- 1 Festiwal odwołany przez zalegający śnieg? (230 opinii)
- 2 "Gdyby tylko trochę cieplej" (26 opinii)
- 3 Niedźwiednik. Leśne sanatorium czy Manhattan? (90 opinii)
- 4 Z Bałtyku wywiało 275 mld ton wody (233 opinie)
- 5 "Wahadło" na Wiczlińskiej. Rusza rozbudowa (25 opinii)
- 6 Pasażerowie SKM dogadali się bez słów (10 opinii)
Zmarła Danuta Olędzka - projektantka falowców na Przymorzu
Zmarła Danuta Olędzka, polska architektka i urbanistka, znana jako współautorka dwóch pierwszych falowców na gdańskim Przymorzu. Była przedstawicielką modernizmu oraz nauczycielką akademicką, której prace na stałe wpisały się w krajobraz Gdańska.
Edukację na poziomie podstawowym Danuty Olędzkiej przerwała II wojna światowa. Uczęszczała do gimnazjum w Wieluniu, gdzie mieszkała rodzina jej matki, tam też ukończyła pierwszą klasę liceum. Następnie, wraz z matką, przeprowadziła się do Gdyni, gdzie ukończyła liceum i zdała maturę. Za sugestią matki rozpoczęła studia na Wydziale Architektury Politechniki Gdańskiej.
Po uzyskaniu dyplomu Olędzka pracowała jako inspektor w Banku Inwestycyjnym, gdzie oceniała stan zaawansowania budów. Następnie była asystentką na Wydziale Architektury Politechniki Gdańskiej. Później podjęła pracę w biurze projektowym Miastoprojekt Gdańsk, zajmującym się projektowaniem obiektów użyteczności publicznej.
Danuta Olędzka była współautorką dwóch prototypowych falowców przy ulicy Piastowskiej 100 i 90 na gdańskim Przymorzu. Pozostałe falowce w tej dzielnicy były adaptacjami tych prototypów do terenu.
Wraz z Tadeuszem Różańskim i Januszem Morkiem, Olędzka zaprojektowała falowiec przy ul. Obrońców Wybrzeża w Gdańsku - najdłuższy budynek mieszkalny w Polsce i drugi co do długości w Europie. Jego budowa rozpoczęła się w 1970 roku.
Biało-czerwone "ogórki" przed powstającym falowcem. Unikatowy film z 1971 r.
Wspólnie z mężem, Danielem Olędzkim, również architektem, tworzyli jedną z najbardziej niezwykłych par w świecie polskiej architektury. Choć rzadko współpracowali przy projektach, oboje odnieśli znaczące sukcesy, nie rezygnując przy tym z własnej indywidualności. Daniel Olędzki był autorem takich budynków, jak Teatr Wybrzeże, Teatr Muzyczny czy Opera Bałtycka.
Najważniejsze dzieła Danuty Olędzkiej:
- Falowiec przy ul. Obrońców Wybrzeża
w Gdańsku (1970-1973),
- Dom Technika
(NOT) w Gdańsku (1970-1974),
- Budynek szkoły podstawowej nr 1 w Sopocie (1964),
- Dom wczasowy w Krynicy Morskiej,
- Dom wczasowy w Juracie,
- Ratusz w Dzierżążnie.
Wkład Danuty Olędzkiej w kształtowanie architektury Gdańska pozostaje nieoceniony, a projekty, które współtworzyła, nadal stanowią istotną część miejskiego krajobrazu.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2025-03-24 07:39
Wytyczne (1)
W założeniach inwestora w falowcach miały znaleźć się tylko małe mieszkania: M2, M3 oraz M4, to znaczy dla dwóch, trzech i czterech mieszkańców. Mieszkania nie mogły przekraczać założonego normatywem metrażu. W wytycznych do ilości rodzajów mieszkań została dołożona również pewna ilość mieszkań M1 o powierzchni całkowitej 18 m2.
JakieW założeniach inwestora w falowcach miały znaleźć się tylko małe mieszkania: M2, M3 oraz M4, to znaczy dla dwóch, trzech i czterech mieszkańców. Mieszkania nie mogły przekraczać założonego normatywem metrażu. W wytycznych do ilości rodzajów mieszkań została dołożona również pewna ilość mieszkań M1 o powierzchni całkowitej 18 m2.
Jakie były te wytyczne?
Pokój dzienny nie mógł mieć mniej niż 15 metrów kwadratowych, sypialna jednoosobowa nie mniej niż 6 metrów, dwuosobowa nie mniej niż 9 metrów, kuchnia nie mniej niż 4,8 metra, a łazienka nie mniej niż 2,8 metra. Do tego każdy pokój, kuchnia i łazienka musiały mieć dostęp z korytarza, co często powodowało przerosty komunikacyjne. Wszystko to w projekcie było sprawdzane przez tak zwanego weryfikatora, który sprawdzał zgodność z normatywem. W falowcach dodatkową trudnością była ich orientacja na osi wschód-zachód, co powodowało, że od północy nie można było lokalizować mieszkań.- 40 1
-
2025-03-24 18:08
Przecież standardowy pokój dzienny z falowca jest wielkości wielu dzisiejszych "apartmanetow" w zaporowych cenach xD
Po co ta krytyka?- 8 0
-
2025-03-24 08:39
Wielka Pani Architek (7)
Przez wielu niedoceniana,budynek
Falowiec jest nieprzeciętny i projekt
powstał bez programów komputerowych!!!- 62 22
-
2025-03-25 06:18
Nie ma się czym chwalić
- 0 6
-
2025-03-24 11:11
Szklana sciana od podłogi po sufit
Po pseudo remontach na klatkach schodowych okna są nie otwierane,w lato piekarnik.
