Fakty i opinie

Zobacz pierwsze fotografie zbiorowe dawnych gdańszczan

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Zobacz XIX-wieczny Gdańsk na historycznych zdjęciach


Dzięki rozpoczętej ponad 150 lat temu rywalizacji dwóch fotografów powstały pierwsze zbiorowe fotografie gdańszczan z udziałem nawet 900 osób. Jak organizowano takie wydarzenia w czasach, gdy nie istniały ani media społecznościowe, ani radio czy telewizja?



Czy lubisz oglądać albumy z dawnymi zdjęciami?

tak i chętnie zbieram różnorodne albumy z historycznymi fotografiami 77%
tak, ale głównie ze zdjęciami rodzinnymi 16%
nie, wolę inne nośniki do oglądania zdjęć 3%
nie interesuję się fotografią 4%
zakończona Łącznie głosów: 446
Po niemal dwóch latach Ireneusz Dunajski, badacz pionierskiej fotografii, wydaje kolejny album ze zdjęciami, które do tej pory nie były nigdzie publikowane. Pierwszy prezentował fotografię w Gdańsku wykonaną w latach 1839-1862. W obecnym albumie "Fotografia w Gdańsku 1863-1867" zobaczymy pierwsze zbiorowe fotografie dawnych mieszkańców Gdańska. Premiera książki odbędzie się w sobotę 12 marca, o godz. 17 w Centrum Św. Jana.

- To prawdziwe dzieła sztuki fotograficznej, które można i należy podziwiać godzinami. W książce jest ponad 80 zdjęć wykonanych na gdańskich ulicach, a prawdziwymi unikatami są pierwsze zdjęcia sekundowe, wykonane latem 1865 roku przez Rudolfa Kuhna. Dodatkową wartością jest zbiór niemal 50 portretów dawnych mieszkańców Gdańska, a wśród najcenniejszych należy wymienić fotografie przedstawicieli rodziny Klawitter. Ozdobą tego tomu jest blisko metrowa fotografia 900 mieszkańców Gdańska, wykonana 18 maja 1865 roku - zapowiada Ireneusz Dunajski, autor książki.
Fragment fotografii zbiorowej przed Domem Strzeleckim. 1864 - Rudolf Kuhn.
Fragment fotografii zbiorowej przed Domem Strzeleckim. 1864 - Rudolf Kuhn. mat. Fotografia w Gdańsku 1863-1867
Druga część historii gdańskich zakładów fotograficznych opisuje życie i twórczość kolejnego pokolenia pionierów fotografii, pracujących w Gdańsku. Pojawiła się w owym czasie nowa technika fotografowania przy pomocy szklanych płyt i mokrego kolodionu. Fotografowie dysponowali lepszym sprzętem, na rynku znalazły się jasne obiektywy do portretów i zdjęć architektury oraz miniaturowe aparaty podróżne. Skrócono też czas naświetlania (pierwotnie wynosił nawet i pół godziny) i wprowadzono pierwsze migawki, dzięki czemu możliwe było wykonywanie zdjęć sekundowych.

Te nowości bardzo szybko pojawiły się w gdańskich zakładach, a wśród licznych aktywnych fotografów rozpoczęła się ekscytująca rywalizacja o tytuł najlepszego fotografa w Gdańsku. Największa toczyła się między dwoma młodymi fotografami, 24-letnim Juliusem Gottheilem i 21-letnim Rudolfem Theodorem Kuhnem.

Najpierw obaj wykonywali dziesiątki zdjęć architektury i widoków Gdańska. Jak wyjaśnia Dunajski, Richard Gottheil jako pierwszy udał się do Oliwy, Wrzeszcza i Nowego Portu, gdzie wykonał przepiękne zdjęcie wejścia do portu. Z kolei fotografie Kuhna zostały sygnowane i wydane przez Adalberta Ballerstaedta. W grudniu 1864 roku Ballerstaedt oferował mieszkańcom Gdańska 22 fotografie z widokami Gdańska.

