- 1 Sopot się wyludnia. Pęknie bariera 30 tys.? (344 opinie)
- 2 Oszust od lat "zarabia" na dworcach? (98 opinii)
- 3 Problem śmieciowy na Morenie (101 opinii)
- 4 Pytają mieszkańców o hałas uliczny (55 opinii)
- 5 Dlaczego sprawy karne tak się wloką? (87 opinii)
- 6 "Dom szpiega" w końcu doczeka się remontu (56 opinii)
Zmienili łąkę w klepisko i otworzyli furtkę dla chaosu
Jeszcze kilka lat temu działka nr 135 przy ul. Kartuskiej, tuż obok numeru 124a, była naturalną łąką kwietną. Dziś to tylko smutne wspomnienie. Wszystko zmieniło się, gdy drogowcy postanowili wykorzystać ten teren jako zaplecze budowy ul. Kartuskiej, a później remontowanej Zakopiańskiej. Od tamtej pory chaos tylko się pogłębia.
- Była łąka, jest klepisko
- Dziki parking, na który brakuje "paragrafu"
- Zawinili drogowcy, korzystają deweloperzy
- Będzie jeszcze gorzej? Tego obawiają się mieszkańcy
- Urząd Miasta Gdańska: to teren pod usługi
Była łąka, jest klepisko
O dzikim parkingu na klepisku, które niegdyś było łąką, poinformował nas czytelnik za pośrednictwem Raportu z Trójmiasta, za co bardzo dziękujemy.
Raport: 413820
To, co się tam teraz dzieje to jest skandal. Zablokowana ul. Kartuska, brak możliwości swobodnego poruszania się pieszych, zniszczone przez pojazdy z budowy chodnik i nawierzchnia ulicy Goszczyńskiego. Kompletny chaos i brak zainteresowania służb miejskich, wszystko w myśl hasła: "Deweloperze, jesteś w Gdańsku, więc rób to, na co masz ochotę". Rada Dzielnicy Siedlce na wniosek Komisji Infrastruktury i Transportu wystosowała do miasta wniosek o ustalenie statusu przedmiotowej działki. Obecnie nawet Straż Miejska nie chce podejmować w tym miejscu interwencji, ponieważ w praktyce nie jest to terem zielony, tylko klepisko. Sprawą próbujemy zainteresować również jednego z radnych miejskich, który w marcu ubiegłego roku wizytował to miejsce w ramach spaceru gospodarczego.
Niebawem ruszą kolejne inwestycje przy ul. Szarej i Kościelnej. Z pewnością kolejni deweloperzy będą tu chcieli zrobić swoje zaplecza budowy. Jeżeli nie uda się zmusić urzędników do działania, działka zostanie totalnie zdegradowana. Być może o to chodzi, żeby ją potem przekształcić i sprzedać. Zobacz więcej
To, co się tam teraz dzieje to jest skandal. Zablokowana ul. Kartuska, brak możliwości swobodnego poruszania się pieszych, zniszczone przez pojazdy z budowy chodnik i nawierzchnia ulicy Goszczyńskiego. Kompletny chaos i brak zainteresowania służb miejskich, wszystko w myśl hasła: "Deweloperze, jesteś w Gdańsku, więc rób to, na co masz ochotę". Rada Dzielnicy Siedlce na wniosek Komisji Infrastruktury i Transportu wystosowała do miasta wniosek o ustalenie statusu przedmiotowej działki. Obecnie nawet Straż Miejska nie chce podejmować w tym miejscu interwencji, ponieważ w praktyce nie jest to terem zielony, tylko klepisko. Sprawą próbujemy zainteresować również jednego z radnych miejskich, który w marcu ubiegłego roku wizytował to miejsce w ramach spaceru gospodarczego.
Niebawem ruszą kolejne inwestycje przy ul. Szarej i Kościelnej. Z pewnością kolejni deweloperzy będą tu chcieli zrobić swoje zaplecza budowy. Jeżeli nie uda się zmusić urzędników do działania, działka zostanie totalnie zdegradowana. Być może o to chodzi, żeby ją potem przekształcić i sprzedać. Zobacz więcej
- Kiedyś szliśmy tu z dziećmi na spacer, teraz boję się przejść obok, bo wszędzie stoją ciężarówki i wala się gruz - skarżyła się pani Anna, mieszkanka pobliskiej ul. Goszczyńskiego
- To, co się tam teraz dzieje, to jest skandal - pisze w naszym raporcie pan Mirosław, mieszkaniec Siedlec. - Zablokowana ul. Kartuska, brak możliwości swobodnego poruszania się pieszych, zniszczone przez pojazdy z budowy chodnik i nawierzchnia ul. Goszczyńskiego. Kompletny chaos i brak zainteresowania służb miejskich, wszystko w myśl hasła: "Deweloperze, jesteś w Gdańsku, więc rób to, na co masz ochotę".
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Kiedyś na działce przy ul. Kartuskiej w Gdańsku była dzika łąka - dziś zastąpił ją dziki parking.
Dziki parking, na który brakuje "paragrafu"
Jak poinformował nasz czytelnik, Rada Dzielnicy Siedlce, na wniosek Komisji Infrastruktury i Transportu, wystąpiła do miasta o ustalenie statusu przedmiotowej działki.
- Obecnie nawet Straż Miejska nie chce podejmować w tym miejscu interwencji, ponieważ w praktyce nie jest to teren zielony, tylko klepisko - podkreśla pan Mirosław. - Sprawą próbujemy zainteresować również jednego z radnych miejskich, który w marcu ubiegłego roku wizytował to miejsce w ramach spaceru gospodarczego.
