Fakty i opinie

Znaki zakazu podzieliły mieszkańców Jasienia

Najnowszy artukuł na ten temat

Parking przy plaży w Gdyni nadal dla pieszych

Na samochodach zaparkowanych po stronie domów jednorodzinnych pojawiają się kartki od niezadowolonych mieszkańców z prośbą o przeparkowanie samochodu.
Na samochodach zaparkowanych po stronie domów jednorodzinnych pojawiają się kartki od niezadowolonych mieszkańców z prośbą o przeparkowanie samochodu. fot. czytelnik Trojmiasto.pl

Kilka dni temu na ul. Kraśnięta na Jasieniu stanęły znaki zakazu zatrzymywania. Oznakowanie pojawiło się na wniosek części mieszkańców domów jednorodzinnych, którzy przez zaparkowane na wąskiej drodze samochody mieli problem z odbiorem śmieci. Kierowcy i mieszkańcy znajdujących się po drugiej stronie ulicy bloków protestują, a rada dzielnicy wskazuje, że to jedyny sposób, by ograniczyć niewłaściwe parkowanie w tym miejscu.



Gdzie parkujesz samochód?

na prywatnym miejscu postojowym, np. w hali garażowej 48%
na ogólnodostępnym parkingu na ulicy 27%
na płatnym osiedlowym parkingu 3%
w różnych miejscach, w zależności od potrzeby 12%
nie dotyczy mnie ten problem, bo nie mam samochodu 10%
zakończona Łącznie głosów: 1635
Pan Paweł mieszka przy ul. Damroki 87. Klatka schodowa i miejsca parkingowe, z których dotychczas korzystał nasz czytelnik, a także inni mieszkańcy jego bloku, znajdują się od strony ul. Kraśnięta. Ta druga to wąska, osiedlowa i ślepa ulica, jakich wiele na południu Gdańska. Po jej drugiej stronie stoją domy jednorodzinne. Kilka dni temu na wjeździe na ulicę, ale tylko po stronie bloków, pojawiły się znaki B-36 (zakaz zatrzymywania).

- Postawienie znaku to inicjatywa mieszkańców bliźniaków. Celem było wyłączenie możliwości parkowania, ale tylko po jednej stronie drogi, bo gdy samochody były zaparkowane po obu stronach w sposób przepisowy (1,5 m przejścia dla pieszych na chodniku) przejazd zwężał się na tyle, że śmieciarka opróżniająca kubły z domów nie mogła przejechać - tłumaczy pan Paweł.

Rada dzielnicy: To jedyne rozwiązanie zgodne z prawem



Mieszkańcy domów jednorodzinnych o pomoc zwrócili się do rady dzielnicy. Jak mówi nam Magdalena Nowicka, przewodnicząca zarządu dzielnicy Jasień, problem z przejazdem wąską i zastawioną samochodami ulicą narastał od półtora roku.

- To najwęższa ulica na Jasieniu. Nie da się tam parkować samochodów po obu stronach ulicy z pozostawieniem przepisowej szerokości chodnika wynoszącej 1,5 m i bez łamania przepisów - tłumaczy. - Odbyliśmy spotkania z mieszkańcami, debatowaliśmy nad różnymi rozwiązaniami, o poradę zwróciliśmy się do Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni. Jedynym rozwiązaniem było ograniczenie parkowania po jednej stronie ulicy.

Mieszkańcy mają mieszane uczucia



Jedziemy na miejsce, by przekonać się, czy znak zakazu to najlepsze rozwiązanie. W ciągu dnia na ulicy stoją pojedyncze auta. Kilka z nich także na miejscach objętych zakazem. Spotykamy pana Edmunda. Mieszka w bloku, problem zna od dawna.

- Mieszkam tu od 20 lat, problem z parkowaniem był tu od dawna, ale się nasilił. Ludzie muszą gdzieś zaparkować, miejsc w hali garażowej dla wszystkich nie starcza. Nie dziwię się, że parkowali po jednej i po drugiej stronie - mówi. - Problem był, ale nie powiedziałbym, że konflikt był na tyle ostry, by rozwiązywać go tak radykalnie. Tym bardziej, że ja o żadnych konsultacjach nie słyszałem. Znaki pojawiły się w ubiegłym tygodniu z dnia na dzień.
Chwilę później rozmawiamy z mieszkańcem jednego z domów jednorodzinnych. Potwierdza nam, że parkujące po obu stronach wąskiej ulicy samochody znacząco ograniczały widoczność i wyjazd z prywatnych posesji. Zdarzało się też, że śmieciarka nie była w stanie odebrać odpadów.

- Zaproponowaliśmy, by auta parkowały nieco głębiej na chodnikach, pozostawiając nie 1,5 m a 1 m szerokości. To też nie zdało egzaminu - mówi mieszkaniec i daje nam pismo, jakie w lipcu mieszkańcy otrzymali od gdańskich drogowców z GZDiZ.
Czytamy w nim, że urzędnicy przychylają się do ich wniosku o dopuszczenie parkowania samochodów z pozostawieniem 1 m. Na miejscu mieli pojawić się urzędnicy, by dokonać pomiarów i wyznaczyć miejsca postojowe, jednak ostatecznie okazało się, że byłoby to niezgodne z prawem.

Na sąsiedniej ulicy Damroki samochody parkują na... zlikwidowanej parę lat temu drodze rowerowej. Jak słyszymy od radnych dzielnicy, droga dla cyklistów zniknęła, bo nikt nią nie jeździł. Od tamtej pory służy jako miejsca postojowe dla kierowców.
Na sąsiedniej ulicy Damroki samochody parkują na... zlikwidowanej parę lat temu drodze rowerowej. Jak słyszymy od radnych dzielnicy, droga dla cyklistów zniknęła, bo nikt nią nie jeździł. Od tamtej pory służy jako miejsca postojowe dla kierowców. fot. Trojmiasto.pl
- Zapadła więc decyzja o zakazie parkowania po jednej stronie - dodaje Magdalena Nowicka. - To nie jest problem jednych czy drugich mieszkańców, a uwarunkowania ulicy. Obiektywnie trzeba przyznać, że mieszkańcy bloków mają więcej możliwości do parkowania. Mogą auto pozostawić po drugiej stronie bloków przy ul. Damroki, do ich dyspozycji pozostają też miejsca w hali garażowej. Niestety problemy z parkowaniem mogą narastać, bo w ubiegłym miesiącu zamknięto duży prywatny parking przy ul. Damroki. Od tamtej pory wszystkie wolne miejsca i zatoki zastawiane są samochodami.