Zestaw fotografa epoki mokrego kolodionu.
Zestaw fotografa epoki mokrego kolodionu. mat. Fotografia w Gdańsku 1863-1867
- Latem 1864 roku Gottheil otrzymał zlecenie i fotografował wystawców na Wystawie Rolniczej, natomiast Kuhn i Ballerstaedt zorganizowali bardzo ciekawą sesję fotograficzną przed nowym Budynkiem Domu Strzeleckiego. Z całą pewnością jest to pierwsza zbiorowa fotografia wykonana na ulicach Gdańska. Na zdjęciu pozuje blisko 30 kupców, którzy zostali poproszeni przez fotografa o nieruchome pozowanie przez około 1,5 minuty - wyjaśnia Dunajski.
Wykonanie takiej fotografii było bardzo dobrą reklamą dla zakładu fotograficznego, dlatego też w krótkim czasie Kuhn i Ballerstaedt otrzymywali kolejne zlecenia na sesje fotograficzne na ulicach Gdańska. Wiele wskazuje na to, że właśnie ta fotografia skłoniła Gottheila do zaplanowania sesji fotograficznej, jakiej Gdańsk jeszcze nie widział.

Fragment artykułu Ireneusza Dunajskiego opisujący wydarzenia z 1865 roku w Gdańsku:

"15 maja w "Danziger Zeitung" ukazało się głoszenie Gottheila, w którym zapraszał kupców i maklerów odwiedzających gdańską giełdę, by następnego dnia o godzinie 13:30 ustawili się przed Dworem Artusa (siedziba giełdy) do pamiątkowej fotografii.

Gottheil zaznaczył, że jeśli pogoda mu przeszkodzi, to druga próba odbędzie się 18 maja o tej samej godzinie. Niestety, następnego dnia pogoda nie była wystarczająco dobra i Gottheil zrezygnował z wykonania pamiątkowej fotografii.

Nie wiedział jednak, że jego pomysł chce wykorzystać wieloletni rywal - w tym samym czasie w oknie kamienicy przy Długim Targu 10 swój aparat ustawił Adalbert Ballerstaedt. Gdy mieszkańcy Gdańska zgromadzili się przed Dworem Artusa, Ballerstaedt (a może był to Kuhn?) w tajemnicy wykonał własny szklany negatyw.

17 maja ukazało się zaproszenie Gottheila na drugą sesję, a w przypadku deszczu następna była planowana tydzień później. Fotograf szczególnie prosił, by wszyscy skierowali wzrok w kierunku Hotelu Sankt Petersburg (trzy kamienice dalej), bo tam będzie umieszczony jego aparat, a w kolejnych zdaniach odniósł się do nieuczciwego zachowania Ballerstaedta.

Na szczęście deszcz nie przeszkodził w wykonaniu negatywu i 18 maja na Długi Targ przyszło blisko 900 osób. Zgodnie z prośbą fotografa, wszyscy pozowali przez kilkanaście sekund, a Gottheil wykonał na szklanym negatywie pierwszą zbiorową fotografię gdańszczan.

Niestety, Ballerstaedt miał nad nim dwudniową przewagę, którą wykorzystał na wykonanie odbitek albuminowych z własnego negatywu. Gdy Gottheil przygotowywał się do drugiej sesji na Długim Targu, w gdańskiej prasie ogłaszał się już Ballerstaedt, informując, że od 19 maja będzie można kupić jego odbitki. Zapewne były to niemiłe chwile w życiu Gottheila, ale wydaje się, że po 150 latach sprawiedliwości stało się zadość, ponieważ jego fotografia szczęśliwie ocalała do naszych czasów, a odbitki Ballerstaedta dotychczas nie udało się odnaleźć.

Warto również odnotować, że majowa sesja Gottheila była prawdopodobnie jego odpowiedzią na fotografię kupców gdańskich, którzy rok wcześniej pozowali przed budynkiem Schützenhaus.

Czy tak było naprawdę, trudno powiedzieć, ale na pewno można przyjąć, że była to kolejna odsłona ich fascynującej rywalizacji o tytuł najlepszego fotografa w Gdańsku. Tydzień później Gottheil zaplanował kolejne grupowe zdjęcie na ulicach Gdańska i przede Dworem Miejskim wykonał pierwszą pamiątkową fotografię gdańskich strażaków."

Opinie (86) 2 zablokowane

  • Szkoda że nie ma kolorowych wersji w wysokiej rozdzielczości. (5)

    • 14 52

    • Coś słabo dziś z komentarzem? Co się dzieje? Aż 4 minuty potrzebowałeś na napisanie, a myślałem, że o 6.01 wstawisz.

