Fakty i opinie

Pasanil zwalnia część budynków. W ich miejscu powstanie sklep

artykuł historyczny

Przy ul. Nowotnej 18 zobacz na mapie Gdańska na Stogach, tuż obok pętli tramwajowej, są prowadzone roboty rozbiórkowe. Wyburzane budynki były częścią zakładów pasmanteryjnych "Pasanil". W ich miejscu powstanie supermarket Lidl.



Co najchętniej widziałbyś na terenie po budynkach Pasanilu?

osiedle mieszkaniowe 15%
parking 6%
hotel 8%
supermarket lub centrum handlowe 12%
teren rekreacyjny 59%
zakończona Łącznie głosów: 1365
Czym tak naprawdę jest Pasanil, który większość z nas kojarzy jedynie z nazwą pętli tramwajowej na Stogach? Otóż Pasanil to zakłady przemysłu pasmanteryjnego, funkcjonujące na działce przy ul. Nowotnej 18 nieprzerwanie od niemal stu lat. Pod koniec czerwca część nieruchomości została sprzedana, a znajdujące się na niej budynki wyburzono.

To, że w ich miejscu powstanie supermarket, chyba nikogo specjalnie nie zdziwi. Ale to, że niegdyś stały tam dom zdrojowy i hotel kuracyjny, zaskoczy nawet najstarszych mieszkańców Stogów. Dlaczego nie ma dziś po nich najmniejszego śladu?

Nad brzegiem urokliwego jeziora

Mało kto wie, że na tyłach Pasanilu znajduje się urokliwe jezioro Pusty Staw. W pierwszej połowie XIX w. wzniesiono nad jego brzegiem gospodę oraz przystań dla łodzi. To niepozorne wydarzenie uznaje się dziś za symboliczny początek kąpieliska na Stogach.

Czytaj także: Kąpielisko w Stogach. Od Spechta przez Pasanil do MOSiR-u

W 1846 roku obiekty te nabył Julius Specht, który dorobił się sporego majątku na wydobywaniu bursztynu. Specht przekształcił gospodę w dom zdrojowy, a jego otoczenie w ogród, dzięki czemu letnisko nad Pustym Stawem zaczęło przyciągać coraz więcej gości. Ponadto wybudował na pobliskiej plaży budynek łazienek.

Wielu gdańszczan kojarzy nazwę Pasanil jedynie z pętlą tramwajową na Stogach.
Wielu gdańszczan kojarzy nazwę Pasanil jedynie z pętlą tramwajową na Stogach. trojmiasto.pl
W 1893 roku Eugen Manteuffel odkupił od Spechta jego własność. Nowy właściciel wybudował nad jeziorem imponujący, trzypiętrowy Hotel Kuracyjny, wielką salę taneczną, nowe pomosty oraz drewniany zamek dla najmłodszych. Natomiast nad morzem wzniósł pawilon oferujący ciepłe kąpiele, halę plażową z gościnnymi pokojami i restauracją oraz niewielkich rozmiarów molo. Jednak co najważniejsze, zlikwidował wydmę na drodze do brzegu morza.

Fragment dawnego ogrodu kuracyjnego. Obecnie teren ten jest zajmowany przez Pasanil.
Fragment dawnego ogrodu kuracyjnego. Obecnie teren ten jest zajmowany przez Pasanil. www.fotopolska.eu
W pierwotnych założeniach obu właścicieli, ogród kuracyjny nad Pustym Stawem miał być swego rodzaju bazą wypadową nad morze. Nie przewidzieli, że wybudowanie szerokiej ścieżki w kierunku plaży oraz obiektów w jej bezpośrednim sąsiedztwie, uczyni zaplecze nad jeziorem mało atrakcyjnym. Błyskawiczny rozwój nadmorskiego kąpieliska okazał się gwoździem do trumny dla letniska nad brzegiem urokliwego Pustego Stawu.

Fabryka w miejsce letniska. Czasy Wolnego Miasta Gdańska

Wypoczynkowy charakter parceli nad Pustym Stawem przekreślił ostatecznie przedsiębiorca nazwiskiem Robert Amsel. Przemysłowiec zakupił ogród kuracyjny i w 1922 roku wybudował na jego terenie fabrykę produkującą wyroby pasmanteryjne. Wspomniane wcześniej hotel kuracyjny oraz dom zdrojowy zostały przystosowane do potrzeb produkcji.

Amsel najwidoczniej nie miał głowy do interesów, gdyż bardzo szybko zbankrutował. Fabrykę przejął niejaki Richard Nagiel. Nowy właściciel rozbudował ją o budynki biurowca oraz nowej tkalni, a także planował wzniesienie kolejnych obiektów. Brak terenów pod rozbudowę powstrzymał jednak ambitne plany Nagiela.

Rozbudowa fabryki umożliwiła zwiększenie zatrudnienia ze 120 do aż 400 pracowników. Produkowali oni przede wszystkim taśmy dekoracyjne i gumowe, pasy higieniczne i lecznicze, sznury dekoracyjne, szelki oraz frędzle. Gotowe wyroby, wykańczane ręcznie i mechanicznie, eksportowano do wielu krajów, m. in. Szwecji, Danii, Francji, a nawet państw odległej Ameryki Południowej.

Drugie życie fabryki. Okres Polski Ludowej i czasy współczesne.

Apokalipsa 1945 roku, w wyniku której znaczna część Gdańska została zamieniona w gruzy, nie ominęła również fabryki na Stogach. Największe zniszczenia dotknęły halę tkalni - niewypał bomby przeciwlotniczej zniszczył dach, a pociski artyleryjskie obróciły w perzynę część ścian. Całkowitej zagładzie uległy również maszyny plecionkarskie i tkackie.

