Fakty i opinie

stat

Zawalił się strop bunkra na Oksywiu


Zawalił się bunkier przy ul. Śmidowicza zobacz na mapie Gdyni na Oksywiu. Strażacy przeszukiwali przez kilka godzin gruzowisko wraz z psami tropiącymi. Nie znaleźli rannych ani ofiar.



Aktualizacja, godz. 14.48

Na terenie, gdzie stoi zniszczony obiekt, ma za kilka tygodni rozpocząć się wznoszenie budynków mieszkalnych.

- W 2010 roku kontaktowaliśmy się z Rejonowym Zarządem Infrastruktury w Gdyni w tej sprawie, uczulając urzędników, aby zadbali o zabezpieczenie budynków. Otrzymywaliśmy zgłoszenia od mieszkańców, reagując na nie i czekając jednocześnie na rozpoczęcie zapowiadanej w tym miejscu inwestycji. Trzeba pamiętać, że to teraz teren prywatny i mamy ograniczone możliwości działania. - wyjaśnia kom. Michał Rusak, rzecznik prasowy KMP w Gdyni.

Aktualizacja, godz. 13:45.

Akcja poszukiwawczo-ratownicza została zakończona. Strażacy nie znaleźli żadnej poszkodowanej osoby. Tymczasem jeden z czytelników, który skontaktował się z nami w związku z zawalonym bunkrem, zastrzega, że o regularnym procederze kradzieży metalowych belek był wielokrotnie powiadamiany miejscowy komisariat policji.

***


Informację o zawaleniu gdyńscy strażacy otrzymali przed godz. 10. Na miejscu wciąż pracują cztery zastępy straży pożarnej, w tym jednostka Komendy Portu Wojennego.

- Grupa poszukiwawczo-ratownicza z Gdańska szuka na miejscu poszkodowanych. Na razie nikogo nie znaleziono. W akcji biorą udział psy tropiące - mówi Łukasz Płusa, rzecznik prasowy Komendy Straży Pożarnej w Gdyni.

Bunkier miał 8 metrów wysokości oraz 25 metrów średnicy. Teren, na którym stał obiekt jest prywatny, niegdyś był użytkowany przez wojsko. To część bazy paliwowej po Kriegsmarine.

Od lat był rozkradany przez złomiarzy, podobnie jak sąsiadujący z nim magazyn, który zawalił się w listopadzie 2011 roku. Według strażaków przyczyną zdarzenia było, podobnie jak w pierwszym przypadku, usunięcie większości metalowych belek podtrzymujących konstrukcję. Dodatkowo została ona naruszona przez rosnące na stropie drzewa.

O wpisanie tego terenu do rejestru zabytków i jego większą ochronę apelowało Stowarzyszenie Miłośników Podziemnych Zabytków Trójmiasta "Gertruda".

Na Oksywiu jest wiele pozostałości po bunkrach i schronach. Nasza reporterka odwiedziła jeden z nich. Uwaga: to nie jest ten bunkier, który się właśnie zawalił.

Opinie (88) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.