Fakty i opinie

Zniszczyli drzwi. Do aresztu trafili razem ze świadkiem

Do aresztu trafili zarówno dwaj mężczyźni, którzy zdemolowali drzwi, jak i 36-latek znajdujący się w mieszkaniu, do którego napastnicy chcieli się dostać.
Do aresztu trafili zarówno dwaj mężczyźni, którzy zdemolowali drzwi, jak i 36-latek znajdujący się w mieszkaniu, do którego napastnicy chcieli się dostać. fot. Andrzej Gojke/KFP

Po krótkim pościgu policjanci zatrzymali dwóch młodych mężczyzn, którzy najpierw zdemolowali drzwi do mieszkania w jednym z bloków na terenie Gdańska, a następnie - nie mogąc się dostać do samego mieszkania - drzwi wejściowe do bloku. Co ciekawe, do aresztu trafił też świadek - mężczyzna, który znajdował się w mieszkaniu i był poszukiwany listem gończym.



Masz uciążliwych sąsiadów, przez których w okolicy nie jest zbyt spokojnie?

tak, są bardzo uciążliwi 25%
tak, ale w sumie da się z tym żyć 18%
nie, na szczęście nie mam takich sąsiadów 57%
zakończona Łącznie głosów: 1474
Wszystko działo się w weekend w nocy. Policjanci otrzymali informacje o awanturze na klatce jednego z bloków na terenie Przymorza. Kiedy patrol zjawił się na miejscu, funkcjonariusze zobaczyli młodego mężczyznę, który na ich widok rzucił się do ucieczki. Po krótkim pościgu zatrzymano 24-latka, następnie podobny los spotkał jego 22-letniego kolegę.

Po chwili policjantom udało się ustalić przebieg zdarzeń. Obaj mężczyźni weszli na klatkę i próbowali się dostać do mieszkania swojej znajomej. Kobieta jednak nie chciała ich wpuścić. Wówczas to zaczęli kopać w drzwi, aż powstało w nich wgniecenie. Sprawcy wyrwali też klamkę oraz... wkładkę zamka. Do środka się jednak nie dostali, bo zostali spłoszeni przez świadków.

Gdy obaj napastnicy uświadomili sobie, że na miejsce wezwano policję, postanowili uciec. Zanim jednak opuścili budynek, to 24-latek raz jeszcze postanowił wyżyć się na drzwiach, tym razem jednak były to drzwi wejściowe do klatki schodowej. Mężczyzna wybił w nich szybę.

24-latek i jego 22-letni kolega do aresztu nie trafili jednak sami. Razem z nimi przewieziono tam świadka zdarzenia, 36-latka, który przebywał w mieszkaniu pokrzywdzonej znajomej sprawców.

- W trakcie interwencji funkcjonariusze wylegitymowali pokrzywdzoną oraz świadków. Wtedy okazało się, że jeden z nich - 36-letni mieszkaniec Gdańska - jest poszukiwany przez sąd do ustalenia miejsca pobytu oraz do odbycia rocznej kary pozbawienia wolności za posiadanie znacznej ilości narkotyków - mówi Magdalena Ciska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Zarówno poszkodowana i poszukiwany listem gończym świadek znajdujący się w jej mieszkaniu, jak i mężczyźni, którzy chcieli dostać się siłą do tego mieszkania, nie wytłumaczyli policji, dlaczego doszło do zdarzenia. Funkcjonariusze wciąż badają sprawę i to, czy nie ma ona drugiego dna.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (82)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »