Fakty i opinie

stat

Zmarł kpt. ż.w. Krzysztof Romowicz. Sprawa wypadku promu umorzona

Przez ostatnie lata na kapitanie ciążyły zarzuty dotyczące spowodowania wypadku w gdyńskim porcie. Postępowanie w tej sprawie zostanie teraz umorzone.
Przez ostatnie lata na kapitanie ciążyły zarzuty dotyczące spowodowania wypadku w gdyńskim porcie. Postępowanie w tej sprawie zostanie teraz umorzone. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Zmarł kapitan żeglugi wielkiej Krzysztof Romowicz. O jego śmierci poinformowała rodzina.



Na prośbę rodziny kapitana publikujemy jej oświadczenie. "Z żalem i smutkiem zawiadamiamy, że w dniu 10 lutego 2016 roku, w Gdyni, zmarł śp. Kapitan Żeglugi Wielkiej Krzysztof Romowicz. Uprzejmie prosimy o uszanowanie pamięci po zmarłym. Rodzina i bliscy".

Niespełna trzy tygodnie temu pisaliśmy o tym, że proces w sprawie wypadku promu Stena Spirit sprzed czterech lat może zostać zawieszony, gdyż kapitan - w bardzo złym stanie - trafił do szpitala w Korei Południowej, gdzie przebywał w rejsie. Rodzina sprowadziła chorego do Polski, ale niestety nie udało się go odratować.

Przypomnijmy, że kpt. Romowicz dowodził promem Stena Spirit, gdy 17 maja 2012 r. doszło do wypadku przy nabrzeżu BCT zobacz na mapie Gdyni w Gdyni. Prom uderzył w nogę suwnicy stojącej na nabrzeżu Bałtyckiego Terminalu Kontenerowego. Suwnica przewróciła się na drugą suwnicę oraz na ustawione w sąsiedztwie kontenery.

W wyniku wypadku trzy osoby - pracownicy terminalu - zostały ranne, w tym jedna ciężko (trafiła do szpitala ze złamanym kręgosłupem). Straty materialne sięgnęły 25 mln zł.

Przewrócona suwnica w Gdyni



Według prokuratury za wypadek odpowiedzialny był prowadzący wówczas statek kapitan Romowicz. Zdanie to podzieliła także Izba Morska, która pod koniec 2014 roku wydała orzeczenie, w którym wylicza popełnione przy wyprowadzaniu statku błędy. Najpierw ster główny promu został wychylony w lewo, później, już po zauważeniu błędu, kapitan skierował w lewo (zamiast w prawo) także ster strumieniowy, co miało spowodować uderzenie w nabrzeże i zahaczenie suwnicy. W orzeczeniu mowa jest także o tym, że kapitan rozpoczął manewr odcumowywania bez obecności sternika manewrowego na mostku. Sam Romowicz nie przyznawał się do winy.

Opinie (79) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.