Fakty i opinie

Zapytajmy starszych, czy chcą tak żyć

artykuł czytelnika
Najnowszy artukuł na ten temat

Sylwester w Trójmieście bez miejskich imprez pod chmurką

Wirusa SARS-Cov-2 najbardziej powinny obawiać się osoby najstarsze i z obniżoną odpornością. Czy jednak chciałyby spędzić ostatnie lata życia w izolacji, bez kontaktu z rodziną i przyjaciółmi?
Wirusa SARS-Cov-2 najbardziej powinny obawiać się osoby najstarsze i z obniżoną odpornością. Czy jednak chciałyby spędzić ostatnie lata życia w izolacji, bez kontaktu z rodziną i przyjaciółmi?

Jeszcze część z nas nie przywykła do nowej sytuacji. Jeszcze jedynym problemem bywa to, czy oddadzą mi za bilety na koncert, czy odbędzie się komunia córki lub czy da się wysiedzieć z dziećmi kolejne dwa tygodnie. Jeszcze niektórzy opłakują odwołane Euro i zastanawiają się, czy kwietniowy wyjazd przełożyć na maj, czy może jednak na czerwiec - pisze nasza czytelniczka, pani Ewa.



Publikujemy artykuł naszej czytelniczki w takim kształcie, w jakim przysłała go do naszej redakcji. Poglądy przedstawione w artykule mogą bulwersować. Prosimy o zachowanie wyważonego tonu dyskusji.

Koronawirus w Trójmieście - wszystkie informacje


Gdzieś jeszcze słyszę "martwię się o moich rodziców", "najważniejsze jest zdrowie, niech na nic nie patrzą, lepiej zacząć życie od nowa, ale żyć...".

Jakie koszty "powrotu do normalności" był(a)byś gotowy(a) ponieść?

wielki kryzys gospodarczy 19%
wyższą umieralność osób starszych i schorowanych 16%
jedno i drugie może być nieuniknione, ale nie umiał(a)bym poświęcić życia innych 65%
zakończona Łącznie głosów: 1320
Część jednak już zaczyna przebąkiwać o kryzysie, jedni o spowolnieniu, inni wprost o recesji. Zaczynają się spekulacje: ile osób straci pracę, a ile firm upadnie. Czy będzie na spłatę raty kredytu mieszkaniowego? Wiem, mają być wakacje kredytowe, ale co, gdy one miną, a pracy nie będzie? Albo będzie, ale za połowę pensji? Ten problem nie dotknie tylko pracowników zamkniętych knajp, kin czy linii lotniczych...

Ważę w głowie wszystkie te słowa.

Ostatnie lata były dobre dla wielu Polaków. Coraz więcej osób ma samochody i to coraz nowsze. Coraz większe tłumy w knajpach, które wyrosły jak grzyby po deszczu. Weekend w hotelu spa przestał być luksusem dostępnym tylko dla wąskiej grupy wybrańców. Odkryliśmy, że wakacje w Azji mogą być równie dostępne, jak te nad Bałtykiem.

Gdy jedziemy do pracy, pomstujemy na korki, gdy spacerujemy latem po centrach miast, narzekamy na tłumy turystów.

Znajomi przebierali w ofertach pracy. Wysyłali dzieci na kursy językowe i studia za granicę.

Czy to może się skończyć? Pierwsza myśl: nigdy! Zaczęłam sama wierzyć, że dobrze będzie już zawsze. Że świat zmienia się tylko na lepsze, że jesteśmy jego panami i wszystko mamy pod kontrolą.

Pojechałam przedwczoraj (poniedziałek, 23 marca) po owoce na rynek przy Hali Targowej w Gdańsku. Zaparkowałam zaraz obok. Kupiłam kila rzeczy. Byłam jedyną osobą na tej wielkiej przestrzeni. Nigdy nie miałam okazji przeżyć czegoś podobnego. Może to doświadczenie powinno mnie ucieszyć, bo było wyjątkowe, ulotne i nie do powtórzenia. Pewnie opowiem o tym wnukom.

Ale poczułam smutek. I żal.

