Fakty i opinie

Zwalczyłeś COVID-19? Podziel się osoczem

Podczas pobierania osocza ozdrowieńców obowiązują takie same procedury, jak podczas standardowego pobierania krwi. Dawcy mogą też liczyć na takie same profity, jak ci, którzy oddają krew honorowo.
Podczas pobierania osocza ozdrowieńców obowiązują takie same procedury, jak podczas standardowego pobierania krwi. Dawcy mogą też liczyć na takie same profity, jak ci, którzy oddają krew honorowo. fot. Weerayut Ranmai/123rf.com

Chorych na COVID-19 systematycznie przybywa, a zapasy osocza ozdrowieńców, wykorzystywanego do pasywnej terapii przeciwciałami - drastycznie maleją. O tym, kto może zostać dawcą osocza, czy można je magazynować bądź przekazać bliskim oraz o profitach, na jakie może liczyć dawca, rozmawiamy z Anną Jaźwińską-Curyłło, specjalistą transfuzjologii klinicznej i zastępcą dyrektora ds. medycznych Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku.



Czy oddawałe(a)ś kiedyś krew?

tak, jestem honorowym krwiodawcą 24%
zdarzyło mi się, ale już tego nie robię 18%
nie, ale chętnie spróbuję 33%
nie i nie mam takich planów 25%
zakończona Łącznie głosów: 604
Ewa Palińska: Czy ozdrowieńcom oddającym osocze przysługują takie same przywileje, jak każdej innej osobie oddającej krew?

Anna Jaźwińska-Curyłło: Oczywiście, że tak! Taka osoba może liczyć np. na usprawiedliwienie nieobecności pracy w dniu, w którym oddaje krew, osiem czekolad i zwrot kosztów dojazdu do najbliższego punktu poboru krwi.

Kto jest posiadaczem tego cennego osocza?

Pierwsza grupa to osoby, które miały pozytywny wynik testu PCR (wymaz z nosogardzieli albo z gardła) bądź otrzymały pozytywny wynik szybkiego testu antygenowego. Druga grupa to osoby, które otrzymały pozytywny wynik testu na obecność przeciwciał przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2. Tutaj zawsze prosimy, aby były to wyniki potwierdzone przez laboratorium. Może to być dokument elektroniczny, papierowy, ale ważne jest, aby znalazło się na nim nazwisko pacjenta, data urodzenia bądź PESEL.

Jakość testów kasetkowych jest już lepsza, ale nadal ich wykonanie może być mało precyzyjne. To tak, jak z dodatnimi testami ciążowymi, które można kupić w internecie. Nie wiadomo, kiedy taki test był zrobiony, czyja próbka była badana. A pobranie osocza to zabieg, który generuje niemałe koszty. Musimy więc mieć pewność, że ta osoba faktycznie jest ozdrowieńcem. Dlatego potrzebujemy wyniku z laboratorium potwierdzonego przez diagnostę.

Chorzy na COVID-19 apelują do ozdrowieńców o podzielenie się osoczem



Test PCR, jeśli są wskazania, może zlecić lekarz POZ. A co z badaniami na przeciwciała? NFZ je finansuje?

POZ nie ma możliwości zlecania takiego testu. Osoby, które zgłaszają się do nas w celu oddania osocza, robiły takie badanie prywatnie, bo np. były przekonane, że przebyły infekcję w okresie wczesnowiosennym czy jeszcze zimą.

Kiedy powinniśmy się zgłosić, żeby oddać osocze? Załóżmy, że kończą tę 10-dniową izolację, nie mam objawów choroby, czuję się dobrze. Czy jak tylko odzyskam "wolność", mogę się do was zgłosić i oddać osocze?

Jeżeli ktoś przebywa na izolacji, to musi się ona formalnie zakończyć. Jeśli miał objawy infekcji, jak np. gorączka, katar, uczucie rozbicia, bóle mięśni, to musi odczekać 28 dni od ich ustąpienia. Jeśli natomiast zakażenie przebiegło bezobjawowo, to wystarczy odczekać 18 dni.

