Fakty i opinie

Znika kolorowa instalacja nad Opływem Motławy

Kładka nad Opływem MotławyMapka, która łączy ul. KurząMapka na Dolnym Mieście z ul. WspólnąMapka na Olszynce, przechodzi właśnie kapitalny remont. W związku z tym konieczne było usunięcie kolorowej instalacji artystycznej, która zdobiła barierki przeprawy. Urzędnicy nie wykluczają, że ozdoba powróci po zakończeniu renowacji.



Czy instalacja powinna wrócić na kładkę?

tak, popieram pomysł jej odtworzenia 58%
nie, warto wykonać zupełnie nową instalację 12%
nie, wolę po prostu odmalowane barierki 30%
zakończona Łącznie głosów: 1174
Kładka dla pieszych między Dolnym Miastem a Olszynką pokryła się paletą kolorów w 2014 roku. Paski folii w ciepłych i chłodnych odcieniach zostały ręcznie wycięte i naklejone na barierkach, tworząc w ten sposób instalację artystyczną o nazwie "Zanurzenie".

Praca powstała w ramach projektu "Gdy sąsiad jest nieznajomym?", organizowanego przez Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia. Jej autorami byli Justyna WencelMarcin Chomicki. Jakie było przesłanie stworzonego przez nich dzieła?

Zanurzenie w ruchomym obrazie



- Intencją artystów było zmienić kładkę w malarską, land-artową instalację, rodzaj obrazu wpływającego na rozległą przestrzeń wokół mostu i na nowo definiującego spojrzenie odbiorcy. Cechą tej pracy jest zmienność i ruch. W zależności od rodzaju oświetlenia, sposobu i prędkości poruszania się po moście zmieniają się doznania kolorystyczne użytkownika, który, zanurzając się w ruchomym obrazie, staje się głównym bohaterem instalacji. Kładka stanowi więc, według słów O. Hansena, tło eksponujące człowieka. Kierunkom poruszania się na moście zostały przyporządkowane odrębne gamy kolorystyczne - ciepła i chłodna. Kolory barierek migoczą, opalizują, przenikają się i mieszają, budując indywidualne doświadczenia wizualne każdego użytkownika - wyjaśnia Jadwiga Charzyńska, dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia.

Miał być tylko rok, minęło sześć lat



Co ciekawe, instalacja miała pierwotnie istnieć przez ok. rok. Jednak ze względu na jej pozytywne przyjęcie ze strony okolicznych mieszkańców pozwolenie na jej funkcjonowanie było sukcesywnie przedłużane przez administratora kładki, czyli Gdański Zarząd Dróg i Zieleni. To oznacza, że praca "Zanurzenie" doskonale spełniła cel, który przyświecał organizatorom projektu "Gdy sąsiad jest nieznajomym?".

- Projekt stawiał pytania o rolę sztuki w przestrzeni publicznej, skupiając się na możliwości zaangażowania odbiorcy w różne formy ekspresji, umiejscowione poza zamkniętą przestrzenią galerii. W ramach przedsięwzięcia odbyły się artystyczne interwencje. Ich wspólnym mianownikiem była swoiście rozumiana "niewidzialność", prace dyskretnie wtopiły się w otaczający krajobraz. Wszystkie prace, które powstały w ramach projektu, były w zamyśle tymczasowe - uzupełnia dyrektor Charzyńska.

Kładka przejdzie gruntowny remont



Kilka dni temu zaniepokojeni czytelnicy poinformowali nas, że wokół kładki pojawiły się rusztowania, a paleta kolorów zaczęła znikać z barierek. Przez kilka tygodni będzie bowiem prowadzona renowacja stalowych elementów kładki. Analogiczne prace będą prowadzone także na dwóch kolejnych kładkach nad Opływem Motławy, zlokalizowanych przy ul. ModrejMapkaPrzybrzeżnejMapka.