      • 6 4

    • co nas obchodzą jakieś stare zdjęcia Niemców z niemieckiego miasta?

      • 2 31

    • dobre! kolorowe? w 1865 roku? (1)

      • 6 3

      • Idiota troll nie pomyśli i napisze każdą głupotę. W XIX w. kolorowe zdjęcia chciał i to może jeszcze w Full HD.

        • 1 4

    • NIE karmić TROLA

      • 3 3

  • Kosycarz nie miał dziadka? (6)

    • 74 8

    • heh, właśnie to miałem na myśli (1)

      Widocznie, jednak da się żyć bez "Kosycarz-y"

      • 21 4

      • Kosycarz trzeci nadchodzi?

        • 6 1

    • (2)

      Osobiście nie widzę nic specjalnego w jego zdjęciach. Po prostu ma znajomości i wejścia tam gdzie inni nie maja. To zwykle zdjęcia, jakie może każdy pstryknac.

      • 15 7

      • Dzisiaj tak, 40 lat temu - nie każdy.

        • 12 1

      • Mądrzyć się każdy potrafi szczególnie posiadacz smartfona.Od razu uważa się za artystę.

        • 5 1

    • Kosycarz dziadka miał - ale oni byli chyba z Beskidu Wyspowego
      - więcej na ten temat by pewnie napisał Władysław Orkan.

      • 2 0

  • Widac po ubiorze ze to byli ludzie zacni i kulturalni . Maja cylindry i kapelusze oraz jeden melonik ! (14)

    Pelna kultura . Dzis jest brak kultury i jakies dresiarstwo , rózowe lub tandetne biale adidaski i wyglad niczym pajace cyrkowe. Faceci z bialymi smartfonami i bialymi sluchawkami wygladaja komicznie . Uczcie sie od zacnych naszych przodkow gdzie byla dbalosc o ubiory . Byli do tego szczupli a nie tak roztyci i opasli jak dzisiejsi ludzie ktorzy zrą a nie jedzą. Koszule , kamizelki , buty zapastowane elegancko i to sa mezczyzni a nie jakies mydlki i miekie faje zaniedbane dresiarskie bez gustu. Kobiety w sukniach az milo a te dzisiejsze w tych obcislych gaciach i przykrotkich kufajkach gdzie przy kazdym schyleniu prawie wylazi D. Tyle ze czego dzis wymagac skoro ludzie zyja pustką umyslowa.

    • 149 13

    • a Ty jak sie w dzisiejszych czasach ubierasz? (1)

      • 5 23

      • zawsze nosze garnitur i kapelusz !

        w dresie laza w miescie tylko buraki i blokernia . Lazenie w dresie po miescie to brak kultury . Jeansy to rowiez ubiory dla robotnika lecz w czasie pracy gdyz w takim celu je stworzono.

        • 32 9

    • (1)

      Co do mężczyzn - zgoda. Ale kobietom ta moda nie służyła. 30-latki wyglądały jak matrony a 50-latki jak staruszki.

      • 17 15

      • Matrony

        Bez przesady.Młodość zawsze była młodością. O młodym wyglądzie nie decyduje ubiór lecz cera,zdrowe zęby, szyja....Co z teo,że dzisiejsza 50 -latka założy legginsy jak ma za dużo w udach, w pupie a cerę żółtą od papierochów.
        Ubiór młodzieżowy a buzia stara.

        • 9 5

    • już daj spokój z tymi grubasami, ja tam widzę paru "szerszych" na zdjeciach

      • 5 2

    • Jakoś ta pełna kultura nie uchronila Gdańszczan.

      • 2 9

    • zacznij używać polskich znaków...

      ofiaro z pokolenia androida...

      • 4 6

    • jasne

      obejzyj sobie "gangs of new york". tam tez wszyscy nosili kapelusze i meloniki

      • 4 1

    • Amisze do dziś się ubierają i żyją jak w XIXw.

