Fakty i opinie

stat

Wpadł podejrzany o napaść seksualną

Zatrzymanie mężczyzny oskarżonego o napaść seksualną.


Miał atakować w ustronnych miejscach młode kobiety i molestować je. M.in. dzięki informacjom od naszych czytelników udało się zatrzymać 28-letniego mężczyznę. Usłyszał już zarzuty dotyczące dwóch napaści, nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że napadniętych dziewczyn mogło być jednak więcej.



Znasz jakieś sposoby samoobrony?

tak, wiem, jak się bronić 27%
tak, chociaż bardziej w teorii niż w praktyce 33%
nie, nie znam 40%
zakończona Łącznie głosów: 1236
Przypomnijmy, tydzień temu opublikowaliśmy portret pamięciowy przestępcy. Wówczas policja nie chciała zdradzać żadnych szczegółów sprawy. W międzyczasie dowiedzieliśmy się jednak, że poszukiwano go w związku z kilkoma napaściami na młode kobiety, do których doszło w ostatnich tygodniach.

Przestępca miał atakować w ustronnych miejscach, na przykład gdy zostawał z ofiarą sam na klatce bloku, po czym agresywnie molestować młode kobiety.

W związku z tym, że ataków było kilka, policjanci i prokuratorzy zdecydowali się ujawnić portret pamięciowy mężczyzny oraz zapis monitoringu, na którym widać jego sylwetkę. Okazało się to kluczowe, bo udało się ustalić jego dane.

- Policjanci zdobyli informację o tym, że za napaść na kobiety może być odpowiedzialny mieszkaniec województwa kujawsko-pomorskiego. 28-latek z mediów dowiedział się, że jest poszukiwany, zmienił swój wygląd i ukrył się na terenie ogródków działkowych na terenie gminy Osielsko. Policjanci znaleźli go, zatrzymali i przewieźli do Gdańska, osadzając w policyjnym areszcie - mówi Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Na razie prokurator postawił 28-latkowi dwa zarzuty, bardzo możliwe, że usłyszy ich ostatecznie więcej. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, 28-latek łączony jest przynajmniej z dwoma kolejnymi napaściami na młode kobiety.

Opinie (106) 9 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.