Fakty i opinie

Pekin w Gdyni: znowu gorąca atmosfera

Najnowszy artukuł na ten temat

Gdynia: większość mieszkańców Pekinu już się wyprowadziła


Dopiero 44 rodziny ze 129 skorzystały z oferty gdyńskich urzędników oraz właścicieli terenu i wyprowadziły się ze Wzgórza Orlicz-Dreszera, popularnie zwanego "Pekinem" zobacz na mapie Gdyni. Na wtorkowym spotkaniu nieprzekonani usłyszeli, że mogą negocjować umorzenie zadłużenia, a także zwrot poniesionych nakładów na remonty nieruchomości. Uznali, że to żadne konkrety i opuścili salę.



Czy urzędnicy zrobili wszystko, by rozwiązać problem "Pekinu"?

nic nie zrobili, a teraz chcą ich wykurzyć 29%
nawet jeśli tak, to o wiele lat za późno 20%
raczej tak, i tak sporo się zaangażowali, skoro to teren prywatny 18%
tak, mieszkańcy powinni być wdzięczni, że mają takie warunki przeprowadzki 33%
zakończona Łącznie głosów: 1360
W kwietniu ustalono warunki pomocowe dla 129 rodzin, które mają opuścić gdyński "Pekin". Propozycja miasta to finansowa pomoc na "ustabilizowanie sytuacji mieszkaniowej w nowym miejscu". Na bezterminowe wsparcie mogą liczyć osoby powyżej 65 lat z problemami zdrowotnymi. Inni mają dostawać dopłaty do czasu, gdy polepszy się ich sytuacja finansowa.

Choć urzędnicy mówią o rewitalizacji, to żadnych inwestycji w infrastrukturę na Wzgórzu Orlicz-Dreszera nie będzie, ponieważ teren jest prywatny. Dlatego mogą tu prowadzić jedynie działania społeczne. Polegają one przede wszystkim na dopłatach do czynszu dla osób, które "Pekin" opuszczają. Program zakłada pomoc w wynajmie mieszkań na wolnym rynku i co najmniej dwuletnie dopłaty do kosztów wynajmu. Mieszkańcom zaproponowano też kursy aktywizacji zawodowej. Całość kosztować ma miasto 7,2 mln zł.

- Program osłonowy, przygotowany dla mieszkańców "Pekinu", czerpie z doświadczeń m.in. systemu mieszkań wspieranych. Podobnie jak dzieje się to w wielu miastach Europy, rezygnujemy z budowy skupisk lokali komunalnych i socjalnych - podkreśla Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji.
Do połowy listopada z oferty skorzystały 44 rodziny. To w sumie 84 osoby z 220 zamieszkujących Pekin. Część wyprowadziła się jednak sama, gdy przedstawiciele właścicieli gruntów zaczęli bardziej intensywne wyburzenia niż dotychczas.

Czytaj więcej: Trwa wyburzanie Pekinu. Właściciele się tłumaczą.

Wiele osób wprost mówi, że żadnej oferty nie przyjmie. Dlatego przedstawiciele właścicieli terenu zorganizowali we wtorkowy wieczór spotkanie dla mieszkańców Pekinu, którzy dotąd się nie wyprowadzili. Przyszło ok. 50 osób. Bez wątpienia są problemem w spieniężeniu gruntu, na którym według nowego planu zagospodarowania przestrzennego można zbudować duże osiedle mieszkaniowe. To gratka dla deweloperów. Nikt jednak nie zainwestuje w grunt z lokatorami. Stąd naciski, by jak najszybciej się wyprowadzili.

Podczas spotkania z mieszkańcami "Pekinu" na sali zabrakło krzeseł. Według mieszkańców - także konkretów.
Podczas spotkania z mieszkańcami "Pekinu" na sali zabrakło krzeseł. Według mieszkańców - także konkretów. fot. Trojmiasto.pl
- Zgodnie z prawem wszystkie budynki dawno powinny być wyburzone i nikt nie powinien tu już mieszkać. To wina władz, że od wielu lat nikt o tym nie informował - zaznacza przedstawicielka właścicieli, Anna Stępień.
Jak chce przekonać tych, którzy uważają, że nikt nie zmusi ich do opuszczenia domów, zajmowanych od kilkudziesięciu lat? Oferta to m.in. negocjacje zwrotu kosztów, poniesionych np. na remonty nieruchomości, czy umorzenie zadłużenia. A także pomoc w uzyskaniu mieszkania socjalnego i komunalnego.

Mieszkańcy nie wierzą jednak, że wciągnięcie ich na listę osób, którym przysługuje mieszkanie socjalne, oznacza, że to mieszkanie otrzymają.