Jak poważne były to zniszczenia, najlepiej obrazuje pewna sytuacja z lipca 1945 roku. Otóż pełnomocnik ministra Przemysłu i Handlu ds. przejęcia przemysłu poniemieckiego, który wizytował fabrykę, zrezygnował z propozycji jej objęcia. Dopiero kolejny kandydat, przybyły miesiąc później, podjął się trudu odbudowy i wznowienia produkcji. Zakład znacjonalizowano i nadano mu nazwę Fabryka Tasiem Gumowych "Para" w Siennej Hucie.

Pracownica przy zespole maszyn plecionkarskich. Lata 70. XX wieku.
Pracownica przy zespole maszyn plecionkarskich. Lata 70. XX wieku. Kronika Zakładów Przemysłu Pasmanteryjnego Gdańsk- Stogi
Nazwa ta jest o tyle ciekawa, że zawiera w sobie jedno z dawniej używanych określeń Stogów. Obecna nazwa tej nadmorskiej dzielnicy (którą wybrano oficjalnym spolszczeniem niemieckiej nazwy Heubude) została nadana już w 1946 roku. Jednak tuż po wojnie używano równolegle innych określeń: Sienna Huta, Hejbudy czy Sianki. Dwa pierwsze były używane przez Polaków jeszcze przed wojną, trzecie pochodzi najprawdopodobniej od nazwy wsi nad Sanem, którą "przeszczepili" nad Bałtyk osadnicy z podnóża Bieszczad.

W latach 50. nastąpiła intensywna rozbudowa zakładu. Oddano wtedy do użytku kilka obiektów socjalnych, m.in. żłobek dla dzieci pracowników, budynek mieszkalny dla kadry technicznej, a nawet niewielkie kino, które nazwano "Włókniarz".

Z początkiem lat 60., podobnie jak w czasach przedwojennej prosperity, produkty fabryki ze Stogów wchodzą na rynki zagraniczne, m. in. Wielkiej Brytanii, Szwecji, Danii, ale i kilku krajów afrykańskich: Tunezji, Libii, Sudanu czy Nigerii. W latach 70. rozpoczęto rozbiórkę starych, wysłużonych budynków, a w ich miejsce wznoszono nowe.

W kwietniu 1972 r. zmieniono nazwę przedsiębiorstwa z Gdańskich Zakładów Przemysłu Pasmanteryjnego na Zakłady Przemysłu Pasmanteryjnego Pasanil.

Poważnym wyzwaniem, podobnie jak dla wielu innych przedsiębiorstw państwowych, były przemiany ustrojowe na przełomie lat 80. i 90. Fabryka na Stogach z powodzeniem przeszła jednak restrukturyzację i dostosowała się do wymagań gospodarki rynkowej.

W roku 2000 przedsiębiorstwo przy ul. Nowotnej zostało sprywatyzowane i funkcjonuje aż po dzień dzisiejszy. Obecnie Pasanil produkuje nie tylko tradycyjnie wyroby pasmanteryjne, ale również siatki wędliniarskie, wyroby włókiennicze oraz świadczy usługi farbiarskie. Od 2004 r. wytwarza produkty także dla wojska.

Fabryka na Stogach, poza tradycyjną produkcją produktów pasmanteryjnych, wytwarza również np. wyroby włóniennicze czy świadczy usługi farbiarskie. Na zdjęciu maszyna do produkcji siatek wędliniarskich.
Fabryka na Stogach, poza tradycyjną produkcją produktów pasmanteryjnych, wytwarza również np. wyroby włóniennicze czy świadczy usługi farbiarskie. Na zdjęciu maszyna do produkcji siatek wędliniarskich. www.gedanopedia.pl
Supermarket zamiast pięciu budynków

Pod koniec czerwca rozpoczęły się prace wyburzeniowe na terenie Pasanilu. Do rozbiórki przeznaczono pięć budynków, usytuowanych od strony lasu: biurowo - administracyjny, warsztat, kotłownię, portiernię oraz szwalnię. Prace nie oznaczają końca działalności działającej od niemal stu lat fabryki na Stogach. Pozbyto się jedynie obiektów od dawna niebędących w użyciu. Produkcja będzie kontynuowana w pozostałych budynkach.

- Decyzja o wyburzeniu tych budynków była ekonomicznie uzasadniona. Od końca października stały praktycznie nieużywane, nie zamierzaliśmy ich również wykorzystywać w przyszłości. W związku z tym, nie było najmniejszego sensu dalej ich utrzymywać - tłumaczy Wiesław Rzepka, wieloletni dyrektor Pasanilu.
Teren, na którym znajdowały się wyburzone budynki, obejmował około 1/3 nieruchomości (ok. 7 tys. m kw.) dzierżawionej dotychczas przez Pasanil. Właściciel nieruchomości, spółka Versutus z Warszawy, podjęła decyzję o sprzedaży zwolnionego terenu.

Z naszych informacji wynika, że został on sprzedany spółce Lidl Polska. Jej przedstawiciele odmówili jednak komentarza w tej sprawie.

Opinie (303) 3 zablokowane

  • Stogi Lidl (12)

    To teraz będą musieli w ZTM zmienić nazwę na Stogi Lidl.

    • 407 23

    • Pasanil funkcjonuje dalej... (2)

      .... i produkuje siatki wędliniarskie i produkty dla wojska. Umiejętnoc czytania ze zrozumieniem po raz kolejny wyszła na jaw...

      • 48 19

      • (1)

        Ale ty głupi jesteś,ten koleś napisał to pewnie w kontekście szydery

        • 33 7

        • Głupi i mylący tytuł artykułu

          • 12 2

    • Fktycznie Stogi Lidl będzie brzmiało dumnie (5)

      • 21 3

      • (4)

        W dzień otwarcia to LIDL bedzie brzmiało "TŁUMNIE" :)
        Czekajcie na filmik na internetach jak stogowianie sie biją się o marchewke czy innego karpia bo są tansze o 0.50 gr. na kilogramie niz z okolicznych malych sklepikow ... :/

        • 29 9

        • Pa co Ty juz swoja role u siebie zagrales i czekasz jak dublerzy wypadna w takich filmikach ?