Petycja z prośbą o zaspokojenie potrzeb parkingowych



Pan Paweł, który poinformował nas o problemie, twierdzi jednak, że znaki zakazu go nie rozwiążą.

- Wieczorem, gdy mieszkańcy wracają z pracy i wyznaczone miejsca parkingowe są zajęte, część kierowców - pewnie do pierwszej wizyty straży miejskiej - ignoruje zakaz, a pozostali parkują po przeciwnej stronie drogi, na chodniku pomiędzy wjazdami na posesje bliźniaków. Mieszkańcy domów jednorodzinnych reagują agresją na parkujących, naklejają kartki na przednich szybach, ktoś porysował mi bok samochodu, wykrzykują z okien, żeby nie parkować po ich stronie, bo mają utrudniony dostęp do furtek i bram wjazdowych. Chcemy więc sporządzić petycję do spółdzielni z prośbą o zaspokojenie potrzeb parkingowych wszystkich mieszkańców.

Opinie (356) 7 zablokowanych

  • Developerzy pobudowali bloki po 60 mieszkań (35)

    Zero pomyślunku na temat miejsc parkingowych, jedynie pare sztuk a reszta do wykupienia. Blok odok bloku, okno w okno aby jak najwiecej wybudowac i sprzedac i potem sa tego takie efekty. Uważam ,że prawnie powinno byc ustalone, że jeżeli powstaje blok ma byc adekwatny do tego parking z miejscami postojowymi do niego wybudowany - obowiązkowo.

    • 318 52

    • Jak sie nie podobało to po co kupwali (19)

      poza tym tam są domki. nie ma zadnych blokow

      • 27 20

      • A jaki ludzie maja teraz wybór ? Nie bądź ignoratem. (18)

        Pewnie masz mieszkanie po 'Babci'

        • 15 26

        • Wbrew pozorom mają spory wybór. (16)

          • 22 10

          • Tzn stac cie na 2 miejsca postojowe po 30 tysi każde ? (15)

            Dla Ciebie i partnera/partnerki ?
            Szczerze.

            • 1 35

            • Błąd rozumowania (13)

              Skoro nie stać cię na miejsce postojowe, to nie stać cię na samochód. Nikt nie powiedział że auto to obowiązek: chcesz mieć auto? Zagwarantuj sobie miejsce postojowe, badanie techniczne i ubezpieczenie.
              Sam trzymam auto warte 6k na miejscu w hali wartym 20k.

              • 68 5

              • A co jak przygruchasz sobie dziewczyne i ona tez bedzie miała autko ? (8)

                czy tam chłopaka. Hm ?

                • 2 19

              • masz?

                • 1 2

              • Szok i niedowierzanie (2)

                Nie dość że już sobie przygruchalem, to i drugie auto stoi na miejscu postojowym obok.
                Jak tylko zaczęliśmy planować kupno drugiego auta, wykupiliśmy odrazu drugie miejsce w hali.

                • 13 1

              • A skund miałeś pinionszki??? (1)

                • 0 5

              • a co cie to obchopdzi skad mial?

                pracowal to zarobil

                odlozyc 30 tys na miejsce w przypadku jak oboje pracuja to oszczedzisz w pol roku

                no chyba ze jestes nieukiem co tyra za minimalna krajowa

                • 0 0

              • (1)

                większość aut jest 5-osobowa... są też większe... ale nawet jak macie sportowe dwuosobowe to też się zmieścicie...

                • 1 3

              • znalazl sie wujek dobra rada

                a moze potrzebuja 2 samochody?

                za kogo ty sie uwazasz ze masz prawo decydowac kto ile samochodow powinien miec?

                jak dla mnie gosciu moze miec nawet 30 samochodow pod warunkiem ze wykupi sobie 30 miesjc

                • 0 0

              • to jej autko sprzedaż

                a dziewczynę puścisz w obieg

                • 0 0

              • to jedno auto sie sprzeda

                w czym problem?

                samochod to niczym posag obowiazkowa rzecz?

                • 0 0

              • podziękujcie Adamowiczowi (2)

                • 4 18

              • weź się puknij w ten pusty łeb (1)

                byleby coś chlapnąć, d**il.

                • 11 2

              • d**il to tam do tulei cylindrowej tobie wtrysk zapodał

                • 0 0

              • gfggf

                bzdury piszesz. i ch. mnie obchodzi gdzie trzymasz swoj samochód, zajmij sie soba a nie innymi.

                • 0 3

            • To może trzeba się zastanowić czy potrzebne są aż dwa samochody?

              • 9 2

        • mieszkanie po babci, prawko w czipsach, kradną ale chociaz na bombleki dali

          i inne złote myśli dzieciaków, co to w życiu nie opuścili piwnicy, ale mędrkują na lewo i prawo

          • 16 3

    • No i jest to prawnie ustanowione, poczytaj sobie

      Jaki mamy w Polsce piękny przepis zamurowujący nasze miasta korkami.

      • 6 1

    • Mistrzu to osiedle powstawało na początku lat 90 - są to mieszkania spółdzielcze

      • 22 0

    • Co za głupoty piszesz. Miejsce które jest opisywane w artykule to tzw stary Jasień. Tutaj są bloki wybudowane w PRLu, bloczki i domki rodzinne z wczesnych lat 90. O jakich ty deweloperach mówisz?!