- Co nam to da, że będziemy na liście, jak mieszkań komunalnych i socjalnych nie ma? W urzędzie nam wprost powiedzieli, że lista na ten i następny rok jest zamknięta. Możemy marzyć o roku 2019 - denerwowała się pani Wioleta, która na "Pekinie" mieszka od 45 lat.
Mieszkańcy: oszukiwali nas, a teraz oferują 5 tys. zł

Zgromadzeni na zebraniu twierdzą też, że oszukiwani byli już kilkukrotnie, kupowali domy na nie swoich działkach, wydawali po kilkanaście tysięcy złotych na remonty. Rekordzistka zapłaciła za nieruchomość 67 tys. zł. Ma nawet umowę notarialną.

- Oferowali nam po 5 tys. zł na wyprowadzkę. Sąsiadka wzięła i mieszka w Redzie. Płaci 1,7 tys. zł z opłatami! Miesięcznie! Prędzej się podpalimy, niż weźmiemy 5 tys. zł za wyprowadzkę - grzmiały osoby z sali.
Padła więc propozycja, że każdy będzie mógł indywidualnie negocjować kwotę rekompensaty za bezproblemową wyprowadzkę.

- Bzdura, nikt nie ma faktur za remonty sprzed 20 lat. Dają nam ochłapy, więc niech lepiej zasypią nas razem z tymi domami. My włożyliśmy w nie całe życiowe oszczędności - podkreśla pani Maria, mieszkanka "Pekinu" od 35 lat.
Mieszkańcy przyznali, że jeśli będą uczciwe odprawy lub zapewnienie mieszkania socjalnego albo komunalnego, to oporu stawiać nie będą. Przedstawicielka właścicieli terenu zapewniła więc, że indywidualne oferty czekają na każdego z mieszkańców. I dopóki nie zostaną ustalone warunki ugody z każdym z mieszkańców, żadna inwestycja nie rozpocznie się.

Zdecydowana większość mieszkańców ostentacyjnie opuściła jednak zebranie, gdy usłyszeli, że nie padną na nim żadne konkretne oferty i kwoty.

Opinie (286) 2 zablokowane

  • Dlaczego w żadnych obradach nie bierze udziału i nie wypowiada sie prezydent?!? (26)

    • 104 75

    • ma od tego ludzi (6)

      • 43 21

      • To po co on siedzi na stołku i bierze ciężkie pieniądze? (4)

        • 19 40

        • (3)

          Choć nie trawię prezydenta Gdyni to akurat w tym przypadku co on ma do gadania? Teren jest prywatny więc miasto nie jest stroną w tej sprawie

          • 17 11

          • (2)

            i żadnych opłat miasto przez kolejne dekady od tych ludzi nie pobierało?

            • 12 5

            • Serio? (1)

              A za co miasto pobiera opłaty? Wymień trzy? Albo jedną opłatę która płacisz miastu?

              • 1 0

              • Podatek od nieruchomości. Zawsze, co roku.

                • 0 0

      • niech zajmie się miastem a nie organizowaniem biegów.

        • 26 15

    • Dlaczego? (5)

      Ma od tego urzednikow.

      • 29 10

      • wiem, wiem, w Gdyni w urzędzie miasta pracuje 1000 osób. (2)

        • 21 12

        • zajmij się królem mieszkań (1)

          • 14 10

          • he he odpowiedź na poziomie :)

            Nie trawie budynia i to bardzo ale chwaląc szczura ze jest lepszy od najgorszego to i tak słabe :) Jeszcze chwila i 3miasto będzie tylko dla bogatych.

            • 3 1

      • (1)

        Gmina w swych kompetencjach to może jedynie mieszkania socjalne zaproponować, teren jest prywatny

        • 9 3

        • Ale nie proponuje

          • 1 0

    • Szczurek Won!

      • 14 18

    • szczur odejdź, zabierz ze sobą swoją sitwę!!!

      • 12 12

    • A do czego tutaj Prezydent. To nie jest Jego rola. Ma do tej sprawy przydzielonych wlasciwych urzednikow (3)

      • 13 9

      • jaka jest jego rola? co robi? (2)

        • 6 1

        • (1)

          Sprawuje piecze nad tymi urzednikami. Jeszcze jakies pytania?

          Mam Horom Ale, chce byc prezydentem Gdyni.

          • 6 4

          • należysz do klubu czy niezrzeszony?

            • 0 0

    • bo ma wylane na mieszkancow (1)

      tylko d...e mu chcecie zawracac a jestescie dla niego nikim, ani deweloperem, ani inwestorem, czyli totalnymi zerami. Sa wazniejsze sprawy, i jeszcze dodam ze wybraliscie to teraz tak macie.

