Zmarł prof. Jerzy Limon. Pogrzeb 27 marca

Najnowszy artukuł na ten temat Ostatnie pożegnanie prof. Jerzego Limona
Jerzy Limon był wielokrotnie odznaczany i nagradzany - także przez królową brytyjską.
Jerzy Limon był wielokrotnie odznaczany i nagradzany - także przez królową brytyjską. fot. Łukasz Głowala/Trojmiasto.pl

W nocy z wtorku na środę zmarł profesor Jerzy Limon. Znany anglista, literaturoznawca, pisarz, tłumacz i teatrolog, a przede wszystkim dyrektor Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego. Od lutego zmagał się w szpitalu z koronawirusem. Miał 71 lat. Jego pogrzeb odbędzie się 27 marca.



Użytkownicy naszej aplikacji zostali już o tym powiadomieni

Pobierz aplikację: Android | iPhone


Uroczystości pogrzebowe prof. Jerzego Limona

27 marca 2021 roku odbędzie się uroczyste pożegnanie śp. profesora Jerzego Limona,
twórcy i dyrektora Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego.

Pożegnalna msza św. odprawiona zostanie 27 marca o godz. 11:00 w kościele św. Jana w Gdańsku i będzie transmitowana na żywo w serwisie YouTube Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego.

Ze względu na ograniczenia związane z pandemią w uroczystej mszy świętej
będzie mogła wziąć udział jedynie najbliższa Rodzina i zaproszeni Goście.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się o godz. 14:00 na cmentarzu Komunalnym w Sopocie i nie będą transmitowane.



Aktualizacja, godz. 20:40

Księga kondolencyjna w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim będzie wyłożona w holu wejściowym codziennie w godzinach 12:30 - 18:00.

Fundacja Theatrum Gedanense udostępniła też wirtualną księgę kondolencyjną poświęconą pamięci profesora Jerzego Limona - tu można zostawiać wpisy.

Aktualizacja, godz. 14:02 Od czwartku, 4 marca, w budynku Rady Miasta Gdańska wyłożona będzie księga kondolencyjna poświęcona pamięci profesora Jerzego Limona.

Do księgi wpisywać się będzie można od jutra do poniedziałku, 8 marca, włącznie. Księga wyłożona będzie w godzinach pracy urzędu, czyli w czwartek i poniedziałek w godzinach 8:00 - 16:00, a w piątek w godzinach 8:00 - 15:00.




Jerzy Limon urodził się 24 maja 1950 r. w Malborku. Był historykiem, tłumaczem literatury angielskiej, teatrologiem i pisarzem. Ukończył I Liceum Ogólnokształcące w Sopocie i Uniwersytet w Poznaniu, gdzie do 1975 r. studiował filologię angielską i historię. Później na tej samej uczelni był wykładowcą literatury w Instytucie Filologii Angielskiej.

Jerzy Limon na zdjęciach



Od 1980 r. pracował już w Trójmieście - w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Gdańskiego, potem był kierownikiem Zakładu Historii Literatury i Kultury Angielskiej (obecnie Zakład Literatury Brytyjskiej). Wykładał gościnnie m.in. w Hunter College, University of Delaware, University of Colorado, Shakespeare Institute w Waszyngtonie.

Od 1989 r. realizował swój życiowy cel. Jako prezes Fundacji Theatrum Gedanense walczył o przywrócenie pamięci o obecności w Gdańsku teatru elżbietańskiego. Lepiej nie mogło się udać, bo po wybudowaniu Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego został jego dyrektorem.

Był laureatem wielu nagród i wyróżnień, m.in. Nagrody Naukowej Miasta Gdańska im. Jana Heweliusza w roku 2006, Srebrnego Medalu Zasłużony Kulturze - Gloria Artis (2006), Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski (2011). We wrześniu 2014 r., po otwarciu Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego, królowa brytyjska Elżbieta II przyznała mu Honorowy Order Imperium Brytyjskiego w stopniu oficera. W 2015 r. otrzymał też Medal św. Wojciecha.