      • 6 0

    • a człowiek z XVIII w. powiedziałby o tych na zdjęciach, ze to łajzy jakieś

      • 3 0

    • a czemu nie uczyć się od przodków ale tych z XVIII w. w perukach i białych pończochach

      • 3 0

    • te taki z ciebie elegancki mezczyzna z krwi i kosci to powiedz mi w jakim męskim zawodzie pracujesz i ile masz dzieci i jak długo jesteś ze swoja zona bez zdrady
      jak już opiszesz swoje prawdziwe eleganckie wnętrze to pamiętaj moda jest moda zmienia się ale jednego nigdy nie zmienisz braku tolerancji to tez brak kultury wyższej oczywiście
      jeśli chodzi o tych elegancikow na zdjęciu to uwiesz mi ze ci panowie jak kompali się raz w tygodniu to był maks gorzej w zime raz w mies
      tylek d*pe jak wolisz wycierali brudna szmata albo reka bo nie było papieru i do dziury w desce za kamienica gdzie tak smierdzialo bo wszyscy śmierdzieli niesamowicie jak na tamte czasy bo po tygodniu przepocone koszule bo prania tez powszechnego nie było
      a jak ktoś się tak wystrajal to uwiez mi tylko do kościoła gdzie wszyscy grzesznicy udawali pobożnych i eleganckich wiec te foty musial ktoś zrobić po jakiejś mszy bozym ciele lub cos takiego gdzie trzeba się ladnie odwalic
      no ale jak ktoś nie czyta książek brak kultury 5 % ludzi czyta chamy nie czytają pewnie dla ciebie to nie wie jak wygladalo zycie ponad 100 lat temu był brud smród i wogule jak na dzisiajsze standardy
      hej wogole napisz ile masz lat bo jak jesteś biednyb gimbusem rocznik powyżej 1986 gimnazja to idzie wybaczyć tamci starsi od ciebie to pamietaja dresy z ortalionu levisy z Peweksu i skóry ala depeche mode kupowane na raty bo takie były drogie ale moda była taka teraz mogą się smiac ignoranci i ciemniacy ale co trzeba takim idiota wybaczać ubierze garnitur i myśli ze jest lepszy a ta patolnia w dresie niech się odczepi ja bananowy chloptas wychowany w swoim pokoju i mama tata daj na rurki i koszule moda jest taka

      • 1 1

    • to byli maklerzy

      widocznie taki był "dress code" maklera w tamtych czasach.

      • 2 0

    • przodkow? jakich przodkow?hehe znakomita wiekszosc przodkow dzisiejszych gdanszczan chodzila w przescieradlach i sloma zza buga im z sandalow wystawala.

      • 0 1

  • na tych zdjeciach kazdy wyglada tak sama. fake;-) (2)

    • 6 27

    • a dzisiaj to nie?

      Dzisiaj ludzi też wyglądają tak samo ....

      • 11 0

    • Fake to raczej ty jesteś używając obcych słów. I pewnie zgywasz jeszcze modnego i nowoczesnego człowieka.

      • 8 1

  • Ooo!!!! (10)

    Rozpoznałem na zdjęciu swojego dziadka Johana.

    • 15 9

    • tez go zauwazylem bo widac jak go przytlacza to co dzwiga . (3)

      Czyli pochodzisz z nizin robotniczych i sluzących wielkim panom . Coz ! tak bywa. Nie kazdy moze miec za przodkow wielkich panów .

      • 3 13

      • zawsze mi poprawisz humor z rańca

        Dzieki ;)

        • 9 0

      • a ten komentarz to co to ma niby być? (1)

        po ch*j ta złośliwość?

        • 13 1

        • Aga nie klnij

          i wracaj z powrotem zrobić mi obiad. Pamiętaj, że za karę masz mi obciąć paznokcie u nóg!

          • 2 8

    • a dziadek to po kilku latach został wcielony do wermachtu czy do SS? (5)

      • 4 4

      • dziadek (3)

        Musiał i tyle lub Stutthof.

        • 8 4

        • (2)

          Bidulek

          • 3 3

          • wszyscy teraz tacy odwazni...

            • 6 1

          • Tak dziadek

            Dziękuję za współczucie, spoczywa na cmentarzu na Zaspie, zamordowany w Stutthofie.

            • 4 0

      • z tego co wiem, to dwa i pół miliona Polaków było wcielonych do wojsk hitlerowskich

        łatwo być bohaterem w czasach pokoju, 60 lat po wojnie.

        • 4 1

  • Podoba mi sie moda tamtych czasow:)

    • 36 2

  • Fajny tekst, dzięki;)

    • 23 2

  • Ciekawe czy ktoś się rozpozna ?