      • 13 4

      • aby do wyborów, później śladu po nim nie będzie!

        • 7 5

    • Prezydent jest zajęty

      Obejmowaniem wszystkiego co się da patronatem honorowym. Ostatnio jakiś pojedynek bokserski.

      • 10 1

    • To dlaczego pan Związek podpisuje umowy, z mieszkancami?;) Bo przciez nie musial ale jednak podpisywal umowy dalej;) wiec prosze mnie nie obrazac bo nic nie wiecie. Ale oczywiscie macie najwiecej do powiedzenia;)))

      • 4 1

    • Ja sobie nie życzę aby prezydent tracił czas i energię na sprawy które nie należą do problemów miasta

      ...to sprawa między właścicielem a wynajmującymi ... nic do tego prezydentowi.

      • 4 4

    • jak lud się buntuje to na przeciw wychodzą bohaterzy a nie szczury

      Gawiedź to nie rzecznik prasowy i nie da sobie kitu wciskać.

      • 1 0

    • Prezydent miasta Gdynia szczurek

      Może by Pan pomyślał o nas ludziach z 1 grupą inwalidzka aby nam podwyższyć ze 153 zł na trochę więcej bo leki są bardzo drogie a my już do pracy się nie nadajemy myśmy pana wybierali z nadzieją a pan o nas naprawdę zapomniał przykre jest to dla nas wiemy ze można podwyższyć tylko to od pana zależy więc bardzo pana prezydenta miasta o to bardzo prosimy ponad 200 osób narazie a w czerwcu 2018 roku przyjdzie trochę więcej osób w proteście prosimy o nas pamiętać p prezydencie szczurek

      • 0 0

  • (21)

    Im się nic nie należy. Won z nimi.

    • 273 53

    • Dokładnie. Remont 20 lat temu? Bajki wciskają. Nie od dziś wiadomo, jaki element tam mieszka, a Ci porządni już dawno się (1)

      • 90 13

      • Kwestia własności jest niejasna i budzi kontrowersję. Poniżej cytat z artykułu "Niewygodni z "Pekinu", z Tygodnika Przegląd.:

        "....
        Po roku 1990 miasto zaniechało realizacji obiecanych planów nowej zabudowy. „Władze Gdyni, żeby nie inwestować w tę dzielnicę, kazały dokumentację sprzed 1995 r. zniszczyć, a następnie bez wiedzy i zgody mieszkańców podzieliły grunty na działki, dając je na własność (razem z ludźmi i ich budynkami) rzekomo przedwojennym czterem właścicielom, którzy prawa do tej własności nie mieli z powodu przedwojennych i powojennych niespłaconych wysokich długów”, pisała Jadwiga Kaczyńska 1 sierpnia 2001 r. do Urzędu Miejskiego w Gdyni.

        – Skrupulatność Niemców jest nadzwyczajna – podkreśla Marek Jagła. – W księdze wieczystej nr 299, w karcie 130, dokładnie wymieniono sumy długów i przedwojennych wierzycieli. Zaznaczono, że grunty z powodu tych obciążeń od 1942 r. przechodzą na własność miasta, bez prawa powrotu do pierwszych właścicieli.

        Pięć lat później założone przez Kaczyńską Stowarzyszenie Mieszkańców Wzgórza Dreszera wniosło ostrzeżenie do V Wydziału Ksiąg Wieczystych w Sądzie Rejonowym w Gdyni. Była w nim mowa o podejrzeniu fałszowania wpisów do księgi wieczystej przez spadkobierców. 12 stycznia 2007 r. stowarzyszenie zawiadomiło Prokuraturę Rejonową w Gdyni o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez właścicieli w sprawie nielegalnego wejścia w posiadanie gruntów położonych w rejonie Wzgórza Dreszera. Już 19 czerwca 2007 r. śledztwo zostało umorzone. Prokuratura nie znalazła żadnych dowodów na to, że spadkobiercy działali z zamiarem oszukania. A gdyby nawet, to po upływie 10 lat takie przestępstwo się przedawniło.

        W maju tego roku wątpliwości co do tytułu prawnego nieruchomości zgłosił jeden z mieszkańców. Miejscy urzędnicy wyjaśnili, że „wpisy z lat 1940-43 zostały dokonane przez okupanta, a na mocy dekretu z 1945 roku wszelkie wpisy hipoteczne i rejestrowe na rzecz państwa niemieckiego ulegają wykreśleniu”.