          • 8 3

        • o kroksy

          • 11 0

        • (1)

          Przy otwarciu ceny są niższe o 50%. Ale ty wiesz lepiej.

          • 6 1

          • zabiję cię za 50% i rozerwę twoje zwłoki na strzępy. tak działa zakupomania! GDZIE MOJE KROKSY!

            • 3 1

    • Lepiej na Stogi Pusty Staw

      Brzmi bardziej malowniczo

      • 19 0

    • Może władze Gdańska pójdą na całość (1)

      i zmienią nazwę miasta na Supermarket Gdańsk?

      • 26 3

      • Tak w ogóle to dobry pomysł bo nie wyglądalo to już za dobrze

        • 4 4

  • Kolejna fajna historia z Gdańska, którego nie znamy. (3)

    • 246 7

    • (2)

      Nazwiska 4 właścicieli: Julius Specht, Eugen Manteuffel, Robert Amsel, Richard Nagiel - 3 niemieckie, 1 kaszubskie.

      • 9 0

      • (1)

        a które to kaszubskie?

        • 9 1

        • Nagel

          • 9 0

  • Ponownie powstaje sklep z zachodnim kapitałem. (53)

    Zamiast kupować w polskim sklepie, będziemy nabijać kasę Niemcom.

    • 287 46

    • to glosuj dalej za cwaniakami z PO (8)

      za 10 lat bedziesz musial zamawiac towary w lidlu po niemiecku a w biedrze po portugalsku, i co im zrobisz?

      • 37 41

      • (6)

        To jest jakiś przymus kupowania w Lidlu, czy Biedronce, zamiast w polskim sklepie? Wolny kraj, a że szarzy ludzie nie rozumieją swojego wpływu na najbliższe otoczenie, to inmy problem. "Polskiego handlu " nie wykańcza "Lidl", czy " MFW", tylko Polacy, wybierając, gdzie robią zakupy.

        • 39 12

        • (3)

          Wchodzimy na grunt ekonomii politycznej. Wiesz o tym?

          Pytania jakie należy więc postawić są:
          - jaka jest świadomość (klasowa, narodowa, grupowa, inna) konsumentów?
          - czy kiedykolwiek w historii udało się zrobić taki masowy ruch konsumentów, aby obca sieć musiała zwijać manatki? Podpowiadam: w krajach w których kooperatywy (spółdzielnie spożywców) osiągnęły udział w rynku na poziomie kilkunastu procent - owszem, tak.
          - czy prościej jest aktami administracyjnymi zapobiegać czy bohaterską postawą konsumentów leczyć?

          • 18 5

          • (2)

            Opcja z gospodarką centralnie sterowaną już się skompromitowała panie koloego :)

            • 0 0

            • opcja z wolnyn rynkiem...

              ... jako lekarstwem na wszelkie zło też już się skompromitowała panie kolego. Można w to wierzyć jak się ma 18 lat (też wierzyłem).

              • 1 0

            • ...ponadto my tu (jeszcze ?) jesteśmy gospodarzami...

              Jeśli rada gminy wybrana przez mieszkańców powie (poprzez plany zagospodarowania przestrzennego), że nie chce na swoim terenie żadnego nowego supermarketu to go nie ma .... i koniec.

              Może niektórzy czytelnicy nie są w stanie sobie tego wyobrazić ale są gminy gdzie dyskontów i supermarketów nie ma albo są ale mają mały udział w rynku.

              • 1 0

        • Europejski Bank Centralny dał Lidlowi i Kauflandowi (1)

          miliard dolarów (dotacji-nie kredytu) na poprawienie dostępności do żywności w Europie wschodniej.
          Czy dalej uważasz, że wszyscy mają równe szanse?

          • 8 1

          • nie EBC ...

            tylko EBOR i International Finance Corporation (powiązana z Bankiem Światowym)
            i nie dotacji tylko preferencyjnego kredytów. Nie zmienia to faktu, że za pieniądze zagranicznych instytucji publicznych Lidl i Kaufland rozbudowywały swoje prywatne biznesy W Europie Środkowej.

            Równe szanse? Wolny rynek? Śmiech ...

            http://supermarket.blox.pl/2015/07/Bank-Swiatowy-pozyczal-Lidlowi-i-Kauflandowi-na.html

            • 3 0

      • właśnie uczę się po portugalsku.a zagłosuję na PO. I co mi zrobisz

        • 2 2

    • (15)

      Wyobraź sobie Niemca, który po pracy w polskiej fabryce pod Berlinem jedzie polskim autem do polskiego hipermarketu w swoim miasteczku i kupuje polskie towary. Market ten nie płaci w Niemczech podatku, bo został z tego zwolniony przez niemiecki rząd. Niemiec ten nie zarabia dużo, ma kredyt w polskim banku i jakoś wiąże koniec z końcem. Wielu jego znajomych wyjechało do Polski. Pracują w szklarniach i na budowach. Jego koleżanki zrywają truskawki albo opiekują się starymi Polakami. Niemieccy politycy mówią, że emigracja jest dobra, bo to szansa dla Niemców.

      • 96 16

      • (8)

        Markety płacą w polsce podatki CIT, VAT i od nieruchomości. Zwolonione z podatku w całej Europie są niektóre rodzaje funduszy inwestycyjnych. Nie ma podmiotowego zwolnienia z podatków dla sprzedających powyżej 150 tys. zł rocznie, lub inwestujących w SSE. Czy Stogi to SSE?

        Jeśli się mylę, to zacytuj proszę odnośne ustawy, rozporzadzenia, uchwały, ordynacje i decyzje "zwalniające zachodnie markety z podatków".

        • 21 6

        • płacisz Vat potem rozbijając go w 100%

          Pytanie ile w końcu go płacisz? Coś chyba kolo 0zl, prawda?

