Fakty i opinie

Zmagania na wysokości, czyli zawody alpinistów przemysłowych

Zobacz efektowne zmagania techników linowych

Brzęk karabinków i bloczków, świst lin i ogromna dawka adrenaliny. W hali byłych Zakładów Naprawczych Taborów Kolejowego przy ul. Siennickiej 25 zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku odbywają się Mistrzostwa Polski Techników Dostępu Linowego OTDL CUP 2016. W dwudniowych zawodach bierze udział 13 trzyosobowych drużyn z całej Polski oraz jedna z Niemiec. Dziś drugi i ostatni dzień zmagań, które są pierwszą tego typu imprezą w naszym kraju.



Posiadasz lęk wysokości?

oczywiście, odczuwam go nawet na niewielkiej wysokości 18%
tak, ale odczuwam go tylko tam, gdzie jest naprawdę wysoko 33%
już nie, walczyłem z nim i udało mi się go przezwyciężyć 12%
nie, nigdy nie miałem problemu z przebywaniem na dowolnej wysokości 37%
zakończona Łącznie głosów: 268
Rozwieszają banery na wiaduktach i budynkach, czyszczą elewacje wieżowców czy wykonują prace konserwacyjne na dźwigach i suwnicach. Każde ich zadanie znajduje się od kilku do nawet kilkuset metrów nad ziemią. To technicy dostępu linowego, potocznie nazywani alpinistami przemysłowymi.

Brak lęku wysokości to nie wszystko, aby należycie wykonywać ten zawód. Bezpieczne wspinanie się na przeróżne obiekty wymaga opanowania wielu oraz znajomości nierzadko skomplikowanych technik. Gdańskie stowarzyszenie OTDL (Organizacja Techników Dostępu Linowego) postanowiło zorganizować zawody, podczas których pracujący na wysokości będą mogli sprawdzić swoje umiejętności i rywalizować w gronie najlepszych fachowców.

Owocem tego pomysłu jest turniej OTDL Cup 2016, który w sobotę i niedzielę odbywa się przy ul. Siennickiej 25 zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku, w Centrum Technik Wysokościowych "Rojam". Jego siedziba mieści się w jednej z byłych hal Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego. Jak zapewniają organizatorzy, to pierwsze tego typu zawody w całej Polsce.

- To impreza, której zasadniczym celem jest sprawdzenie kwalifikacji ludzi, którzy na co dzień pracują na wysokościach. Zebraliśmy się tutaj również po to, aby dobrze się bawić i zintegrować. Uczestnicy wymieniają doświadczenia, dzielą się swoimi radami, a po zakończeniu zmagań siadają razem przy piwie i odpoczywają - mówi Krzysztof Major, organizator zawodów.
Wyzwanie gdańskiego stowarzyszenia podjęło 13 trzyosobowych drużyn z całej Polski, m.in. z Elbląga, Wrocławia, Warszawy czy Łodzi, oraz jedna ekipa ze stolicy Niemiec. W postindustrialnej przestrzeni hali oraz na usytuowanych na świeżym powietrzu dwóch stalowych wieżach czekają na nie cztery konkurencje.

- Trzy z nich to konkurencje indywidualne, które mają formułę torów przeszkód. Te konkurencje łączą techniki dostępu, czyli jak dostać się do miejsca pracy, z technikami wykonania konkretnego zadania, np. rozwieszenia banera czy przymocowania tablic. Czwarta konkurencja ma zaś charakter zespołowy, a jej dodatkowym celem jest sprawdzenie umiejętności współpracy. Drużyna ma za zadanie zbudować przymocowany do ściany rurociąg i przepuścić przez niego plastikowe piłeczki, które należy przetransportować na górę w niewielkiej beczce - objaśnia Major.
Choć pierwsza w historii edycja zawodów jeszcze nie dobiegła końca, organizatorzy już teraz planują przekształcić je w cykliczną, coroczną imprezę. Jeśli macie ochotę na własne oczy zobaczyć zmagania uzbrojonych w liny zawodników, warto się pośpieszyć. Niedzielna część OTDL Cup 2016 rozpoczęło się punktualnie o godz. 9:00 i potrwa do godz. 17:00. Wstęp na imprezę jest całkowicie darmowy.