        – Rozumiem historyczną sprawiedliwość – mówi Marek Jagła – lecz czy księga wieczysta z wyrwanymi stronami i doklejoną taśmą kartką nie powinna budzić pytań? Moim zdaniem każda ingerencja w księgę unieważnia ją.
        ... "

        • 8 1

    • (4)

      Ja tego nie rozumiem- siedzieli bezprawnie na czyjejś działce- budowali sobie tam szałasy a teraz jak właściciel żąda by opuścili teren to z płaczem to miasta? Dlaczego ja z moich podatków mam się dokładać do czyjegoś mieszkania? Bo nie pomyslał jak się osiedlał kilkadziesiąt lat temu?
      Niedługo zbieracz złomu przyjdzie do szczurka po mieszkanie bo nie jest w stanie wyżyć z złomu..

      • 122 11

      • Mieli umowy z właścicielami, płacą czynsz za dzierżawę terenu (2)

        Albo kłamiesz, albo jesteś ignorantem.

        • 12 71

        • Umowę dzierżawy można rozwiazac.... Oni nie chcą odejsc, bo nie mają gdzie.. Z drugiej strony tyle lat i się nie interesowali "swoimi" domami w sensie prawnym? ignoranctwo i czysta glupota mieszkancow.. O władzach miasta lepiej się nie wypowiadać.. Pewnie nie mieli jeszcZe dotąd tam interesow...

          • 57 6

        • Jeśli jesteś dzierżawcą

          to musisz pamiętać, że teren nie jest twoją własnością.

          • 60 2

      • Zaproś jakiego. Zrozumiesz;-)

        • 23 0

    • (1)

      Bez wzgledu ile racji bys nie mial nie mozna mowic o kims ‚won’!!

      • 18 36

      • Można, można

        • 10 4

    • (6)

      Komu ? Oczywiście mieszkają tam również osoby z rodzin patologicznych ale również normalne ale po prostu mniej zamożni ludzie. W/w artykule jest napisane, że kobieta zakupiła dom a do tego ma akt notarialny więc kogo tutaj widzisz winę ? Bo ja jak nic widzę winę urzędników...

      • 33 12

      • Kupiła dom lecz nie prawo do gruntu na ktorym stoi. ..podobne sytuacje mnożą sie na ogrodkach dzialkowych.

        • 37 4

      • Nie rozumiem problemu wlascicieli. (2)

        Tej ziemi zawsze byli wlasciciele. Przed wojna I po niej. Od '75 roku mieszkalem na przeciwko Pekinu w bloku. Tam mieszkali ludzie, ktorzy zawsze tam byli od czasu budowy portu. Wszyscy mieszkancy doskonale wiedzieli ze mieszkaja tam nielegalnie. Jedna rodzina sie wyprowadzala to w srodku nocy wprowadzala sie druga tak zeby rano jak przyjada sluzby nie mozna bylo zrownac z ziemia domu bo caly czas ktos tam mieszka a dokumenty wystawione sa na inne nazwisko I od nowa. Do poczatku lat '90 scieki plynely ulica Kordeckiego I nikt z tym nic nie robil. Ci ktorzy byli bardziej pro-eko mieli prowizoryczne szamba ale to nie wiele dawalo bo byla ich garstka. Latem jak swiecilo mocno slonce to fetor ze sciekow zabijal. Nikt z mieszkancow za nic nie placil. Prad mieli podpiety nielegalnie, scieki odprowadzali na ulice, woda byla z hydrantu na drodze a smieci (jak wyrzucali) to do koszy spoldzielczych bo swoich nie mieli ale za wywoz nie placili. Przyzwyczaili sie ze maja wszystko za darmo to sie teraz stawiaja. Zrownac z ziemia I bedzie po problemie.

        • 59 5

        • (1)

          Ty mędo nie życzyłby drugiemu żle bo wszystko ci się zemści w dwójnasób

          • 4 38

          • weź się za robotę pasożycie. a zacznij od rozebrania swojego chlewa.

            • 3 2

      • Kupiła dom a nie zajrzała do księgi wieczystej? I niby jacyś mityczni urzędnicy temu winni? Bez żartów.

        • 21 2

      • ze co?

        Czyli jak oszuka cie prywaciarz to jest to wina urzędnika?

        • 0 0

    • Mówić a Czynić to dwie różne sprawy. (1)

      A jak byś był na ich miejscu to też tak byś mówił?

      • 8 3

      • a jak bys był na miejscu wlascicieli to tez bys tak mowil?

        • 8 3

    • Należy im się

      Posiadacz samoistny w dobrej wierze nabywa bowiem własność nieruchomości z upływem 20 lat, natomiast posiadacz w złej wierze – po upływie 30 lat. Należy jednak pamiętać, że wskazane terminy obowiązują od nowelizacji kodeksu cywilnego ustawą z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny (Dz. U. z 1990 r., Nr 55, poz. 321; dalej również jako: ustawa nowelizująca) tj. od dnia 1 października 1990 r. Przed tą datą w polskim prawie cywilnym obowiązywały krótsze terminy zasiedzenia – dla posiadania nieruchomości w dobrej wierze był to termin 10-letni, a dla posiadania w złej wierze – 20-letni. Do przypadków zasiedzenia, które nastąpiły przed zmianą przepisów zastosowanie będą miały więc krótsze terminy."

