Fakty i opinie

stat

Zbiera hipopotamy użytkowe


Gąbka do mycia, termofor, wieszak i kilkaset innych przedmiotów. A wszystko w kształcie, bądź z wizerunkiem hipopotama. W kolejnym odcinku cyklu Pasjonaci prezentujemy nietypową kolekcję Stanisława Wilkańca, wicedyrektora gdańskiego zoo.



Czy widziałe(a)ś kiedykolwiek hipopotama?

tak, i to w naturalnym środowisku 6%
tak, w ogrodzie zoologicznym 90%
tak, w innym miejscu 0%
nie widziałe(a)m 4%
zakończona Łącznie głosów: 269
Towarzystwo jest międzynarodowe, bo hipopotam-mydełko przyleciał z Tunezji, hipopotam-gumka z Egiptu, a hipopotamy-skarpety z Turcji. A to dopiero początek długiej listy, bo stado liczy kilkaset osobników. Mieszkają w pokoju na terenie budynku dyrekcji gdańskiego zoo.

Przynoszą je tu pracownicy ogrodu zoologicznego. Stanisław dostaje je też od rodziny i znajomych, a czasami od dzieci ze szkolnych wycieczek. Najstarszy z członków kolekcjonerskiego stada ma co najmniej 20 lat i jest w kształcie korka do umywalki.

- Otrzymałem go od kuzynki, która dowiedziała się o mojej miłości do hipopotamów - wspomina Stanisław Wilkaniec, wicedyrektor Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Gdańsku.
Biurowe, łazienkowe i dla dzieci

Pierwszy eksponat otrzymał prawie ćwierć wieku temu, a dokładnie po tym, jak zaprzyjaźnił się z samicą hipopotama nilowego o imieniu Kiwi. Do gdańskiego zoo przyjechała z Płocka i zamieszkała w pawilonie, obok którego mieściła się dawna siedziba dyrekcji. Stanisław codziennie mijał więc pawilon wraz wybiegiem i często zaglądał sprawdzić, jak miewają się hipopotamy.

- Zwierzęta pozytywnie reagowały na mnie, na moje zawołania. Zostało to zauważone przez różne osoby, po czym dostałem pierwszego hipopotama, a potem ruszyło niczym lawina.
Kolekcja rosła z roku na rok. Jej najważniejszą częścią są hipopotamy użytkowe, czyli - jak wyjaśnia Stanisław - przedmioty, z których można korzystać na co dzień. I tak hipopotamy biurowe reprezentuje między innymi zszywacz, gumka i pendrive, a do hipopotamów łazienkowych należą choćby wieszak, gąbka czy mydelniczka.

- A z tych dla dzieci jest na przykład butelka, tacka, termofor i odblaski. Oczywiście w kształcie hipopotama. Dzieci, pamiętajcie, aby używać takich odblasków. Niekoniecznie w kształcie hipopotama, ale używajcie - apeluje przy okazji wicedyrektor zoo.
Dziadek-pasjonat i młodsze pokolenia

W niedalekiej przyszłości pasjonat ma zamiar przejść na emeryturę. O swoją kolekcję jest jednak spokojny, bo znalazł osoby, które mają się nią zaopiekować.

- Postaram się przekazać ją wnukom. Już zaszczepiłem w nich zainteresowanie zwierzętami, więc na pewno będą kontynuować moją pasję - zapowiada Stanisław.
Jednak do tego czasu kolekcja pewnie powiększy się o co najmniej kilka hipopotamów.

- Niektórzy przynoszą je po cichu. Stawiają na półkę, nic nie mówią i czekają, czy zauważę nowy eksponat pośród wielu innych. A ja zauważam. Udaje mi się - przekonuje pasjonat.

Zobacz też kolekcję miniatur wozów strażackich Grzegorza z Gdańska

Opinie (51) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.