Opinie (38) 5 zablokowanych

  • (3)

    Szacun,podziwiam za odwagę.

    • 36 0

    • szacun za pisanie komentarzy w niedsi

      • 0 0

    • przestan sie podemnie podszywac małolacie

      • 0 0

    • to już wiem dlaczego mój balkon jeszcze nie wymalowany

      • 0 0

  • L3 (1)

    Żałuję że mnie nie ma

    • 9 1

    • Jak mi urwą od internetu to nie wiem co zrobię ! Żadne cztery certyfikaty nie pomogą ,biada urywaczowi.

      • 1 1

  • Harc-Ekipa

    W zawodach bierze też udział ekipa przedstawicieli Harcerskiego Klubu Działań Wysokościowych z Hufca Gdańsk-Portowa :) trzymamy kciuki Chłopaki!

    • 17 1

  • ..warto się pospieszyć (3)

    Szczególnie dotyczy to tzw. dziennikarzy portalu trojmiasto.pl którzy namiętnie relacjonują to co już się zdarzyło, ew. (jak w tym przypadku) to co trwa i niebawem dobiegnie końca.

    • 26 2

    • Jak chcesz mieć informacje o swoim "iwencie"

      przed faktem, musisz sam napisać notatkę albo artykuł i wysłać do prasy. Wtedy jest szansa, że jakiś dziennikarz się pod nim podpisze i pójdzie pięć zdań do publikacji.
      Tak to wygląda od wielu lat, w całej prasie - drukowanej i internetowej. Przerabiałem to wielokrotnie.

      • 2 3

    • To tak jak z rozdawaniem oświetlenia do rowerów przez zespół trójmiasto.pl

      w akcji bądź widoczny na drodze. Jak to ogłosili to już nie było lampek do rozdania.

      • 5 0

    • Relacje przed imprezą?

      Ooo tak, te uwielbiam najbardziej. Najlepiej w takiej relacji opisać jak fajnie będzie i dodatkowo wstawić filmiki i zdjęcia...

      • 0 2

  • a dlaczego nie nadano imienia /wezwania tym zawodom

    wszak coniekturzy z dawnej spuldzielni wysokosciowej byliby znakomitymio patronami takiej imprezy. a nie jakiś tam tunel który nie dość że pod ziemią to jeszcze pod wodą

    • 5 4

  • Ankieta - czy posiadasz lęk wysokości (1)

    Tak, jestem jego właścicielem od jakiegoś czasu. Nabyłem na kredyt na preferencyjnych warunkach.

    Jeszcze nie, ale marzę o posiadaniu go.

    • 25 3

    • A ja obecnie posiadam ranę szarpaną na dłoni.

      O mały włos nie zostałbym posiadaczem złamanej ręki.

      • 0 0

  • (1)

    Karabińczyk to do kluczy albo na jachcie, a przy wspinaczce i wysokościówce to karabinek raczej......

    • 10 2

    • Karabinek to na wojnie

      handlowa nazwa tego urządzenia - zatrzaśnik metalowy :-P

      • 6 0

  • z calego serca żałuję ze mnie tam nie ma (1)

    Fantastyczna praca, fantastyczni ludzie i wielki żal że brak możliwości bym mógł chociażby tam być i podziwiać. Pozdrawiam was serdecznie i trzymam kciuki.

    • 3 0

    • Weź Strachu przestań jo ...