          • 9 3

        • (2)

          @gdańszczanin
          Jak jesteś firmą handlową, to tego vatu płacisz bardzo mało, zaledwie różnicę. Cały vat obciąża producenta i ostatniego nabywcę (konsumenta). Łańcuch pośredników płaci vat tylko od różnicy między tym za ile kupili a za ile sprzedali

          • 13 3

          • (1)

            Kwestia nie była "ile płaci", tylko "czy".

            • 7 2

            • "Czy"? Owszem! Złotówkę rocznie! I co? Zadowolony?

              • 4 3

        • (1)

          człowieku jesteś tak głupi i pusty jak bęben.Nie ma zwolnienia z podatków ale czy to oznacza że nie ma kreatywnej księgowości tych firm?Robi się to tak że centrala sprzedaje polskiemu oddziałowi jakiś patent za grubą sumę na fikcyjną fakturę i polski oddział auchana tesco itd nie ma zysku rozumiesz to są prawie na zero a czego mają ten cit płacić?Ten patent był znany już ponad 10 lat temu

          • 17 10

          • Kreatywna księgowość ma miejsce,ale to problem nie tylko polski, ale wielu gospodarek w Europie, np. brytyjskiej. Wyprowadzanie pieniądza to jedno, a rzekome systemowe nieopodatkowanie - to co innego.

            • 10 2

        • Nie masz racji (1)

          Nie masz racji kolego.. Placa podatek od nieruchomości na rzecz gminy, i podatek dochodowy ale poprzez rożnego rodzaju sztucznie stworzone licencje np. Za używanie nazwy podatek ten transferują do rajów podatkowych czego efektem jest nie płacenie w kraju w którym zyskują. Biedronka np. W zeszłym roku zapłaciła podatek w wysokości 1,4% swojego dochodu w kraju. Dużo?? Chyba nie...

          • 5 0

          • Ten problem nie wynika z "PO", tylko z kreatywnej księgowości. Dotyczy on nie tylko gospodarki Polski, ale wielu krajów europejskich np. Wielkiej Brytanii (to ten kraj, do którego Polacy wyjeżdżają, bo nie jest dziki i chory).

            • 3 0

      • (4)

        Wyobraź sobie Niemca, który wraca z pracy do domu polskim autobusem. Berlin zakupił 260 polskich Solarisów.

        • 20 0

        • Slaris wcześniej nzaywał sie Neoplan i był Niemiecki. (3)

          • 3 8

          • (2)

            Co było a nie jest, nir pisze się w rejestr. Teraz jest to prywatna polska firma z siedzibą w Poznaniu i sprzedająca autobusy do Niemiec i 25 innych państw. W Niemczech jest to najczęściej spotykany nie-niemiecka marka autobusu.

            No, ale przecież "nie ma polskiego przemysłu".

            • 12 3

            • Firma czy raczej montownia? (1)

              • 2 7

              • Firma! Z Neoplanem ma tyle wspólnego, że kiedyś istotnie je montowali. Obecnie, począwszy od Urbino są to w 100% polskie pojazdy, w Polsce zaprojektowane i wytwarzane.

                • 6 0

      • Super wpis. Szacun! Pozdr.

        • 1 0

    • ...ale , nie Niemcy dostana w nim prace, tylko Polacy, wiec nie marudz... (16)

      • 11 24

      • Prace??? Raczej formę współczesnego niewolnictwa w Polskim wydaniu ot co (8)

        • 20 12

        • (7)

          Nie chcesz, to tam nie pracuj. Wolny kraj, żadne niewolnictwo. Niewolnictwo wiąże się z brakiem wyboru.

          • 17 10

          • (3)

            Czasami głód nie daje wyboru

            • 11 7

            • Wolni ludzie bywają głodni. To biologia, a nie niewolnictwo.

              • 9 3

            • (1)

              To nie głód, a lenistwo.

              • 7 7

              • To nie komentator, a troll

                • 2 4

          • (2)

            a gdzie ty, gdańszczaninie, widzisz wybór dla większości społeczeństwa? Wybór między lidlem a biedronką i makiem?

            • 7 3

            • (1)

              Jest jeszcze mnóstwo innych, niezależnych sklepów. Nikt nie zmusza do kupowania w markecie.

              • 8 2

              • Lidl, biedra, mak, mnóstwo innych, niezależnych sklepów - to jest jeden zbiór, niczym się wielkim nie różnią z punktu widzenia pracownika. Jaką widzisz alternatywę DLA tego pracownika?? To jest pozorny wybór - jak z pastami do zębów - różnią sie tylko opakowaniem.

                • 4 1

      • (3)

        Drugorzędne jest "kto dostanie pracę". Pierwszorzędne jest "kto weźmie zysk z inwestycji". Dlatego najlepsze są spółdzielnie i kooperatywy (s-ka cywilna często jest właśnie kooperatywą), bo tam ten kto pracuje = ten kto zainwestował = ten kto bierze zysk z inwestycji.

        • 8 2

        • spoldzielnie to juz znamy z socjalizmu...;) (2)

          tak Panie Prezesie

          • 2 6

          • Oczywiście, socjalizm jest oparty na spółdzielczości.

            A konkretnie Polacy powinni ideę spółdzielczą na rękach nosić, bo to właśnie dzięki niej udało się przeciwstawić zaborcom i był to jeden z elementów ratujących gospodarkę i mieszkalnictwo w latach 1918-39. Wówczas (1919 rok bodajże) uchwalono najnowocześniejszą ustawę o spółdzielczości na świecie. Potem to ustawodawstwo już tylko pogarszano, a nowelizacje w latach 70 i kolejne poprawki w latach 90 położyły na amen.

            • 5 0

          • Spółdzielnie powstały znacznie wcześniej

            w XIX wieku.Do historii !

