Fakty i opinie

stat

Złodziej samochodów wskoczył do bagna

Najnowszy artukuł na ten temat

Prokuratura zbadała sprawę "Lubo". Były uchybienia

Zabłoconego mężczyznę przewieziono na komisariat


Po pościgu i kilkugodzinnych poszukiwaniach zatrzymano w lesie złodzieja samochodów. Przez policjantami schował się... wchodząc do bagna. Mężczyzna - zdaniem policji - w ciągu kilku ostatnich tygodni miał ukraść kilkanaście aut.



37-latka wyciągnięto z bagna i przewieziono na komisariat, gdzie usłyszał pierwsze zarzuty.
37-latka wyciągnięto z bagna i przewieziono na komisariat, gdzie usłyszał pierwsze zarzuty. fot. KMP w Gdańsku
Wszystko działo się w nocy z wtorku na środę. Policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości samochodowej patrolowali akurat w nieoznakowanym radiowozie teren przy granicy Gdańska i Kowali. Byli tam, gdyż wcześniej doszło w tym rejonie do kilku kradzieży samochodów z hal garażowych.

Policyjna blokada przed A1

W pewnym momencie zobaczyli jadące w ich kierunku BMW 5 - za jego kierownicą siedział mężczyzna łudząco przypominający znanego im złodzieja samochodów, na którego polowali od kilku miesięcy. Policjanci zawrócili więc, pojechali za autem podejrzanego. Chcieli skontrolować samochód, więc wystawili na dach policyjnego koguta. W tym momencie jadące przed nimi BMW, zamiast zwolnić, przyśpieszyło i zaczęło uciekać.

Policjanci ruszyli w pościg, zarazem poinformowali o sprawie wszystkie patrole w okolicy. BMW pędziło z dużą prędkością w kierunku autostrady A1. Tam też przygotowano policyjną blokadę. Widząc, co się święci, kierowca BMW w pewnym momencie zatrzymał się, wyskoczył z auta i pobiegł w stronę znajdującego się przy drodze lasu.

W bagnie po szyję

Poszukiwania mężczyzny trwały przez kilka godzin. Ściągnięto nawet psa tropiącego, który w końcu podjął trop. Zwierze zatrzymało się przy gęstych krzakach. Policjanci zauważyli, że tuż za nimi zaczyna się bagno. Po chwili zauważyli też zbiega, który zanurzył się w błocie niemal po szyję.

- 37-letni mieszkaniec Gdańska został zatrzymany. Policjanci ustalili, że samochód, którym uciekał tej samej nocy został skradziony z hali garażowej w Pruszczu Gdańskim. Zanim właściciel złożył zawiadomienie o kradzieży, policjanci odzyskali już jego auto - mówi Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Na początek mężczyzna usłyszy zarzut kradzieży z włamaniem dotyczący BMW, w którym uciekał przed policją. W czwartek prawdopodobnie przedstawione zostaną mu kolejne zarzuty.

Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, 37-latek to Bartosz L. ps. "Lubo". Z ustaleń kryminalnych wynika, że w ciągu ostatnich tygodni ukradł on co najmniej kilkanaście samochodów na terenie Gdańska i okolic. Policjanci zaznaczają jednak, że sprawa jest rozwojowa, więc mężczyzna może mieć na koncie znacznie więcej przestępstw. Póki co, grozi mu do 10 lat za kratkami.

Opinie (281) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.