      • 4 2

    • Może niech wpierw ujawnią dokumenty na podstawie których rzekomy właściciel rości sobie prawo do tego gruntu.

      • 5 1

    • wont

      Mieszkania były dla tych co przyjechali za praca na kilka lat rodzice poumierali a młodzi zamiast się wyprowadzić to woleli mieszkać za pół darmo lub za darmo na cudzej ziemi prezydent wogole nie powinien dawać mieszkań pracują niech wynajmują jak każdy emeryta na socjalne mieszkali tyle lat w syfie to teraz pod most lub na tos ☺ tam proponowałbym im kontenery i tak zniszczą degeneraci nie mieszkania tylko bunkry I kontenery woontt

      • 0 0

  • dlaczego dostają pieniądze od miasta?! (11)

    szczurek przez tyle lat nic nie zrobiłeś z problemem a teraz przed wyborami rozdajesz publiczne pieniądze? Dlaczego?!
    Kto następny? "Działkowicze" z Al. Zwycięstwa? Płać ze swoich!!!

    • 225 20

    • (10)

      Córa wyremontowała dom, a teraz każą jej się wyprowadzić, chyba mieszkańcom Pekinu coś się należy po tylu latach mieszkania tu od pokoleń.

      • 2 54

      • I pewnie cora miała nowe szambo i palila w piecu sezonowanym drewnem. ..

        • 27 3

      • (3)

        Ja od pokolen mieszkam w Gdyni, chyba nalezy mi sie za to jakies mieszkanko od miasta co? Przeciez placilem podatki przez ten czas.

        • 23 3

        • (2)

          no a nie masz mieszkania?

          • 2 4

          • (1)

            Nie bede kupowal skoro mnie sie nalezy!

            • 20 0

            • Dokałdnie. Zawsze może sprzedać i powiedzieć, że nie ma mieszkania.

              • 8 0

      • Nic się nie należy. Taka prawda. Należało się za komuny niezależnie czy się leżało czy się stało.

        • 14 2

      • (1)

        To po co remontowała cudze?

        • 14 2

        • No właśnie tu trzeba uświadomić chyba mieszkańców Pekinu, że to co oni sami budowali/remontowali i myślą, że jest ich, nie jest

          ich.

          • 14 1

      • A miała tytuł własności do ziemi i do budynku?

        Czy siedziała "na pałę" jak 90% pekińczyków. Co to kogo obchodzi, że ktoś remontuje nielegalną lepiankę postawioną jako samowolkę na cudzym gruncie.

        • 5 0

      • nalezy?!

        Tak jest! Klękajcie narody, bo pani corka raczyla tam mieszkac i juz choćby z racji tego faktu jej sie należy. Wszystkim sie wszystko NALEŻY! A jak!

        • 0 1

  • Szczerze mówiąc, jest to przykład niegospodarnosci obecnej władzy, która nie buduje mieszkań socjalnych (5)

    Wywalą 7,2 mln zł w błoto na bezsensowną aktywizację i dopłatę do czynszu, a mogliby za parę baniek więcej wybudować tani blok i tam ulokować mieszkańców... ale to wiadomo od dawna, że Gdyni nie chce się budować nowych mieszkań socjalnych

    • 128 42

    • nie uważam, że wszystkimi z meksyku należą się mieszkanka

      Ale masz rację, szczur powinien cokolwiek robić w sprawie mieszkań komunalnych. Dla niego niestety ważniejsza jest zabawa:(

      • 38 7

    • Jeśli budowanie mieszkań socjalnych jest aktem gospodarności to jesteś zwykły socjalistyczny cep!

      • 16 3

    • A Kto będzie potem utrzymywał te mieszkania

      Ci, którym "dano" za darmo ? Nie wierzę...

      • 11 2

    • Żeby jeszcze te 7,2 mln szło serio na dopłaty i aktywizację tych mieszkańców to byłoby jak dla mnie OK. Tylko że większość tej kasy idzie na pensje urzędników którzy nic nie robią

      • 6 2

    • mieszkania socjalne sa dla tych ktorzy placa podatki a nie dla bezrobotnych

      bezrobotny nie placi podatku dochodwego

      • 2 0

  • Ale o co chodzi? (16)

    Mieszkają tam legalnie czy nie?
    Jeżeli nie to won! Jeżeli legalnie to odwalcie się od nich!
    Strasznie zawiła sprawa, ja bym to w minutę załatwiła jeżeli są tam nielegalnie!

