Fakty i opinie

stat

Zarzut usiłowania zabójstwa dla pijanego kierowcy, który wjechał na schody

Auto kierowane przez pijanego 40-latka zawisło na schodach.
Auto kierowane przez pijanego 40-latka zawisło na schodach. fot. galeria.trojmiasto.pl

W środę wieczorem na Siedlcach zobacz na mapie Gdańska pijany kierowca wjechał autem na schody. O mało nie rozjechał idących nimi osób - m.in. rodziny z dwójką dzieci. W piątek prokurator przedstawił mu zarzut usiłowania zabójstwa. Grozi za to 12 lat więzienia.



Jak oceniasz decyzję prokuratury, aby przedstawić pijanemu kierowcy zarzut usiłowania zabójstwa?
Jak oceniasz decyzję prokuratury, aby przedstawić pijanemu kierowcy zarzut usiłowania zabójstwa?

bardzo dobrze, powinno się skończyć z pobłażliwością dla pijanych kierowców

79%

mam mieszane odczucia, z jednej strony podoba mi się ta decyzja, ale obawiam się, że ciężko będzie ją obronić przed sądem

13%

żle, moim zdaniem ten człowiek nikogo nie próbował zabić

8%
O sprawie pisaliśmy w czwartek. Teraz prokuratura, która bada sprawę, zdradza więcej szczegółów.

- Kierujący samochodem seat inca wjechał na chodnik prowadzący w kierunku schodów biegnących od ulicy Zakopiańskiej do ulicy Sowińskiego. Manewr ten wykonał pomimo tego, że na chodniku znajdowały się dwie osoby. Następnie wjechał na schody nie zważając, że przy nich znajdowała się kobieta. Kobieta ta sygnalizowała kierowcy, że na jego torze jazdy znajdują się inni piesi. Po wjechaniu na schody pojazd zawisł. Przed maską znalazł się 3 letni chłopiec. Na kolejnych stopniach znajdowały trzy inne osoby. Pomimo to kierowca próbował kontynuować jazdę. Dodawał gazu oraz wykonywał inne niebezpieczne manewry. Następnie wysiadł i próbował zepchnąć pojazd po schodach - mówi Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Pijany kierowca został zatrzymany przez świadków, a na miejsce wezwano policję. Funkcjonariusze przebadali zatrzymanego 40-latka alkomatem - miał 1,82 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

- W oparciu o zebrany w tej sprawie materiał dowodowy, w tym wstępne opinie biegłych z zakresu medycyny sądowej i z zakresu ruchu drogowego, mężczyźnie zarzucono popełnienie przestępstwa usiłowania, w zamiarze ewentualnym, zabójstwa osób, które znajdowały się na jego torze jazdy - mówi Wawryniuk.
40-latek przyznał się do prowadzenia auta po alkoholu, ale nie przyznał się do usiłowania zabójstwa, odmówił też składania wyjaśnień. Prokuratura wystąpiła do sądu o tymczasowe aresztowanie mężczyzny.

Jeżeli sąd zgodzi się z interpretacją prokuratury, to mężczyźnie grozić będzie kara nie mniejsza niż 12 lat więzienia.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (308)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.