      • 16 3

    • a kto sporządzał plan zagospodarowania przestrzennego? (1)

      • 3 0

      • Gierek

        Jakieś 40 lat temu.

        • 7 2

    • To kup miejsce! Czy ktoś w konstytucji zagwarantował wszystkim kierowcom miejsce parkingowe? To jest towar jak wszystko inne.

      • 15 1

    • (2)

      te bloki powstawały jak samochód to był luksus a nie konieczność

      • 4 2

      • w trójmieście każdy samochód to luksus, a nie konieczność (1)

        bo wszędzie autobusem i kolejką tu dojedziesz

        • 2 1

        • Widac masz duzo czasu, bo autem zalatwisz z 2 sprawy zanim ta komunikacja dojedziesz. Chyba ze uwazasz, ze tylko nalezy zalatwiac po trasie komunikacji.

          • 2 2

    • Kto kazal tam kupowac mieszkanie? (1)

      Posiadanie sanochodu jest obowiazkowe? Ludzie sa nieodpowiedzialni i bardzo roszczeniowi. Wyslac tam Straz Miejska niech nauczy rozumu

      • 5 1

      • Stawiac namioty na starowce i bedzie git. W jakim celu kupujecie mieszkania? Tylko namioty!!!

        • 0 1

    • Zamknięty parking

      świecił pustkami . Żal 150 / 200 PLN to będą bulić po 500 za mandat.
      d**ilne cebule p ł a c i ć !!!

      • 7 1

    • TM

      Jak blokowcy postawią auta na przeciwko to nie mogę ani wjechać, ani wyjechać. (Masakra na wąskiej ulicy) Auto ma ponad 5 metrów. To co się dziwicie ze przed posesja wole zaparkować. Sami mnie do tego zmuszają. Dziekuje

      • 0 0

    • I ma to teraz miejsce. Problemem jest to, że na jedno mieszkanie przypada jedno miejsce postojowe + na X mieszkań pojedyncze miejsca dla osób niepełnosprawnych.
      W chwili w której duży odsetek ludzi posiada więcej niż jeden samochód tych miejsc brakuje, brakowało i będzie brakować.

      • 0 0

    • dej, dej...

      dej darmowe miejsce parkingowe pod samym oknem bloku... dej... nie będę płacił przecież.

      • 2 0

  • (48)

    Deweloperka byle sprzedać mieszkania A o parkingach na ma mowy...Chociaż w tych bliźniakach mają garaże to nie wiem czemu.nie parkują w nich a na chodniku...

    • 77 94

    • Pokaż lekarzu, co masz w garażu... (25)

      a tam... rowery, kosiarka, stara wersalka i zamrażarka, zapas ziemniaków, wiertarka, ogrodowe mebelki, grill, i wiele wiele innych. A samochód na chodniku.

      • 49 7

      • Nie Twoja sprawa co mam w garażu i jak z niego korzystam. (13)

        • 27 25

        • Moja, moja. To jest przestrzeń wspólna. (10)

          Do ludzi powinien wreszcie dotrzeć prosty fakt. Masz samochód, to musisz mieć gdzie parkować. Miejsce do parkowania to twój problem, zwłaszcza jeśli chcesz mieć kilka samochodów lub nie kupujesz miejsca w hali garażowej. Miejsce parkingowe to nie należny każdemu zasiłek.

          • 51 4

          • Płacę za ten garaż to będę trzymać w nim co mi się żywnie podoba. (8)

            O ile to legalne oczywiście ;)

            • 16 10

            • (6)

              Jeśli zamiast auta wolisz trzymać w garażu kosiarkę, to nie masz już prawa do zajmowania miejsca przed posesją na ulicy.

              • 13 21

              • Poproszę o wykładnię prawną tych bredni.

                • 10 4

              • (1)

                Dokładnie. Dlaczego ty możesz parkować na ulicy ogólnie dostępnej a ja nie??? Bo mam garaż? A ty powinieneś mieć wykupione miejsce parkingowe skoro masz samochód.

                • 15 5

              • Kto powiedział, ze parkuję na ulicy?

                • 2 1

              • Paragraf?

                • 1 0

              • Zakazujesz mi korzystania z własnej ziemi bo inni mają mniej? Komuna weszła mocno (1)

                • 7 5

              • Dlaczego zabraniasz mi przejscia chodnikiem lub przejazdu ulicą zastawiając je swoim autem?

                • 9 1

            • Oczywiście, że tak.

              Pod warunkiem, że samochód też trzymasz na miejscu do tego przeznaczonym i nie utrudniasz życia innym.

              • 6 0

          • jego garaz to jego przestrzen a nie wspolna

            kup se garaz i zrob se tam basen

            • 14 2

        • no nie wiem (1)

          Ciekawe co na to prawo budowlane czy też np. wydział nieruchomości w UM Gdańska. Czy to przypadkiem nie jest wykorzystanie budynku niezgodnie z jego przeznaczeniem?

          • 2 3

          • Twoja głowa jest wykorzystywana niezgodnie z przeznaczeniem.

            • 2 3

      • (8)

        Tak bylo u moich - bylych juz na szczescie - sąsiadów. Garaz na dwa auta zawalony po sam sufit wlasnie tym, co piszesz. A auta przed domem zawalaly ulice.

        • 20 6

        • Ich garaż, ich problemy. (7)

          • 14 9

          • Nie prawda... (6)

            W momencie kiedy ich problem się "wylewa" i wpływa na innych, to zaczyna to być problemem innych...
            Czyjś interes kończy się tam, gdzie zaczyna się mój: jak chcą, to niech i chlew mają w garażu. O ile to nie wpływa na mnie. W momencie kiedy przez jego decyzję ja mam problem, czy to zastawioną ulice, smród czy cokolwiek innego, to zaczyna to być już mój problem i mam jak najbardziej prawo dochodzenia swoich praw i usunięcia elementu naprzyjrzajacego życie.