    • 205 18

    • ziemia nie należy do osób które postawiły tam domy (14)

      w świetle prawa mieszkają tam nielegalnie

      • 66 3

      • To wywalić ich na wiosnę i zburzyć te budynki.

        • 57 4

      • Ale jak zbudowali na nie swoim?!? (11)

        Mam działkę i ktoś bez mojej wiedzy i zgody buduje sobie nagle tam dom. Jakim prawem?
        Nasyłam na dziada kogo trzeba i po sprawie, do trzeciego pokolenia wstecz będą pamiętać że to moje a jak coś fajnego zbudują to może sobie to zostawię?

        • 36 5

        • Czasy nasyłania to się skończyły (1)

          • 4 1

          • ale wiesz kto teraz rządzi ? W dobie Macierewicza j Jarosława, to nasyłanie - dopiero skrzydła rozwija

            • 4 1

        • pozwolenie (8)

          A co powiesz ,że kilka rodzin ma pozwolenia na budowę na tym terenie od urzędu miasta.Do roku 2004 płaciliśmy podatki do urzędu za domy i za grunt.Więc czyja jest wina za taką sytuację,to jasne,że sprawę zawaliło miasto.Miasto przez te wszystkie lata meldowało na tym terenie każdego kto złożył pismo o meldunek.To urząd nie wiedział,że trzeba ludzi wyprowadzać z tego terenu a nie nowych wprowadzać.A teraz za publiczne pieniądze czyści teren prywatnemu właścicielowi.Gdzie logika?

          • 14 8

          • głupoty piszesz (2)

            Co innego meldunek, a co innego własność.
            Możesz zameldować osobę w nie swojej własności, np. wynajmujesz od kogoś nieruchomość i meldujesz się tam. To że miasto pozwalało na meldunki to nie ma nic wspólnego w własnością. Mogło dokonywać meldunków
            Nie zmienia to faktu, że teren jest prywatny i jeżeli nie ma żadnych umów najmu to właściciel ma prawo żądać wyprowadzki i koniec.

            • 17 1

            • piszę prawdę a nie głupoty (1)

              A dlaczego miasto wydawało pozwolenia na budowę? Ja takowe mam i nie ja jeden.To są głupoty/

              • 4 8

              • Co pozwolenie na budowę zmienia w kwestii własności gruntu? Czy stałeś się właścicielem gruntu po pozowleniu na budowie domu?

                To jest tylko dokument potwierdzający, że możesz sobie budować. Dokument będący efektem całej procedury administracyjnej. Jak byś przyszedł z wpisami do księgi wieczystej dla tej/tych działek, to bym zrozumiał, ale z decyzją o pozwolenie na budowę, no wiesz co, szanujmy się.

                • 18 4

          • czyli nie płacicie podatków (2)

            od 13 lat? Spoko, już dajemy Wam po socjalu!

            • 10 1

            • podatki (1)

              Płacimy podatki jak wszyscy.Uśmiechnij się-Jesteś w Gdyni!!!!! Lecz w Gdyni nie każdemu do śmiechu.

              • 3 5

              • Nie trolluj gdańszczaninie. Nudne to już się robi.

                • 1 1

          • Ale pozowlenie na budowę, to nie akt własności. (1)

            Pozwolenie uprawnia ciebie tylko do budowy, nie jest dokumentem ustanawiającym własność czy jakoś legitymizującym to, że jesteś właścicielem gruntu. Nie widzę sensu też w płaceniu podatków za grunt, za coś co nie jest twoje. Jak ten grunt był w ogóle oznaczony i wytyczony na prywatnym terenie?
            Czy nie jest w polskim prawie tak, że nieruchomość jest ściśle powiązana z gruntem, czyli nie może być tak, że nieruchomość należy do pana X, a grunt na którym stoi nieruchomość do pana Y.

            • 6 2

            • Nie rozumiesz.Ja nie piszę,że jestem właścicielem gruntu!!Ja napisałem,że władza nas wprowadziła w maliny dając pozwolenie na budowę!!!!Skoro przez 5o lat płaciliśmy podatek za grunt i za nieruchomość do urzędu miasta,to miasto jest zobowiązane do rozwiązania tego problemu.

              • 2 4

      • A skąd wiesz czy obecny własciciel nie zreprywatyzował działkę na podobnej zasadzie jak robiono to z kamienicami w Warszawie ?

        Może odnaleziono świstek papieru, na którym podpisał się nieczytelnie przedwojenny właściciel gruntu ?