Trójmiasto żegna prof. Jerzego Limona



Dr hab. Krzysztof Polkowski, rektor Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku
Dr hab. Krzysztof Polkowski, rektor Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl
- Z wielkim bólem przyjąłem wiadomość, że dzisiaj nad ranem odszedł od nas prof. Jerzy Limon, wybitny anglista, literaturoznawca, pisarz, tłumacz i teatrolog, profesor nauk humanistycznych, inicjator i dyrektor Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego, członek korespondent Polskiej Akademii Nauk - pisze Krzysztof Polkowski, rektor Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. - Profesor był przyjacielem naszej Alma Mater, a w latach 2017-2018 Przewodniczącym Konwentu Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Był niezwykle życzliwym i ciepłym człowiekiem. Jego odejście to prawdziwie niepowetowana strata dla kultury. W imieniu Senatu i całej społeczności naszej Alma Mater oraz własnym składam Najbliższej Rodzinie Profesora, Przyjaciołom, Współpracownikom, Znajomym głębokie wyrazy współczucia.
R.I.P.

"Piękno zbawi teatr!"

Katarzyna Figura, aktorka
Katarzyna Figura, aktorka fot. Teatr Wybrzeże
- Profesor Jerzy Limon był niezwykłą osobą dla nas wszystkich, szczególnie dla ludzi kultury na Wybrzeżu. Był nie tylko przyjacielem, ale i wielkim autorytetem - wspomina aktorka Katarzyna Figura. - W 2015 r. nasz zespół - Teatru Wybrzeże - współpracował z Teatrem Szekspirowskim. Efektem tej współpracy były "Wesołe kumoszki z Windsoru". Tak naprawdę od studiów aktorskich, a więc od kilkudziesięciu lat, miałam po raz pierwszy szansę zetknąć się ponownie z Szekspirem jako aktorka. Za tę możliwość będę wdzięczna panu profesorowi do końca życia. Otwierany dach, kiedy graliśmy popołudniami, publiczność z całego świata, przyjeżdżająca do Gdańska specjalnie po to, żeby zobaczyć coś tak unikatowego, czego nie było możliwości doświadczyć nigdzie indziej.

Profesor Jerzy Limon stworzył niezwykłe dzieło życia, które pozostanie z nami na zawsze. Zaszczepił w nas wiedzę na temat Szekspira, teatru i jego źródeł, na temat piękna, sztuki. Myślę, że profesor był jednym z tych ludzi, którzy wierzyli (co zresztą jest wpisane w dzieła Szekspira i co ujął też Dostojewski), że piękno zbawi świat. To jedyna droga. Tylko rozwój sztuki i piękna może nas uzdrowić, ocalić i zbawić.

"Warto stawiać na marzenia"

Rafał Piotr Betlejewski - performer, artysta parateatralny, copywriter
Rafał Piotr Betlejewski - performer, artysta parateatralny, copywriter fot. Mariusz Pogorzelski
- Profesor Jerzy Limon nie żyje... mówię to z wielką przykrością i smutkiem - wspomina Rafał Betlejewski, performer i artysta parateatralny. - Odszedł w koronie dziś w nocy. Twórca gdańskiego Teatru Szekspirowskiego, złotomówca, wizjoner, człowiek wielkiej kultury, przystojniak, zjednujący sobie wszystkich, osłabiający kobiety, czarujący mężczyzn - po prostu postać wybitna, szlachetna i niezwykle zasłużona dla Gdańska i polskiej kultury.

Ostatnio spotkałem profesora Limona, Jurka, jak dla mnie, na lotnisku w Bukareszcie, całkiem przypadkiem w kolejce paszportowej, no i w ten sposób wylądowałem w rumuńskim Teatrze Narodowym na przedstawieniu Makbeta, na którym zrozumiałem dobitnie, że rumuński jest całkowicie niezrozumiały i tylko brzmi podobnie do włoskiego, choć mógłby być chińszczyzną. Niemniej był to wyjątkowo sympatyczny i egzotyczny wieczór z tym subtelnym, pełnym czaru człowiekiem, który razem ze sobą niósł powiew elegancji, zwiastował świat wysokiego C, którym Polska wokół niego się stawała, którym - zdawało się przy nim - mogłaby być. I taką Polskę Jerzy Limon tworzył: światową, elegancką, wielką. Odważną.