            • 11 7

            • (1)

              Aha: jak oni mają garaż, a ty nie, to oni nie mają prawa trzymać samochodu na ulicy, a ty - tak?

              • 8 4

              • Zabrać sąsiadowi i dać mi!!

                • 1 1

            • Gdyby w garażu na dwa auta stawiali swoje auta a na zewnatrz dwa kolejne. Czułbys się lepiej? (3)

              • 4 1

              • Gdyby było ich stać na miejsce dla każdego samochodu, czułbym się lepiej. (2)

                • 3 2

              • Ciebie nie jest stać na miejsce na samochód, a go masz. (1)

                Czujesz się z tym lepiej?

                • 1 0

              • Err, co?

                Stać mnie, kupiłem, parkuję u siebie.
                pitolca bym dostał, jakbym miał się z Januszami tłuc o miejsce...

                • 0 0

      • To prawda (1)

        Przykład z ul. Damroki, gdzie są domki szeregowe - bramy wiecznie zamknięte, a samochody na chodniku, bo tak wygodniej. Akurat tam przeszkadzają sami sobie.

        • 8 3

        • Niesamowite. zakazać!

          • 1 0

    • (11)

      patrząc po znajomych z tego rejonu to miejsc w garażu jest na jedno auto, a większość ma przynajmniej dwa auta więc nie ma bata, żeby nie obstawić okolicznych chodników.

      • 15 1

      • Samochody są za tanie (10)

        w takim np. Singapurze podatek od samochodu wynosi 100% jego wartości, a każdy właściciel samochodu musi mieć wykupione miejsce jego parkowania, które kosztuje tyle co mieszkanie. Jak dla mnie nasze miasto mogłoby sięgnąć po podobne rozwiązania.

        • 10 9

        • wujek Stalin? (1)

          czy to Ty?

          • 6 8

          • Przepraszam, to po Stalinie została d**ilna filozofia z parkingami dla każdego...

            • 8 0

        • (2)

          Porównał Jasień do Singapuru :D

          • 7 3

          • I to i to jest na Ziemi, w czym problem? (1)

            • 2 2

            • Udało ci się znaleźć jedną wspólną cechę - wymień jeszcze dwie

              • 1 0

        • To byś sobie chleb z piekarni do sklepu niósł w raczkach o 4 rano bo nikt w Polsce nie miałby samochodu. (1)

          • 1 3

          • Akurat dostawcy mają swoje miejsca w bazach i pod firmami.

            Oczywiście prawdziwi przedsiębiorcy, nie Janusze "bez faktury i bezpłatny parking dla floty na P&R"

            • 4 0

        • a z podatków od samochodów (1)

          zorganizować w reszcie przyzwoitą komunikację miejską

          • 1 0

          • Podatki od samochodów niestety nie wystarczają na pokrycie kosztów infrastruktury dla samochodów...

            • 0 0

        • W Japonii też tak jest, w Tokio nie kupisz samochodu jak nie masz miejsca postojowego.

          Kiedyś mnie to dziwiło, teraz już wiem skąd takie prawo.

          • 8 0

    • Co Ci do tego, że mają garaże, wolą parkować przed swoją pisesją, po to kupili domki, a nie mieszkanie (8)

      w bloku bez miejsc postojowych

      • 11 7

      • (7)

        Kupili domki z garażami, żeby parkować przed posesją na ulicy? No k*rwa logiczne xD Takich to tylko twarda pała milicjanta nauczy współżycia społecznego.

        • 10 12

        • A ty lepszy? Masz miejsce wykupione to czemu płaczesz? Przecież masz gdzie parkować?

          • 4 1

        • (3)

          O, tak - jeszcze propozycja bicia za to, że ktoś korzysta z własnego garażu, tak jak chce. Są tysiące możliwości - garaż może służyć jako suszarnia, gabinet, warsztat, magazyn, garaż, dodatkowy pokój, siłownia... Ale najważniejsze - nic ci do tego, bo to czyjaś własność i on nią rozporządza.

          • 4 3

          • (2)

            Chodnik sluży do chodzenia, a nie parkowania na nim twojego grata. Garaż to garaż, a nie pokój, siłownia, bimbrownia czy co tam jeszcze. Chodnik jest wspólny, po chodniku się chodzi.

            • 4 2

            • Ta dyskusja nie ma sensu

              Chcesz parkować samochód w łazience koło wanny, a w garażu się kąpać?
              Twój problem.
              Dopóki Twój samochód stoi na Twojej posesji.

              Kiedy przestaje, zaczyna zawiewać buractwem...

              • 6 1

            • Oczywiście pod warunkiem, że to nie Twój samochód stoi dwoma kołami na chodniku - ty masz prawo, bo nie mieszasz w domku, tylko w bloku, prawda?

              • 0 0

        • A w...j do tego swojego blokowiska patolu, razem z tym swoim rupieciem

          • 0 1

        • U mnie

          Jak pały postawią auta na przeciwko to nie mogę ani wjechać, ani wyjechać. Auto ma ponad 5 metrów. To co się dziwicie ze przed posesja wole zaparkować. Sami mnie do tego zmuszają. Dziekuje

          • 0 0

    • Deweloperka w mieszkaniach spółdzielczych z lat 90?

      Widać że opłacone polityczne trolle nie mają pojęcia o miejscach na których temat się wypowiadają

      • 13 0

  • Urbanistyczny koszmar, likwidują drogę dla rowerów żeby stały tam stare szroty. (13)

    Miasto absurdów.

    • 136 136

    • i bardzo dobrze. rower to pojazd i jego miejace jest na jezdni (9)

      a nie na udawanej ddr która jest fizycznie zwykłym chodnikiem.

      • 19 38

      • A samochód to...?

        Brawo - pojazd i jego miejsce jest na jezdni a nie na udawanym parkingu, który fizycznie jest zwykłym chodnikiem.