      • 0 0

  • OTDL to sposób na zgarnięcie niemałych pieniędzy z rynku (7)

    i namieszanie młodym adeptom w głowie, że teraz po kursie będą komandosami a nawet ich elitą, oczywiście bogatą elitą, bo jakżeby inaczej :-D
    Kiedyś miało to ręce i nogi. Do prac wysokościowych nabór był wśród alpinistów z doświadczeniem wspinaczkowym w każdym terenie. Uprzęże szyło się samemu, nawet niektóre przyrządy robiło się samemu :-) Wypadki przy pracy były bardzo, bardzo rzadkie. Teraz przyjmuje się na kursy przypadkowe osoby, bez predyspozycji, bez umiejętności, ważne żeby na tych kursach zarobić. Co kilka miesięcy ktoś w tych pracach ginie i przestało już robić to na środowisku jakiekolwiek wrażenie.
    Te zawody to nic innego jak REKLAMA i sposób na przyciągnięcie kolejnych kursantów z których można wydoić kasę.
    Ale to taki biznes

    • 11 15

    • ile osób

      wg Ciebie zginęło w zeszłym roku ? chodzi mi tylko o OTDL w kraju i na świecie, popisz się : )

      • 3 0

    • Ehhh

      pitolisz jak potłuczony...

      • 0 0

    • po co doświadczenie skałkowe czy górskie do wspinania po słupach energetycznych?

      w zupełności wystarczy kurs + doświadczenie ze sztucznych ścian

      • 3 0

    • , (1)

      Co ty pitol za farmazony, od 30lat w Irata były dwa wypadki smiertelne.

      • 1 0

      • Ehhh "wspinacze"

        Nie wrzucając wszystkich do jednego worka ale przez parę lat popracowałem trochę z ludźmi z " doświadczeniem wspinaczkowym" którzy nie wiadomo co robili a na maszcie nie umieli się przypiąć do konstrukcji. Wspinaczka to sport a to jest praca przemysłowa i nie uzależniajmy jednego od drugiego . Pogratulujmy wszystkim uczestnikom za kondycje i że podjęli rękawicę a pana " ble ble" zapraszam niech pokaże swoje umiejętności.
        Szacunek dla wszystkich "prawdziwy" wspinaczy a nie internetowych komandosów

        • 2 0

    • Otdl

      Nie mogę się zgodzić z twoją opinia OTDL to stowarzyszenie no-profit a szkolenia robią ośrodki szkoleniowe które mają wyszkolonych trenerów więc sam OTDL a czerpie z tego niewiadomą jakich zysków. Chciałbym również podważyć twoje uwielbienie jeśli chodzi o wspinaczy, fakt znają się na wspinaczce sportowej ale jeśli chodzi już o pracę w przemyśle to często bywa z nimi problem gdyż nie znają podstawowych zasad BEZPIECZNEJ pracy.

      Wierz mi sprzet do wspinaczki różni się od sprzętu do pracy.
      Żyjemy też w czasach w których nie dopuszcza się do pracy na sprzęcie własnej roboty lub modyfikowanym przez użytkownika. Prosty powód jak będzie wypadek ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania. Pewnie też nie wiesz ze sprzet do pracy na wysokości musi minimum raz na 12 miesięcy przejść przeglad okresowy wykonany przez osobę kompetentna.

      Podsumowując więcej komandosów jest wśród wspinaczy niż wśród techników dostępu linowego którzy zapłacili za 6dniowe szkolenie ok 1850zl.

      Poczytaj trochę o systemie certyfikacji i stopniach certyfikacji a wtedy będziemy mogli porozmawiać czy dobrze jest uczyć ludzi aby bezpiecznie pracowali czy pozwolić aby każdy z ulicy mógł wykonywać ta prace bez odpowiedniej wiedzieć i sprzętu.

      • 1 0

    • odezwał się tu chyba taternista przemysłowy

      bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że kolega wychwala zdolności sportowe nad specjalistyczne wykształcenie teoretyczno-praktyczne?
      już widzę jak szefowie wielkich norweskich albo amerykańskich firm, żeby zatrudnić pracowników do pracy na platformach wiertniczych, jadą w polskie skałki patrzeć kto się najlepiej wspina :D

      • 1 0

  • chciałem powiedzieć że popieram tematy na trojmiasto.pl (1)

    ale inni wypisują dziwne rzeczy. Chala ZNTK jest ok do takich imprez,i to jest świetne i dobry temat,dlatego tu to pochwalam i namawiam do trenowania linowego sportu.Jak się zespół zbierze to fajnie sobie mogą się pohuśtac.

    • 1 3

    • Co to jest "chala", gimnazjalisto?

      • 2 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.