Fakty i opinie

Znany piekarz chce kupić niszczejący Dwór Olszynka

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Tak uratowano dawny Dwór Olszynka

Dwór pochodzący z 1802 roku ma zagrzybione elewacje, zniszczone mury i wybite szyby w oknach. Zielonoświątkowcy, poza działalnością kościelną, chcieli, by to miejsce służyło również lokalnej społeczności.
Dwór pochodzący z 1802 roku ma zagrzybione elewacje, zniszczone mury i wybite szyby w oknach. Zielonoświątkowcy, poza działalnością kościelną, chcieli, by to miejsce służyło również lokalnej społeczności. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Niespodziewana walka o zaniedbany zabytek: albo weźmie go w użytkowanie Kościół Zielonoświątkowy, albo kupi go znany gdański piekarz Grzegorz Pellowski. Pierwszy ruch należy do Kościoła.




Grzegorz Pellowski.
Grzegorz Pellowski. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl
Tak prezentuje się obecnie Dwór Olszynka.

Tak prezentuje się obecnie Dwór Olszynka.

Od dłuższego czasu pomiędzy miastem a Kościołem Zielonoświątkowym trwa wymiana korespondencji na temat Dworu Olszyńskiego, należącego do miasta zaniedbanego i walącego się zabytku, który stoi tuż nad brzegiem Motławy na Olszyncezobacz na mapie Gdańska. Pisaliśmy o tym m.in. w sierpniu w artykule: Zielonoświątkowcy dostaną bonifikatę na kupno Dworu Olszynka?

Przypomnijmy: chodzi o to, że zbór chce zakupić zabytek z 99 proc. bonifikatą. Na to nie chce się zgodzić miasto, które oferuje jedynie umowę użyczenia na 50 lat, z możliwością ubiegania się o korzystną bonifikatę na okres do 20 lat. Dlaczego Zielonoświątkowcy nie mogą dostać zniżki, którą w ostatnich latach przyznano kilku parafiom katolickim? Bo w zeszłym roku przestała obowiązywać uchwała Rady Miasta z 2008 roku, dzięki której m.in. Archidiecezja Gdańska otrzymywała grunty w użytkowanie wieczyste z zastosowaniem 99 proc. bonifikaty. Ponadto prezydent Gdańska został pozbawiony możliwości przydzielania miejskich działek Kościołom bez uprzedniej zgody Rady Miasta.

"Z uwagi na pilną konieczność rozdysponowania przedmiotowej nieruchomości, oczekuję w terminie do 8 października ostatecznego stanowiska Kościoła Zielonoświątkowego w kwestii przejęcia dworu w odpłatne użytkowanie na przedstawionych wcześniej warunkach. W sytuacji braku informacji we wskazanym terminie, miasto podejmie działania zmierzające do wyłonienia innego użytkownika tej zabytkowej nieruchomości" - czytamy w ostatnim piśmie do zboru od zastępcy prezydenta Gdańska Wiesława Bielawskiego.

Zabytkowe obiekty lepiej sprzedawać czy dawać w użytkowanie?

użytkowanie jest bezpieczniejsze dla zabytku 13%
sprzedawać, ale pewnemu inwestorowi z deklaracją renowacji 44%
zabytki powinny być wyłącznie w zasobie miasta albo skarbu państwa 11%
nie ma złotego środka, każda decyzja powinna być indywidualna 32%
zakończona Łącznie głosów: 1031
Skąd takie przyspieszenie w sprawie zabytku, którym przez lata nikt się nie interesował? Okazuje się, że poza Zielonoświątkowcami kupnem dworu jest zainteresowany ktoś, kto nie prosi o tak wielką bonifikatę. To znany gdański piekarz i filantrop Grzegorz Pellowski, który nieopodal, przy ul. Mostowej 4 zobacz na mapie Gdańska, właśnie otworzył nową piekarnię.

Dwór Olszyński miałby stać się jego nowym domem. - Chciałbym kupić Dwór, wyremontować go i w nim zamieszkać. To piękna okolica z dużym potencjałem, niedaleko mojego najnowszego zakładu. Ten obiekt wymaga ogromnych nakładów, wątpię, by Zielonoświątkowcy dali sobie z tym radę, a szkoda, żeby ten dwór dalej niszczał - uważa Grzegorz Pellowski.

Przeczytaj też: Dwór Olszyński niszczeje. Kupiec poszukiwany

Kto wygra wyścig o zabytek? Teraz ruch należy do Kościoła Zielonoświątkowego. W ostatnim liście jego przedstawiciele zaproponowali, by urzędnicy zapisali w akcie notarialnym, że jeśli Kościół nie wywiąże się z określonego w umowie remontu, to dwór wróci na własność miasta, co miałoby zabezpieczyć jego interesy.

- W odpowiedzi wiceprezydenta Bielawskiego pozostało to zupełnie bez echa. Nas interesuje tylko kupno. Wcześniej w naszych staraniach o nieruchomość na siedzibę zboru postawiono nam warunek, że Gdańsk może nam sprzedać z bonifikatą tylko taką nieruchomość, która wcześniej była wystawiona na przetarg i nie było na nią żadnego chętnego. Dwór Olszyński spełnia ten warunek. O co więc chodzi? - dopytuje się Marian Biernacki, pastor Kościoła Zielonoświątkowego ze zboru Nowe Życie.

Miasto już czterokrotnie próbowało sprzedać zabytkowy dwór wraz z włościami. Jednak nie znalazł się żaden chętny, który nie dość, że wyłożyłby 2,6 mln zł na zakup, to jeszcze wykonałby remont pod nadzorem i szczegółowymi wytycznymi Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Czy jeżeli Zielonoświątkowcy nie zgodzą się na warunki użytkowania, miasto znów wystawi zabytek na przetarg?

- Czekamy na decyzję Kościoła. Jeżeli będzie pozytywna, to oni zagospodarują Dwór Olszynka. Dopiero gdy tak się nie stanie, rozważymy inne możliwości zagospodarowania tej nieruchomości - deklaruje Dariusz Wołodźko z biura prasowego w gdańskim magistracie.

Opinie (115) 9 zablokowanych

  • (2)

    "...Jednak nie znalazł się żaden chętny, który nie dość, że wyłożyłby 2,6 mln zł na zakup, to jeszcze wykonałby remont pod nadzorem i szczegółowymi wytycznymi Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków...."

    Szczegółowe wytyczne...Strach sie bać!!!

    • 76 4

    • I oddałby pieczołowicie odrestaurowany zabytek miastu z pocalowaniem buły i buta.

      • 12 0

    • Stąd chyba mniej śmiesznie sponsorować remont za tabliczkę albo szukać własnych tradycji lub je samemu tworzyć.

      • 5 0

  • czekać tylko aż spłonie ze szczegółowymi wytycznymi

    wojewódzkiego podpalacza zniszczonych zabytków

    • 145 3

  • Każdy piekarz nie jada chleba (1)

    z własnej piekarni.

    • 58 30

    • mówi się "żaden (...) nie jada", nawet jeśli to nielogiczne.

      • 43 4

  • Czy jest jakiś cichy układ miedzy piekarzami? (8)

    Grzegorz P. "rządzi" w centrum a trzej bracia Jan, Marek i Andrzej S. podzielili się innymi dzielnicami.

    • 103 13

    • (2)

      zapomniałeś o bussinesach parakawiarnianych Szydłowskich na głównym mieście, oni też są w centrum więc twoja teza chyba z komina jest

      • 17 6

      • Parakawiarnie są (1)

        ale sklepów stricte piekarniczych nie ma, tak jak nie ma Pellowskiego w innych częściach poza śródmieściem.

        • 13 1

        • Olszynka to nie śródmieście

          • 6 5

    • nie wiem

      ale dla mnie ze wszystkich tych wielkich piekarni chleby są niedobre.
      Mam swoją małą i tam choć daleko to dojeżdżam

      • 26 2

    • I co taki podział jest zły?

      I co taki podział jest zły? Wolny rynek, przedsiębiorcy mogą otwierać oddziały gdzie chcą. Ceny chlebów mają inne zmowy cenowej nie ma...

      • 7 1

    • Jaka zmowa?

      Człowieku jedna piekarnia nie jest w stanie wyżywić wszystkich, rządzą więc tam gdzie każdy ma bliżej

      • 3 0

    • mam takie samo odczucie :)

      najlepszy chlebek... MIELNIK ma :)

      • 5 2

    • Podział na dzielnice nastąpił gdy panowie zasiadali w Radzie Miejskiej

      w latach 90-tych, skutecznie blokując wejście do tych dzielnic konkurencji. Ze szczególnym zacięciem blokowali możliwość otwarcia sieci sklepów piekarni "Rogalik" z ul.Grunwaldzkiej w Gdańsku. Ta nie mając własnej sieci zbytu w końcu zbankrutowała, kooperacja z Zatoką nie wyszła na zdrowie....