Koronawirus Gdańsk - Gdynia - Sopot - wszystko o COVID-19 w Trójmieście



Czy własne osocze można sobie przechować "na czarną godzinę"? Np. na wypadek, gdybym ponownie zachorowała i chciała je wykorzystać jako lekarstwo dla siebie.

Jeśli mówimy o osoczu ozdrowieńców, to nie. Nie funkcjonują depozyty takiego osocza.

A gdybym chciała przekazać swoją krew, bogatą w cenne osocze, komuś z rodziny?

W Polsce nie istnieje coś takiego jak krwiodawstwo rodzinne. W momencie, kiedy ktoś oddaje osocze, to oddaje je do naszego banku, zasila nasze zapasy, a my wydajemy je zgodnie z zapotrzebowaniem. Nie ma więc możliwości oddania osocza dla konkretnej osoby. Może się zdarzyć, że nasze osocze otrzyma ktoś, komu chcielibyśmy je przekazać, jednak stanie się tak jedynie w drodze przypadku.

Dlaczego nie zdecydowano się na wprowadzenie takiego rozwiązania?

Pamiętajmy, że przetaczane osocze musi być zgodne z grupą krwi pacjenta. Co więcej, pacjenci z reguły potrzebują go natychmiast! My natomiast potrzebujemy czasu na przygotowanie go do podania - zbadanie miana osocza w Centrum Krwiodawstwa w Białymstoku trwa średnio pięć dni, ale może też trwać znacznie dłużej.

Próbki są wysyłane raz w tygodniu, w środę, wyniki otrzymujemy w piątek. Jeśli zatem ktoś np. oddał krew w czwartek to musimy czekać ok. dziewięciu dni na wynik badania miana przeciwciał.

Osocza potrzeba teraz bardzo dużo. Szpitale są przepełnione, więc "schodzi ono na pniu". Nawet jeśli byśmy wprowadzili krwiodawstwo rodzinne w tym zakresie, to naprawdę nie jesteśmy w stanie upilnować, że jakieś jednostki są przeznaczone dla konkretnej osoby. Inna sprawa, że może się zdarzyć, że osoba, którą chcielibyśmy "obdarować", terapii osoczem nie wymaga.

Lek. Anna Jaźwińska-Curyłło, zastępca dyrektora ds. medycznych w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku.
Lek. Anna Jaźwińska-Curyłło, zastępca dyrektora ds. medycznych w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl
Czy to osocze z przeciwciałami może się odbudować? Można je oddać więcej niż raz?

Wszystko zależy właśnie od tego miana, a więc stężenia przeciwciał, które są we krwi. Wiadomo, że przeciwciała to białko, które ma swój naturalny czas półtrwania - najwyższe stężenie jest zawsze bezpośrednio po infekcji. Potem, siłą rzeczy, ich poziom zaczyna spadać i to jest fizjologia. Bez związku z tym, że ktoś wcześniej oddał osocze czy też nie. Oczywiście jakiejś części przeciwciał wraz z osoczem się pozbywamy, natomiast należy pamiętać, że osoba, która się zetknęła z jakimś patogenem, jak wirusy czy bakterie, bądź się zaszczepiła, ma przecież komórki pamięci. Żyją one bardzo długo i w momencie, kiedy nastąpi ponowny kontakt z wirusem czy bakterią, które organizm już zna i wie, jak rozpoznawać, to komórki pamięci wznawiają intensywną produkcję takich przeciwciał. Następuje więc znowu ich wzrost.

Czy oddawanie krwi jest bezpieczne?

Jeśli chodzi o nasze procedury związane z epidemią, to pracujemy z zachowaniem reżimu sanitarnego i przestrzeganiem wymogów zawartych w przepisach. Pracujemy w maseczkach, rękawiczkach, korzystamy ze sprzętu, który jest jednorazowy, jałowy, dezynfekujemy miejsce pobrania próbki krwi.

A dla zdrowia oddanie krwi nie jest niebezpieczne?

Osoba, która jest zdrowa i waży przynajmniej 50 kg, nie ma żadnych chorób towarzyszących i niczego nie zataiła przy kwalifikacji lekarskiej, powinna takie oddanie znieść bez najmniejszego problemu. Oczywiście można się czuć nieco zmęczonym, zwłaszcza jeśli ktoś oddaje krew po raz pierwszy i jest niepewny tego, co go czeka. Ogólnie można jednak przyjąć, że jest to bezpieczna rzecz dla każdego.

