Prokurator prześwietli radną Samorządności

Najnowszy artukuł na ten temat

Sprawdziliśmy majątki nowo wybranych radnych

- Ta pani nigdy mnie nie uczyła i nigdy nie poznała. Dane osobowe mogła pozyskać ze szkoły - mówi nasz czytelnik, pan Piotr, który w skrzynce na listy znalazł imienną prośbę o oddanie głosu na Danutę Styk.
- Ta pani nigdy mnie nie uczyła i nigdy nie poznała. Dane osobowe mogła pozyskać ze szkoły - mówi nasz czytelnik, pan Piotr, który w skrzynce na listy znalazł imienną prośbę o oddanie głosu na Danutę Styk. fot. Piotr/czytelnik Trojmiasto.pl

Jak nowa radna Samorządności weszła w posiadanie danych osobowych osób, do których rozsyłała swoją ulotkę i list z prośbą o głos? Danuta Styk twierdzi, że dane zbierała od wielu lat. Po naszej publikacji sprawę zbada Prokuratura Rejonowa w Gdyni.



Czy sprawa pozyskania danych osobowych powinna wpłynąć na pracę radnej w Radzie Miasta?

nie, dopóki nie została prawomocnie skazana, jest niewinna 33%
powinna zawiesić pracę w Radzie Miasta do czasu wyjaśnienia sprawy 31%
powinna honorowo zrzec się mandatu, nie czekając na decyzję prokuratury 36%
zakończona Łącznie głosów: 790
Danuta Styk to nowa radna Samorządności Wojciecha Szczurka. W wyborach 16 listopada zagłosowało na nią 786 osób. Na co dzień jest nauczycielką matematyki w Zespole Szkół nr 7 na Witominie. To właśnie głównie byli uczniowie tej placówki otrzymali przed wyborami samorządowymi ręcznie zaadresowane koperty, w których była ulotka i list z prośbą o głos.

Zaczyna się on od słów: "Kiedyś uczyłam Was liczyć, dziś liczę na WAS :)"

Czytamy w nim m.in. o tym, że zna się z adresatami ze szkolnych korytarzy czy organizowanego na Witominie Biegu Chartów. Sęk w tym, że część osób dostała listy na adresy, pod którymi od czasów szkolnych już nie mieszkają, inni na panieńskie nazwiska, a jeszcze inni znajomości sobie nie przypominają.

- Skąd radna miała mój adres i moje dane? Istnieje coś takiego, jak ochrona danych osobowych, a zdobywanie głosów przez moralnie wątpliwy czyn jest od samego początku czymś nagannym. Uważam również, że szkoła - jeśli udostępniła moje dane - popełniła przestępstwo. Zaczyna się od małych rzeczy, a kończy na przekrętach. Nie wiem, czy takie osoby powinny kierować naszym miastem - denerwuje się pan Piotr, który przyznaje, że głosował na Samorządność, ale na Danutę Styk nie, bo po prostu jej nie zna.

Wykorzystanie danych osobowych niewiadomego pochodzenia, a także ich gromadzenie i przetwarzanie jest przestępstwem ściganym z urzędu. Po naszej publikacji, w której ujawniliśmy ten proceder, jego wyjaśnieniem zajęła się prokuratura.

- Sprawa została zarejestrowana i przekazana do prokuratora referenta. Nic więcej na tym etapie powiedzieć nie mogę - mówi Małgorzata Gebel, zastępca Prokuratora Rejonowego w Gdyni.

Skąd radna wzięła dane osobowe byłych uczniów szkoły, w której jest nauczycielką?

- Do startu w wyborach przygotowywałam się od wielu lat. Ale najpierw uznałam, że mam za małe dzieci, potem zawsze coś stawało na przeszkodzie. Ale w końcu się zdecydowałam, a przez ten cały czas zbierałam adresy i numery telefonów moich uczniów. Gromadziłam je w kalendarzach, które nauczyciele dostają co roku - przyznaje Danuta Styk.