            • 5 0

      • (2)

        haha pracę szacuje się że jedno niewolnicze miejsce pracy w takim blaszaku niszczy 4-5 miejsc pracy w drobnym handlu zrobiliśmy na tych sklepach interes życia

        • 12 5

        • (1)

          "Niewolnicze"? Nie ma przymusu tam pracować, ani tam kupować.

          I kto szacuje? Podaj źródełko!

          • 4 4

          • Weź kalkulator i przelicz. Wykażesz się zdolnością samodzielnego myślenia hahahaha

            • 1 2

    • (5)

      Przecież to ziemia czysto niemiecka to wracają na ziemie pradziadów

      • 10 19

      • (4)

        sr*lalala.
        Niemcy mają takie same "prawa" do tej ziemi, jak jak polscy "właściciele" Gdyni. Przyjechali, zabrali. Pomorze od zawsze było kaszubskie. Wszyscy późniejsi są okupantami i ludnością napływową.

        • 5 11

        • (3)

          Nikogo nie było przed Kaszubami?

          • 6 0

          • Byli Kaszubi jaskiniowi.

            • 2 1

          • Tu były jeszcze tury ale Krzyżacy je wybili

            • 2 0

          • Przed Kaszubami była oczywiście ludność staroeuropejska.
            To wogóle ciekawa sprawa jest ten okres zanim Słowianie przybyli na teren Europy Środkowej zobacz np. https://pl.wikipedia.org/wiki/Hydronimy_staroeuropejskie

            • 2 0

    • W tych niemieckich sklepach pracują Polacy i zarabiają polskie pieniądze.

      • 6 6

    • A kto Ci każe tam kupować?

      • 5 3

    • (1)

      no to nie kupuj w Lidlu, ale w Polomarkecie, Almie albo Piotrze i Pawle.

      No ale zaraz podniesiesz wrzask, że tam za drogo, a właściciele za bogaci.

      • 6 3

      • Dla Stogów za drogo a właściciele Piotra iPawła niech sobie są bogaci

        • 2 2

    • Już wole Lidl-a,zamiast kolejnej Biedronki.Po co aż dwie są na Stogach?!

      • 0 0

  • Znika, to znika. (8)

    Ale LIDL??? Serio???
    Wszędzie tylko LIDL albo Biedra. Jeszcze chwila a encyklopediach pod hasłem Polska galerii będzie LIDL i Biedra.

    • 203 16

    • (7)

      Pewnie dlatego, że Polacy wolą zajmować się in vitro i Smoleńskiem zamiast robić interesy. Zresztą jakie można interesy w Polsce prowadzić, jak polactwo myśli tylko o tym, jak okraść, okantować i oszukać.

      • 16 10

      • (4)

        in vitro to sztuczny problem, ale akurat Smoleńsk ma jakieś znaczenie.
        Dziwi mnie jednak, że takie znacznie bardziej ważne problemy, jak np kolejna galeria albo LIDL spotykają się z takim hurraoptymizmem mediów. Skoro więc ekspansja obcych sklepów nie jest w interesie ogółu Polaków, to osoby które popierają ten obcy kapitał są antypolskie. Ergo: media polskojęzyczne są antypolskie.

        • 7 6

        • (2)

          Smoleńsk ma znaczenie jedynie już jako element kamanii wyborczej dla tego, który po trupie własnego brata próbuje wspiąć się na szczyty władzy.

          • 8 5

          • (1)

            Mylisz się.
            Ma znaczenie takie, że
            albo (1) władze państwowe pozwoliły/brały udział w zamachu albo (2) dopuściły do tak drastycznych zaniedbań, że skończyło się to wypadkiem. Opcję szczegółową 1 lub 2 możesz wybrać sobie sam w zależności od przekonań. Jedna i druga dramatycznie świadczy o stanie polskiego państwa. Ono nie istnieje nawet teoretycznie. Ono niestety istnieje tylko w fantasmagoriach. Z dwojga złego "lepsza" jest teoria zamachu, bo wskazuje na to, że ktoś obcy "pomógł" w katastrofie. Jeśli rzeczywiście to był wypadek spowodowany tylko splotem przypadków, niedociągnieć i nieudaczności, to zgroza, po prostu zgroza.

            • 7 4

            • albo(3) - władze polskie zmusiły do lądowania

              • 2 0

        • ..."media polskojęzyczne są antypolskie" bo... nie są polskie

          • 2 2

      • Kiedyś pisałeś mądrzejsze komentarze Darku (1)

        teraz ublizasz Polakom

        • 2 1

        • Głupcom ubliża. A nie każdy głupiec to Polak, jak i nie każdy Polak to głupiec.

          • 6 2

  • Brawo włodarze miasta! (12)

    Zamiast odtworzyć wypoczynkowy charakter dzielnicy pozwala się na Lidla i dalsze podupadanie tej dzielnicy! W tej chwili to tylko kilka Biedronek, stare blokowiska, szkoła o nie najlepszej reputacji i... Nic więcej! Szkoda.

    • 237 41

    • a zwróciłeś może uwagę czytając artykuł, że ten teren nigdy nie był miejski? (5)

      miasto nie jest od kupowania prywatnych działek, tylko od sprzedawania komunalnych

      • 30 8

      • A pozwolenie to kto wydaje?

        Co za dzięcioł...

        • 18 15

      • (3)

        To co mówisz, to jest właśnie absolutyzacja własności kosztem władzy państwowej/publicznej/samorządowej. Typowe zjawisko późnego kapitalizmu. Teren należy do miasta (jest w jego granicach administracyjnych), choć nie jest własnością miasta (ktoś inny jest właścicielem). Taka sytuacja to wystarczająca podstawa, aby miasto miało określone uprawnienia władcze - np. do wydania pozwolenia na budowe, planu zagospodarowania, albo powiedzenia "stop!" jeśli ktoś na takiej (prywatnej!) działce na stogach otworzyłby małą strzelnicę z dział przeciwlotniczych lol

        • 10 6

        • (2)

          Najgłośniej byście brzęczeli, że "wara urzędasom od świętej własności prywatnej".

