Fakty i opinie

Znaki zalegające na trawniku przy ul. Małokackiej mają właściciela

Znaki i zapory drogowe, które w dniu meczów Arki zamykają ruch na ul. Małokackiej zobacz na mapie Gdyni, od lat składowane są... na trawniku. Problem błahy? Nie dla tych, którym na sercu leży estetyka miasta.



Czy przeszkadzają ci pozostawione na trawniku znaki (zapory) drogowe?

nie, nie przeszkadzają mi 21%
raczej nie, dla mnie to bez różnicy 7%
raczej tak, to trwa zbyt długo 11%
tak, nie dość, że znaki niszczą zieleń, to jeszcze bardzo źle to wygląda 61%
zakończona Łącznie głosów: 826
Problem zasygnalizował nam pan Adam, mieszkaniec Gdyni.

- Zapory i znaki drogowe służące do zamykania i zabezpieczania przez Policję ulicy Małokackiej od lat są porzucane na pobliskim trawniku obok chodnika. Mógłbym pisać długo o tym, czy to estetyczne, bezpieczne (znaki są niezabezpieczone nawet przed silnym wiatrem) i wreszcie, co ciekawe, komu należy się mandat za niszczenie zieleni, gdyż znaki po tylu latach wyrobiły trawę i służą okolicznym pieskom jako przydrożna toaleta - mówi nasz czytelnik Adam.

Zarząd Dróg i Zieleni w Gdyni nie wyraził zgody na składowanie znaków na trawniku



Problem może i błahy, ale nie dla tych, którym zależy na czystości i estetyce miasta. Skoro znaki leżą porzucone na trawniku, to ktoś musiał wydać na to zgodę. Nasz czytelnik dzwonił z tym problemem do Straży Miejskiej w Gdyni.

- Przemiła pani ustaliła, że znaki rozkłada na "eventy" prywatna firma, która podobno ma mieć pozwolenie od "miasta" na składowanie w taki sposób i w tym miejscu tych znaków - informuje pan Adam.
Zapytaliśmy o to gdyńskich urzędników.

Okazuje się, że za znaki i zapory odpowiada firma Eurovia Polska S.A. Gdyński Zarząd Dróg i Zieleni twierdzi jednak, że "nie wyraził zgody na przechowywanie jakichkolwiek elementów przy ul. Małokackiej".

- ZDiZ nie wyrażał zgody na przechowywanie jakichkolwiek urządzeń czy elementów tymczasowego oznakowania przy ul. Małokackiej. Za ewentualne szkody spowodowane niewłaściwym sposobem realizacji powierzonego zadania odpowiedzialność cywilną ponosi firma Eurovia Polska S.A., która techniczne zadania związane z wprowadzaniem tymczasowej organizacji ruchu realizuje na zlecenie Zarządu Dróg i Zieleni w Gdyni - mówi Małgorzata Omachel-Kwidzińska, zastępca rzecznika prasowego UM w Gdyni.
Z kolei firma Eurovia S.A. twierdzi, że zgłoszeń w tej sprawie nie było.

- Na terenie Gdyni działa brygada dyżurna, której zadaniem jest, między innymi, reagowanie na wszelkie zgłoszenia ze strony Straży Miejskiej czy Policji - jak dotąd nie było żadnych zgłoszeń w tej sprawie - mówi Małgorzata Nowakowska, manager ds. komunikacji, Eurovia S.A.
Niszczenie zieleni jest wykroczeniem określonym w art. 144. kodeksu wykroczeń. Sprawca takiego wykroczenia może zostać ukarany mandatem karnym w kwocie od 20 do 500 zł.

Stanowisko firmy Eurovia ws. znaków składowanych na terenie Gdyni

Wspomniane znaki drogowe są własnością naszej firmy. Większość z nich zabierana jest zaraz po zakończeniu meczu, reszta, maksymalnie do czterech dni później. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, kiedy mecze odbywają się co tydzień. Na terenie Gdyni działa brygada dyżurna, której zadaniem jest, między innymi, reagowanie na wszelkie zgłoszenia ze strony Straży Miejskiej czy Policji - jak dotąd nie było żadnych zgłoszeń w tej sprawie. Znaki są składowane w taki sposób, że bez ingerencji osób trzecich nie ma niebezpieczeństwa, aby znalazły się na jezdni. Sposób składowania nie wpływa również na ruch pieszy, rowerowy czy samochodowy, a także nie powoduje uszkodzeń w miejscu ich składowania.

Niezależnie od tego zweryfikujemy miejsca i sposób składowania znaków i jeśli zajdzie taka potrzeba, zmienimy sposób ich zabezpieczenia.

Opinie (39) 4 zablokowane

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.