Fakty i opinie

stat

Znaleziono pamiątki po przedwojennym kapłanie

artykuł historyczny

Gdyby nie reakcja zbierających makulaturę i złom oraz właścicielki dzielnicowej restauracji, pamiątki po ks. Janie Gustkowiczu zostałyby zniszczone. Ocalone dokumenty i książki ważnego dla Nowego Portu kapłana wkrótce zostaną przekazane do kościoła św. Jadwigi Śląskiej zobacz na mapie Gdańska. To właśnie tutejszą parafią kierował przez kilkadziesiąt lat duchowny.



Czy byłe(a)ś kiedykolwiek w kościele św. Jadwigi w Nowym Porcie?

tak, bo należę do tej parafii 16%
tak, wiele razy 14%
tak, zdarzyło mi się 15%
nie, ale być może wybiorę się 14%
nie byłe(a)m 41%
zakończona Łącznie głosów: 613
Przeczytaj też: Sprofanowano grób znanego gdańskiego kapłana

- Cieszę się, że udało się ocalić pamiątki po ks. Gustkowiczu, bo jego postać to ważna część historii naszej dzielnicy. I nie ma tu znaczenia, czy ktoś wierzy czy nie. To po prostu kawał historii Nowego Portu - przekonuje Iwona Kwiatkowska.
Właścicielka dzielnicowej restauracji "Perła Bałtyku", któregoś dnia odebrała telefon. Dzwonili "mężczyźni zajmujący się makulaturą i złomem". Wiedzieli, że Kwiatkowska od lat zbiera stare przedmioty z Nowego Portu i że wiele z nich otrzymuje drugie życie w jej lokalu.

Kobieta poszła zobaczyć znalezisko. Były to książki i dokumenty, na których widniało nazwisko ks. Gustkowicza. Kapłana, który w 1932 r. wyświęcony został we Lwowie, a po wojnie przeniósł się do Nowego Portu. Od 1948 r. aż do przejścia na emeryturę w 1984 był proboszczem tutejszej parafii św. Jadwigi Śląskiej. Znany z dobrego serca i ascetycznego życia cieszył się szacunkiem wiernych.

Stary rytuał i pamiątki ze Lwowa

- Podczas przeglądania książek znalazłam na przykład pamiątkę święceń kapłańskich ks. Gustkowicza - opowiada Kwiatkowska.
To obrazek z wizerunkiem Matki Bożej, który znajdował się między kartkami książeczki "O naśladowaniu Chrystusa" z 1922 r. Na odwrocie obrazka napisano:

"Pamiątka święceń kapłańskich i mszy prymicyjnej, którą odprawił ks. Jan Gustkowicz. Bóg mój i wszystko. Lwów, czerwiec 1932."
Kolejne dwa obrazki, które znajdują się w niewielkim przedwojennym Rytuale Rzymskim, również związane są z prymicją. Ks. Gustkowicz otrzymał je od kapłanów, którzy w 1930 r. po raz pierwszy w życiu odprawili msze święte.

"Kochanemu Jasiowi na pamiątkę pierwszej Mszy św. ofiaruję z błogosławieństwem kapłańskim. ks. Edward Witkowski. Lwów, 16.6.1930 - głosi jedna z dedykacji.

Poza tym nazwisko kapłana z Nowego Portu znajduje się na wizytówce, która pozostała między stronami książki "Ojcze nasz" z 1939, a jego imię widnieje na okładce powojennej książki "Dymy nad Birkenau".

Przepis z dziurawcem i stare zdjęcia kościoła

Od zniszczenia ocalało także kilka kartek, na których znajdują się prawdopodobnie fragmenty homilii lub rekolekcji.

- O tyle jesteśmy głębokimi i świadomymi chrześcijanami, o ile cenimy i kochamy mszę świętą. Jaka Twoja msza św., taka Twoja wiara, moralność, Twoje życie, będzie Twoja wieczność - można przeczytać na jednej z kartek.

Na kolejnych również są treści religijne. Wyjątkiem od reguły jest przepis na napar ziołowy, do którego przyrządzenia potrzebny jest między innymi dziurawiec. Nie wiadomo jednak, czy autorem zapisków, które widnieją na kartkach jest ks. Gustkowicz.

Poza tym pozostałe - przeważnie przedwojenne książki - są z reguły niepodpisane. Jedynie kilka z nich oznaczono jako własność tutejszej parafii.

Spośród wszystkich przedmiotów wyróżnia się ponadto niewielka, ale starannie ozdobiona książka. To historia kościoła św. Jadwigi Śląskiej i zdjęcia świątyni. Na fotografiach znalazły się między innymi ołtarz Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz ołtarz św. Józefa.

Ocalone od zniszczenia książki i dokumenty Iwona Kwiatkowska zamierza wkrótce przekazać tutejszej parafii.

Opinie (74) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.