    Bo ja chyba widzę kolegę z klasy.

    • 27 10

  • widzieliście Budynia na filmie jak tam tańczył?

    To dokladnie to samo miejsce. Kiedys ludzie mieli godność, nie to co kmioty teraz.

    • 24 14

  • Gdzie są obecni gdańszczanie przybyli z Wilna, Wołynia i Kresów Wschodnich na tych zdjęciach?? (10)

    Wszędzie jakieś Rudolfy, Richardy i Johanny, a z polskiego elementu w tekście to tylko przetłumaczone na polski nazwy miejsc, czyli np. Friedrich Wilhelm Schuetzenhaus = Dom Strzelecki.

    • 32 23

    • Gdańszczanie? (6)

      To są nadal Wilnianie, Wołynianie i Kresowiacy. Rozejrzyj się po mieście.

      • 11 9

      • jednak ci Kresowiacy odbudowali miasto po wojnie (5)

        i dlatego należy się im szacunek

        • 28 8

        • Przecież szacunku nikt im nie odbiera. Tylko troszkę ostrożnie z hasłem 1000 lat historii "polskiego" Gdańska. (4)

          Pomijam już niektórych mniemanie o sobie, jakby od 10. pokoleń w Gdańsku mieszkali, a ich przodkowie Stare Miasto przed wiekami budowali.

          • 23 6

          • dostosowanie się do warunków życia w Gdańsku przez wieki wymagało

            zmianę języka i brzmienie nazwiska na np. niemieckie. Historia uczy iz w kazdym mieście władze i część bogaczy była z innych krajów np. niemiec. Pozostali czyli służba, robotnicy to ludność miejscowa i ich było zazwyczaj ok 80%. Nawoływanie do mówienia o nie Polskości Gdańska to jakaś obca propaganda. Sprawdzając geny i DNA okaze sie ze cała populacja to np. słowianie a nie niemcy. Jednak 1000 lat temu Gdańsk na pewno nie był niemiecki!

            • 19 4

          • Gdańsk był przynależny do Polski aż do 1793 roku,za wyjątkiem panowania krzyżackiego. (2)

            - 148 lat. Łącznie od czasów lokacji (~około roku 1000): -716 kat panowania polskiego, 148 lat panowanie Zakonu NMP, 124 lata panowanie Prus i Niemiec , 27 lat Wolne Miasto (1807-1814 i 1919-1939). Dla orientacji i z przybliżeniem porównajmy: Kraków - lokacja około 1200 roku - polskie miasto 664 lat, Warszawa - lokacja 1300 - panowanie polskie - 564 lat, Poznań - lokacja 1247 - panowanie polskie - 618 lat. Z dat wynika niezbicie, że najdłużej polskim miastem z tych dużych jest Gdańsk. Faktem jest również, że w Gdańsku powszechnie nie posługiwano się językiem polskim, ale podobnie było i w Krakowie (bunt wójta Albrechta). Po 1793 wielu gdańszczan musiało uciekać z Gdańska (np. rodzice Artura Schopenchauera), a w 1807 roku walcząc z wojskami pruskimi (decyzja całkowicie autonomiczna Burmistrza i rady miejskiej) Gdańsk został praktycznie unicestwiony ekonomicznie i urbanistycznie. Co prawda teraz wiemy, że był to strategiczne bezsensowny zryw w obronie integralności Polski. Każdy kto kwestionuje prawie tysiącletnią przynależność Gdańska do Polski dowodzi swojej bezgranicznej nieznajomości historii.

            • 13 3

            • Czyli dowodzi wielkiej pogardy i chamstwa dla historii Polski

              ale to może być wytłumaczalne, bo teraz za pieniądze można sprzedać własną matkę a co dopiero ojczyznę!

              • 5 3

            • Spoko ziomek, ale najwazniejsze lata dla rozkwitu Gdanska to bylo panowanie Prus. Cala infrastruktura, szpitale, szkoly, rozbudowa stoczni i portu a nawet PG to dzielo prusakow. I tyle

              • 3 0

    • 100% Gdanszczanin? (2)

      Do ktorego pokolenia wstecz pochodzisz z Gdanska?

      Pytam serio.

      • 4 5

      • A Gdynia to miasto?

        też pytam serio.

        • 1 9

      • do 1738 roku

        • 5 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.