      • 2 0

  • Oddać go dla zboru, niech służy na chwałę Pana (1)

    • 52 61

    • Znany piekarz ma worek pieniędzy i może wyłożyć pieniądze na niezbędny remont. Jeżeli chodzi o Kościół Zielonoświątkowy, to dobrze byłoby ustalić po czyjej stronie leży zwłoka polegająca na braku podjęcia decyzji przez stosowny organ w czasie kiedy uchwała dzięki której Archidiecezja Gdańska otrzymała grunty na preferencyjnych warunkach. Jeżeli jest to zwłoka Urzędu, to można się na nią powołać. Trudno bowiem ponosić negatywne konsekwencje bezczynności organu. W odmiennej sytuacji przedstawiciele Kościoła mogą spróbować porozmawiać ze znanym piekarzem na temat ewentualnej zamiany nieruchomości. Tej, o której mowa w artykule i do której jak mniemam Kościół ma pierwszeństwo i na której zależy znanemu piekarzowi, na taką, którą wskazałby np. ww. piekarz i pod warunkiem, że Kościołowi by się to rzecz jasna opłacało.

      • 2 1

  • Jaka firma dostarcza kanapki i słodkości do UM? (4)

    Nie martw się Grzesiu będziesz zadowolony.

    • 91 11

    • (3)

      Przecież kupić chce. Kupić i zapłacić za coś, na co nie ma chętnych.

      • 30 8

      • (1)

        skoro on jest chetny kupic i zaplacic to jak mozesz pisac ze chetnych brak?

        • 16 3

        • Jeden "chętny" to jeszcze nie chętni

          To może być bat na zmiękczenie kościoła.

          • 9 3

      • jak jest jeden chętny i ma pieniądze

        to od razu pojawiają się inni chętni na jego pieniądze.

        • 5 0

  • Kokurencja jest zdrowa!:) (4)

    Sprzedać komuś kto ma pieniądze na remont. A swoją drogą - dlaczego samo miasto nie dba o zabytki i nie rewitalizuje zapuszczonych, historycznych miejsc w gdańsku? Miasto powinno zapłacić karę za zapuszczenie zabytków. To byłaby przecież - atrakcja turystyczna!!! Samą olszynkę można zrobić turystyczną - dwór olszynka, charakterystyczna zabudowa, spacer wzdłuż motławy...Przeciez na turystyce sie zarabia! Pieniadze na rewitalizacje są - patrz sprawa łąkowej - ale nie ma wykonania!!! - dlaczego???!

    • 109 4

    • (3)

      Ale co to za atrakcja! Z bryly - zwykly klocek. Serio pytam.

      Nie wiem co to za sprawa lakowej, ale to typowe dla trolli zeby krzyczec o jakichs sprawach o ktorych "wszyscy wiedza"

      • 1 10

      • Ja Ci powiem, co to za sprawa. Kasa na rewitalizację płynie, tyle że nie na działania. (2)

        Dolne Miasto sypie sie tak, jak się sypało. Infrastruktura podziemna, która miala być wymieniona w pierwszej kolejności leży, jak leżała. Ale kasa z puli płynie szerokim strumieniem...

        • 5 1

        • Mało wiesz. (1)

          Dolne Miasto czeka na kasę niestety. Były problemy z trasą Sucharskiego i tunelem i cała kasa jest tam teraz wpompowana a Dolne Miasto musi poczekać, aż będą nadwyżki albo zwroty z UE. Pisali o tym jakiś rok temu.

          • 1 0

          • " Dolne Miasto musi poczekać"

            Oni tam czekają od wyzwolenia - komunizm przeczekali i 20 lat demokracji :)

            • 7 0

  • Najlepszy chleb (6)

    to prawdziwy wyrób bez ulepszaczy i innych prochów, które z kilku gram mąki czynią 6 bochenków po 3zł.

    • 48 8

    • (2)

      Z tym chlebem bez ulepszaczy od GP to cie chyba trochę poniosło... Pracujesz dla niego czy może chciałbyś??

      • 8 15

      • A gdzie on wspomniał o Pellowskim? (1)

        Moim zdaniem ten post to wręcz zarzut w jego stronę:)

        • 23 1

        • Logika

          • 4 1

    • obecnie nikt takiego chleba nie produkuje (2)

      • 10 0

      • ale niektórzy sypią mniej prochów

        • 9 0

      • Kartuzy,Kościerzyna,tam jakoś potrafią piec dobre pieczywo!Droższe,ale smaczne i spoko leży parę dni...

        • 14 0

  • Niech wynajmie

    3,30 pln za metr kwadratowy.

    • 41 2

  • Zielonoświątkowcy już mogą się pakować.... (1)

    • 54 4

    • i to ostro

      Pellowski to pupil

      • 2 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.