        • 30 12

      • powiedz to rodzicom dziewięcioletniej dziewczynki która chce jechac do szkoły rowerem (6)

        • 22 9

        • Jadąc samochodem widziałem dzieciaki na rowerach jeżdżące tam normalnie ulicą. (2)

          Nic złego się nie działo. Jechali przy prawej i ogarniali skrzyżowania równorzędne.

          • 12 5

          • Do czasu jak trafią na pana Szybkiego ale bezpiecznego (1)

            Albo pana JaTylko Na Chwilkę

            • 17 6

            • predzej na Panią, która tylko przegladała facebooka

              • 15 4

        • ...bo dziewczynka chce i musi, tak? Więc niech tatuś z nią jedzie i pilnuje.

          • 8 12

        • (1)

          ta dziewczynka moze legalnie jechac po chodniku

          • 9 1

          • Mało tego

            Ma obowiązek jechać chodnikiem.

            • 3 2

      • Tu akurat się zgodzę

        Rowerem jechać po tym czymś to żadna przyjemność, jedyne co, to czasem korzystałem na ul. Pólnicy pod górkę (w stronę kościoła), żeby nie blokować ruchu samochodów (który i tak jest znikomy).

        • 2 1

    • Urbanistycznym koszmarem jest zabetonowanie wszystkich terenów zielonych w Śródmieściu Gdyni

      Polityka komunikacyjna dzielnic położonych na przedmieściach, zwłaszcza w Gdańsku, jest znacznie bardziej ukierunkowana realnymi potrzebami ludzi. A nie interesami deweloperów czy mrzonkami domorosłych ekspertów.

      • 7 3

    • Demokracja-liczy się zdanie większości, a większość ludzi jeśli jeździ własnym środkiem transportu to jeździ samochodem, a rowerem tylko ułamek, w dodatku w większości tylko przez pół roku.

      • 2 6

    • To jest własnie gdańska stolica rowerów hahaha

      • 0 0

  • Prywatny samochod parkuje sie na prywatnym terenie, a nie na publicznym chodniku (12)

    • 147 88

    • (1)

      I w prywatnych butach, powinno się chodzić na prywatnym terenie

      • 37 14

      • Chodzić i jeździć możesz

        A jak nie używasz, to wyjesz o publiczne szafki na buty, czy trzymasz w prywatnym domu?

        • 9 2

    • I jeździ po prywatnych drogach?

      • 12 7

    • Prywatnym rowerem jeździ się po prywatnej działce, a nie po publicznych chodnikach. (1)

      • 23 8

      • leming rower jezdzi tak jak blaszoszroty a ludzie rowery trzymaja w Domu!Prywatnej własnosci

        • 0 0

    • Dokładnie.

      Kupiłeś z autem kilkanaście metrów po tym autem ?

      • 3 7

    • (3)

      Prywatnym rowerem jeździ się tylko po prywatnych ścieżkach rowerowych (patrz DDR)

      • 9 3

      • prywatnym rowerem się jeździ po wielu elementach sensownie zaprojektowanej infrastruktury miejskiej (1)

        dla dorosłych osób korzystających z roweru najważniejszym elementem tej infrastruktury są ulice rzetelnie uspokojonego ruchu i dwukierunkowe drogi dla rowerów prowadzące wzdłuż głównych osi ruchu drogowego miasta. Dla dzieci do 10 lat chcących jeździć rowerem są chodniki, ale one także powinny się czuć bezpiecznie na ulicach uspokojonego ruchu, przy których chodniki są zastawione zaparkowanymi samochodami.
        Parkowanie samochodów na chodnikach jest formą prywatnego zawłaszczania publicznej przestrzeni miejskiej. Miasto powinno opracować plan stopniowej eliminacji tej praktyki w porozumieniu z ekspertami i mieszkańcami.

        • 5 3

        • sam się uspokój

          nawiedzony ped**arzu. albo zasuwaj piechotą .

          • 3 6

      • Przepraszam, a co ma jeżdżenie do rzeczy?

        Samochód może jechać po publicznej drodze.

        Wiesz, co by się stało, gdybym zaparkował rower na przykład na Armii Krajowej?
        Przecież to się niczym nie różni od stawiania samochodu na chodniku...

        • 8 1

    • Gdańsk Oliwa

      to samo w Oliwie na Zajęczej jak klienci Palladium parkują i śmieciarki też maja problem z przejechaniem. A nie wspomnę ze chodniki zastawione i a jeszcze z parkowaniem małych i dużych ciężarowych aut paro tonowych na chodniku wzdłuż Czyżewskiego jak piwko do Palladium przywożą na chodniku gdzie już płytki wypadają

      • 5 1

    • prywatne opinie zostawiam w prywatnych miejscach, nie ujawniam publicznie

      • 5 1

  • Nie podzieliły (5)

    Tylko przyjezdni mają problem z życiem w mieście, nazwijmy rzecz po imieniu

    • 111 32

    • (2)

      jak ktoś mieszka całe życie w Gdańsku to fakt widzi te zmiany i robienie wiochy z miasta , wieczne pretensje , obrażanie , pbrak kultury , bute i chmastwo ... kiedys tego nie było jak pamietam ... a wszywscy sie boją obcych imigrantów a tu chyba obcy byli by lepsi

      • 24 7

      • Wybacz (1)

