Fakty i opinie

Zobacz wnętrza torpedowni w Babich Dołach

artykuł historyczny

Zwiedź razem z nami torpedownię w Babich Dołach.



Torpedownia w Babich Dołach zobacz na mapie Gdyni od lat intryguje mieszkańców Trójmiasta i pasjonatów fortyfikacji. Dostać się na nią jest niezmiernie trudno - otoczona wodą, bez łagodnego podejścia - broni się przed wandalami, niestety nie dość skutecznie. Nasza ekipa, wyposażona w motorówkę i drabinę, postanowiła zwiedzić ten niedostępny teren, po którym oprowadził nas wieloletni badacz pomorskich fortyfikacji.



Podziemna montownia torped z czasów II wojny światowej.

Podziemna montownia torped z czasów II wojny światowej.

Od czasów II wojny światowej, nieremontowana i systematycznie rozkradana przez złomiarzy torpedownia w Babich Dołach popadła w ruinę. Chodzenie po niej jest bardzo niebezpieczne, bowiem w każdej chwili luźne cegły z wyższych kondygnacji mogą runąć w dół. Do tego przez lata pozostałości po ptakach utworzyły tu swoistą "podłogę", którą da się przejść tylko w bezdeszczowe dni.

Nie zrażeni tym, na własne ryzyko, postanowiliśmy wybrać się na tę wyspę-fortecę, która przez cztery lata wojny służyła III Rzeszy, wraz z obiektami na lądzie, jako jeden z ważniejszych ośrodków badawczych nad torpedami lotniczymi. Połączona z torpedownią na Oksywiu, gdzie testowano torpedy akustyczne (dziś z tego obiektu korzysta m.in. Formoza) wąskotorową kolejką biegnącą po plaży, zwaną przez hitlerowców Kaszubskim Ekspresem (służyła do przewożenia pracowników, torped czy elementów produkcyjnych) tworzyła potężny system badawczo - rozwojowy.

Czy torpedownia w Babich Dołach powinna być udostępniona turystom?

tak, jako miejsce do zwiedzania oraz marina żeglarska 48%
atrakcja tak, ale marina raczej nie 36%
zwiedzanie byłoby niebzpieczne, ale marina to dobry pomysł 4%
nie, tę torpedownię powinno się wzmocnić i zostawić w spokoju 12%
zakończona Łącznie głosów: 1080
Budowę kompleksu badawczego na Babich Dołach, którego torpedownia jest jednym z elementów, rozpoczęto w 1940 r., pomiędzy majątkiem Nowe Obłuże, a stacją kwarantanny portu gdyńskiego. Wybór tego miejsca nie był jednak przypadkowy - Zatoka Gdańska gwarantowała spokojne wody, idealne do testów torpedowych, a gęsta roślinność maskowała laboratoria i hale produkcyjne pocisków.

Z lądem torpedownia była połączona drewnianym pomostem, który został zniszczony w latach 90. XX w. by utrudnić dostęp do tego miejsca.

- Torpedownię zbudowano w przeciągu roku. Podstawa całej konstrukcji jest bardzo solidna. Ściany m.in. wieży i pomieszczeń biurowych, są już mniej wytrzymałe. Widać, że budowla nie była wykończona, ale była najprawdopodobniej przykryta dachem - mówi Marcin Dudek, badacz fortyfikacji, który torpedownię na Babich Dołach oglądał razem z nami po raz pierwszy. - Torpedownia nie jest ustawiona w przypadkowy sposób, tylko pod określonym kątem, chodziło o to by wystrzelone torpedy popłynęły do wskazanego celu. Najważniejszą jej częścią były dwie wyrzutnie torped. Między nimi widać wieżę, z której obserwowano wystrzelone torpedy.

Choć nie ma dokładnych danych co do ilości testowanych pocisków, badacze przyjmują, że ośrodek na Babich Dołach mógł wyprodukować i przetestować ok. 200 sztuk torped miesięcznie. Każda z nich była wystrzeliwana, a trajektoria jej lotu skrupulatnie badana.

- Po wystrzeleniu pocisk płynął póki mechanizm czasowy nie przerwał jej biegu. Następnie wynurzała się na powierzchnię i dawała sygnał dymny albo świetlny, który pozwalał ją łatwo zlokalizować - dodaje Dudek. - Wówczas specjalna jednostka wyławiała ją za pomocą dźwigu i dostarczała do ośrodka badawczego. Jeżeli jej parametry nie odpowiadały założeniom technicznym była ponownie wystrzeliwana. I tak dwa, trzy razy. Gotowa - trafiała na front.