Jak przebiega takie pobranie krwi? Załóżmy, że jestem ozdrowieńcem, odczekałam zalecany czas i co dalej? Jak powinnam postąpić?

Wystarczy do nas przyjść - z racji tego, że cały czas przyjmujemy też osoby zwyczajowo oddające krew, nie umawiamy nikogo na konkretny termin czy godzinę. Dobrze by było, gdyby taka osoba, która jest ozdrowieńcem i jest zainteresowana oddaniem osocza, skontaktowała się z nami wcześniej telefonicznie (tel. 58 520 40 20 wew. 38) i poprosiła o rozmowę z lekarzem. Zbierzemy wówczas krótki wywiad. Część z osób, które się zgłaszają, nigdy nie oddawała krwi. Osoba, która wcześniej była krwiodawcą, doskonale wie, czego się po nas spodziewać, czego my oczekujemy i jak to wygląda.

Podczas rozmowy telefonicznej pytamy o te najczęstsze przyczyny dyskwalifikacji, jak choroby towarzyszące, przyjmowane leki. Nie chodzi nam absolutnie o to, aby te osoby zniechęcić, ale o to, aby na przykład nie jeździły na marne, jeśli np. po pierwszym pytaniu okaże się, że nie mogą zostać dawcą. Dlatego właśnie wolimy wcześniej wstępną selekcję przeprowadzić telefonicznie.

Gdzie można oddawać osocze?

Oddawać osocze można w Gdańsku (Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa , ul. Hoene Wrońskiego 4Mapka). W gotowości są też nasze terenowe oddziały - w Gdyni, Wejherowie, Kościerzynie i Kartuzach, gdzie również mamy separatory do pobierania osocza.

Podobno kobiety, które niedawno urodziły, nie są dobrymi dawcami osocza. Dlaczego?

Dotyczy to wszystkich osób, które miały kontakt z krwią drugiego człowieka. W przypadku kobiet tak się dzieje po ciąży i jest to fizjologia. Podobnie dzieje się w przypadku transfuzji krwi. Chodzi o każdą sytuację, która może sprzyjać powstawaniu przeciwciał anty-HLA. Przeciwciała te znajdują się w osoczu, tak jak te przeciwko koronawirusowi. W chwili, kiedy my przetaczalibyśmy osocze z przeciwciałami HLA, u pacjenta wzrastałoby ryzyko wystąpienia powikłań płucnych - tzw. post-transfuzyjne uszkodzenie płuc. Biorąc pod uwagę, że leczeni są pacjenci, którzy mają i tak problemy z układem oddechowym, wystąpienie takiej reakcji po przetoczeniu mogłoby zagrażać życiu. My w tej sytuacji postępujemy w taki sposób, że zapraszamy panie po ciąży czy osoby, które miały przetaczaną krew, na pobranie próbki. Następnie wysyłamy ją do zbadania do Warszawy, do Instytutu Hematologii i Transfuzjologii i w momencie, kiedy mamy już wynik i wiemy, czy są przeciwciała, czy ich nie ma, kontaktujemy się z tą konkretną osobą i informujemy, czy może oddawać osocze. Z naszych dotychczasowych, półrocznych doświadczeń wynika, że u 70-80 proc. kobiet znajdujemy te przeciwciała, ale nie jest to też badanie, które rutynowo wykonywane jest u dawców krwi.

Dlaczego CKiK nie dzwoni do ozdrowieńców i nie zachęca do podzielenia się osoczem? Może dzięki temu chętnych do podzielenia się nim byłoby więcej.

Nie posiadamy informacji na temat tego, kto jest ozdrowieńcem - to po pierwsze. Kto i na jakiej podstawie miałby te dane uzyskiwać? Nie widzę podstawy prawnej do tego, aby możliwość wglądu do takich informacji nam dać. Pracujemy na pełnych obrotach, bo poza osoczem pobieramy krew i jej składniki na potrzeby pacjentów niecovidowych.