        Ale się nie zgodzę...
        Najczęściej widzę właśnie buractwo i chamstwo że strony "rodowitych" Gdańszczan niż ze strony tych "okropnych obcych"... Ile razy ktoś był oceniany za gorszego na tym forum (tak tak, wiem że to slaby punkt odniesienia ale cierpliwości) bo nie urodził się w Gdańsku lub, o zgrozo, ma obce blachy...
        Sam jeżdżę dwoma autami, jednym z G na blachach, drugim na obcych. I nie będzie to wyolbryzmieniem i histerią jeżeli powiem, że znaczna część kierowców z Trójmiasta zupełnie inaczej reaguję na te samochody... Jadąc na obcych blachach spotykam się z dużo większą agresją na drodze, a szczególnie na obwodnicy. Tylko dlatego że mam obce blachy...
        I żeby nie było, że ograniczam się do kultury na drodze: w bloku mamy całkowity miks ludzi: od "autochtonów", przez ludzi z regionu oo przyjezdnych, w tym i "znienawidzonego" warmińskiego. I co? Nie ma reguły: największy cham i prostak przeprowadził się z górnego Wrzeszcza od rodziców, najmilszy i pomocny człowiek jest z Podlasia. Są ludzie którzy trzymali śmieci na klatce, bo 30 lat mieszkali w wieżowcu z zzaspawanym zsypem.
        Proponuję trochę więcej obiektywizmu w życiu: każdy może być dobrym człowiekiem lub chamem, nieważne skąd pochodzi. A rzekoma wieś w człowieku może być spowodowana latami przyzwyczajeń z mieszkania w mieście ale w specyficznych warunkach.

        • 22 11

        • Zgadza się.

          Masz pełną rację, bo na Podlasiu żyją serdeczni i pomocni ludzie. Zwłaszcza prawosławni. Są oczywiście wyjątki, w końcu ludzie to tylko ludzie.

          • 2 4

    • (1)

      Gdańsk już się skończył jako najcudowniejsze miejsce na świecie. żeby kiedyś, ktoś z Jasienia podnosił problem z parkowaniem? jak czytam, w każdym miejscu gdzie zorganizowane grupy stawiają swoje klocki pojawiają się protesty społeczne ukazujące problem samochodów. Gdańsk już od dawna jest maszynką do robienia kasy przez rządzących i ich kolesi. utarło się że to bastion nie do przejęcia przez drugą opcję bo tak ma się w głowach mieszkającym tu utrwalić - psychologia... obecnie rządzący są na sznurkach pewnych mocnych osób a my mamy płacić podatki, coraz wyższe opłaty i najlepiej zamknąć jadaczki

      • 9 6

      • Głupoty i tyle

        Gdańsk poprostu mocno się zaludnił, mieszkańcy wzbogacili się i na kupowali aut, lepszych i gorszych. A nie powstało jeszcze miasto które by miało dość miejsc parkingowych, szczególnie na starych osiedlach.
        Sam przez kilka lat mieszkałem na morenowym wzgórzu po sąsiedzku do Damroki: nieraz i nie dwa widziałem ludzi parkujących, tam gdzie obecnie jest żłobek,i schodzących w dół w kierunku ww. ulicy.

        • 2 2

  • o co chodzi? (22)

    Już przestańce lamentować na deweloperów, że o miejscach parkingowych nie pomyśleli. Fakt , że jest ich niewiele, ale spójrzcie na siebie. Ile macie aut? Po dwa lub trzy na rodzine..
    Idąc tym tokiem myślenia zamiast mieszkań powinni budować parkingi bo ich ciągle brakuje. Chcecie być europejscy tak bardzo? Prosze bardzo , tak jak w Europie zamieńcie auta na komunikację miejską.

    • 184 64

    • O to to. (9)

      Macie za dużo samochodów i tu jest problem! Na Mazurach nie było innego wyjścia niż auto, to jest miasto i jest ZTM i PKM, nie trzeba wozić tyłka do sklepu po bułki

      • 39 7

      • Akurat racja. (3)

        Jeden samochód na mieszkanie w zupełności wystarcza...

        • 14 2

        • A u mnie są dwa , i dwie osoby (2)

          bo tak lubimy. I tak będzie, do chwili kiedy nie zdecydujemy inaczej.

          • 4 11

          • No i luz.

            O ile masz do tego dwa miejsca na parkingu/w hali/w garażu.

            • 8 1

          • Zatruwasz środowisko, szkodzisz wszystkim

            również sobie.

            • 1 0

      • Jest komunikacja publiczna, tylko... (4)

        ma ona pewną niedogodność. W 99% przypadków (dojazd do pracy, dojazd do kolejki SKM) korzystam z jednej trasy - jadę 5 przystanków. Kupując bilet miesięczny chcę zapłacić tylko za ten odcinek z którego korzystam. Nie potrzebuję i nie chcę więcej. Takiej opcji nie ma. Chcesz być "eko" to płać za cały obszar Gdańska - nie za to z czego korzystasz. Jak chcę kupić bułkę, to kupuję bułkę a nie cały bochen chleba - wychodzi w przeliczeniu na masę drożej, ale płacę za to czego potrzebuję.

        • 6 10

        • fis mysli tylko o dojazdach do pracy (3)

          bilet sieciowy komunikacji miejskiej jeśli jest odpowiednio skalkulowany jest lepszym wariantem niż bilet na określoną trasę. Ułatwia skojarzenie prostego faktu, że dobra polityka transportowa miasta powinna być oparta o myślenie systemowe, a nie tylko o dojazdach fisa do pracy i z powrotem.

          • 5 3

          • Myślę o sobie (2)

            bo jestem człowiekiem, a to jest najbardziej ludzie w ludziach. Nie krytykuję biletów sieciowych tylko wytykam brak biletów na jedną linię (a takie jeszcze niedawno były). Każdy powinien mieć wybór w jaki sposób korzysta z komunikacji miejskiej. Nie mam potrzeby jeździć innymi trasami ZTM, ponieważ dojeżdżam do SKM i jadę szybciej kolejką. Jednak w związku z tym, że jestem zmuszany do zakupu biletu sieciowego, to pomimo genialnego skalkulowania biletu sieciowego, lepszym wariantem jest dojazd do pracy samochodem... zatruwając oczywiście środowisko, powodując korki w godzinach szczytu, zajmując miejsca parkingowe. Biorąc to pod uwagę, to może lepiej byłoby pójść na rękę części mieszkańców i mieć świadomość, że robi się wszystko, aby jak najwięcej ludzi przedkładało komunikację miejską nad własne auto.