        • 1 1

    • A zima? Mróż? A Ty powiadasz: "won!"

      "Bez serc, bez ducha to szkieletów ludy"!

      • 4 3

  • (3)

    ostro, oczekiwać zwrotu za jakieś remonty 20 lat temu, to się nazywa roszczeniowość.

    • 205 13

    • Jak mieszkałem 20 lat temu u rodziców to pomalowałem "swój" pokój

      Jak myślicie, powinni mi za to oddać kasę i dopłacać do obecnego czynszu?

      • 69 2

    • Dokładnie, po 20 latach jest już syf, całość ostro zużyta. (1)

      Kupiłem samochód 20 lat temu, ukradli/spalił się/rozbity. Chce kasę jak za nowego.
      Ludzie to idioci.

      • 34 5

      • Nie mierz każdego własną miarą.

        • 5 25

  • (2)

    Znowu jakis problem. Znowu sie nie da? Znowu wdzystko po gdynsku?

    • 31 30

    • (1)

      A pan zapewne z cudownego Danzig pisze? U was też są niezłe numery... Po gdańsku

      • 8 6

      • Nie. Pan ma Horom Ale i chce byc prezydentem.

        • 2 1

  • Ten pekim eo skandal skandaliczny. (10)

    To oczywiscie zaniedbania sprzed wielu lat. Mieszkali kiedys sobie ludki tam a tu ktos sprzedaje z,nimi ziemie. Malo tego zamieszkiwali juz,od czasu gdy gdynia byla jeszcza wsią...

    • 39 50

    • Co na to szczur? Gdzie sie ukrył? Niech sie wypowie!!! (3)

      • 8 16

      • Wam o co chodzi?

        Lekarstwa się skończyły?

        • 9 2

      • A w jakiej sprawie ma sie wypowiadac?

        • 0 3

      • Powiedz więcej, Szczur powinien z własnej pensji zapewnić mieszkanie każdemu mieszkańcowi Pekinu.

        Przecież to jego obowiązek dbać o mieszkańców?

        • 4 1

    • to skandal, że to skandal!

      • 4 0

    • tak zamieszkiwali

      i płacili za dzierżawę. Teraz właściciel nie chce kasy, chce swoją ziemię.

      • 10 0

    • Czy Ty naprawdę nie rozumiesz, że ci ludzie zawsze mieszkali na cudzym gruncie?

      Przed wojną właściciel tej nieruchomości zezwalał osadnikom budować tam domki, ale wydawane na nie przez Komisarza Rządu w Gdyni a wcześniej - zanim Gdynia stała się miastem - przez Starostę Puckiego pozwolenia na budowę dotyczyły obiektów tymczasowych (tzw. "prowizorja budowlane"), które miały być rozebrane na każde żądanie właściciela parceli.

      • 9 2

    • Po akt własności do sądu trzeba iść (2)

      Zasiedzenie w dobrej wierze -20 lat, w złej - 30
      Czy tych ludzi nie stać na prawnika?
      Przecież to łatwo udowodnić od ilu lat się tam mieszka...
      To oni są właścicielami tych ziem...przez zasiedzenie właśnie

      • 8 1

      • Następny prawnik po uniwersytecie telewizyjnym sędzi Wesołowskiej (1)

        Słyszałeś o takim pojęciu jak posiadanie samoistne? Lokatorzy Pekinu władali nieruchomościami na zasadzie posiadania zależnego, co wyklucza zastosowanie instytucji zasiedzenia.

        • 1 0

        • Ty to jestes janusz

          A wlasnie ze nie bo jak wiekszosc sie tam osiedlala to nie bylo wlasciciela prywatnego , a jezeli chodzi o miasto to kwestia zasiadzenia obowiazuje. Dlatego walsnie chca isc im na reke , bo wiedza ze prawnie nie wygraja. Nazywam sie mec. Adam Dolecki , moj numer tel. 508872101 chetnie pomoge , prosze o kontakt zainteresowanych

          • 0 1

  • A dlaczego może Pani/Pan mieszkać nielegalnie i za darmo w Pekinie? (5)

    Yyyy bo ja się urodziłem w Gdyni, jestem Gdynianinem... i mogę... i dużo lat tu mieszkam...

    • 170 15

    • Wywalić i równać z ziemią okolice.

      • 45 7

    • (1)

      a kto powiedział że nielegalnie i za darmo? każdy płacił i płaci dzierrzawę

      • 3 5

      • To ja zapytam inaczej, co świadczy o tym, że legalnie tam mieszkają?

        To, że tylko tam mieszkają i żyją? To legitymizuje ich własność do gruntu?

