Fakty i opinie

Zmarł Robert Brylewski

Robert Brylewski przez ostatnie kilkanaście lat mieszkał w Gdańsku.
Robert Brylewski przez ostatnie kilkanaście lat mieszkał w Gdańsku. fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl

Przez ostatnie dwanaście lat związany z Gdańskiem muzyk Robert Brylewski zmarł w niedzielę, 3 czerwca w Warszawie.



"Z wielkim żalem powiadamiamy, że dziś rano, po kilkutygodniowej śpiączce, spowodowanej ciężkim urazem zmarł Robert Brylewski. Nasz tata, partner, syn, przyjaciel, dowódca naszych międzygalaktycznych i muzycznych podróży. Prosimy o uszanowanie naszej prywatności w tym trudnym czasie" - poinformowała rodzina Roberta Brylewskiego na facebookowym profilu zespołu Kryzys.

Kryzys, Brygada Kryzys, a później Izrael to zespoły, z którymi Brylewski kojarzony jest najbardziej (choć grał w jeszcze kilku projektach). To również ikony polskiej muzyki niezależnej lat 80. i 90., z którymi muzyk tak naprawdę wprowadzał do polskiej rzeczywistości muzykę punkową, a później reggae. Jeśli można by wskazać ojca tych gatunków na rodzimym gruncie - to właśnie powinienem być nim Robert Brylewski.

I choć większość swojego 57-letniego życia spędził w Warszawie, to przez ostatnie lata często można go było spotkać w Gdańsku. W 2006 roku muzyk kupił mieszkanie we Wrzeszczu i silnie związał się z tutejszą sceną alternatywną. Współpracował m.in. Tymonem Tymańskim, Mikołajem Trzaską, Larrym Okey Ugwu, angażował się w życie kulturalne i muzyczne Trójmiasta.

Brylewski zmarł 3 czerwca w Warszawie po kilkutygodniowej śpiączce. Spowodowana ona była komplikacjami po napadzie i ciężkim pobiciu na początku bieżącego roku.

Opinie (70) ponad 10 zablokowanych

  • [*] (1)

    Ogromna strata dla polskiej sceny muzycznej. Wielka, niedoceniona w ostatnich latach postać. Robert, Ty i Twoja muzyka pozostanie w naszej pamięci ... Spoczywaj w pokoju.

    • 65 2

    • nie tylko w ostatnich ale od 25 lat

      a wczesniej legenda w rezimowym prl z brygada kryzys..

      • 13 0

  • (1)

    Człowiek-legenda już za życia...

    • 42 3

    • bo to on stworzyl "Legende"

      te poczatkowe lata 90-te i wspaniale koncerty. W tym jeden w Zarnowcu gdzie grali wszyscy. lacznie z Dezerterem o poranku.

      • 8 0

  • warszawska Praga nocą jest niebezpieczna. (3)

    • 14 6

    • tak jak Gdansk w okolicach glownego miasta z piatku na sobote. (2)

      motlawa i radunia to dwa niebezpieczne akweny.

      • 11 1

      • (1)

        dobrze, że parkingi bezpieczne pod okiem parkingowego kacpra

        • 2 1

        • glupek napisal co wiedzial

          • 0 1

  • Jakim napadzie? (2)

    • 6 4

    • jesli to byl napad to sprawcy powinni odpowiasac za pobicie ze skutkiem smietnelnym (1)

      czyli jak za zabojstwo.

      • 26 0

      • jest aresztowany

        • 3 0

  • Dlaczego Izrael ? Skąd ta nazwa? (4)

    • 5 34

    • Biblijna głąbie.

      • 16 3

    • Czemu Izrael? Ano.. (2)

      Mam jego książkę i tam opisywał czemu Izrael. To nie było przypadkowe miał jakąś teorię o tym ale na pewno nie było nic związanego z polityką, holokaustem, jedwabnym czy żydami z getta itp itd

      • 16 0

      • to przeczytales ten wywiad Ksiezyka czy tylko kupiles dla autografu? :)

        • 2 5

      • Może dlatego, że rasta odwoływali się do Syjonu. A reggae to rasta.

        • 2 0

  • nie trzeba było pisać o pobiciu (17)

    rodzina tego nie chciała. Skasuj mój koment jak i swoją końcówkę

    • 15 16

    • (16)

      Dlaczego nie? Ludzie, fani mają prawo znać prawdę. W końcu Brylewski był osobą publiczną, rozpoznawalną. Na innych portalach raził mnie właśnie brak podania przyczyny, dlaczego Brylewski znalazł się w śpiączce. Jak już podaje się tego typu informacje to ze szczegółami, a nie ogólnikowo.

