Fakty i opinie

stat

Związkowcy ze stoczni pod domem Donalda Tuska

Atmosfera biwaku, brakuje tylko grilla. Choć nie jest wykluczone, że też sie pojawi.
Atmosfera biwaku, brakuje tylko grilla. Choć nie jest wykluczone, że też sie pojawi. fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

Nie było palenia opon, ani rzucania petard. Związkowcy rozbili za to namioty przed sopocką kamienicą, w której mieszka Donald Tusk. W ten sposób chcą zachęcić premiera do rozmowy.






Związkowcy zapowiadają, że nawet jeśli premier do nich nie wyjdzie, to będą mieli udany piknik. Po godz. 16 w piątek namioty już stały przed domem Donalda Tuska. Związkowcy przywieźli ze sobą wodę mineralną, plastikowe fotele i stoliki.

Nie ma tylko premiera, który wraz z rodziną wyjechał na weekend. - Myślałem, że premier będzie człowiekiem honoru. Na dziś jest tchórzem - komentuje organizator namiotowego miasteczka Karol Guzikiewicz z "Solidarności".

Protest zorganizowany jest w związku z planowanymi zwolnieniami ok. 300 osób ze Stoczni Gdańskiej. Zwolnieni mają otrzymać odprawy w wysokości maksymalnie trzech pensji. Związkowcy chcą jednak pomocy podobnej do tej, jaką otrzymały stocznie z Gdyni i Szczecina czyli od 20 do 60 tys. zł.

Opinie (620) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.