Zobacz Jarmark św. Dominika w PRL-u

Zobacz, czym handlowano 40 lat temu na Jarmarku św. Dominika i jak gaszono pragnienie.


Stare gramofony, kufle do piwa i monety to tylko niektóre przedmioty, jakie handlarze sprzedawali na Jarmarku św. Dominika w 1974 r. Największym wzięciem - z powodu upału - cieszyły się jednak napoje z przewoźnego saturatora. Wszystko to można zobaczyć dzięki nagraniu, które w czasach PRL-u wykonał Julian Jaskólski z Gdańska.



Czy wybierasz się w tym roku na Jarmark św. Dominika?

Zobacz wyniki (746)
- Jakoś zawsze ludzi ciągnęło do staroci. Szukali, wymieniali i kupowali. Choć najwięcej było chyba tych, co oglądali. W 1974 roku postanowiłem więc przejść się na Jarmark z kamerą Pentaflex i na 16-milimetrowej taśmie filmowej uwiecznić to, co dzieje się na targu staroci - opowiada Julian Jaskólski, który niegdyś pracował jako kinooperator między innymi w Leningradzie, Bajce, Zniczu i w Bałtyku.

W kadrach znalazły się towary, które handlarze rozłożyli m.in. na ul. Św. Ducha zobacz na mapie Gdańska. Zainteresowani oglądali zegarki na łańcuszkach, banknoty i monety. Do kupienia były ponadto gramofony, świeczniki i rzeźby. Wokół spacerowały tłumy ludzi. A że panował upał, gaszono pragnienie czym tylko się dało. W ruch szły butelki z Pepsi-Colą i kefirem, ale największym wzięciem cieszyły się napoje z saturatora.

Kto zamawiał na wynos, temu za pomocą lejka napełniano butelkę. Kto chciał wypić na miejscu, korzystał ze szklanek wielokrotnego użytku. Ich mycie, a właściwie płukanie, było raczej symboliczne. Mimo to chętni czekali w kolejce do saturatora - jednego z symboli życia w czasach PRL-u.

Nagranie z 1974 r. to także przegląd ówczesnych fryzur i odzieży noszonej przez mężczyzn i kobiety. W kadrach pojawiają się również charakterystyczne dla Gdańska obiekty, takie jak Bazylika Mariacka i Kaplica Królewska.

Zobacz stary film z sopockiej plaży, na której w czasach PRL-u korzystano z wiklinowych koszy.

Zobacz stary film z sopockiej plaży, na której w czasach PRL-u korzystano z wiklinowych koszy.

Robotnicy wznosili bloki z wielkiej płyty, a dzieci bawiły się na placu budowy. Zobacz, jak budowano osiedle w PRL-u.

Robotnicy wznosili bloki z wielkiej płyty, a dzieci bawiły się na placu budowy. Zobacz, jak budowano osiedle w PRL-u.

Opinie (96) 2 zablokowane

  • Uwiebiam takie filmy. (8)

    Dziękujemy Panie Julianie.

    • 174 3

    • Film sprzed 40 lat - niesamowite.

      Dziękujemy.

      • 26 0

    • ba (2)

      KIEDYS TO BYL JARMARK.Pamietam z dziecinstwa...królowały rzeczy samorobne ....pyszne jedzonko. ..ten klimat..A teraz-CHINA TANDETA KOMSUMPCJA. i wszedzie co roku to samo i te same osoby z tym samym badziewiem.Od lat nic sie nie zmienia i wcale nie mam ochoty sie tam wybrać.

      • 25 5

      • Popieram.

        Teraz jest to już raczej sztucznie pompowana reklama Gdańska i marketingowe wciskanie dostępnej taniej tandety. A to "niepowtarzalne" jedzenie, można dziś kupić w Biedronce - będzie świeższe.

        • 9 0

      • nie ma za czym tęsknić poza młodością

        bo w tamtych zamierzchłych czasach w sklepach nic nie było - a na Jarmarku "prywaciarze" z całego kraju mieli "żniwa" !!!!!
        Jarmark był okazją do kupienia czegoś i miał odwrócić uwagę, że lipa w kraju- takie czasy były

        • 4 2

    • ale muzyka to pasuje do Charlie Chaplina a nie do filmu o PRLu (1)

      • 5 7

      • Do filmu o PRL powinna być "Międzynarodówka" na zmianę z marszem pogrzebowym.