- Prace polegają na zabezpieczeniu antykorozyjnym powierzchni stalowych, czyli ich oczyszczeniu i pomalowaniu. Zostaną one wykonane w ramach umowy na utrzymanie obiektów inżynierskich. Zgodnie z harmonogramem ich wykonanie powinno nastąpić do 31 grudnia. Szacunkowy koszt remontu wszystkich trzech kładek to ok. 600 tys zł. Rusztowania zostały postawione w taki sposób, aby ruch na kładkach był możliwy - informuje Magdalena Kiljan, rzecznik prasowy Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.

Instalacja być może powróci na kładkę



Czy remont oznacza, że instalacja zniknęła bezpowrotnie? Niekoniecznie. Administrator kładki nie wyklucza, że wyda zezwolenie na jej ponowne "pokolorowanie". Jak zapewnia dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia, podjęto już na ten temat wstępne rozmowy.

- Aby można było wykonać zabezpieczenie antykorozyjne, zwróciliśmy się do CSW Łaźnia o zdjęcie tej instalacji. Jeśli wpłynie do nas formalny wniosek o jej odtworzenie, to oczywiście zostanie rozpatrzony. Reasumując, nie wykluczamy możliwości przywrócenia "Zanurzenia". Ewentualna zgoda musi jednak zostać skonsultowana z naszymi inżynierami - komentuje Kiljan.

Opinie (79)

  • (7)

    Popieram niech wróci

    • 84 82

    • jestem przeciwny (6)

      ani w tym artyzmu ani pomysłu ani głowy - pstrokacizna taka ohydna

      • 16 18

      • (3)

        ty jesteś antytezą artyzmu, pomysłu i głowy

        • 7 7

        • można zatrudnić choćby graficiarzy za free (2)

          dać im szansę na ich program autorski - efekty na pewno będą lepsze i bardziej artystyczne
          a choćby na składanie się obrazu - pod pewnym kątem

          • 5 9

          • (1)

            prawisz gość o sztuce - a graficiarzy interesują tylko bochomazy

            • 3 3

            • bzdury piszesz

              w Anglii jest nieznany z nazwiska artysta graficiarz - każdy dom, który on pomaluje zyskuje o poranku na na swojej wartości dubeltowo
              i są to prawdziwe dziełka sztuki niezwykłe, zaskakujące, ale miłe dla oka

              • 2 2

      • Nie bo żaby . (1)

        Jak znam gdańskie układy to zrobią tęczowy !!!

        • 7 6

        • Tęczowy już był przez kilka lat.

          Może raczej pstrokato-tęczowo- kolorowy. Nawet się już przyzwyczailiśmy i to był w świadomości tubylców "kolorowy most".
          Wnioskuję więc, żeby dalej był kolorowy.

          • 5 2

  • Super sprawa (1)

    Lepiej niech będzie kolorowo niż monotonnie szaro.

    • 111 52

    • Szarość to chora moda w Polsce

      Przecież każde osiedle musi być szare bo to taki piękny modny kolor... !

      • 1 0

  • Urzędnicy nie wykluczają...

    Niech wróci i będzie jak było. Niech podejmą konkretną decyzję z jajami, a nie "kluczą".

    • 48 19

  • Rozumiem, że teraz to wyglądało atrakcyjnie i wracamy do tego stanu rzeczy? (1)

    Chyba mam inny gust.

    • 59 12

    • Ja tez

      • 0 0

  • ten most ma już przydomek "Kolorowy Most"

    i się odróżnia od niebieskiego przy Zawodników i kładki żółtej na Olszynkę.
    I dodatkowo pięknie się komponuje w tym otoczeniu czy to jesień czy lato, czy zima, mamy sporo ładnych zdjęć tego mostu, a jakby był szary to pewnie byśmy go nie fotografowali...

    • 96 17

  • Folia, rdza i inne odpady (4)

    z pewnością trafią do wody rozlewiska. Co na to ochrona środowiska?