      • 11 3

      • tu masz żadnych szczegółów - tak naprawdę (13)

        skasujcie to, dajcie spokój rodzinie

        • 5 9

        • (12)

          Czy rodzina będzie miała większy spokój, gdy nie będzie podawana informacja o przyczynie jego śpiączki? Wątpliwe. Jak już pisałem - ludzie mają prawo wiedzieć dlaczego zmarł człowiek, którego cenili? Sucha informacja to za mało.

          • 6 7

          • Niby tak, ale warto wziąć pod uwagę, że główny zainteresowany też nie życzył sobie rozgłaszania szczegółów. (5)

            • 7 6

            • a ty co sie wtracasz? wracaj do adamowicza. (1)

              • 1 18

              • Niezłe skrzywienie - wyciągać na wierzch własne fetysze przy cudzej śmierci. Zawsze tak słabo wypadasz?

                • 6 3

            • (2)

              No cóż, znane osoby muszą liczyć się z tym, że szczegóły z ich życia podawane są do informacji publicznej. Zatajanie informacji o przyczynie śmierci takich osób niczemu nie służy, może prowadzić natomiast do powstawania szkodliwych plotek, pomówień i konfabulacji...

              • 8 3

              • '(...) może prowadzić natomiast do powstawania szkodliwych plotek, pomówień i konfabulacji...(...)' (1)

                One i tak powstają - patrz post niżej, dlatego wolę skupić się na tym, co po sobie zostawił;) Miłego, pozdrawiam.

                • 3 4

              • dla niej tylko adamowicz moze wiedziec o innych. problem jest jak

                jest odwrotnie. to politycznie skrzywiona trollerka.

                • 3 1

          • (5)

            "Sucha informacja to za mało"... a co jeszcze chcesz wiedzieć ?
            Pomódl się (jesli jesteś wierzący) zapal swieczkę, pomyśl ciepło o zmarłym, zrób jakiś dobry uczynek. Nie szukaj sensacji

            • 5 5

            • (4)

              Chcę wiedzieć, w jaki sposób doszło do tego, że zapadł w śpiączkę? Przyczyna - napad i pobicie nie należą do typowych, mają charakter kryminalny i należy to szczegółowo wyjaśnić. Nie ma sensu zatajać publicznie takich informacji. Mam nadzieje, że znajdę gdzieś, więcej informacji na ten temat i sprawa zostanie opisana szczegółowo, a jego mordercy znalezieni i surowo ukarani.

              • 8 2

              • Dociekliwyś;) Temat badany przez PR Praga-Północ, sprawca zatrzymany już wcześniej, (3)

                bardzo prawdopodobna zmiana kwalifikacji czynu. W skrócie.

                • 3 1

              • (1)

                Uważam, że wizerunki morderców i ich dane powinny być podawane do wiadomości publicznej a nie zatajane, tak żeby po wyjściu na wolność nie mieli już życia. Jak ktoś bije kogoś, żeby zrobić tej osobie krzywdę nie zasługuje na żadne współczucie. Nie można chronić tych osób zatajając ich wizerunki. W ogóle tak niskie wyroki, w tym wypadku podobno maksymalnie 15 lat, to jakaś kpina. Tak śmieszne kary nie odstraszą kolejnych potencjalnych przestępców od podobnych czynów.

                • 2 0

              • skurelce trollerce tego nie wytlumaczysz ona nie ma wlasnego zycia

                wiec nie zrozumie tez innych.

                • 3 0

              • trollerka skurelka lubi zatajanie

                jak adamowicz zatajal dochody to dla niej tez bylo normalne.

                • 3 1

      • (1)

        A po kiego grzyba potrzebne sa tobie szczegóły? Wyniki sekcji zwłok też ? Lubisz takie informacje ? Jaraja cię ? Nie rozumiem tego. Tak jak nie rozumiem ludzi, którzy trzaskają foty ofiarom wypadków samochodowych. Zwalniają po to, aby zrobic fotkę. Ludzie !!! Co się z wami dzieje???

        • 5 4

        • Nie jarają mnie, skąd w ogóle w tobie takie chore przypuszczenia? Ale tak jak pisałem wyżej, sprawa powinna być szczegółowo opisana a sprawcy znalezieni i surowo ukarani. Ludzie powinni wiedzieć, co dzieje się na naszych ulicach, by w przypadku tego typu sytuacji potrafili odpowiednio zareagować. Prawda o tym musi ujrzeć światło dzienne. Uważam, że zatajanie tego typu spraw jest szkodliwe dla społeczeństwa...

          • 4 3

  • (1)

    Szkoda faceta. Był ofiarą kraksy komunikacyjnej nie spowodowanej przez niego. Długo walczył, ale bez powodzenia.

    • 5 31

    • bredzisz

      • 17 1

  • (1)

    bardzo smutna wiadomość - wolność! wyrazy współczucia dla rodziny, córki, wnuczki.