        • 3 3

    • super SUPER FILM

      • 7 0

    • Na tym filmie jest mój nieżyjący tata :)

      tak bym chciała mieć ten film u siebie na dysku. jak mogę go zapisać?

      • 3 0

  • fd (3)

    Teraz jest gorzej, sprzedają śmieci wyciągnięte że śmietnika w cenach sztab zlota, a jedzenie to tragedia gotują bez dostępu do wody w brudnych garach przez prawie miesiac

    • 93 13

    • saturator i "mycie" szklanek dwoma kropelkami po każdym użyciu (1)

      -bezcenne :)

      • 15 1

      • Co to jest "kropelek"? Mały kropel?

        • 3 6

    • "gotują bez dostępu do wody w brudnych garach przez prawie miesiac"

      tak na pewno jest w piekle

      • 8 2

  • (5)

    Pamietam jarmark z dzieciństwa. Miał zupełnie inny charakter- zapamiętałem głownie stragany ze starociami. A teraz mydło i powiodło. Chińskie. Szkoda.
    Konsumpcjonizm dominuje.

    • 131 9

    • Chińszczyzna była obecna . (1)

      Pamiętam, bo hitem były tandetne torby z jakiegoś tworzywa (początek lat osiemdziesiątych). Ale nie wiem ile masz lat i być może wspominasz wcześniejsze.

      • 10 1

      • O latach 80. właśnie piszę. I pewnie masz racje co do chinszczyzny- a jednak to nie ją pamietam.

        • 7 0

    • kobra

      w dzieciństwie wszystko było inne

      • 11 1

    • Dzięki konsupcjonizmowi masz robotę i chleb powszedni. Po co setki miliony (1)

      ludzi na całym świecie wstaje rano do pracy - zbijać bąki, czy po to aby sprzedać wytworzone produkty i usługi ? Pensja może się wziąć tylko ze ich sprzedaży. Transakcja kupna - sprzedaży to cały sens prowadzenia biznesu, to źródło naszej egzystencji. Produkujesz, sprzedajesz, kupujesz nawet artykuły nie egzystencjonalne , bo nie wszyscy dadzą radę prowadzić biznesu w segmentach niezbędnych do życia (żywność, podstawowe ciuchy, energia elektryczna, usługi medyczne itp.). Zakup staroci to też konsumpcjonizm.

      • 0 0

      • teoria a w praktyce doszliśmy już do absurdu produkowania rzeczy na 2-3 lata bo plan

        sprzedaży musi zakładać wzrost ileś tam procent i jak ta rzecz się nie rozwali to plan jest nierealny, dziękuję za taki konsumpcjonizm.

        • 1 0

  • super (3)

    To byly czasy:-:-D

    • 67 8

    • Przeca PRL zyje

      Tyle ,ze bis.

      • 12 17

    • Piękny Jarmark

      Piękne czasy dzieciństwa. Jarmark Dominikański, piękna pogoda, stragany ze starociami. Szkoda tym lat.

      • 7 1

    • W 18 sekundzie pojawia się gość rozmawiający przez tel.komórkowy,

      tak więc nie taki to wynalazek, skoro w 70-tych latach mieli.

      • 0 1

  • wtedy to był jarmark a nie ta tandeta i drożyzna co dziś (2)

    • 93 4

    • Dokładnie! Tyle lat minęło, a zmieniło się zamiast na lepsze, to na gorsze... Chętnie bym się cofnęła w czasie i wzięła udział w tamtejszym jarmarku, bo na ten na pewno się nie wybiorę.

      • 8 2

    • zgadzam sie

      Kiedyś to był jarmark-teraz okazja przewietrzenia sklepów-to samo tylko drożej.