Zawinili drogowcy, korzystają deweloperzy
Kto ponosi winę za taki stan rzeczy? Zaczęło się od drogowców, którzy wynajęli działkę pod inwestycję. Po zakończeniu prac nikt nie zajął się odtworzeniem zieleni. Zdaniem mieszkańców miasto nie dopilnowało, by firmy wynajmujące teren naprawiły szkody. Klepisko zostało - i szybko znalazło nowych "gospodarzy".
- Pozostawione przez budowlańców klepisko stało się z czasem naturalnym dzikim parkingiem - opowiada pan Mirosław. - W ostatnich miesiącach teren ten stopniowo opanowywał deweloper z sąsiedztwa, który najpierw próbował tam kierować ciężarówki czekające na załadunek wywożonej ziemi, a teraz najprawdopodobniej na dziko urządził tam sobie parking dla podwykonawców. Nie wiadomo, za czyją zgodą i kto utwardził pobocze gruzem i ułożył płyty betonowe, bezpośrednio nad systemem korzeniowym szpaleru drzew. Wystąpiono również do GZDiZ o zmianę oznakowania w bezpośrednim sąsiedztwie budowy.
Będzie jeszcze gorzej? Tego obawiają się mieszkańcy
Niebawem w okolicy rozpoczną się nowe inwestycje przy ul. Szarej i Kościelnej.
- Z pewnością kolejni deweloperzy będą tu chcieli zrobić swoje zaplecza budowy - prognozuje pan Mirosław. Jeżeli nie uda się zmusić urzędników do działania, działka zostanie totalnie zdegradowana. Być może o to chodzi, żeby ją potem przekształcić i sprzedać.
Urząd Miasta Gdańska: to teren pod usługi
Gdański magistrat podkreśla, że zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego, teren ten nie jest przeznaczony pod zieleń, lecz usługi.
- Nieruchomość obejmująca działkę nr 135 obręb 204 o pow. 1332 m2 przy ul. Kartuskiej stanowi własność Skarbu Państwa. Wydzierżawiona była w okresie od listopada 2022 do kwietnia 2023 w celu organizacji zaplecza budowy - informuje Dariusz Wołodźko z Urzędu Miasta Gdańska. - Teren ten jest obszarem ogólnodostępnym, wykorzystywanym jako parking co najmniej od 2016 roku. Obecnie nie ma tam umowy dzierżawy, nikt nie zajmuje na stałe tego terenu. Miejsce jako parking wykorzystują zarówno pojazdy budowlane, samochody osobowe członków ekip budowlanych, jak i samochody mieszkańców dzielnicy, którzy zgłaszają problem z niewystarczającą dostępnością miejsc parkingowych.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2025-04-08 18:39
Zaraz zniknie kolejne (1)
Po zlikwidowaniu placu zabaw przy robotniczej został nam pas zielni gdzie dzieci jeszcze bawią się i teraz tam zaczęli parkować niszcząc zieleń.
- 76 8
-
2025-04-08 22:15
Goreckiego Nowy Port
Zapraszam urzednikow miejskich+straz miejska.Chodzi o parkowanie od strony wjazdowej dla pracownikow przychodni.Pare lat temu przy okazji rewitalizacji postawiono stylowe lampy uliczne ,piekny trawnik,kawalek chodnika.Teraz jest parking.Parkuja na trawniku i chodniku...Katastrofa.
- 6 1
-
2025-04-08 19:52
(1)
Ja to rozumiem tak że port będzie właścicielem terenu ale to nie oznacza że zamknie plażę na stogach. Tylko chcą wybudować nowe połączenie drogowe i kolejowe z wyspą portową.
- 4 27
-
2025-04-08 21:14
Zdzisiu - to nie ten temat.
- 9 0
-
2025-04-08 19:38
(6)
"Obecnie nawet Straż Miejska nie chce podejmować w tym miejscu interwencji, ponieważ w praktyce nie jest to teren zielony, tylko klepisko" - należy zadać pytanie dlaczego nie podejmuje działań skoro na mapach google czy MPZP jest to teren zielony. Gdzie jest napisane, w jakiej ustawie, rozporządzeniu że jak ktoś zniszczy zieleń i zrobi klepisko to nie jest to teren zielony i nie można karać wandali?
- 116 15
-
2025-04-08 21:45
Odp. miasto które działa, czyt. deweloper w Gdańsku to władza.
- 13 0
-
2025-04-08 20:53
czyli kierowca przed zaparkowaniem musi jeszcze sprawdzić MPZP? (4)
- 4 9
-
2025-04-08 21:27
(2)
Nie musi nic sprawdzać. W praktyce nie ma w centrum Gdańska nieoznaczonych parkingów. Jeśli kierowca wjeżdża na klepisko, może być niemal pewny, że rozjeżdża teren zielony.
- 20 3
-
2025-04-08 22:00
(1)
Z jakiego przepisu ustawy Prawo o ruchu drogowym to wynika?
- 4 7
-
2025-04-08 22:48
Z takiego że teren zielony to nie parking. W cywilizowanym kraju za deptanie trawnika jest mandat a co dopiero rozjeżdżanie autem. Ale zawsze znajdzie się mundry inaczej szukajacy przepisu.
- 15 4
-
2025-04-08 21:15
I przeprowadzić prace archeologiczne - bo a nuż widelec 700 lat temu był tam zieleniec, tylko złe krzyżaki go końmi rozjechały i.......
- 1 11
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