Z drugiej strony, kto miałby obdzwaniać te tysiące ozdrowieńców? My już teraz jesteśmy obłożeni pracą. Inna sprawa, że są to osoby niejednokrotnie po przebyciu ciężkiej choroby, które mogą sobie takiego kontaktu nie życzyć i różnie na taką formę kontaktu zareagować. Ktoś powie "a dlaczego pani do mnie dzwoni?" Może się też okazać, że osoba, do której dzwonię, zmarła. Jak poczuje się rodzina? Nie ma takiej opcji, żebyśmy obdzwaniali ozdrowieńców. Oddawanie osocza to powinna być dobrowolna, niczym niewymuszona decyzja.

Opinie (195) ponad 20 zablokowanych

  • Śmiać się chce

    Zachowanie zasad sanitarno epidemiologicznych - niedziela a w Radomiu personel bez maseczek, tak samo lekarz czy na sali gdzie pobierają krew czy osocze nie mówiąc już o dezynfekcji bo tego nie widziałem.

    • 0 0

  • Ok,wiele wyjaśnia

    • 0 0

  • No pewnie

    Oddam osocze a po dwóch tygodniach okaże się że mam żółtaczkę albo jakiś inny syf wszczepiony i zostanę z tym sam bo liczy się tylko kowid, lekarza do sądu też nie podam bo nie ponoszą odpowiedzialności za błędy, nic tylko pogratulować pomysłu.

    • 0 0

  • Jeśli 80 % ludzi przechodzi bezobjawowo (28)

    To może warto byłoby robić testy na przeciw ciała za darmo. Bo puki co są za 500zl.

    • 48 19

    • 16.11.2020 robiłam badanie na przeciwciała ,koszt 133,00

      • 0 0

    • Testy na przeciwciała są platne

      Nie refunduje ich NFZ a chcą żeby za darmo osocze oddawać , co za chory system, chociaż same testy mogliby refundować (120zl)

      • 1 0

    • póki (1)

      nie wspominając, że "póki co" jest wyrażeniem zgoła niepoprawnym. Naprawdę nie da się nauczyć ortografii przez 6 lat szkoły podstawowej? Jakaś super-moc jest potrzebna, żeby odróżnic ó od u?

      • 1 0

      • To akurat dobrze ze są takie matoły

        Bo mam mniejszą konkurencję na rynku pracy. Okazuje się że Polacy w dużej mierze nie opanowali dobrze materiału z podstawówki

        • 0 0

    • (2)

      Jeśli mi zrobią testy to chętnie oddam osocze.

      • 10 1

      • Ja też!!!!!!!!? (1)

        Miałam z mèżem mega infekcjė???? Test???? Po co Pani test( słowa lekarki)......chcè oddać osocze* jeśli mogè!!!!!!!!!!!!nie stać nas na prywatne testy........

        • 1 1

        • To miej pretensje do pisu że testy na przeciwciała nie są refundowane

          Testy antygenowe też nie są

          • 3 1

    • Nieprawda (6)

      Test na przeciwciała to koszt 60-120 zł.

      • 16 3

      • Trzeba doliczyć kontrolną butelkę tymbarka (4)

        • 4 4

        • (3)

          Pospolity głupek, zobaczyłeś coś w necie i powtarzasz bezkrytycznie. Ten ratownik też dobry powinien za coś takiego dostać naganę, skoro się nie zna niech nie zabiera głosu i nie wprowadza zamętu. Swoim głupim i nieprawdziwym filmikiem zrobił więcej szkody niż pożytku.

          • 15 4

          • A jaka jest prawda (2)

            Tymbark był jednak chory?

            • 3 3

            • Wiesz ze istnieje coś takiego jak interferencja?

              Test jest stworzony do oznaczania antygenu w ekstrakcie z wymazu a nie w soku. Jakby w soku zacząć oznaczać np hormony, które oznacza się z krwi to też jakieś wyniki byśmy mogli otrzymać. To znaczy że testy są złe?
              Diagnostyka laboratoryjna to nie są jakieś czary, tylko powiązane ze sobą reakcje immuno/biochemiczne, które muszą zachodzić w określonym środowisku

              • 2 0

            • Prawda jest taka że

              Że test ten wykonuje się na krwi albo wymazie od pacjenta w określonych warunkach a nie roztworze cukru, kwasku, barwników i cząstek owoców.