    • 17 1

    • Kondolencje dla wszystkich ludzi, którym jego osoba była bliska. Nie tylko rodzina cierpi z powodu jego śmierci...

      • 2 0

  • Oprocz tego ze gral i tworzyl zespolu. Tez Falarek i Szum

    to przez lata 90-te byl realizatorem i nagrywal wiele plyt w studio zlota skala.

    Dla mnie zapomniana pozostanie Mega Yoga - Max i Kelner. numer "Kosmos".

    Kondolencje dla córek. Ewy i Sary. Szkoda, ze tak krotko mogl cieszyc byciem dziadkiem.

    • 20 0

  • Jedyny portal, na którym dowiedziałem się, co było przyczyną jego śpiączki (4)

    Brawo za dziennikarską rzetelność.

    • 25 7

    • (3)

      Bez przesady, trąbią o tym wszystkie media.

      Robert Brylewski został zaatakowany w nocy z 27 na 28 stycznia na ul. Targowej w Warszawie.

      – Stwierdzono szereg obrażeń, w wyniku których mężczyzna trafił do szpitala. Sprawca, 41-letni Tomasz J., został zatrzymany i do dnia dzisiejszego stosowany jest wobec niego areszt. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, co zagrożone jest karą od trzech do 15 lat pozbawienia wolności. Nie przyznał się i złożył wyjaśnienia, o których treści na razie nie mogę się wypowiadać – powiedział szef Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga-Północ Artur Oniszczuk.

      Brylewski miał m.in. uszkodzoną czaszkę, w związku z czym od stycznia do maja kilkakrotnie był hospitalizowany. Zmarł w Centralnym Szpitalu Klinicznym Ministerstwa Obrony Narodowej przy ul. Szaserów w Warszawie. Był w śpiączce.

      – Zachodzi bardzo duże prawdopodobieństwo, że śmierć pokrzywdzonego była następstwem urazów spowodowanych przez Tomasza J. Prokurator zlecił sekcję zwłok. Po uzyskaniu opinii biegłego zostanie podjęta decyzja o ewentualnej modyfikacji zarzutu przedstawionego Tomaszowi J. – informuje prokurator Oniszczuk i dodaje, że sprawca był wcześniej karany za czynną napaść na funkcjonariusza policji.

      • 2 0

      • (2)

        Albo tu:

        Muzyk w styczniu tego roku trafił do Szpitala Praskiego w Warszawie. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że został tam przywieziony przez karetkę. Wcześniej napadnięto go na warszawskiej Pradze i brutalnie pobito. Napastnikiem był mężczyzna znany policji - Tomasz J.. Powodem ataku miało być... wynajęcia mieszkania.

        - Święty to on nie był – tak wspominają Tomasza J. mieszkańcy kamienicy przy ulicy Targowej 64 w Warszawie. To właśnie tam Tomasz J. na początku tego roku brutalnie pobił Roberta Brylewskiego. I wszystko wskazuje na to, że przez obrażenia jakie zadał legendarnemu muzykowi, przyczyniły się do jego śmierci.

        Tę dramatyczną historię opowiedział nam jeden ze znajomych muzyka. Potwierdzają również sąsiedzi Brylewskiego. W styczniu do mieszkania wynajmowanego przez narzeczoną muzyka zaczął się dobijać Tomasz J. Nie bez powodu. To mieszkanie należało do jego matki, która kilka miesięcy wcześniej przeprowadziła się do nowego lokalu, a stare mieszkanie na pierwszym piętrze wynajęła. Nie powiedziała jednak o tym synowi. Ten nie znał Brylewskiego. Zdenerwował się, gdy zobaczył obcego człowieka w mieszkaniu swojej matki. Gdy muzyk otworzył mu drzwi, pomiędzy mężczyznami doszło do awantury, podczas której artysta został brutalnie pobity.

        • 0 1

        • (1)

          Nie natrafiłem wcześniej na te informacje, jedynie na nic nie wyjaśniającą wzmiankę, że Brylewski umarł po śpiączce powstałej wskutek urazu. Jak wiadomo urazu można nabawić się przypadkowo. A tu o przypadku nie może być mowy. No cóż, pozostaje mieć nadzieje, że ten bydlak - jego morderca zostanie złapany i skazany. Przykre, że grozi mu tylko maksymalnie 15 lat. Powinien dostać dożywocie w więzieniu o zaostrzonym rygorze i być skazanym na przymusową ciężką pracę do końca jego dni. Przykre, że ludzie za morderstwa dostają w Polsce tak niskie wyroki, to nie odstraszy kolejnych potencjalnych przestępców od takich czynów...

          • 2 0

          • sprawa obrony sadow i ludzi ktorym taka sytuacja odpowiadala by ich uniewinniac

            cala nadzieja w PIS zeby odmienic sytuacje.

            • 2 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.