    • 46 15

    • stój nad nimi 24h, a jak coś wpadnie do wody to pozbieraj malkontencie.

      • 11 10

    • To moze...

      Pomalowac barierki proszkowo na takie kolory! Nie ma klopotu z plastikowymi odpadami a jest kolorowo!

      • 4 1

    • Nie wiem, dlaczego ktoś Cię "minusuje", oczywiście, że masz rację, u nas każdej robocie trzeba się przyglądać..niestety. Jestem tam dość często i zaraz na początku prac na wysokości pierwszego rusztowania, woda była zmącona jakąś chemią, przy czym strasznie śmierdziało.

      • 4 0

    • Jeszcze nic nie zrobiono a ty już masz pretensje?

      I czy ochrona środowiska ma się wypowiadać na temat zdarzenia, którego nie było?

      • 0 2

  • niech to po remoncie wygląda jakoś schludnie, nie musi być tak jarmarcznie kolorowo (1)

    • 53 40

    • ale to nigdy nie było "jarmarcznie kolorowo"

      zwróć uwagę na kolory, większość to ciepłe barwy z momentami tych zimnych, dlatego tak świetnie wkomponowało się w okolicę.

      • 1 2

  • (3)

    Uwielbiam czytać jak artyści "tłumaczą" swoja dzieła. Nawet przypadkowej plamie potrafią przypisać zamierzone oddziaływanie na psychikę widza, który dzięki niej zmienia podejście do otaczającego świata i czuje się zadowolony. Czyli nie 500+ a pomalowana barierka nas uszczęśliwia. Gdyby jeszcze od "zanurzenia w obrazie" nogi robiły się czyste.

    • 56 20

    • Krócej mówiąc

      To bełkot.

      • 8 7

    • P.S. Napisałem o artystycznym uzasadnieniu, bo sama kolorowa kładka bardzo mi się podobała.

      • 4 4

    • ni ma letko

      Trza ubrudzić ręce żeby umyć nogi leniu. Bierz z Dżizasa przykład on mył obcym ludziom stópki.

      • 0 3

  • A kiedy GZDiZ zabierze się za most Chlebowy (2)

    i usunie z niego kłódki?

    • 47 3

    • jakiś ignorant nazwał "most miłości" i przepiękna kratownica wielkim kosztem wykonana jest niszczona (1)

      • 6 0

      • ten ignorant to min. portal trojmiasto.pl i Gdańska Organizacja Turystyczna , wpisz most miłości w wyszukiwarkę...

        tu cytat z artykułu z 26 lipca 2011 roku:
        "Most Miłości to magiczne miejsce. Ugina się pod ciężarem kłódek z wypisanymi na nich imionami, inicjałami, datami, aforyzmami, wyznaniami. Odtąd swój Most Miłości będzie miał też Gdańsk. Jeśli chcecie zagwarantować sobie trwałość związku, przyjdźcie w niedzielę, 31 lipca, o godzinie 16 na most przy ulicy Korzennej i Na Piaskach zobacz na mapie Gdańska. I koniecznie zabierzcie ze sobą kłódkę!"

        • 3 0

  • (8)

    czy te kolory nie promują jakiejś ideologii?

    • 54 46

    • tak, ideologię koloryzmu przyjaznego ludziom (1)

      • 44 6

      • Z Krasnika jestes. Ideologia wymyslona przez zacofanych pisowcow, aby odwrocic uwage od prawdziwych problemow. Co mniej rozgarnieci lykaja tew kacze bzdury

        • 14 10

    • Nawet jak promują (1)

      To co z tego?

      • 14 12

      • Won do Berlina czy tam Brukseli.

        • 3 3

    • te kolory promują daltonizm

      • 5 5

    • One promują kicz

      • 4 4

    • E tam (1)

      Kolorowo wygląda weselej. W PRLu wszystko było szare i brudne

      • 4 1

      • Wole PRL niż tęczowe wolne miasto

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.