Fakty i opinie

stat

Zsynchronizowana miłość do łyżwiarstwa

Zobacz, co potrafią młode gdańskie zawodniczki z grupy tanecznej Olivia Dance.



Połączyła je miłość do łyżew i tafli lodu, a dzięki ciężkiej pracy są zdecydowanie najlepsze w Polsce i wciąż im mało. Już dzisiaj odważnie zapowiadają podbój światowych lodowisk. To doskonale zsynchronizowane juniorki gdańskiego klubu Olivia Dance, które ze styczniowego czempionatu rozgrywanego w Toruniu powróciły z kolejnymi już złotymi krążkami.



Olivia Dance to projekt głównej inicjatorki, a zarazem trenerki łyżwiarstwa synchronicznego - Teresy Weyny. Blisko trzynaście lat temu w gdańskiej hali Olivia pod wodzą byłej reprezentantki Polski powstał twór o nazwie Amber Dance, który oprócz tytułów na polskim podwórku, zaliczył starty na Mistrzostwach Świata Juniorów. Była to zarazem pierwsza sekcja łyżwiarstwa synchronicznego w Polsce. Na bazie klubu Amber zrodził się projekt Olivia Dance, który do dnia dzisiejszego wiedzie prym w kategoriach młodzieżowych w naszym kraju.

- Trzykrotnie z grupą Amber Dance braliśmy udział w Mistrzostwach Świata Juniorów. Naszym najlepszym wynikiem było 14. miejsce podczas mistrzowskiego turnieju w Szwajcarii, to był świetny wynik. I to właśnie tamta grupa dziewcząt była przykładem dla tych dzisiejszych, młodszych dzieci. Nadal staramy się naśladować prekursorów tej dyscypliny w Polsce - wyjaśniła była olimpijka Teresa Weyna.

Młode adeptki łyżwiarstwa synchronicznego swoje umiejętności podnoszą pod okiem doświadczonej eks-reprezentantki Polski w łyżwiarstwie figurowym, wspomnianej Teresy Weyny. W przeszłości była łyżwiarka wielokrotnie uczestniczyła w imprezach rangi mistrzostw świata i Europy. W 1975 roku podczas mistrzostw globu w amerykańskim Colorado Springs w parze ze swoim partnerem Piotrem Bojańczykiem zajęła siódme, najlepsze miejsce w swojej karierze. Rok później wzięła udział w XII Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w austriackim Innsbrucku.

- Łyżwiarstwo synchroniczne to bardzo młoda dyscyplina. Jesteśmy początkującymi, dopiero wprowadzamy tę konkurencję na terenie Polski. Jest to piękna dyscyplina, ponieważ łączy sport drużynowy ze sportem indywidualnym - przekonuje eks-reprezentantka Polski.

Młode łyżwiarki podczas styczniowych mistrzostw w Toruniu zaskarbiły sobie przychylność jury dzięki choreografii wykonanej przy kultowym utworze Michaela Jacksona - Billie Jean. Gdańszczanki okazały się bezapelacyjnie najlepsze, odprawiając z kwitkiem cztery pozostałe drużyny, w tym drugą, mniej doświadczoną ekipę Olivia Dance, która uplasowała się na najniższym stopniu podium. Dziewczęta już teraz zapowiadają podboje całego łyżwiarskiego globu.

- Moim marzeniem jest zwycięstwo na Mistrzostwach Świata i Igrzyskach Olimpijskich - wyznała zawodniczka Olivia Dance Marta Frąckowiak.

Sekcja łyżwiarstwa synchronicznego pod okiem trenerki Teresy Weyny trenuje cztery razy w tygodniu. - Treningi powinny odbywać się codziennie. Nie ma jednak takiej możliwości. Przy tej dyscyplinie trenować powinniśmy w komplecie. Jedna osoba uzależniona jest od drugiej, brak jednej osoby na treningu wiele wyklucza - tłumaczy trenerka.

W marcu Mistrzynie Polski wyruszają na podbój szwajcarskiej tafli podczas międzynarodowego turnieju Swiss Cup Widnau 2013. Po powrocie do Trójmiasta młode adeptki łyżwiarstwa czeka jeszcze rywalizacja w corocznym Pucharze Łodzi.

Sukcesy Olivia Dance:
- I miejsce mistrzostw Polski (2009, 2010, 2011, 2013)
- II miejsce mistrzostw Polski (2012)
- III miejsce mistrzostw Polski (2013)
- I miejsce o Puchar Łodzi (2010, 2011)
- II miejsce w Międzywojewódzkich Mistrzostwach Młodzików (2012)

Skład świeżo upieczonych Mistrzyń Polski w kategorii Juvenille (do 13 roku życia) prezentuje się następująco: Adrianna Gacoń, Kalina Napiórkowska, Karolina Kapitańska, Katarzyna Dziki, Maja Kruszyńska, Maja Szamborska, Marta Frąckowiak, Natalia Jasionek, Oliwia Lisiewicz, Urszula Krzysztofowicz, Weronika Brzezińska i Wiktoria Jakubowska.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (38)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.