Zniknęły diamenty za 1,5 mln dol

Najnowszy artukuł na ten temat Kradzież diamentów umorzona

20 tys. zł oferuje zarząd MTG za informacje o kradzieży brylantów należącyh do jednego z wystawców targów Amberif. Może nie wystarczyć, ponieważ skradzione kamienie są warte ok. 1,5 mln dolarów.



Potwierdziły się informacje, że torba podróżna, którą wczoraj znaleziono jest tą, w której przechowywane były kamienie szlachetne. Sprawcy prawdopodobnie porzucili ją pod jednym ze sklepów spożywczych w Rumi. W najbliższym czasie zostanie ona przekazana do badań.

Do kradzieży miało dojść w czwartek około godz. 8. Złodziej, podając podrobione dokumenty jednego z właścicieli oraz kartę elektroniczną, która otwierała drzwi do depozytu poprosił strażnika o wydanie kamieni. Ten nie podejrzewając niczego wydał mu mały woreczek z drogocenną zawartością. Potem oszust miał ją schować do teczki i spokojnie oddalić się z hali targowej - taką wersję wydarzeń podał "Dziennik".

Gdy po towar około godz. 11 zgłosili się prawdziwi właściciele, czyli pracownicy belgijskiej firmy Benelux Diamonds z Antwerpii, okazało się, że w sejfie już go tam nie ma. Wtedy też o przestępstwie powiadomiono policję.

Skradziono 230 sztuk diamentów, o wadze od 0,005 do 4 karatów, średnicy od 1 milimetra do 1 centymetra. Ich wartość oszacowano na ponad 1,5 mln dolarów. Były ubezpieczone.

Według dotychczasowych ustaleń, Belgowie złożyli kamienie szlachetne do depozytu w środę wieczorem. - Sejf stoi w pomieszczeniu, do którego dostęp mają wszyscy wystawcy - informuje komisarz targów Ewa Rachoń.

Jeden z pracowników poszkodowanej firmy zeznał, że przed kradzieżą zginął mu elektroniczny identyfikator, dzięki któremu można swobodnie poruszać się po terenie targów. Karta umożliwiała także wejście do depozytu. Belg nie jest jednak pewny, czy starcił kartę na skutek roztargnienia czy kradzieży.

Benelux Diamonds to doświadczona firma handlująca diamentami, z siedzibą w światowym centrum obrotu tymi kamieniami - Antwerpii. Rocznie uczestniczy w ponad 20 imprezach targowych. Do Gdańska przyjechała prosto z Hong-Kongu, a trzy dni po Amberifie miała jechac do Istanbułu. Trudno powiedzieć czy to wciąż aktualne - pracownicy firmy przez cały dzień odmawiali komentarzy.

Organizatorzy targów stwierdzili, że pomimo tej kradzieży - pierwszej w 14-letniej historii targów Amberif - impreza nie zostanie przerwana. Wydali także następujące oświadczenie: "Na prośbę Policji nie podajemy żadnych wiadomości dotyczących zgłoszonej w dniu dzisiejszym kradzieży diamentów belgijskiego wystawcy."

Nasza wczorajsza relacja po ujawnieniu kradzieży diamentów.

Opinie (129) 9 zablokowanych

  • no tak..

    znów Polak = złodziej..

    • 0 0

  • No to ktos ma wielki problem...

    Mysle jednak, ze sprawca zostanie szybko i latwo wykryty...

    • 0 1

  • Pewnie juz nigdy nie przyjada na targi do Gdanska i do Polski bo takiej "niespodziance", ktora ich dzis spotkala...

    • 0 0

  • mafia z Gdańska ??

    • 0 0

  • Przyznaje się, to ja :} A teraz lece do sklepu na zakupki :*

    • 0 0

  • ALE JAJA!!!!

    • 0 0

  • no i dobrze

    by sie policja lepiej zajela tymi samochodami co stoja wszedzie wokół targów na chdnikach i nie tylko, przejsc się nie da a zaparkowanie przy pracy graniczy z cudem.

    • 0 0

  • Super promocja MIASTA!

    muszę przyznać że grupa marketingowa z Ratusza ma głow na karku.

    No no dzisiaj wszyscy będa mowili o naszym mieście.

    Gratulacje

    • 0 0

  • Spoko. Przecież chodzi o wielkie pieniądze.

    Złapią złodziei w ciągu kilku godzin. W takich sytuacjach policja wykazuje nadludzkie zdolności i fanatyczną gorliwość. Przecież nie chodzi o żadnego zabitego menela czy pobitego studencinę.

    • 0 0

  • Sami siebie okradli i tyle...A teraz kasa z ubezpieczenia i wszyscy są szczęśliwi

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.