Fakty i opinie

Zmarł Krzysztof Kolba, były aktor Teatru Muzycznego

Zmarł aktor Krzysztof Kolba. Był absolwentem Studium Wokalno-Aktorskiego im. Danuty Baduszkowej przy Teatrze Muzycznym w Gdyni. Do 1999 roku pracował w Teatrze Muzycznym w Gdyni. Od 2011 roku występował na deskach teatralnych w Elblągu. Miał 67 lat.



Krzysztof Kolba miał 67 lat.
Krzysztof Kolba miał 67 lat. fot. archiwum Teatru im. A. Sewruka
Urodzony w Gdańsku Krzysztof Kolba w początkach swojej kariery aktorskiej był związany z Gdynią.

Ukończył Studium Wokalno-Aktorskie przy Teatrze Muzycznym w Gdyni. W Teatrze Muzycznym pracował do 1999 roku.

Później przeniósł się do Gorzowa Wielkopolskiego, a ostatnie lata swojej aktorskiej kariery - od 2011 roku - spędził na deskach Teatru im. Aleksandra Sewruka w Elblągu.

W 2016 roku otrzymał odznakę honorową Zasłużony dla Kultury polskiej.

Ostatni raz na elbląskiej scenie widzowie zobaczyli go w październiku 2019 roku, w roli Skierki w "Balladynie".

Odszedł w poniedziałek w wieku 67 lat po kilkuletniej walce z chorobą.

Opinie (10) 4 zablokowane

  • RIP [*]

    Niech Bóg da Ci Niebo

    • 28 5

  • R.I.P.

    • 16 2

  • wyrazy współczucia dla Rodziny.Wspaniała główna rola w Skrzypku na dachu

    • 33 4

  • W imieniu parafialnego koła wędkarskiego w Trąbkach Wielkich

    Składam najszczersze kondlencje dla rodziny tego wybitnego artysty. Świat muzyki to wielkie jezioro a nuty niczym ryby nadają mu życia. Pan Krzysztof jak ten złocisty karaś brylował przez faliste wody melodii.
    Teraz śpiewa Niebiosom.

    • 20 3

  • Serdeczne wyrazy współczucia dla mojej wychowawczyni (2)

    ze szkoły podstawowej nr 48 w Gdańsku.

    • 14 2

    • od plastyki? mnie też uczyła... (1)

      • 2 0

      • Tak

        • 1 0

  • takie nieszczęście i to w sylwestra

    • 8 2

  • Smutne , wyrazy szczerego wpółczucia dla bliskich

    • 11 1

  • Żegnamy Cię szlachetny człowieku,

    wiem ile wycierpiałeś ostatnio, Ty i Twoja rodzina. Mimo jak przystało na wybitnego aktora, grałeś znakomicie swoją role do końca. Żegnamy się z Tobą na przełomie roku w dni szczególne nie z wesołością (choć za pewne życzyłbyś, aby takie były), lecz z bólem, miłością, świadomością że straciliśmy z Twoim odejściem, człowieka zacnego, niepospolitego jakich dziś mało.
    Jest to dla nas wszystkich, strata nie do ogarnięcia. Człowieka oddanego sprawą obywatelskim i tej małej ojczyźnie, Zaspie. Straciliśmy nie tylko prawego człowieka, wspaniałego przyjaciela. Strata także dla środowisk artystycznych i twórczych, bo byleś kręgosłupem moralnym i etycznym jakich mało. To Ty potrafiłeś z sensem oznaczyć prawdę i fałsz, piękno i brzydotę oraz poziom zakłamania i ew. jego zamiar, blask i czeluście ciemności, które zawsze są warte potępienia. Twoją wrażliwością środowisko mierzyło samych siebie.
    Twoja śmierć wywoła jeszcze wiele wzruszeń, emocji i słów.
    Ty już z Melpomeną i jej siostrami uświetniasz gry i śpiewy bosko-ludzkie, a my tu zbyt mali, aby to wszystko zrozumieć.
    Wielkie wyrazy współczucia dla rodziny, która pozostawała z Krzysztofem do końca jego dni.

    • 19 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.