Fakty i opinie

stat

Zatrzymano sutenerów prowadzących 'domówki'

Rozbito grupę sutenerów. Moment wejścia antyterrorystów do mieszkań.


Antyterroryści weszli równocześnie do kilku mieszkań na Pomorzu. Zatrzymali w nich pięciu sutenerów organizujących niewielkie agencje towarzyskie - tzw. "domówki" - w Trójmieście. Pracującym w nich kobietom zabierali połowę zarobków.



Czy korzystałe(a)ś kiedyś z usług prostytutki?

tak, robię to regularnie

16%

tak, kilka razy

11%

tak, jeden raz i więcej tego nie powtórzę

3%

nie, choć chciał(a)bym spróbować

10%

nie, nie mam takiej potrzeby

60%
Nad sprawą gangu sutenerów policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku pracowali od kilku miesięcy. Przez ten czas gromadzili obciążające ich materiały. Grupa zajmowała się prowadzeniem niewielkich agencji towarzyskich w blokach, tzw. "domówek".

Policjanci ustalili, że każdy z obserwowanych miał swoją rolę. Ktoś wyszukiwał mieszkania, w których przyjmowały prostytutki, ktoś dowoził im klientów i wprowadzał ogłoszenia na portale internetowe, a ktoś inny odbierał telefony i umawiał kobiety z klientami.

- Od świadczących usługi kobiet sprawcy przyjmowali połowę ich zarobku. Szacujemy, że w ten sposób mogło zostać wykorzystanych kilkanaście kobiet - relacjonuje policjant zaangażowany w sprawę.
Gdy przyszedł czas na zatrzymanie, policjanci poprosili o pomoc antyterrorystów. Powód: sutenerzy mogli posiadać broń.

Siedem osób z zarzutami



Antyterroryści, kryminalni i dochodzeniowcy jednocześnie weszli do kilku mieszkań na terenie województwa pomorskiego. Zatrzymali w nich pięć osób - czterech mężczyzn i kobietę w wieku od 27 do 55 lat. Wszyscy są podejrzani o czerpanie korzyści majątkowych z prostytucji.

W mieszkaniach znaleźli ponad sto telefonów komórkowych, które wykorzystywane były do kontaktów z klientami, dwa egzemplarze broni gazowej oraz kilkanaście tysięcy złotych w gotówce. W jednym z mieszkań znajdowały się również narkotyki.

Zatrzymane osoby zostały doprowadzone do prokuratury, gdzie usłyszały zarzuty czerpania korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji lub ułatwiania prostytucji. Łącznie zarzuty usłyszało siedem osób. 

Prokurator zawnioskował do sądu o areszt dla jednego z zatrzymanych, 40-letniego mężczyzny. Sąd zgodził się i mężczyzna trafił za kraty na trzy miesiące. Wobec pozostałych osób zastosowany został dozór policji.

Czerpanie korzyści majątkowej z cudzego nierządu to przestępstwo zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności. Jeżeli sprawca z przestępstwa uczynił sobie stałe źródło dochodu kara ta może zostać zwiększona o połowę. 

Sprawa jest rozwojowa, możliwe są kolejne zatrzymania.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (245)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.