O tym, że gromadzenie danych osobowych w ten sposób jest nielegalne i sprawą zajmie się prokuratura, dowiedziała się od nas.

- Jestem w szoku i jest mi po prostu przykro. Do roznoszenia listów zaangażowałam moich synów i miałam nadzieję, że zagłosują na mnie np. rodzice uczniów, którzy już nie mieszkają pod poprzednim adresem - przyznaje nowa radna Samorządności.

Opinie (165) 1 zablokowana

  • Nie zna przepisów. (14)

    Dobra z niej będzie radna.

    • 303 9

    • (7)

      Wlasnienznanprzepisy. Ustawa o ochronie danych jej w tym przypadku nie obowiązuje

      • 8 26

      • W jakim języku jest ta wypowiedz

        • 19 0

      • Problem jest dyskusyjny ponieważ: (5)

        zależy jak gromadziła te dane:
        1/ jeżeli wpisywała sobie do kalendarza dane np. z dzienników lub innych rejestrów szkolnych to łamała prawo bo wykorzystywała dane w sposób sprzeczny z celem w jakim zostały udostępnione i zgromadzone.
        2/ jeżeli zaś dostawała je "prywatnie" to miała je prawo notować tak jak każdy inny. Trudno sobie jednak wyobrazić to "prywatne pozyskiwanie" danych. Nawet jeśli pytała się uczniów o ich adresy to mieli oni prawo sądzić, że podanie tych danych jest obowiązkowe (w końcu pyta nauczyciel...). W tym przypadku mamy do czynienia z wykorzystaniem funkcji...
        3/ POZA TYM trzeba jasno powiedzieć - już na marginesie - że dane gromadzone w prywatnych terminarzach nie podlegają rygorom ustawy o ochronie danych osobowych
        4/ Swoją drogą ta kobieta na plakatach nie budziła zaufania ... ale to kwestia osobna i nie do tego postu.

        • 13 3

        • Myśle,ze chyba opcja numer 1

          Jakoś nie przypominam sobie żebym podawała tej Pani adres zamieszkania,myslę,że moi rodzice też nie byli to tego skłonni.

          • 8 1

        • pamięć fotograficzna

          Kiedyś nazwiska wszystkich mieszkańców osiedla były dostępne przy wejściu do budynku (teraz tylko czasami). Wyobrażam sobie, że jakiś radny z pamięcią fotograficzną wędrował sobie kiedyś (przed czasami ochrony danych) po swojej dzielnicy, oglądał nazwiska, zapamiętał sobie. A później zaadresował koperty. Zbioru danych osobowych nie tworzył, nigdzie go nie rejestrował i nie zgłaszał - sam się zbiór utworzył w głowie. A ponieważ to jego dzielnica jako radnego, postanowił poinformować mieszkańców swojej dzielnicy o swoich planach w roli radnego i przy okazji poprosić o głosy.

          To akurat nie jest przypadek tej pani, ale wcale nie odległy. Cel tworzenia zbioru danych nie był komercyjny, a tym bardziej określony wcześniej. Każdy dobrowolnie i świadomie (inna była świadomość - nie było wielu zagrożeń) wpisał swoje nazwisko na liście przed klatką schodową, żeby znajomy i nieznajomy (ale powiązany jakąś sprawą) wiedział, gdzie szukać lokatora.

          • 4 1

        • (2)

          Czy ze starych książek telefonicznych nie można już korzystać?

          • 4 2

          • Tam był tylko numer bloku (1)

            mieszkania już nie :)

            • 6 0

            • Racja, zastosowałem skrót myślowy. To miało być pytanie ogólne, wskazujące na potencjalne źródło danych, ale też pytanie, czy wolno korzystać z takich starych źródeł danych.
              A czy w książce telefonicznej były numery domów jednorodzinnych, bo nie pamiętam?

              • 0 0

    • zapiski (1)

      A Ja sie pytam gdzie zapisywac numery telefonu bo z tego co napisano to rozumie to w kalendarzu nie

      • 4 11

      • "rozumie" że lekcje z jęz. polskiego w szkole omijałeś

        • 23 2

    • No nie każdy jest prawnikiem jak ty

      • 1 4

    • Czasem to jednak przegięcie z tą ochroną. (1)

      Ponieważ ludzie są nękani przez sprzedawców z rozmaitych korporacji albo napastowani przez mafiozów, to już znajomy nie może bliższym lub dalszym znajomym zwykłej ulotki zanieść, bo przepisy chronią za bardzo. Człowiek nie wie, co mu wolno.
      A portale wszelakie dalej wyłudzają adresy itp., sprzedają kooperantom i rozsyłają spam. Telemarketerzy dzwonią na "losowo wybrany" numer itd. Przed tymi nie da się obronić.

      • 8 0

      • jak nie wie to idzie do do wie - w tym przypadku prawnika

        a nie udaje biednego i ułomnego

        ale nie lepiej pokazać się z cebulowej strony bo "jakoś to będzie, a może się uda" a potem płakać że się nie udało z własnej głupoty

        • 0 3

    • Zaradna ta radna.

      Takich nam ludzi trzeba, a potem wyślemy do szkoły do Moskwy, Berlina lub Waszyngtonu...i zostanie premierem.

      • 0 3

  • Cel uświęca środki.

    A kogo to obchodzi skąd skąd tamto, jak się napije, cytat z pieniądze to nie wszystko...

    • 30 7

  • Nie lubię nauczycieli. (14)

    Obecnie to darmozjady, kiedyś przemocnicy. W naszym kraju nie ma nauczycieli z powołania, 18 godzin taka popracuje, nic nie robi na lekcjach poza dyktowaniem z książki i jest wielce przepracowana.

    • 90 131

    • Ja nie lubię księży, górników, cyklistów, kierowców, polityków, urzędników, karmiących matek, niekarmiących ojców, pedałów i niepedałów. Ludzi z Gdańska, Gdyni i Sopotu. I z okolic.

      A najbardziej to siebie.

      • 53 8

    • Ułożyło ci ? (1)

      Jak nie to idź oddaj poranny stolec

      • 16 13

      • Tak

        Ułożyło sie mi ! Nie narzekam i pozdrawiam .

        • 5 1

    • rzuć robotę w policji i jako ekspert szybko do ministerstwa naprawiać polskie szkolnictwo.

      • 16 5

    • Głupi byłeś i głupi jesteś - rzeczywiście nauczyciele dali plamę. Tyle, że jak mówi staropolskie przysłowie "z stolca bata nie ukręcisz". Materiał genetyczny marnej jakości to i nauczyć się niczego nie dało.

      • 12 9

    • mądrala

      Nie masz zielonego pojecia o byciu nauczycielem...sądzę, że ludzie twojego pokroju załamali by sie psychicznie po pierwszym tygodniu na praktykach w szkole.

      • 27 12

    • Bo tylko policjantem może zostać ktoś,

      kto nie lubił szkoły i nauczycieli.

      • 13 1

    • a może awanturnik, pieniacz.... ???

      ty jesteś prowokatorem !!! bo chciałbyś , aby na forum był atak na policjantów , prawda???

      • 6 0

    • dlaczego maja 2 miesiące urlopu powinni w tym czasie pełnić dyżury jak normalni ludzie (3)

      i jeszcze ferie a i tak jak potrzebują wolnego idą na lewe zwolnienia lekarskie :)

      • 2 15

      • zapominasz, że w tym maja ustawowe 26 dni ....których nie mogą wykorzystać w przeciwieństwie do ciebie w innym czasie ..

        ... ich dzieci czasem tez ich potrzebują w ciągu roku, ale oni nie mogą wówczas wziąć urlopu .. .. a chorobowe? a czy ty nie bierzesz jeśli jesteś w złym stanie zdrowotnym lub twoje dziecko ? ja już widzę twojego małego roszczeniowca w stosunku do ludzi , pewnie chodzi z miną buntownika jak rodzic... ucz dzieciaka radości , a nie złości...

        • 18 2

      • rekompensata

        Przecież wakacje i ferie to jest rekompensata za kiepskie płace (choćby pół Polski uważało, że nauczyciele zarabiają dużo, to nie oszukujmy się, to są MARNE GROSZE - większość Polaków zarabia kiepsko) i pracę w warunkach szkodliwych (hałas i chamska młodzież, a czasem jej rodzice). Poza tym nauczyciel nie ma swobody wyboru terminu urlopu, więc to jest minus.
        Jak komuś się nie podoba jego praca i zarobki, może zostać nauczycielem.

        • 14 2

      • nie wiele wiesz mały smarku

        • 0 0

    • nie nauczyciel

      Policjant-->sam jesteś darmozjadem.
      Zawód nauczyciela to ciężka praca.

      • 6 0

    • I krzykacze! Kiedyś mogli tłuc linijką po dłoniach to robili to z lubością.
      Moja matka chrzestna do dziś dnia wspomina z niesmakiem nauczyciela matematyki z podstawówki - za każdą pierdołę walił linijką aż trzaskało.

      • 1 3

  • Na 100% była w tym momencie niepoczytalna. (2)

    Sprawa do umorzenia.

    • 173 2

    • byla

      Oczytalna

      • 7 0

    • raczej nie udowodnią jej kto wypisywał koperty

      sprawa do umorzenia!

      • 11 3

  • Kiepsko z NFZ

    skoro nawet RTG musi robić prokurator....

    • 61 0

  • No to jak na stare adresy, to by się zgadzało, że zbierała. (2)

    Prokurator dostał rentgen? :-) i tak będzie społeczność znikoma czynu albo niepoczytalność... umie liczyć, a nie czytać haha.

    • 29 3

    • gliniarz i prokurator

      Beda zdjecia blyskac

      • 3 1

    • "społeczność znikoma"??? hahaha

      • 3 0

  • Jednych prokuratura prześwietla (2)

    innych traktuje łagodnie jak Sławka i jego ekipę za piendolino - wałek na setki mln zł co nawet Komisja Europejska przyznała.

    Inny wałek na setki mln zł to informatyzacja MSW, gdyby nie USA nikt w Polsce nie dowiedziałby się jak wygląda władza PO i ministra H D i Kamieni kupa.

    • 63 8

    • spisek! spisek!

      • 3 7

    • Jakich to pierdół

      KE nie przyznawała... Ale w wypadku radnej to się srogo zawiodłem.

      • 1 0

  • (2)

    Wiem jak wyglądają synowie tej pani i zapewniam, że to nie oni przynieśli mi list.

    • 54 7

    • a moze (1)

      Co tobie przyniesli to tez syny tylko Żak e syny na boku z mlodych lat jakchodzila do szkoly i byla chetna

      • 1 13

      • i uważasz, że jestes dowcipny?

        raczej wcidupny, a to nie jest zaleta

        • 20 0

  • Moja opinia: (3)

    Cała ta "Samorządność" jest warta tyle, ile...

    • 56 25

    • (1)

      Tyle samo co "Platforma"

      • 15 6

      • czyli nic

        • 10 1

    • I tak wolę Samorządność niż podejrzanych typków z PO.

      • 10 6

  • Niech prokurator (5)

    prześwietli wybudowaną za kilka milionów kładkę widmo nad Chwarznieńską.

    • 68 5

    • nie ma co przeswietlac, szkoda czasu, moze udac sie do Stepy (1)

      • 14 0

      • I przy okazji zapytac o kładkę na Obłużu

        • 7 0

    • niech prokuratura zajmie się (1)

      wyłudzeniem mojego zastrzeżonego numeru telefonu bez mojej zgody z TPSA i od kilku lat rozdawaniem go innym przez nieznane mi osoby !!!

      • 3 0

      • a może dzwonią na chybił trafił?

        • 3 0

    • Prokuratura nie ma tak dużego Rentgena ;-)

      • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.