Torpedownia zakończyła swoją działalność w kwietniu 1945 r. wraz z ewakuacją kilkudziesięciu tysięcy niemieckich żołnierzy z Kępy Oksywskiej na Hel. Dziś należy do Skarbu Państwa. Brak pieniędzy na jej renowację może sprawić, że za kilkadziesiąt lat rozsypie się całkowicie, choć mogłaby być kolejną atrakcją turystyczną Trójmiasta.

Jak wygląda dziś torpedownia na Babich Dołach od środka, zobacz na materiale wideo.

Opinie (120) ponad 20 zablokowanych

  • widzadz tytul artykulu juz wiedzialem kto jest autorem (1)

    bo wszystko moze sie zdarzyc :D

    • 30 11

    • polska język, trudna język

      pleban

      • 0 0

  • Szkoda że takich rzeczy nie mozna zwiedzać (3)

    Zapewne znalazłoby sie wielu chętnych na cykliczne zwiedzanie torpedowni, a ona mogłaby sie stać znaczącą atrakcją turystyczną Gdyni, oczywiście po uprzednim przygotowaniu jej dla zwiedzających.

    • 69 4

    • bylem tam i nie jest to miejsce przygotowane dla przecietnego turysty (1)

      Najpierw ktos musialby zadbac o to, zeby ten obiekt byl bezpieczny

      • 12 1

      • Gdyby byłą dostepna to sami turyści by zadbali o to zeby była bezpieczna...

        bo dawno by się rozsypała :)

        • 2 1

    • Można zwiedzać, podwodnie :) byłem tam wielokrotnie i polecam - świetne miejsce do nauki nurkowania!

      • 0 0

  • Byłem tam (1)

    dało się po lodzie dojść w zimę :) Jednak nie polecam takich prób innym, bo nie w każdą zimę jest to możliwe i "bezpieczne".

    • 47 5

    • Ja tam byłem latem, też doszedłem po wodzie, ale nie polecam tego moim owieczkom.

      • 14 6

  • lol (1)

    Torpede Louz ...

    • 13 3

    • .

      Torpedo los

      • 2 0

  • "Każda z nich była wystrzeliwana, a trajektoria jej lotu skrupulatnie badana." (5)

    Torpedownia to czy rakietownia w rezultacie?

    • 22 26

    • Oj brak wiedzy. Brak.

      • 12 5

    • Mazienia

      ;)

      • 5 3

    • Uwaga niskiego lotu. Gdybyś podał jak powinno brzmieć to zdanie, byłaby to uwaga wyższego lotu.

      • 7 2

    • jeśli nie wiesz, to torpedy są wystrzeliwane

      • 1 2

    • po co przepisujesz artykuł?

      • 0 1

  • Byłam tam...

    • 18 1

  • (2)

    "...broni się przed wandalami, niestety nie dość skutecznie. Nasza ekipa, wyposażona w motorówkę i drabinę,.." też podołała?

    • 17 0

    • co nie zmienia faktu, ze byle zlomiarz tam nie dotrze (1)

      Wiec budynek jeszcze stoi. Gdyby nie to dawno juz by zostala kupa gruzu.

      • 7 1

      • Nie wiele z tego budynko zostało

        • 4 0

  • może by tam zakwaterować eksmitowanych?

    • 36 2

  • Jak żeś taki mądry sam zrób sobie marinę jachtową..zapłać za tą ruinę!

    jak wyżej!

    • 5 16

  • (8)

    Jak ktoś jest zainteresowany, to łatwiej się dostać na torpedownie w Zatoce Puckiej. W juracie wynajmujemy kajaczek ubieramy dobre buty i stare ciuchy i można tam połazić. Byłam, widziałam.Pozdrawiam Marcina, który mi to pokazał.

    • 16 2

    • Torpedownia (2)

      Koło Juraty,gdzie?

      • 3 1

      • na Zatoce Puckiej. polecam.

        • 0 0

      • na wysokosci wzw jantar

        • 0 0

    • Co jeszcze Marcin Ci tam pokazał ? (3)

      • 38 0

      • Opinia została zablokowana przez moderatora

      • Do zobaczenia na redtube (1)

        pzdr

        • 5 2

        • To nie ty Marcinie - ty nie masz nic do pokazania.

          • 0 1

    • Zatoka Pucka

      Gdzie jest ta torpedownia?

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.