              • 4 2

      • Tak tak

        Te za 60 to zrób sobie sam

        • 1 1

    • Kartuzy

      To przyjedź do Kartuz tutaj robią za 240

      • 0 0

    • Nie, są po 180 zł (2)

      W UCK można zrobić odpłatnie za 180 zł. 90 zł za IgM (wskazujące na świeżą infekcję), 90 zł za IgG (przechorowanie).

      • 5 0

      • (1)

        a coś wiadomo jak długo się utrzymują IgG? bo na nich m.in. UK i Szwecja chciały oprzeć swoją narodową strategię walki z wirusem i teraz są zawiedzeni

        • 1 1

        • A skąd niby ktoś ma to wiedzieć skoro wirus nawet rok nie istnieje

          • 1 1

    • Nje ma czegoś takiego jak za darmo (2)

      Pasożycie z 500+

      • 10 9

      • (1)

        krew i osocze się oddaje za darmo, więc jest coś takiego jak "za darmo". poza tym kiedyś dostałem na lechii wprdl chociaż wcale nie miałem żółto-niebieskiego szalika

        • 5 1

        • Tak ci się tylko wydaje

          Krew i osocze produkujesz dzięki temu co zresz, a zakładam że za żarcie płacisz. Więc to twój koszt. A wyłapałeś w papę za głupotę, bo się szlajasz po lechii

          • 4 5

    • Dopiero napisaliście że na covid zmarło 6 osób (3)

      To po co oddawać osocze?
      Przecież wasz wybitny specjalista od statystyki stwierdził że zmarło 6 osób a niektórzy teraz opierając się na jego bardzo złożonej analizie przypadków śmiertelnych myślą że wszystko jest ok i wirus nie istnieje.

      • 11 8

      • no niestety, ten specjalista mógłby już nie pisać

        wg tego wybitnego specjalisty, jeżeli osoba chora na raka zostanie zastrzelona - nie zmarła od postrzału

        • 4 1

      • Wirusów są miliardy i zawsze były.

        • 5 2

      • W punkt.

        • 2 5

    • (1)

      Czlowieku, moze warto skorzystac ze Slownika Ortograficznego jezeli chcesz cos napisac, - testy na przeciwciala oraz bo poki co a nie puki

      • 0 2

      • Ty

        też się naucz! póki jak jusz

        • 0 3

    • Za 500 ? Może za 1000 zł :D

      • 0 1

  • Ja oddaję krew za darmo (13)

    A oni sprzedają firmą farmaceutycznym za gruby szmal.

    Koniec z tym!

    • 46 17

    • Nie za darmo (4)

      - Możesz odliczyć darowiznę
      - Dostajesz 8 czekolad
      - Wolny dzień w pracy
      - Szacun na dzielni
      - Komuś ratujesz życie (ty też może będziesz potrzebował w przyszłości krwi lub leków)

      • 17 7

      • "wolny dzień w pracy" - jak masz własną działalność to jest po prostu urlop bezpłatny. (3)

        Szczerze mówiąc wolałbym jednak dostać kasę za moja krew.

        • 14 5

        • Ale mozesz dostac kase za swoją krew, tylko wtedy z automatu (2)

          Ty w razie potrzeby również musiałbyś zapłacić za krew, już nie byłaby darmowa.

          • 3 2

          • Mogę płacić (1)

            Niech sobie odliczą z zabieranych mi co miesiąc składek zdrowotnych

            • 3 1

            • Chcesz podwyższenia składek?

              Skoro chcesz rozszerzyć za co trzeba zapłacić

              • 0 0

    • Dużo zarabiasz

      Ale miło, że znalazłeś czas żeby nam o tym opowiedzieć.

      • 0 0

    • Krew (1)

      Jesteś kompletnym d**ilem ! Twoja krew idzie do szpitala na sale operacyjne , na oddziały onkologiczne gdzie jest najbardziej potrzebna . I nie wypisuj pierdół i jak nie chcesz to nie oddawaj swojej krwi bo w niej wiele jadu jest !