Poznałem go, gdy jako szczaw jeszcze, w latach 90., wszedłem w skład fundacji Theatrum Gedanense, stawiającej sobie za cel zbudowanie/odtworzenie w Gdańsku szekspirowskiego teatru z czasów The Globe, co wydawało się zadaniem nieosiągalnym. W latach 90. ludzie marzyli, by mieć stragan z mięsem lub joint-venture z firmą gazową z Rosji, a nie teatr szekspirowski, hellou! A on właśnie o tym. W sumie nawet my wewnątrz fundacji podśmiewaliśmy się z tych planów, stojąc obok makietki z kartonu, która przedstawiała ten teatr. Nie wierzyliśmy, że temu ładnie opalonemu pięknoduchowi uda się to odwinąć. Pierwszy raz szczęki nam opadły, gdy zwizytował tę makietkę Książę Karol. Tak, ten, mąż Diany. Gdy zobaczyliśmy go z Jerzym, jak ramię w ramię chadzają sobie i gaworzą o tej makietce, jakby książę Walii naprawdę w to szaleństwo uwierzył. Później pojawiła się Emma Thompson... a pomysł na poważnie brali coraz ważniejsi ludzie na świecie. No i proszę. Teatr jest i stoi. Stać będzie jako pomnik Limona przez następne dziesięciolecia, może dłużej.

Co za facet! Myślę, że Limon jest dowodem, że warto stawiać na marzenia, że warto inwestować w sny, w to, w co się wierzy, warto realnie określać dążenia, nawet jeśli wydają się nierealne, i przedstawiać je sobie w postaci kartonowych makietek, nawet jeśli są to stacje badawcze na Marsie, a inni, patrząc na to, stukają się w głowę. Doprawdy nie wiem, jak Jerzemu udało się wybudować ten teatr w obrębie archeologicznego terenu gdańskiej starówki, ale widzę na własne niedowiarskie oczy, że mu się udało i to będzie dla mnie zawsze lekcją i inspiracją. Rób makietki Betlej, rób makietki, a potem ciśnij w te makietki latami. Gryź trawę, a kiedyś te makietki ożyją. I rób to z wdziękiem, nigdy nie podnosząc głosu. Jak Jerzy Limon. Cieszę się, że Cię poznałem, Jurku.

"Piękny, mądry, radosny, pełen humoru człowiek"

Piotr Biedroń - aktor
Piotr Biedroń - aktor fot. Łukasz Głowala
- Jest mi bardzo smutno, gdyż odszedł od nas piękny człowiek i nie chodzi tu tylko o ogromna wiedzę, którą posiadał prof. Limon, ale głównie o niezwykłą radość i dobroć, którymi emanował - mówi aktor Piotr Biedroń. - Gdziekolwiek go spotykałem, zawsze przystawał i rozmawiał ze mną, zawsze z ogromną ciekawością pytał, co się u mnie dzieje, co teraz gram, jakie mam próby i z kim. Pamiętam go jako bardzo przejętego, gdy pracowaliśmy nad spektaklami w Teatrze Szekspirowskim. Podglądał czasem próby i po jednej z nich, po jakimś czasie, dostałem od niego materiały o mojej postaci w Zakochanym Szekspirze, o Nedzie Alleynie. Bardzo mnie to wtedy rozczuliło i pomyślałem, ̇że to cudowne, że dyrektor sam z siebie nagle włącza się w ten proces tworzenia postaci. Piękny, mądry, radosny, pełen humoru człowiek. Czuję duży smutek i żal. Będzie go brakowało.
"Człowiek, który przełamał granicę niemożliwości"

Prof. Roman Perucki, dyrektor naczelny Polskiej Filharmonii Bałtyckiej
Prof. Roman Perucki, dyrektor naczelny Polskiej Filharmonii Bałtyckiej fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl
- Śmierć profesora Limona to wielka strata dla kultury Gdańska i całego Pomorza - mówi prof. Roman Perucki, dyrektor naczelny Polskiej Filharmonii Bałtyckiej. - Jerzego Limona zapamiętam nie tylko jako wybitnego anglistę i szekspirologa, ale przede wszystkim jako człowieka czynu, który potrafił urzeczywistniać swoje pomysły, nawet jeśli mało kto początkowo wierzył w ich realizację. W tym względzie, jako twórca inicjatywy przeniesienia Polskiej Filharmonii Bałtyckiej do gmachu dawnej elektrociepłowni, zawsze podziwiałem jego upór i konsekwencję przy budowie gmachu Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego, doskonale wiedząc, z czym prof. Limon musiał się mierzyć. Jako twórca ważnej instytucji kultury i autor licznych publikacji poświęconych czasom Szekspira Jerzy Limon przechodzi do historii nie tylko Gdańska czy regionu. To człowiek, który przełamał granicę niemożliwości - mówi Roman Perucki, dyrektor Polskiej Filharmonii Bałtyckiej.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (153)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Najczęściej czytane