          • 6 2

          • (1)

            Ale akurat MY tak nie brzęczymy, tylko mówimy, że własność prywatna musi ustąpić interesom społecznym!

            • 2 4

            • poczekaj aż państwo będzie Tobie dyktować co masz robić w mieszkaniu swoim własnym, też będziesz taki chętny/chętna do tego że własność prywatna musi ustąpić interesom społecznym? nie sądzę

              • 0 0

    • Dwie biedronki, Lidl, Żabki... (2)

      Jak dadzą jeszcze Lidla na Stogach, to już możemy się pożegnać z Kupcem i innymi mniejszymi sklepami.

      • 19 11

      • (1)

        To kupuj w Kupcu, a nie w Lidlu! Wolny kraj.

        • 18 4

        • ja kiedyś w kupcu chciałem znależć keczup to nie mogłem się dogadać

          z panią chyba z Ukrainy lub Rosji więc dla mnie to ryba gdzie kupię

          • 2 0

    • To typowe (1)

      pójście na łatwiznę. Sprzedać wszystko dla szybkiej gotówki, bo za chwilę wybory i mogą nas nie wybrać. I jest to zjawisko charakterystyczne dla każdej opcji politycznej, bo taki jest charakter myślenia o tu, teraz i ja.

      • 9 10

      • To był teren pasanilu a nie miasta

        • 0 0

    • Szkola akurat jest super .

      • 1 0

  • (3)

    Jaka fajna wiadomość - coś się produkuje w polskiej fabryce.

    • 127 2

    • no jest wreszcie (1)

      Ta mityczna "polska fabryka" z tego forum....:)

      • 6 0

      • guma do gaci i sznurek do baleronu

        wiadomo skąd kryzys w chinach...

        • 2 4

    • Raczej powinno być: zaprzestaje się produkowania czegoś (konkretnie wyrobów pasmanteryjnych) w polskiej fabryce. :-(

      • 0 0

  • Czy teraz tramwaje się nie zgubią i będą wiedziały dokąd jechać? (2)

    • 96 4

    • Nie bój nic. ZKM kupi nowe GPS-y do tramwajów.

      • 3 1

    • Teraz będzie przystanek STOGI LIDL :]

      • 4 1

  • LIDL, Biedronka, Banki... Wszystko sprzedane!!! (21)

    Jeszcze tylko kopalnie i lasy i będziemy w czarnej D.

    No dalej, spieszcie się, bo jeszcze nie zdążycie wyprzedać wszystkiego!

    • 167 26

    • (1)

      Jakby się nie ukradło pracowitym właścicielom po II wojnie, to nie byłoby co sprzedawać.

      • 12 16

      • No no może jaśniej bo tak napisałeś metnie

        Jakby się nie ukradło...
        Jakby się napisało jasno to by było napisane.

        • 6 3

    • ironia czy odstawione tabletki?

      • 12 7

    • (7)

      Jeszcze można morze sprywatyzować. Tatry sprzedać (najlepiej w całości - z bonifikatą). Sprzedać rzeki, aby obcy kapitał nam zrobił fest transport rzeczny śródlądowy (Niemcy w tym są dobrzy). Czy u nas tylko rząd to nieudaczniki, czy całe społeczeństwo?

      • 5 5

      • Przede wszystkim społeczeństwo. (5)

        Rząd jest wybierany ze społeczeństwa. Skoro od 25 lat wszystkie rządy są złe, nieudolne, nieuczciwe i można na nie tylko ponarzekać - to znaczy, że to społeczeństwo nie ma potencjału i nie ma kogo z niego wybrać. Wiele prób, efekt żaden. Intelektualna mizeria. Czas spojrzeć prawdzie w oczy.

        • 13 2

        • (2)

          A nie przychodzi ci do głowy, że jednostki z potencjałem nie mogą przebić się, bo tam jest układ koleżeńsko-biznesowy?

          • 5 1

          • Jedno nie wyklucza drugiego (1)

            Są jednostki, które chciałby coś zrobić z sensem i nie tylko dla kasy i nie tylko dla siebie ale społeczeństwo polskie w większości to egoiści i układy służą tym którzy się dorwą do władzy aby przede wszystkim sobie zrobić dobrze a reszta to "frajerzy" dzięki, którym żyją.

            • 4 0

            • Tia... mentalność dorywania się do koryta... niektórzy twierdzą, że nieznana jest w tradycyjnie mieszczańskich społecznościach takich jak Niemcy czy Szwedzi... wrrrróć, co ja gadam, przecież Szwedzi jeszcze bardziej z chłopstwa pochodzą niż Polacy

              • 0 0

        • Cały czas rządą (1)

          te same mordy (z małą przerwą)

          • 2 1

          • Bo te mordy wciąż wybieramy - co się dziwisz

            • 0 0

      • Społeczeństwo radośnie poprze każdego, kto je będzie okradać po to, by mu rzucić jakiś ochłap.

        • 2 2

    • (7)

      No to kupuj w Almie, Piotrze i Pawle albo Polomarkecie.

      • 4 3

      • (4)

        Jeszcze Stokrotka jest polska, z Lublina.

        • 3 0

        • (3)

          Dziękuję za informację. Nie wiedziałam. Rzeczywiście Stokrotka w Pruszczu wygląda o niebo czyściej i porządniej niż jakakolwiek Biedronka (nawet w Warszawie).

          Alma, PIotr, Paweł - nie na moją kieszeń.

          A Polomarket? Gdzie jest najbliższy? No tak w odległości Trójmiasto +25km?