      • 8 7

      • co za bzdry?

        przeczytaj na koncu ankiety (przy oddawaniu krwi) dwa ostatnie punkty :wyrazam/niewyrazam-w razie watpliwosci lekarz ci wytlumaczy-tak handluja krwia i tego nie ukrywaja.

        • 1 2

    • Haha kto by chciał Twoją śmierdzącą krew

      • 3 2

    • A po co firmom farmaceutycznym twoje osocze?

      • 3 4

    • (1)

      Firmom a nie forma

      • 3 2

      • A kto napisał forma?

        • 5 1

    • To nie oddawaj...

      • 11 4

  • ciekawy wywiad

    Jestem ozdrowieńcem, nigdy nie oddawałem krwi, nie mam wielkiej wiedzy w tej kwestii ale chciałem oddać osocze. Po zapoznaniu się z informacjami na stronie internetowej miałem kilka wątpliwości, wiec zgodnie z tym co powiedziała Pani w wywiadzie zadzwoniłem pod podany numer. Po kilku przełączeniach odesłano mnie do strony internetowej bo są tam z całą pewnością wszystkie informacje. No i tyle, trzeba jechać na miejsce :)

    • 0 0

  • Czy to prawda,ze kobiety po cieciu nie moga oddac osocza?

    Nawet jeslo ono bylo 30 lat temu?

    • 0 0

  • (17)

    Najwięcej ludzi będzie teraz umierało na inne choroby bo nie przyjmą ich w szpitalu.Profilaktyka raka nie istnieje,a na to umiera najwięcej...zawały,udary,cukrzyca..A ktoś w ogóle w tym roku zachorował na grypę?Czy to teraz covid...Co robić jak dostanie się.atak wyrostka robaczkowego albo ból zęba....ehh co za dzikie czasy moi drodzy i kochani.

    • 78 11

    • Cukrzyca jest w pełni wyleczalna robią was Polaków w konia na okrągło to samo jest covidem który jest zwykłą grypą... (3)

      • 5 7

      • To powiedz mistrzu jak się wyleczyć z cukrzycy (2)

        Zapłacę Ci grube siano jak mnie naprowadzisz na właściwe tory.
        Cukrzyca insulinozależna typ I. Słucham

        • 4 1

        • Ja tak samo. (1)

          Nie no koleś lekarze cie znienawidzą bo znalazłeś lek na cukrzycę. Zdradź n ten sekret jak się wyleczyć bo po 20 latach choroby już mnie to meczy

          • 1 0

          • Proszę bardzo:

            Zacznij od zmiany podejścia. Jak już poradzisz sobie z myślą że to zabobony zacznij działać. Pierwszy krok to post Daniela zwany dla niedowiarków dietą dr Marii Dąbrowskiej. Po zakończeniu postu dużo regularnego ruchu i stała zmiana szkodliwego odżywiania.

            • 0 0

    • (4)

      Na raka nie umiera najwiecej ludzi. Pierwsze miejsce zajmują wszelkie choroby serca. A w ostatnich dniach niestety COVID wyprzedził raka pod względem przeciętnej dziennej ilości zgonów...

      • 6 15

      • Boze typowo zindoktrynowany bezmózg (3)

        Prosze wylaczyc TV i poczytać książki bo ma Pan/Pani postępująca indolencje umysłową

        • 5 3

        • (1)

          W tym tygodniu (6 dni) w związku z COVID zmarły 1853 osoby. W całym 46 tygodniu 2019 roku zmarło w sumie 7551 osób.

          • 3 1

          • Ale jeszcze podaj ogólną ilość zgonów w tym tygodniu

            • 1 0

        • Ty mądrala właśnie przedmówca przedstawił Ci statystykę i niestety ta jest nieubłagana. Na covid dziennie umiera więcej osób niż na raka, powiem więcej już odnotowano większą ogólną liczbę zgonów niż o tej porze w zeszłym roku. I jak myślisz czym jest to spowodowane? Ty czytasz książki, a w Twojej głowie jest chyba przekonanie, ze jak zdiagnozują Ci raka to wciągu dwóch tygodni umierasz. Z rakiem i innymi chorobami współistniejącymi można żyć i to długo, powiem CI więcej w tym kierunku idzie leczenie nowotworów by maksymalnie wydłużyć życie a nie całkowicie wyzdrowieć. Wyzdrowienie w raku to tez pewna statystyka, przeżycia 5, 10letnigo w którym osoba jest w remisji.