            • 2 0

            • Czegoś nie rozumiem (1)

              Chcesz powiedzieć, że rodzaj biletu zniechęca Cie do komunikacji miejskiej? Czy jego cena? Ten na jedną trasę byłby tańszy niż sieciowy i wtedy byś jeździł?
              Pytam bez czepiania się. Chodzi mi o to, czy to jest powód, z jakiego jakaś część kierowców nie chce się przesiąść na komunikację miejską. Niedawno w Reykjaviku wprowadzono darmowe przejazdy autobusami miejskimi. Ludzie i tak woleli jeździć własnymi samochodami, z wygody.
              Jak przekonać ludzi, by przestali jeździć autami?

              • 1 0

              • Tak

                To mam na myśli. Połączenie opłat za cały bilet sieciowy i biletu na SKM daje mi kwotę niewiele niższą od przejazdu samochodem. Czasowo wygrywa samochód, ale jazda w korkach jest męcząca i irytująca. Mimo wszystko brak dla mnie motywacji przeważającej szalę na rzecz komunikacji publicznej.

                • 2 0

    • idealnie w punkt!

      • 13 3

    • Prawda. U nas na osiedlu kazdy ma przypisane swoje miejsce parkingowe (jedno na mieszkanie). Niektorzy sasiedzi maja wiecej aut i kombinuja... zastawiaja cudze miejsca, stoja pod drzewami, a potem sie pluja ze trzeba drzewa wyciac bo liscie leca na ich graty... Rowniez to oni blokowali pomysl z oficjalnym wydzieleniem miejsca dla kazdego mieszkania, mimo ze jest to najuczciwsze rozwiazanie klotni o miejsca parkingowe, tym bardziej ze kazde mieszkanie jest wlascicielem (bo oplaca) dokladnie jednego takiego miejsca.

      • 25 0

    • Europejczycy samochody mają, i to kilka w rodzinie (3)

      Na Zachodzie jest dużo więcej imigrantów niż w Polsce i to oni zaniżają statystykę posiadania pojazdu. Samochodów ilościowo jest tam więcej i władze miast jakoś te problemy rozwiązują, zamiast zwalać winę na mieszkańców.

      • 4 18

      • I po co te kłamstwa? (2)

        Na podstawie danych z 2014 (pierwsze lepsze jakie znalazłem):
        Polska w Europie zajmuje 9 miejsce jeżeli chodzi o ilość aut na 1000 mieszkańców: 526 pojazdów.
        Inne kraje przed nami to m.in Niemcy (550), Włochy (610) czy Malta (625). Za nami są takie kraje jak UK (507), NL (487) czy DK (415).
        Średnia w EU to 498 aut.
        Tak więc, można powiedzieć że jesteśmy w czołówce zmotoryzowanych krajów Europy. Ale tak, to napewno niedobór miejsc postojowych pod blokiem...
        U mnie w bloku jest więcej miejsc w hali niż mieszkań, pod blokiem i obok są duże parkingi, na których są wolne miejsca. I co? Ludzie dalej stają pod klatkami, na wjazdach do hal garażowych... Gdyby mogli, to by do klatki wjechali... A nie! Jeden kretyn wjechał!

        • 20 1

        • I jeszcze tragiczny motyw z miejscami "dla gości"

          Jedziesz do kogokolwiek w nowych blokach, to zapomnij o parkowaniu, bo lokalni przyjanuszowali na miejscu parkingowym i stawiają gdzie popadnie.

          (zanim mi powiecie, że powinienem samochód zostawić w domu - zwykle tak, ale miałem nieprzyjemność kupowania paru sztuk tymczasowych mebli z OLX, więc się trochę po południowych osiedlach, gdzie jest o to najłatwiej najeździłem...)

          • 8 0

        • ta średnia nie pokazuje, że w Gdańsku i innych polskich miastach liczba samochodów na 1000 mieszkańców

          bywa 2-3 razy wyższa niż liczba samochodów na 1000 mieszkańców takich miast jak Paryż, Berlin czy Londyn - tam w ciągu ostatnich kilkunastu lat zresztą ten wskaźnik kształtował się na coraz niższym poziomie - i to nie tylko w wyniku poprawy jakości systemów komunikacji zbiorowej, ale także działań polegających na poszerzaniu stref wolnych od parkujących i jeżdżących samochodów w centrum lub w lokalnych centrach dzielnic w policentrycznych aglomeracjach.

          • 6 1

    • Co do ilosci aut pełna zgoda, ale w europie jest to samo kilka aut przypada na 1 rodzine, co do komunikacji chętnie bym sie przesiadl gdybym nie musial czekac po 20 min na autobus pozniej 10 na tramwaj i jeszze 30 na skm i tutaj jestesmy za europa w czarnej d.... bo gdziekolwiek nie pojedziesz masz metro ktore jezdzi co 5 min i nawet nie musisz sprawdzac rozkladu

      • 3 4

    • W Europie więcej osób przesiada się z samochodów na rowery niż na komunikację miejską

      W Polsce także miałoby to miejsce gdyby w publicystyce i praktyce kształtowania infrastruktury miejskiej względnie więcej uwagi przywiązywałoby się do podnoszenia komfortu i bezpieczeństwa ruchu pieszych i rowerzystów (również oczywiście tych, którzy wykorzystują te formy aktywności do docierania do przystanków komunikacji publicznej) niż do wydawania olbrzymich pieniędzy na piętrowe parkingi i nowe linie tramwajowe do dzielnic peryferyjnych. W Trójmieście jedynie system rower + SKM lub rower +PKM plus rower publiczny oraz dobra infrastruktura dla pieszych może skłonić mieszkańców dzielnic peryferyjnych do rezygnacji z samochodu.

      • 3 1

    • Nikt nie zamienia w europie samochodu na komunikację (2)

      Każdy jeżdzi jak chce. A samochodów jest więcej niż w Polsce.

      • 2 3

      • Oj zmienia, zmienia!

