Fakty i opinie

stat

Zaśnieżone znaki na drogach. Kierowcy muszą wtedy bardziej uważać

Śnieg przykrył nie tylko drogi i chodniki, ale i znaki drogowe - zarówno poziome, jak i pionowe. Policjantowi trudno w takich warunkach wymierzyć mandat, ale nie oznacza to, że mamy drogową anarchię. Na co jeszcze zwrócić uwagę zimą jadąc autem?



Zima w Trójmieście w natarciu. Za oknem pada śnieg, a temperatura powietrza oscyluje wokół zera stopni Celsjusza. W dodatku możemy spotkać się z silnymi podmuchami wiatru. Na drogach jest ślisko a obawy kierowców o mandat wzmagają ponadto liczne zaśnieżone znaki drogowe.

Często nie wiadomo, czy mijany właśnie znak to zakaz wjazdu, czy zakaz jazdy z prędkością powyżej 50 km/h. Co gorsza kierujący pojazdami mogą mieć problem z odczytaniem, gdzie dokładnie znajduje się przejście dla pieszych.

Czy za niedostosowanie się do ośnieżonego znaku drogowego grozi nam mandat? - Z przepisów jasno wynika, że nie możemy w tej sytuacji ukarać kierującego - przyznaje sierż. Tomasz Latusek z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Trzeba jednak pamiętać, że opady śniegu nie oznaczają stanu anarchii na drodze. Niejasna informacja drogowa - ośnieżone znaki - powinna spotęgować czujność kierowców, a nie być dla nich okazją do szarżowania na drodze. Tym bardziej, że drogi są pokryte błotem pośniegowym lub nawet lodem, co utrudnia prowadzenie pojazdu.

Czy zimą policjanci częściej powinni "przymykać oko" na wykroczenia kierowców?

tak, są przecież trudne warunki, o wykroczenie łatwiej 25%
tak, ale powinni reagować tylko na poważne błędy 51%
nie, nie ma znaczenia, wykroczenie to wykroczenie 24%
zakończona Łącznie głosów: 1126
- Łatwo pomylić chociażby znaki: "droga z pierwszeństwem" i "koniec drogi z pierwszeństwem" (czyli D1 i D2). W tej sytuacji dopuszczamy nawet zatrzymanie pojazdu przed skrzyżowaniem i upewnienie się jak na nim odbywa się ruch - dodaje sierż. Tomasz Latusek.

Jeśli już dostrzegliśmy znak, bardziej przypominający śnieżnego bałwana, warto o nim powiadomić zarządcę drogi. W Gdańsku telefonujemy z prośbą o interwencję do Dyżurnego Inżyniera Miasta w Zarządzie Dróg i Zieleni pod numerem telefonu: 58 52 44 500 (całodobowy). W Gdyni i Sopocie taką informację możemy złożyć do zarządcy za pośrednictwem policji bądź straży miejskiej.

Warto przed każdą podróżą zerknąć, czy przypadkiem tablice rejestracyjne przy naszym samochodzie nie są zabrudzone. Możemy być pewni mandatu. Natomiast jeśli tablice zostaną zasłonięte w wyniku zawiei nad drogą, czyli nieumyślnie, policja zwróci nam tylko uwagę i poprosi o ich oczyszczenie.

Kierowcy powinni też usuwać śnieg z całego pojazdu, szczególnie śnieżnej czapy z dachu. Jazda autem pod pokrywą śnieżną potęgują sytuacje niebezpieczne. Usuwanie śniegu z auta pod wpływem prędkości na drodze publicznej grozi nawet 500-złotowym mandatem.

Opinie (127) 5 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.