          • 0 0

          • Nie stać to na biedronkę

            Przelicz sobie ile jest tam w opakowaniach to wcale nie jest tam tak tanio.
            W Piotrze czy w Almie jest przynajmniej jakość

            • 2 0

          • (1)

            Jest tež Stokrotka w Borkowie i na Ujeścisku. A Polomarket jest przy Platynowej.

            Tak to jest, że kupujac u obcego, popierasz obcego. Skoro "nie na twoją kieszeń", no to wygra najtańszy, jak to w kapitalizmie.

            • 2 1

            • nie ma kapitalizmu

              pełno jest rożnych dopłat i ingerencji państwa. Niemcy są w tym mistrzami- żadnej stoczni nie zamknęli mimo dopłat.

              • 1 1

      • Kupuje tam bo to polskie (1)

        • 2 1

        • W 90% wyroby w Biedronce są Polskie a zwłaszcza żywnościowe

          • 1 0

    • leć kupować, zamiast Niemców, Żydów i cyklistów! otwieraj swoje biznesy cudowne prapolskie! w czym problem? lepiej ciągnąć browce, jarać fajury, leżeć i narzekać na Tuska :)

      • 2 1

    • Po wyborach PIS dokończy co PO zaczęło

      • 0 1

  • Upadek państwa. (23)

    Tak wygląda cała Polska od kilku lat, jedno wielkie gruzowisko naszego przemysłu, który tak ciężko tworzyli nasi dziadkowie i rodzice.. Sami sobie zgotowaliśmy tan los.
    Pozdr.

    • 204 28

    • tabletki odstawione? (1)

      • 11 30

      • spieprzaj trollu

        • 20 6

    • (10)

      "Jedno wielkie gruzowisko naszego przemysłu" - trzeba niezbyt znać temat, żeby tak pisać.

      Szanowni Czarnowidze! - wartość produkcji polskiego przemysłu jest większa, niż Iranu, RPA (diamenty!), Szwecji (stal!), czy Tajwanu (tam, gdzie robią "wszystkie komputery", jeśli wierzyć Rosjaninowi z "Armageddonu"), a niewiele mniejsza, niż Norwegii!

      Polska produkcja przemysłowa wzrasta o 6,5% rocznie - o połowę wolniej, niż chińska, ale dwa razy szybciej, niż średnia Unii Europejskiej, i szybciej, niż np. Finlandii, Węgier, Francji, USA, Litwy, Wielkiej Brytanii, Rumunii, Turcji, Meksyku, czy Kanady!

      Przestańcie oglądać telewizję, w której wkółkomacieju trąbią o "nierentownych kopalniach" i "upadających stoczniach", a poczytajcie, ile jest innych branż i średnich oraz małych zakładów, które DAJĄ RADĘ!

      • 20 14

      • (4)

        jakiego polskiego przemysłu osiołku?To są jedynie montownie rozumiesz to gdzie Polak jest zredukowany do roli robota na taśmie montażowej skręca śrubkę w setnym tysięcznym i milionowym egzemplarzu czegoś z czego zyski czepie zagraniczna centrala danej firmy.Jaka polska produkcja?Średnie i małe zakłady nigdy nie będą stanowiły bazy gospodarczej bo to są niszowe firemki.Tak jesteśmy potentatami w budowie jachtów i żaglówek tylko co nam po tym jak sprzedano za bezcen albo zniszczono wiele gałęzi przemysłu i zrobiono z nas tani rynek zbytu dla szajsu o wiele gorszej jakości niż analogiczne produkty oferowane na zachodnie rynki

        • 23 11

        • (3)

          To sprawdź np. ile.Niemcy kupują polskich mebli. Sprawdź, ile Polska eksportuje kosmetyków. Jeden duży zakład masz pod samym Gdańskiem, wiesz?

          W 2013 roku polski eksport osiągnął niemal 160 mld euro

          http://m.money.pl/wiadomosci/artykul/polski-eksport-trzyma-sie-mocno-swietne,34,0,1832226.html

          "Polski eksport nie zwalnia. Rośnie sprzedaż sektora spożywczego, mebli, wyrobów elektromaszynowych i wielu innych -"

          Kliknij, marudo odporna na "propagandę sukcesu"!

          • 9 12

          • Ten duży zakład pod samym Gdańskiem, który "robi" kosmetyki, to niestety tylko mieszalnia, a nie produkcja.

            • 3 2

          • (1)

            człowieku sam się ośmieszasz meble to nie jest strategiczna gałąź przemysłu to samo perfumy .Gdzie są np polskie zakłady produkujące włókna zakłady przemysłu spoźywczego (polskie) gdzie jest polska flota handlowa rybacka gdzie sa polskie cementownie huty itd?O sile kraju nie stanowią luksusowe meble czy rozlewnie perfum

            • 4 1

            • Czyli, że na meblach nie można robić hajsu? Powiedz to temu Szwedowi od IKEI :D

              • 3 1

      • (4)

        W jakich branżach ty widzisz ten wzrost?
        Owszem, telewizja w kółko Macieju nawija o nierentownych kopalniach, jakby nic innego do roboty nie miała. Owszem, widuje się ładnie wyglądające firmy, ale to przeważnie transportowe, spedycyjne, handlowe, montownie... przedstawicielstwa i filie zagranicznych korpo. Jedna Polska Miedź (firma zresztą państwowa) naprawdę daje radę. A prywatne? lepiej lub gorzej a biznes bazuje na wyzysku pracownika. No i jeszcze są firmy agenturalne, gdzie na starych państwowych zakładach uwłaszczyli się dawni prezesi i ubecy.

        • 15 7

        • Solaris (autobusy i tramwaje), NEWAG, PESA...

          • 7 4

        • (2)

          Rewelacyjne wyniki osiąga eksport mebli i sprzętu sportowego, który w czterech miesiącach tego roku wzrósł o ponad 12 proc., do blisko 4 mld euro
          Inne wiodące branże eksportu z Polski to wyroby drzewno-papiernicze, gdzie wzrost wyniósł 8,4 proc., do poziomu blisko 2,8 mld euro oraz wyrobów przemysłu lekkiego - o ponad 10 proc., do 2,3 mld euro.