- 6 4
-
2025-03-24 10:31
Kaplica Sykstyńska też bez programów komputerowych
- 17 0
-
2025-03-24 10:15
To dziuple a nie mieszkania ale fakt obeca deweloperka potrafi nawet mniejsze budowac
- 13 1
-
2025-03-24 09:53
wiele budynkow powstawalo bez programow komputerowych
natomiast nie wszystkie byly takim pazdzierzem.
- 10 7
-
2025-03-24 09:35
paskudne i niefunkcjonalne pod kazdym wzgledem . to nie byl hong kong gdzie takie potwornosci trzeba bylo budowac bo brak miejsca
- 10 7
-
2025-03-24 09:16
Da się? Da się. Piękna konstrukcja
- 5 12
-
2025-03-24 06:44
Morski Park w Gdyni
Danuta Ollędzka byla też wspólnego autorem projektu Morskiego Parku na Polance Redłowskiej który nigdy nie powstał . Jedyny ślad jaki można zobaczyć to nie dokończony stadion tzw górne boisko przy Ejsmonda.
- 38 0
-
2025-03-23 17:49
jakie były takie były (22)
ale ludzie dostawali mieszkania nie musieli płacić setek tysięcy złotych tak jak teraz ! Kogo nie stać może sobie mieszkać z rodzicami latami a nawet do starości .Jak ma sie miłych sąsiadów to wszedzie sie dobrze mieszka .Niech spoczywa w pokoju
- 213 45
-
2025-03-24 10:31
Niezauważyłeś, że ten system zbankrutował w 1989...
- 15 9
-
2025-03-24 10:13
Serio? (4)
Na mieszkanie czekalo sie czesto po 20 lat, nawet gdy mialo sie pieniadze na ksiazeczkach oszczednosciowych.
Mieszkania dostawali PZPRowcy.
I teraz pytanie - czy skoro tak tesknisz za komuna, to:
a) nigdy jej nie doswiadczyles/as?
b) miales powiazania z czerwonymi i po transformacji ustrojowaj spadles z konika?- 19 14
-
2025-03-24 13:05
Moi rodzice nigdy nie byli w partii a w 1968 roku dostali mieszkanie (3)
- 11 6
-
2025-03-24 13:39
spytaj ile lat czekali. A ci kopara opadnie. (2)
- 7 11
-
2025-03-25 03:37
(1)
moze zacznij od tego ze komuna musiala nadrabiac zaniedbania przedwojennych rzadow, ludzie z nizin spolecznych mieszkali w suterynach lub w slumsach, taka gdynia, chluba przedwojnia celem byla budowa portu o reszte wladze sie nie przejmowaly, bogatsi budowali wiec sobie kamienice a ci ktorzy nie mieli pieniedzy mieszkali w na dziko budowanych
moze zacznij od tego ze komuna musiala nadrabiac zaniedbania przedwojennych rzadow, ludzie z nizin spolecznych mieszkali w suterynach lub w slumsach, taka gdynia, chluba przedwojnia celem byla budowa portu o reszte wladze sie nie przejmowaly, bogatsi budowali wiec sobie kamienice a ci ktorzy nie mieli pieniedzy mieszkali w na dziko budowanych budach z przypadkowo znajdowanych materialow np blaszanych beczek, nowoczesna gdynia obrastala fawelami, resztki niektorych widoczne sa do dzis, zeby zbudowac jak najwieksza liczbe mieszkan przy okreslonych zasobach budzetu panstwa trzeba bylo standaryzowac powierzchnie i wyposazenie mieszkan, w kazdym razie byly one i tak w lepszym standardzie niz wiekszosc budowanych przed wojna
- 5 3
-
2025-05-02 22:13
To jest ważne co piszesz. Komuna była przez młodych i działaczy przedstawiana tylko jako zło, kierowane przez zdrajców Polski i ruski oddech. Książka prof. Piątkowskiego uświadomiła mi że były też ważne rzeczy. To PRL wyciągnął i na ile mógł wyedukował ludzi z wsi przenosząc ich do miast. Robiąc wszystko państwowym uniknęliśmy oligarchii w przeciwieństwie do innych krajów związkowych.
