Fakty i opinie

Zarzuty za wypadek z ośmiotygodniowym dzieckiem

Policję o ciężko rannym dziecku poinformowali lekarze.
Policję o ciężko rannym dziecku poinformowali lekarze. fot. galeria Trojmiasto.pl

Mimo sądowego zakazu jechał autem z partnerką i swoim ośmiotygodniowym dzieckiem, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w barierkę. Dziecko było niewłaściwie zabezpieczone w nosidełku i doznało licznych obrażeń. Rodzice chcieli zataić wypadek, ale usłyszeli już zarzuty dotyczące narażenia życia i zdrowia niemowlaka.



Wszystko zaczęło się w piątek, gdy policjanci zostali poinformowani przez lekarzy z jednego z gdańskich szpitali, że do placówki trafił ośmiotygodniowy chłopiec w bardzo ciężkim stanie. Lekarz dyżurny podejrzewał, że dziecko zostało pobite.

Kobieta, która przywiozła chłopca do szpitala, powiedziała, że syn wypadł na dywan z nosidełka, nie podała jednak szczegółów. Sprawa była dziwna, tym bardziej że matka dziecka nie została z nim, a po prostu znikła.

- Policjanci o zdarzeniu od razu powiadomili prokuratora, zabezpieczyli dokumentację medyczną i wystąpili o powołanie biegłego. Równolegle inni policjanci ustalali, kim są rodzice pozostawionego w szpitalu chłopca. Jeszcze tego samego dnia zatrzymali 30-latka i jego 25-letnią partnerkę, których doprowadzono do policyjnego aresztu - mówi Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Policjanci zabezpieczyli nosidełko, dokładnie obejrzeli też mieszkanie rodziców niemowlaka. Zaczęły się przesłuchania świadków i samych rodziców. Ci ostatni kilkukrotnie zmieniali wersję wydarzeń. Jak się okazało, celowo ukrywali przed policjantami prawdziwą przyczynę obrażeń dziecka.

Rodzice zataili wypadek



Wszystko zaczęło się układać w całość, gdy policjanci znaleźli rozbite auto należące do 30-latka. Wtedy też udało się w końcu zrekonstruować przebieg wydarzeń.

- Śledczy ustalili, że rodzina jechała samochodem. Na wysokości wiaduktu PKP przy ul. Klinicznej ojciec stracił panowanie nad kierownicą. Auto uderzyło w barierki. Dziecko doznało licznych obrażeń głowy, bo było w niewłaściwie zabezpieczonym nosidełku. Rodzice nie wezwali jednak pogotowia, tylko uciekli z miejsca wypadku. Gdy stan dziecka pogarszał się, matka poszła z nim do szpitala. Policjanci zabezpieczyli nagrania z kamer monitoringu oraz inne dowody, które pozwoliły prokuratorowi na przedstawienie rodzicom chłopca zarzutów - mówi Kamińska.
Dlaczego rodzice ukrywali wypadek? Odpowiedź jest prosta: 30-latek wsiadł za kierownicę mimo obowiązującego go sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.

30-letni mężczyzna usłyszał cztery zarzuty: nieumyślnego spowodowania wypadku i nieumyślnego spowodowania obrażeń ciała u dziecka, zagrażających jego życiu. Odpowie też za narażenie chłopca na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia, nieudzielenie mu pomocy po wypadku oraz prowadzenie samochodu mimo sądowego zakazu.

25-letnia matka chłopca odpowie za narażenie syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia oraz nieudzielenie mu pomocy po wypadku.

Opinie (84) ponad 20 zablokowanych

  • Jak widać patologia rodzi patologie (9)

    Jacy rodzice takie dzieci

    • 157 31

    • Oby młody przetrwał to szambo i jak najszybciej uciekł od patologii (2)

      w dorosłe, samodzielne życie

      • 37 1

      • No tak. Musi wytrwać jeszcze 17 lat

        • 13 0

      • A ja tam życzę mu pięknego dzieciństwa.

        • 4 1

    • a co dziecko winne?

      • 24 1

    • patusy 500+

      • 26 2

    • Też jestem

      Za eutanazja

      • 4 2

    • Zawodowa patologia.

      • 17 1

    • Dlatego eugenika ma sens

      Takie patusy nie powinny się rozmnażać

      • 11 2

    • Z d*py stwierdzenie...

      • 4 0

  • (2)

    Jak rodzicom i chłopcu udało się dostać do szpitala jeżeli nie był to Covid tylko wypadek komunikacyjny?

    • 62 36

    • Wypełnili ankiete, że zgłaszają się z powodu covid

      • 10 10

    • Jeszcze dojdą zarzuty z łapówkarstwo

      • 2 5

  • (5)

    Nieładnie,ode mnie czerwona kartka.Ktoś wie może jaka jest różnica między partnerką a konkubiną?Bo celebryci mają partnerki a szary Kowalski to już konkubinę...zaiste dziwne)Podobnie teraz singielki a zawsze mówiło się stare panny albo kawalerowie...

