Zima pokazuje, że sprzątanie po psach to fikcja

Piotr
19 stycznia 2026, godz. 20:00
Opinie (459)
  • Oto efekt 5-minutowego spaceru naszego czytelnika wokół bloku.
  • Oto efekt 5-minutowego spaceru naszego czytelnika wokół bloku.
  • Oto efekt 5-minutowego spaceru naszego czytelnika wokół bloku.
  • Oto efekt 5-minutowego spaceru naszego czytelnika wokół bloku.
  • Oto efekt 5-minutowego spaceru naszego czytelnika wokół bloku.
  • Oto efekt 5-minutowego spaceru naszego czytelnika wokół bloku.
  • Oto efekt 5-minutowego spaceru naszego czytelnika wokół bloku.

- Utrzymujący się od kilkunastu dni śnieg pokazuje, jaką fikcją są zapewnienia posiadaczy psów o tym, że po nich sprzątają. W ciągu pięciu minut spaceru przy bloku naliczyłem kilka "pozostałości" po czworonogach - pisze pan Piotr.



Czy zgadzasz się z opinią czytelnika na temat sprzątania po psach?

Oto jego przemyślenia:

Nie jestem antypsiarzem. Mam czworonoga, którego wyprowadzam codziennie na spacer. Noszę ze sobą worki i sprzątam psie kupy, choć nie są z racji wielkości pieska duże. I gdy nie było śniegu, wydawało mi się, że nie jest tak źle z motywacją innych właścicieli psów do sprzątania po zwierzętach.

Pomyliłem się. W trawie, zwłaszcza jesienno-zimowej, psich odchodów nie widać. Zupełnie inna perspektywa pojawiła się teraz. Dopiero utrzymujący się od kilkunastu dni śnieg pokazuje, jaką fikcją są zapewnienia posiadaczy psów o tym, że po nich sprzątają.


Śnieg odsłonił prawdę o właścicielach psów



W ciągu pięciu minut spaceru naliczyłem kilka "pozostałości" po czworonogach. I nie było to w lesie, gdzie trudno o to, by w pełni posprzątać po swoich psach i jeszcze mieć gdzie te odchody wyrzucić. Było to przy bloku, na osiedlu, na trasie, gdzie właściciele spacerują z psami i widać ich tam codziennie.

Ktoś powie, że na białym śniegu odchody przynajmniej widać, więc nikt w nie nie wdepnie. Tylko że śnieg kiedyś zniknie, bo stopnieje, a odchody zostaną, a na pewno pojawią się nowe.

Moja wiara w to, że coś się przez lata zmieniło, jeśli chodzi o zachowanie ludzi posiadających psy, umarła. Wydawało mi się, że jest lepiej, że ludzie sprzątają, schylają się z woreczkami. Niby tak pokazują różnego rodzaju badania odczuć mieszkańców. Ale pewnie było tak, że szukałem udowodnienia swojej tezy, zwracając uwagę tylko na tych sprzątających.


Daleko od wspólnej odpowiedzialności



Zimowy obraz pokazuje, że wciąż daleko nam do osiągnięcia poziomu, w którym będziemy mogli o sobie mówić, że dbamy o wspólną przestrzeń. Niestety nie wiem, co musiałoby się stać, żebyśmy nawet w tak prostej rzeczy byli po prostu solidni i nie zostawiali podobnych min pochodzących z naszych psów.

Może potrzeba kolejnej akcji informacyjnej w tym temacie, a może więcej śmietników na ulicach. Pojemniki z torebkami już były i akcja pozostała miłym propagandowym wspomnieniem. Liczę, że w tym roku problem zostanie potraktowany na serio, bo psów przybywa, ale kultury - jak się okazuje - już nie za bardzo.

Raport: Kapsko

22:53 30 STYCZNIA
Witam. Mam pytanie do naszych kochanych właścicieli swoich pupilków i bąbelków. Czy jest możliwość,abyście państwo zaczęli sprzątać kapsko ze śniegu?
Witam. Mam pytanie do naszych kochanych właścicieli swoich pupilków i bąbelków. Czy jest możliwość,abyście państwo zaczęli sprzątać kapsko ze śniegu?
Piotr

Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie. A my z radością nagrodzimy najciekawsze teksty biletami do kina lub na inne imprezy odbywające się w Trójmieście.

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (459)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane