stat

Protest w Gdańsku: "dajcie głosy - policzymy"

Protestujący sprzeciwiają się wyborczym matactwom


fot. trojmiasto.pl
fot. trojmiasto.pl
fot. trojmiasto.pl

W związku z ogólnopolskim skandalem dotyczącym problemów z systemem liczącym głosy - w sobotnie przedpołudnie w Gdańsku odbyła się manifestacja przeciwko nieudolności Państwowej Komisji Wyborczej. Ulicami miasta przeszło kilkuset mieszkańców.



W ubiegłym tygodniu, podczas wyborów samorządowych, doszło do awarii systemu informatycznego, który miał za zadanie pomagać w liczeniu głosów. Kuriozalna sytuacja wywoła burzę wśród wyborców, którzy swoje niezadowolenie postanowili zademonstrować na ulicach.

- To co się wydarzyło podczas wyborów, to jest jeden wielki kabaret. To potężna manipulacja, z którą musimy walczyć. Mamy do tego prawo. Mamy prawo do uczciwości - tłumaczy uczestnik manifestacji.

Jeden z takich protestów odbył się w Gdańsku. Punktualnie o godz. 11:30 spod siedziby Nowego Ratusza zobacz na mapie Gdańska wyruszył tłum manifestujących. Po ponad półgodzinnym przemarszu, protestujący dotarli pod gmach Urzędu Wojewódzkiego zobacz na mapie Gdańska. W bezpartyjnym pochodzie uczestniczyło około 200 osób.

- Przyszedłem tutaj, żeby wyrazić swoje niezadowolenie. Jestem młodym człowiekiem, ale patrząc na to, co się wyrabia w Polsce, nie można pozostać obojętnym. To jest skandal - dodaje protestujący.

"Leśne dziadki do odsiadki", "powtórzyć wybory", "dajcie głosy - policzymy", "kraj jest chory - sfałszowali wybory" - to tylko nieliczne hasła, które skandowano podczas protestu.

Czytaj też o ostatecznych wynikach wyborów do Sejmiki Województwa i ogromnej liczbie oddanych głosów nieważnych

Opinie (532) 9 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.