        Wprawdzie średnia liczba samochodów na mieszkańca w Europie jest tylko trochę mniejsza niż w Polsce (ale mniejsza i w dodatku różnica wciąż rośnie), jednak już w samych zachodnioeuropejskich miastach aut jest znacznie mniej niż w polskich!

        Tak trudno poszukać statystyk i sprawdzić? Pewnie lepiej tkwić spokojnie w niewiedzy i własnym wyimaginowanym świecie?

        • 4 0

      • Bo każda zmiana jest zła

        Chyba, że to "dobra zmiana"

        • 0 0

    • 30 min czekaj na autobus z przesiadkami.

      Porównywanie gdańskiej komunikacji do zachodnio europejskiej to jak porównywać wóz drewniany do najnowszego elektryka.

      • 2 0

  • Na ul. Kraśnięta, a nie Kraśniętej (2)

    • 33 8

    • a jeszcze precyzyjniej na ul. Kraśniąt :-P (1)

      • 5 0

      • Tak bylo kiedys

        Nazwę Kraśniąt miasto w latach 90 zmienilo na Kraśnięta. Prawidłowo jest w Gdyni na Fikakowie - Krośniąt

        • 1 1

  • To tak a'propos pani Dulkiewicz i jej błędów w rządzeniu :) (12)

    Miasto zabetonowane i zastawione samochodami. I nikt nic nie może :/

    • 78 123

    • (2)

      Pani Dulkiewicz objęła urząd rok temu. Możesz najpierw zastanowić się czasem niż gadać jakieś głupoty?

      • 36 14

      • ona może rządzić jeszcze dwie kadencje i będzie tak jak było... w kółko tylko mowa nienawiści, PIS, rząd to zło i nie oddamy Westerplatte. Ciekawe jak długo jeszcze na tych frazesach pociągnie nim ją na taczce wywiozą...

        • 14 19

      • Wy jesteście wszyscy tacy sami w tym UM

        PIS też do tej pory twierdzi, że wszystko to wina PO. A rządzi już 5 rok i nic sie nie zmienia, ewentualnie na gorsze

        • 13 5

    • Odezwał się beton.

      • 8 11

    • gadanie glupot, to nasza narodowa specjalnosc... (2)

      ....za chwile uslyszysz, ze to wina rzadzacych, ze wszystkich stac na auto... nie wazne co i na kogo... wazne zeby jechac, krytykowac i obrazac....

      • 12 3

      • Dziwię się takim betonom jak ty (1)

        Co stoi na przeszkodzie, żeby przez ROK urzędowania zmienić zasady budowania parkingów i ruchu na osiedlach? Oraz wywozu aut z zakazów i karania kierowców którzy tak parkują? Rozumiem, że nie powiększy się ulic Jasienia, ale wystarczy uaktywnić w końcu Straż Miejską.

        • 4 4

        • Dobrze, że chociaż Gdańsk pozostał jak zawsze ostoja wolności, co potwierdza w wyborach.

          • 5 2

    • A to ona budowała Jasień? (1)

      • 17 5

      • Jeszcze jakieś głupie pytania?

        • 3 6

    • Sugerujesz aby Pani Dulkiewicz w Gdańsku wzorem Japonii ... (1)

      wprowadziła możliwość zarejestrowania auta tylko tym osobom, które mogą się wykazać posiadaniem lub wyłącznym prawem do miejsca postojowego? To byłoby jakieś rozwiązanie.

      • 10 2

      • no no winna Prezydent Dulkiewicz , a moim zdaniem to wina Tuska no

        inapiszczie koniecznie że Walesz tez , ale ten biedak ma wille i ma to w

        • 0 1

    • Zapomniałeś o winie T-uska, może jeszcze Yeti winne albo Napoleon

      • 3 1

  • kto planuje przestrzeń i drogi w tym mieście?? (3)

    Powinno być miejsce dla pieszego, dla dzieci jadących do szkoły rowerem i zatoczki dla aut mieszkańców i ich gości. Zawsze ktoś poszkodowany i wykluczony. Tragedia.

    • 84 14

    • Jeszcze ten żałosny zwrot "zaspokojenie potrzeb parkingowych".

      Buhahahhaha, ciekawe czy to mieszkańcy czy pan redachtor wymyślił

      • 13 5

    • tu rządzi i planuje deweloper (1)

      • 6 4

      • Rządzi na podstawie wytycznych. Jeżeli dostanie wytyczne, że ma być chodnik, podjazd, droga dla wózków to musi je spełnić.

        • 1 1

  • Jesli zarządca drogi wyznaczy znakiem poziomym miejsce postojowe na chodniku (6)

    To nie widzę problemu, nasz zdiz tak właśnie oznakowal miejsca w strefie płatnego parkowania - i problemu nie ma z brakiem 1,5 m szerokości chodnika dla pieszych

    • 50 9

    • to ,że wyznaczył nie oznacza , że jest to prawidłowe (5)

      • 13 6

      • Niby co jest nieprawidłowe? (4)

        Jak chodnik ma 1m szerokości to też jest zły?

        • 6 9

        • Poczytaj przepisy, na choniku musi być 1,5 m dla pieszych. (1)

          Chodnikiem nie przeciskają się tylko piesi, musi być miejsce dla ludzi z wózkiem i na wózku. Musi być miejsce dla tych na rowerach, mam na myśli nieletnich. Kupując mieszkanie, ludzie powinni brać pod uwagę miejsca parkingowe. Najczęściej jest tak, że ważne jest samo mieszkanie i jakoś to będzie. Na zachodzie już dawno od tego odeszli lub odchodzą.

          • 21 4

          • Musi?? Naprawdę???

            Na zachodzie.... I wszystko jasne.

            • 1 13

        • chodnik nie może mieć poniżej 1.5m. Tak stanowią przepisy. (1)

          węższy nie jest wtedy formalnie chodnikiem

          • 7 1

          • Nowo wybudowany. Istniejących nikt nie ora.

            • 3 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.