• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Zwierzyniec z brązu jedną z atrakcji pchlego targu

Aleksandra Nietopiel
27 lipca 2022, godz. 14:30 
Opinie (94)
Najnowszy artykuł na ten temat Jarmark św. Dominika z perspektywy sprzedawcy
  • Jarmark staroci i różności - niekoniecznie starych przyciąga co roku sporą rzeszę gości. Pod skrzydłami tej orlej opieki jest słoń i jeleń. Na pierwszym planie żaba z lilią wodną.
  • Strefa kolekcjonerów, czyli pchli targ, to dla wielu największa atrakcja każdej edycji Jarmarku św. Dominika.
  • - Józek to chyba najczęściej fotografowana postać na Jarmarku - śmieje się sprzedawca z sąsiedniego stoiska. Żeby go kupić, trzeba wyłożyć 15 tys. zł.
  • Sporo stoisk oferuje nie tylko starocie, ale też elementy dekoracyjne i bibeloty.
  • Oferta niektórych stoisk jest bardzo różnorodna, ale są też sprzedawcy o wąskiej specjalizacji.
  • O uwagę kupujących rywalizują zarówno starocie, jak i nowe produkty. Ta zbroja nie jest oryginalna, ale i tak wzbudza zainteresowanie.

Dla wielu najważniejszym elementem Jarmarku św. Dominika jest pchli targ, czyli strefa kolekcjonerów. W tym roku, już po raz drugi, znajdziemy ją na Długich Ogrodach. Najwięcej oglądających przyciąga stoisko z ogromnymi, wykonanymi z brązu figurami zwierząt.



Czy planujesz odwiedzić trag staroci na jarmarku:

Strefa kolekcjonerów na Długich Ogrodach



Ubiegłoroczna decyzja o przeniesieniu stoisk kolekcjonerów z Podwala Staromiejskiego na ul. Długie OgrodyMapka wzbudziła sporo kontrowersji. Krytykowano zwłaszcza to, że część ich kramów ulokowano na odcinku ul. ŁąkowąMapka, nieopodal Akademii Muzycznej.

W tym roku tego błędu nie popełniono i kolekcjonerzy zajęli wyłącznie Długie Ogrody. Odstępy między straganami są spore, spaceruje się między nimi dość wygodnie. To, co może przeszkadzać, zwłaszcza w upalne dni, to duże nasłonecznienie tego miejsca. Brak drzew sprawia, że trudno tu wytrzymać z gorąca.

Spacerujących jednak nie brakuje.

Różności dla każdego



Asortyment podobny jak co roku. W witrynach znajdziemy stare monety, medale, zegarki. Drobne, przedwojenne marki czy fenigi zalegają w pudełkach, w których można swobodnie przebierać.

Jak zwykle nie brakuje też stoisk z płytami winylowymi i CD (ale także kasetami, wśród których dominują pirackie wydania z lat 90.), komiksami czy plakatami.

  • Pchli targ to także raj dla kolekcjonerów komiksów, którzy uzupełniają tu braki w swoich kolekcjach lub pozbywają się zdublowanych egzemplarzy.
  • Kolekcjonerzy takich okazów też mają w czym wybierać.
Porcelanę czy mniej lub bardziej antyczne meble znajdziemy na wielu kramach.

Jeden z gdańskich kolekcjonerów kręci jednak nosem: - Wymiotło wiele znanych twarzy. Całość idzie w stronę handlu stylizacjami z Holandii.

I faktycznie: choć wciąż znajdziemy tu pamiątki z dawnego Gdańska, przedwojenne tabliczki adresowe, wieszaki na ubrania, ceramikę (także taką z nazistowskimi symbolami) to równie łatwo tu o plastikowe resoraki w fabrycznych opakowaniach prosto z fabryk w Azji. Także tu widać inflację: te same modele, które rok temu kosztowały 5 zł, dziś wszyscy wystawiają za złotych 7.

Ani to staroć, ani zabytek, ale i tak chyba najczęściej pojawiający się produkt na pchlim tagu: plastikowe resoraki po 7 zł sztuka. Ani to staroć, ani zabytek, ale i tak chyba najczęściej pojawiający się produkt na pchlim tagu: plastikowe resoraki po 7 zł sztuka.

Monumentalny zwierzyniec z brązu



Jedno ze stoisk wyjątkowo przyciąga uwagę. Mniej więcej w połowie długości ulicy znajduję się kram z imponującą reprezentacją zwierząt i bajkowych postaci wykonanych z brązu. Nie są to jednak antyki, lecz współczesne wyroby. Jest tu ogromny orzeł z rozpostartymi skrzydłami, niemal naturalnych rozmiarów byk gotujący się do skoku, są lwy, hipopotam czy żółwie wygrzewające się na konarze drzewa. Wśród postaci z bajek widziałam Piotrusia Pana.

  • Jak ruszy z kopyta to stratuje wszystkich, to pewne. Byk z brązu to naprawdę posąg monstrualny.
  • Jarmark staroci i różności - niekoniecznie starych przyciąga co roku sporą rzeszę gości. Jesteśmy w Gdańsku więc może lwy do kolekcji?
  • Jarmark staroci i różności - niekoniecznie starych przyciąga co roku sporą rzeszę gości. Pani z uszami zaprasza.
  • Jarmark staroci i różności - niekoniecznie starych przyciąga co roku sporą rzeszę gości. Tu gotowy do lotu - najprawdopodobniej orzeł z brązu w towarzystwie innych postaci i rzeczy z brązu.
  • A może hipopotama?
  • Jarmark staroci i różności - niekoniecznie starych przyciąga co roku sporą rzeszę gości. Lwy z brązu polecają się gościom na zakupy.
  • Jarmark staroci i różności - niekoniecznie starych przyciąga co roku sporą rzeszę gości
Jarmarkowi goście zatrzymują się, uśmiechają, ale gdy widzą ceny na niektórych eksponatach robią wielkie oczy. Te mniejsze zwierzęta kosztują po 3-4 tysiące złotych. Średniej wielkości lew kosztuje 35 tys. zł. Mniejszy tygrys - 6 tys. zł.

Sporo osób zatrzymuje się przy stoisku, na którym kupić można wykonane z brązu zwierzęta czy postaci z bajek.

A sprzedawcy? Jak to sprzedawcy: co roku narzekają, że handel nie idzie i to już nie ten sam jarmark co kiedyś. Ale co roku jednak wracają. Więc chyba jednak wciąż na pchli targ przychodzą nie tylko ci, którzy wyłącznie oglądają.

Wydarzenia

762. Jarmark św. Dominika

jarmark

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (94)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.