        • 11 2

    • my tez

      my tez się urodziliśmy w gdyni a nasi ojcowie i dziadkowie budowali to miasto atwoi co zrobili

      • 3 2

    • me

      Jak chcesz mieszkać za darmo wto proponlauje tobie l również ławeczki w parku noclegownie lub na plaży ewentualnie namiot i na tos

      • 0 0

  • Moi znajomi podpisali umowę z przedstawicielem właściciela terenu bodajże 4 lata temu (17)

    Włożyli w remont 60 tyś zł. Mają kredyt. Płacą za dzierżawę.
    Czemu pani reprezentująca właściciela kłamie, że informacja o wyburzeniach była znana już parę lat temu, skoro jeszcze parę lat temu podpisywali z ludźmi umowy i pakowali ich na tą minę i wieloletnie kredyty?

    • 62 102

    • (3)

      Mogli kupić normalne mieszkanie.

      • 61 12

      • Myśleli, że umowa o dzierżawę uczyni to mieszkanie ich własnością? (2)

        Takie umowy rozwiązuje się przez zwykłe wypowiedzenie. To, że włożyli tyle w remont to tylko i wyłącznie ich inteligencja...

        • 77 8

        • (1)

          To tak jakby wyremontować wynajmowane mieszkanie. Gratuluję tym ludziom.

          • 47 5

          • I jeszcze miec pretensje do wladz miasta!

            • 26 2

    • Jeżeli to nie jest kłamstwoe, to Twoi znajomi mają nie rowno pod sufitem.

      • 74 5

    • (5)

      Weź człowieku nie klam.ludzi mieszkających tam nie stać na remont za 60 tyś... wywalić wszystkich i ponotoblemie teraz by chcieli dostać jakiś zamek najlepiej... ehh ten pleps

      • 49 11

      • napisał przecież, że robili remont za kredyt (1)

        ehh ta gimbaza i jej czytanie ze zrozumieniem

        • 13 34

        • No tak

          Bo kredyty to dają na ładne oczy

          • 32 3

      • (2)

        A kwity jakies na to maja?

        • 4 0

        • Umowa z panem Zyskiem, tym który został wynajęty przez właścicieli do czyszczenia terenu z mieszkańców (1)

          • 3 0

          • I od pana Zyska braki te kredyty? Grubo. Swoja droga dobre ma nazwisko do udzielania kredytow.

            • 0 1

    • Bardzo przykra sprawa (3)

      Jednak to Twoi znajomi sami wpakowali się na minę i popełnili idiotyczny błąd, pakując grubą kasę w NIE SWOJĄ nieruchomość. Gdyby jeszcze ich oszukano i wmówiono, że nabędą prawa do ziemi, ale nie - jak piszesz, wiedzieli, że to dzierżawa.

      • 22 3

      • pacta sunt servanda (2)

        Dzierżawa na pewno zawierała okres obowiązywania oraz warunki wypowiedzenia.
        Jeśli "właściciel" chce sie wyłgać z umowy, to tylko ilustruje z "czym" mamy do czynienia...

        • 5 0

        • W umowie nie było nic na temat okresów wypowiedzenia (1)

          Widziałem tą umowę

          • 2 3

          • no to widać jakość pracy prawników i notariuszy...

            W przypadku gdy dzierżawca korzysta z gruntu w sposób zgodny z umową i nie ma zaległości w zapłacie czynszu, brak jest podstaw do wypowiedzenia mu umowy bez zachowania terminu wypowiedzenia. Jeśli z umowy nie wynika inny termin, to dzierżawę gruntu rolnego można wypowiedzieć na jeden rok naprzód na koniec roku dzierżawnego, inną zaś dzierżawę na sześć miesięcy naprzód przed upływem roku dzierżawnego. Tak stanowi art. 704 Kodeksu cywilnego (Dz. U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 ze zm.).
            Tyle warunki ogólne...

            • 11 1

    • Kilka lat temu ogłaszał się pewien pan że sprzeda dom na Orlicz Dreszera. Chciał za niego chyba 80 tys dom duży ok 100m, w środku w częściowo wyremontowany, byliśmy go obejrzeć. Jednak jak zobaczyliśmy w jakim to miejscu oraz że to tylko dzierżawa gruntu i jak to Pan określił kto jest teraz właścicielem gruntu to nawet nie wiadomo. Powiedział ze może podpisać z nami umowe że teraz my będziemy dzierżawić ziemię a nie on. Nawet nie wzieliśmy pod uwagę takich cudawianek.

      • 9 1

    • Jakim ku*wa imbecylem trzeba być żeby inwestować w nie swoją własność... Ej ja jutro kupię jakiś klasyczny samochód, wydzierżawię wam go, a wy mi go odrestaurujecie. Bo czemu nie :D

      • 4 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.