      • 5 2

  • kiedyś jarmark miał racje bytu, a teraz to chińska tandeta w wysokiej cenie

    gdybym chciał sobie jakiś badziew kupić, to bym poszukał na allegro 3xtaniej

    • 83 2

  • Prawda

    dawniej na jarmarku można było kupić coś ciekawego ,jakiś unikat, dzisiaj co nie zeszło w sklepie wystawiają na jarmarku za podwójną cenę

    • 58 2

  • ech... pamiętam ;-) (3)

    Byłem wtedy małym chłopcem. Pamiętam wycieczkę do Gdańska z rodzicami. To było mega przeżycie.
    Dziś to już nie jest to samo. Wtedy gdy bylem chłopcem niczego w sklepach nie było, a to była okazja by coś kupić. Do dziś pamiętam te stragany...

    • 59 4

    • (1)

      Słoik

      • 3 18

      • iks de

        HAHAHA! xD

        • 0 0

    • Wspomnienia

      Też tam byłem i ta scena na Szerokiej, na której wysepwali Mortale...

      • 3 0

  • (7)

    Mieszkam na Głównym Mieście i rzygam jarmarkiem.

    • 81 17

    • to się przeprowadż

      • 31 21

    • (2)

      Sprzedaj mieszkanie na GM i kup sobie na którymś styropianowym osiedlu koło Szadółek. W powietrzu dużo mniej zapachu uryny i kiełbasek z grila.

      • 26 16

      • Nie. Lepiej koło lotniska w Gdyni. Może jeszcze sie załapiesz na manewry.

        • 9 1

      • za to nawąchasz sie amoniaku z wysypiska, że zatesknisz za kiblami i kielbaskami z jarmarku:p

        • 7 0

    • pytanie czy glowne miasto potrzebuje takich jak ty

      • 16 11

    • Radzę czym prędzej udać się do Gastrologa.

      Mogą być to objawy ciężkiej choroby.

      • 5 1

    • ..

      popieram.Pracuję na Starym Mieście i okres Jarmarkowy jest najgorszy

      • 5 2

  • Dokładnie (4)

    Dawny jarmark miał klimat i ludzie życzliwiej na siebie patrzyli. Teraz towar to w większości zamiast z różnych regionów Polski przywożony jest od skośnych a ludzie ?
    Ludzie mocno się zmienili, albo lanserzy albo ziejący jadem.

    • 80 4

    • to wyjedz na Bialorus i bedziesz mial jak lubisz ! (3)

      skoro tak tesknisz za bieda i dziadowem to droga otwarta . Zarobisz na bialorusi 10 dolarow na miesiac , bedziesz zarl kartofle non stop i bedziesz zyl wsrod milych ludzi znowu. Znajoma byla na Bialorusi to mowi ze takiego syfu nawet w komunie w Polsce nie bylo . Tam bieda za miastami jest non stop i jedna buda jako sklep ze slonina i wodka . Wiec mozesz nadal miec jak w komunie ! Pakuj sie chlopie i wyjezdzaj

      • 13 33

      • (2)

        Przeczytaj jeszcze raz co napisałem ze zrozumieniem, jeżeli nie zrozumiesz włóż głowę miedzy nogi i puść bąka może ci się rozjaśni..

        O takim jadzie właśnie pisałem.

        • 31 7

        • Ty durny jesteś, durny jak typowy pisuar

          • 1 10

        • co tu rozumiec ? niby !

          jakies bujdy ludziom o zyczliwosci w PRL opowiadasz . PRL to byl system donosicieli i zlodziejstwa . Ludzie zyczliwi okradali swoje fabryki z zyczliwosci :) tez mi jest co wspominac. To ty raczej jadem plujesz nazywajac osoby z Azji jakimis '' skosnymi'' i jak widac chyba ci innosc przeszkadza czyli PRL jest w tobie ciagle zywy. Jest nowy swiat i wolnosc . Dawniej byl jad sto razy wiekszy niz dzis bo ludzie przeklinali swoj los w tej syfiastej komunie i sie modlili zeby wreszcie dolaczyc do zachodu i wyjsc z biedy . Moze ty w PZPR byles bo tam bylo milo i zyczliwie :)

          • 7 16

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.