          • 3 4

    • (6)

      Dziękuj swojej partii. Przecież tak ich wielbisz.

      • 2 9

      • (5)

        Mojej?Ty mnie kolego życia nie układaj ja od lat nie głosuję na żadnych ,każdy te same bajki opowiada.

        • 5 2

        • (2)

          Jeśli nie głosujesz to znaczy, że popierasz wygranych.
          Tutaj taki mądry ale żeby pójść raz na rok głosować to by mu rączki uschły.
          Wstyd.

          I dziwne, że atakujesz tylko opozycje.

          • 0 6

          • (1)

            Wybory to fikcja, ten świat to fikcja i iluzja.

            • 1 5

            • To idź na tory i będziesz miał spokój !

              • 2 1

        • Jesteś pisowskim trollem (1)

          Nic ponadto

          • 2 8

          • Okej,skoro tak sądzisz co jest oczywiście bezedurą)I nie trollem tylko komentatorem,trolle to były z farmy PoKonanych kolego.

            • 6 2

    • Wszystko o czym mówisz to choroba covid :D

      • 2 0

  • Byłem chory. (10)

    Testy w diagnostyce 120 zł,mam zanik smaku węchu,objawy przeziębienia ustąpiły L4 i urlop zakończony nie miałem testów jestem zdrowy.oddaje krew od lat ale nikt mi testów nie zrobi na przeciwciała więc osocza nie oddam bo skoro mam za badanie płacić to dlaczego ja a nie NFZ.

    • 30 2

    • Mam to samo (1)

      Nie rozumiem dlaczego mam płacić za test na przeciwciała jeśli chce oddać osocze

      • 3 0

      • Sprawdzają osocze bo próbki wysyłają do Białegostoku

        • 0 0

    • Broń Boże się testować! takie są objawy corocznej grypy. Covidem zamienili tego typu choroby, proste i logiczne. (2)

      • 6 8

      • (1)

        Coroczna grypa od kiedy się szczepie mnie nie bierze,oczywiście w tym roku się nie zaszczepie bo nagle ludzie rzucili się po szczepionki i ich niema,natomiast to co miałem to nie była grupa.Grypa tak na mnie nie działa.Inne objawy i inaczej przechodziłem

        • 2 3

        • Ja teraz choruje na covida

          I czytam opinie sceptyków że to niby normalna grypa. Powodzenia i nie życzę zakażenia. Zdrówka.

          • 2 1

    • wymaz może Pan zrobić za darmo (2)

      Niestety przeciwciała nie są refundowane.

      • 3 0

      • (1)

        Mi tylko przeciwciała są potrzebne że pomoc innym osoczem,jestem krwiodawca honorowym zasłużonym dla zdrowia narodu oddalem 22 litry krwi a jeśli uważam że miałem Covid to chciałbym pomóc osoczem ludziom chorym.

        • 6 1

        • Podbijam

          Podpisuje się obydwiema rękami. To tylko potwierdza jak to u nas jest wszystko dla ludzi guzik prawda, same relikty PRL na każdym kroku i jeszcze gorsza propaganda.

          • 3 2

    • (1)

      Oczywiście, że powinna być możliwość zrobienia testu na nfz- choćby na UCK po kwalifikacji telefonicznej. Inaczej te apele faktycznie niewiele dadzą. Trudno wymagać od ludzi, żeby płacili za to, że chcą pomóc.

      • 10 2

      • Mam teleporade z POZ na wtorek odnośnie tego testu na przeciwciała może się uda coś.

        • 2 0

  • Gdzie jest Pan Paweł? (1)

    Panie PAwle, gdzie Pan jest? Czy wszystko w porządku?

    • 1 0

    • Dawaj maniek to już się kameruje

      Skacze z rampy, nic się nie zmieniło

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.