Co da nam wirus? Na pewno nowe rozdanie. Chciałabym wierzyć, że nie dużo gorsze niż obecne. A może czeka nas taki kryzys, o jakim nawet nie czytaliśmy? Kilka ich już w ostatnim czasie było i dotknęły wiele krajów świata, ale Polskę - w ostatnich 30 latach - oszczędzały.

Czy boję się wirusa? Nie, ale boję się opieki szpitalnej. Na zatłoczonych oddziałach, bez sprzętu i personelu. Czy jestem gotowa umrzeć? Biorę to pod uwagę, tak jak każdy z nas powinien brać.

Nie zamrozimy naszego życia na 1,5 roku, do czasu wynalezienia szczepionki. Ono musi wrócić do szkół, sklepów, klubów i firm. Czy chcemy, by nasze dzieci uczyły się z zadań wysyłanych e-mailem, bez możliwości poznania nowych tematów od nauczycielki, bez kontaktu z innymi dziećmi? Czy chcemy, by wróciły czasy 30-procentowego bezrobocia, a pensje spadły do poziomu sprzed 20 lat?

Seniorzy, jeśli nie zabije ich koronawirus, umrą na raka, zawał serca, udar, niewydolność, od potrącenia na drodze. Na coś umrą. I to w ciągu kilku lat. Zapytajmy ich, czy ostatnie chwile życia wolą spędzić w odosobnieniu, nie widząc dzieci i wnuków, nie zagadując do znajomych na ławeczce w parku, nie spacerując z pieskiem? Czy to jest życie?

Moi dziadkowie obchodzili ostatnio 80 urodziny. Kochają się bardzo, żyć bez siebie nie mogą. Wiele lat temu pomyślałam, że gdy jedno umrze, to drugie odejdzie z rozpaczy. Może lepiej, gdyby wspólnie zginęli w wypadku samochodowym? Ale z powodu zaćmy już nie jeżdżą autem.

Koronawirus daje szansę szybkiej śmierci razem. Wiem już, że w razie czego po prostu nie zadzwonią po ambulans. Powiedzieli mi to wczoraj na wideoczacie.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (348) ponad 50 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Niestety ludzie przyzwyczaili się do życia....a tu człowiek sam sobie zafundował takie zło..Może to czas na refleksję,zastanowienie się nad sobą,rodziną...nad pędem za pieniądzem ,nowymi autami...a tak naprawdę czy potrafimy jeszcze żyć ze sobą,rodziną,sąsiadami,uśmiechać się do siebie i czynić dobro...ehh...dust and wind..Czuway!

    • 79 21

  • Dobrze to już było. W 5 lat oszczędności przejedzone

    czas na zaciskanie pasa przez najbliższych 20 lat

    • 111 30

  • Chuba lepiej takie przemyslenia zostawic dla siebie, niz wysylac do mediow.....

    A to, ze pani ma obawy i sie boi, tzn ze za bardzo przyzwyczaila sie do rzeczy tego swiata. Chyba sporo osob ma ten problem, bo wszedzie tylko daj, daj i wymagamy od innych czegos. A tutaj niespodzianka, bo swiat (natura) troche inaczej funkcjonuje.

    • 128 11

  • Błędne założenie.

    Autorka błędnie zakłada, że ona akurat przeżyje.

    • 170 13

  • Opinia została zablokowana przez moderatora

  • O czym jest ten artykuł?

    • 145 11

  • Jak napisać dużo i o niczym.

    • 117 12

  • I po co takie artykuły? Żeby siedzącego w domu, odizolowanego człowieka dobić?

    • 141 18

  • Jak Chińczycy pochowali się w domach

    Zgasili silniki samochodów...pozamykali fabryki....to oczyściło się powietrze...i po malu wraca wszystko do normy...

    • 99 6

  • Szkoda. Ludzi. Biznesów. Szkoda bo szło to w dobrą stronę. Ogólnie ludziom żyje \żyło się dobrze. Jednak. Pamiętajmy. Wiele osób wyraża się tak jakby ten wirus już był u nas od pół roku. Niektórzy przesadzaja. W zdrowiu przeczekajmy.wtedy podsumujemy.

    • 76 8

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.