    • 102 7

    • Żeby być singielką trzeba bywać na mieście w burgerowniach z dębowymi blatami i białymi kaflami być fit jarmuż podwójne latte i na insta. A najlepiej być zarazem blogerką i influenserką :D
      Kowalski tłukł konkubinę po pijaku
      Celebryta pokłócił się z partnerką podczas kolacji ze świecami.
      Jakże różny przekaz tego samego zdarzenia :D

      • 35 2

    • Już tłumaczę. Korpo-fretki spopularyzowały frazes "parner/partnerka", Chodziło o to, że "konkubent/konkubina" nie są trenedy nowoczesne insta vege, wiec są fee.

      • 23 4

    • Tak samo jak nie ma już domów handlowych tylko galerie (1)

      Czasy się zmieniają, nazewnictwo też

      • 16 2

      • Prawidłowo:
        Było: dom towarowy czyli taka stara dobra grypa
        Jest: galeria handlowa czyli taka stara dobra grypa w nowym covidowym opakowaniu :D

        Pjona ziomeczku :) zdrówka

        • 11 4

    • Co ty możesz o tym wiedzieć?

      Twoja ręka się nie liczy jako partnerka.

      • 1 0

  • pokolenie róbta co chceta, ich przepisy nie obowiązują. (2)

    • 48 28

    • nie,

      pokolenie patusów co z godnością zapomogi biorą

      • 24 3

    • Raczej pokolenie patriotów wyklętych

      • 9 3

  • Za takie rzeczy powinna być pajda 1-2 lata więzienia bez zawiasów (1)

    • 56 2

    • chyba bez myślnika....

      • 3 0

  • brawo dla dociekliwości policjantów i lekarzy!

    • 103 1

  • czy to oznacza, że nie dbają o swoje dzieci? to młodzi ludzie, kturz znas nie popełnia błedów (10)

    dajmy szansę tej młodej rodzinie

    • 11 115

    • Jeśli nie przewozisz bezpiecznie dziecka samochodem, to owszem, nie dbasz o nie.

      • 24 1

    • "Kturz" (3)

      Dwa błędy w jednym wyrazie. O losie... I taki analfabeta zabiera głos na forum! Do szkoły gamoniu a nie do komentowania!

      • 17 1

      • A ja polecam jedząc przecinki, zostawić jeden czy dwa do użycia w zdaniu ;)

        • 3 1

      • pisze się którz? sens się liczy

        • 0 6

      • ale łyknął haczyk

        • 0 0

    • Jeżeli chodzi o błędy,

      to jesteś absolutnym mistrzem świata i okolic. I jeszcze raz, po twojemu - Jerzeli hodzi o błendy, to jezdeś abzolutnym miszczem śfiata i okolyc.

      • 6 0

    • Aż oczy bolą.

      • 5 0

    • Jeśli "znikasz" ze szpitala, to owzem, nie dbasz o nie.

      • 8 0

    • Najbardziej wybaczam błędy ortograficzne. Innych nie.

      • 4 1

    • Powaznie? Ci nieodpowiedzialni mlodzi powinni odpowiedziec za swoje czyny!!

      • 3 0

  • (5)

    Ten wiadukt nie wybacza zbyt dużego przekroczenia prędkości, zwłaszcza przy zjeździe od centrum w stronę Wrzeszcza/Brzeźna.

    • 24 1

    • Zero refleksji. Widać, że odbieranie prawa jazdy nie wpływa na styl prowadzenia kierowców (3)

      Samochód na czas odebrania prawa jazdy powinien lądować na policyjnym parkingu. Jak inaczej wyegzekwować, że pacjent znów nie wsiądzie za kierownicę?

      • 10 0

      • Znośny samochód masz za jedną średnią krajową. (2)

        Nie tędy droga. To kierowcę trzeba zamknąć, nie samochód.

        • 8 0

        • Za 1 średnią to szrot (1)

          Przyzwoity zaczyna się od 3 średnich

          • 2 1

          • Dla kogo szrot,.dla tego szrot - dla wielu 316i lpg-power to luksus i sport.

            • 4 0

    • Coś mnie się wydaje, że kolo również po "małym piwku" był.

      • 0 0

  • widziałem jak to auto wyciągała laweta
    złom na kołach

    • 27 2

  • a wystarczyło powiedzieć policji, że to matka prowadziła. (3)

    bez problemu mogliby wezwać karetę i nie było by sprawy. patola to stan umysłu.

    • 29 15

    • Patosocialka nie miała prawka nigdy w życiu....

      Ile nauki byłoby do egzaminu....

      • 22 0

    • pewnie prawka nie ma

      j.w.

      • 15 0

    • Pewnie natrąbieni byli. Tym bardziej, że matka uciekła ze szpitala.

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.