          • 3 6

          • Sprzętu sportowego??? Jakieś przykłady firm??

            Wyroby drzewno-papiernicze?? International Paper z Kwidzyna - firma amerykańska, Mondi (Świecie) też nie jest polską firmą.

            Wyroby meblarskie? Hm, jakoś nie kojarzę firm, ale tu nie znam branży, więc mogę się mylić.

            • 8 6

          • Z eksportem mebli jest ten problem,

            że powoduje ogromne ssanie drewna i stąd m.in. spore wycinki w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. To zaczyna podpadać pod gospodarkę rabunkową.

            • 3 2

    • (7)

      nie jęcz , tylko pomyśl. Kapitał to dopiero Polacy mogą zacząć tworzyć. Za długo Polski niebyło na mapach świata, od czasów Wilczka mamy szansę na tworzenie własnego kapitału . jak czytam że zostaje z przemysłu polskiego wielkie gruzowisko to mi się robi niedobrze .

      • 6 11

      • Polska zawsze była na mapach świata, teraz staliśmy się pomijani

        ale ja wiem, teraz w szkołach tak uczą, tak zwana propaganda sukcesu
        kiedyś też się mówiło o propagandzie sukcesu i to było złe, teraz za to jest dobrze
        co niektórzy przestali samodzielnie myśleć, obudzicie się dopiero wtedy jak już nic polskiego nie będzie a wy będziecie mieli wyznaczony plan dnia - dom, korposzczurlandia, bank, hipermarket, dom
        i to już niedługo

        • 14 3

      • (5)

        nie bredź chłopie że Polski nie było.Prywatna inicjatywa była akceptowana już od schyłku epoki Gomułki jakieś 20 lat przed Wilczkiem którego z resztą zaraz na początku lat 90 zniszczył czarodziej balcerowicz i spółka.Gruzowisko zostaje bo na miejsce zakładów coś produkujących w każdym polskim wypizd..wie buduje się galerię albo takie dyskontowe blaszaki.Galeria Rumia Galeria Bolszewo przecież to śmiech na sali gdzie tu polski kapitał naiwniaku?Gdyńska Riviera zmienia właściciela zagranicznego na innego zagranicznego jak myślisz po co?Żeby dalej można było rżnąć polskiego fiskusa na podatkach.Jak można budować kapitał nie mając niczego?Jakiego kapitału mogą się dorobić ludzie pracujący w takim Lidlu?

        • 17 4

        • (4)

          "jakiego kapitału mogą się dorobić ludzie pracujący w takim lidlu?" dobrze postawione pytanie!!!! Niestety retoryczne

          • 14 0

          • (3)

            czy ktoś ich zmusza do tej pracy ?

            • 5 15

            • czy jesteś idiotą?

              • 14 0

            • (1)

              życie ich zmusza do takiej pracy jest masa regionów i miasteczek gdzie takie lidle to jedyni pracodawcy w obrębie iluś km i taka sytuacja jest źródłem wszelkiej patologii na rynku pracy w tym kraju pracownik ma wybór albo emigracja w ogóle albo takie śmieciowe prace za grosze a lidl może sobie grosze oferować bo i tak ma tłum chętnych dochodzi do sytuacji że ludzie godzą się na pensje śmieszne bo nie mają za co żyć.Gdzieś było ogłoszenie o pracę dla stróża za 2,5 zł na godzinę to jest przepraszam przyzwoite by komuś śmieć tyle oferować?To że ktoś nie ma wybitnych umiejętności i nie jest jakimś pożądanym towarem na rynku pracy nie oznacza że pracując ciężko ma zarabiać grosze nie pozwalające nawet przeżyć miesiąca.Z drugiej strony bezczelni celebryci z reklam Play kasują miliony za robienie z siebie debili

              • 10 0

              • zgadzam się...

                w moim otoczeniu akurat wszyscy ułożyli sobie życie zawodowe na dobrym poziomie i tak naprawdę takim ludziom kryzysy itp szkody nie wyrządzą, ale zawsze powtarzam, nie każdy musi skończyć odpowiednie studia, być przedsiębiorcą czy geniuszem co nie znaczy, że za ciężką i uczciwą pracę ma otrzymywać jałmużnę nie pozwalającą na normalne funkcjonowanie (bo patologią jest kiedy ludzie muszą pożyczać pieniądze na jedzenie w ostatnim tygodniu przed wypłatą).

                • 3 1

    • polska w ruinie

      • 7 2

    • Nie od kilku lat ale od zmiany ustroju

      • 2 0

  • Kazać im się wybudować na Szadółkach - szybko uciekną. (5)

    Adama z Bielawskim wywieźć na taczkach z UM - ich następcy powinni być po ekonomii, żeby nie robić takich głupot (dwie galerie na przeciw siebie to jedna z wielu).

    • 124 13

    • oni nie rozumieją, że puszczają w ten sposób masę sklepikarzy w skarpetach (1)

      ale jest ok, nic się nie stało

      • 9 6

      • Nie masz racji, twierdząc że nie rozumieją. Nie posądzam ich o aż taką głupotę. Oni doskonale rozumieją. Robią to celowo.

        • 10 2

    • gdańsk układ do wymiany

      a ci co dorobili się niewiadomo ilu mieszkań - do kozy / jak mawiał wieszcz/

      • 11 2

    • kazać komuś budować to można było w poprzednim systemie (1)

      prywatny inwestor - jego ryzyko. Nie bardzo rozumiem, co tu ma do tego administracja miejska (obojętnie z jakiej opcji).

      • 6 6

      • Jak administracja miejska nie ma nic do miasta, to po co ona jest? Do zajmowania się psimi kupami?

        • 5 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.