- 1 0
-
2025-03-24 09:44
Chyba nie znasz tych czasów. Aby "dostać" mieszkanie trzeba było mieć wkład na książeczce mieszkaniowej. (2)
Dostąpić zaszczytu zapisania w spółdzielni i czekać 25 lat. Oczywiście nie dotyczyło to tow, partyjnych z pzpr. po tych latach spędzonych w mieszkaniu u rodziców, najczęściej już ze swoją rodziną i dziećmi w 6-8 osób na 40 m. kwadratowych , wprowadzałeś sie. Zaczynałeś od remontu , ale "szcześliwy " zaczynałeś spłacać kredyt zaciągnięty przez
Dostąpić zaszczytu zapisania w spółdzielni i czekać 25 lat. Oczywiście nie dotyczyło to tow, partyjnych z pzpr. po tych latach spędzonych w mieszkaniu u rodziców, najczęściej już ze swoją rodziną i dziećmi w 6-8 osób na 40 m. kwadratowych , wprowadzałeś sie. Zaczynałeś od remontu , ale "szcześliwy " zaczynałeś spłacać kredyt zaciągnięty przez spółdzielnię na ciebie w czynszu. Po dziesięcioleciach, kiedy już splaciłeś, przyszła transformacja ustrojowa, więc spółdzielnie nie chcąc ponosić kosztów remontu już zdezelowanych budynków postanowiły pozbyć się problemu i pozwoliły wykupić mieszkania po cenie niższej niż rynkowa. Pamiętam , jak cała rodzina składała się na mieszkanie teścia. Moja żona miała załozona książeczkę przez jej rodziców już z pełnym wkładem. Nie doczekała sie. Jak budowaliśmy swój dom, postanowiliśmy wycofać ten wkład , nie bez oporów ze strony nierządu. Odzyskana w końcu kwota wystarczyła na parę bloczków . Ot, twoje Eldorado i zmyślane historie kacyków partyjnych , którym teraz tęskno do komuny.
- 26 9
-
2025-03-24 14:09
Nie zawsze (1)
Dużo ludzi dostawało mieszkanie tzw zakladowe z zakładu pracy były osiedla stoczniowe nauczycielskie itd czekali pięć sześć kat i dostawali a dzisiaj się nie czeka tylko musisz mieć milion w kieszeni
- 8 2
-
2025-03-24 15:24
Takie mieszkania były, ale tylko dla wysoko postawionych , których wymieniana przez ciebie stocznia chciała zatrzymać,
lub byli ustosunkowani. Czytaj -partyjni. Przychodząc do pracy w stoczni nie mogłeś liczyć na to, ze z automatu czekało na ciebie mieszkanie. W wojsku bylo lepiej. Ale też obowiązywała hierarchia i nie każdemu odpowiadała służba kacapom.
- 2 3
-
2025-03-23 23:56
oprócz całego wkladu na mieszkanie trzeba było mieć czerwoną legitymację aby dostać mieszkanie. Dla takich jak ja mieszkań nie (8)
- 18 38
-
2025-03-24 23:46
Ludzie nie kłócić się. jak było? Wystarczy oglądnąć film Alternatywy w szczególności kawałek z towarzyszem Winnickim.
Tam idelanie widać jak działał mechanizm rozdawnictwa mieszkań i samochdów na talon.
- 1 3
-
2025-03-24 00:16
(6)
Bzdura.t4z3ba było po prostu uczciwie pracować.Moi rodzice stoczniowcy są na to dowodem.Po dziś dzień mieszkają właśnie w falowcu.
- 34 14
-
2025-03-25 06:21
Tak stoczniowcy dostawali mieszkania
Ale po wydarzeniach grudniowych. To żadna zaradność tylko decyzja polityczna.
- 0 1
-
2025-03-24 09:47
to znaczy że twoi starzy nigdy nie powiedzieli ci całej prawdy (4)
- 17 12
-
2025-03-24 10:22
(3)
Bo twoi starzy byli mniej zaradni, a ty po nich ta niezaradnosc odziedziczyles. Dlatego dorobiles ideologie, ze wszyscy inni kradli albo kolaborowali z SB. Typowy nieudacznik z rodziny nieudacznikow. Teraz Ciebie pewnie okrada Tusk, Niemcy i Zydzi.
- 6 13
-
2025-03-26 13:28
"Tusk , Niemcy I Żydzi " okradają nie tylko nieudzczników, ale cały Naród (tych uśmiechniętych też).
- 1 0
-
2025-03-24 15:28
Jezeli przez zaradnośc rozumiesz skundlenie sie , to współczuję
- 3 2
-
2025-03-24 12:40
Sam kradnie i głosuje na złodziei.
- 2 1
-
2025-03-23 21:09
Nowy Port (2)
W falowcu nawet sklep monopolowy otworzyli---Borys.Współczuję mieszkańcom tej klatki.
- 14 5
-
2025-03-24 09:27
Każdy falowiec ma sklepy i punkty usługowe (1)
i chyba w każdym jest przynajmniej jeden monopolowy.
- 10 3
-
2025-03-24 10:12
Usługi tak---monopol nie.
- 7 1
-
2025-03-23 20:36
to były tak samo uczciwie / nieuczciwe czasy jak dziś
ale zwykły człowiek miał byt. Na wielu płaszczyznach, miał byt.
- 32 13
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
