stat

Sopot: wiceprezydenci zostają, nowe prezydium Rady

Nowe prezydium sopockiej Rady Miasta. Od lewej: Piotr Bagiński, Wieczesław Augustyniak i Jarosław Kempa.
Nowe prezydium sopockiej Rady Miasta. Od lewej: Piotr Bagiński, Wieczesław Augustyniak i Jarosław Kempa. fot. trojmiasto.pl

Pierwsza po wyborach sesja Rady Miasta Sopotu nie przyniosła większych niespodzianek. Zaprzysiężono wszystkich radnych, wybrano także nowe prezydium Rady: przewodniczącym został Wieczesław Augustyniak z Platformy Sopocian, a jego zastępcami Piotr Bagiński (z tego samego ugrupowania) oraz Jarosław Kempa z Kocham Sopot.



Zobacz także: Relacja z pierwszej po wyborach sesji Rady Miasta Gdańska

Wieczesław Augustyniak podczas poprzedniej kadencji sopockiej Rady również pełnił funkcję jej przewodniczącego.

Jak widać, radni wszystkich ugrupowań uznali, że sprawdził się w tej roli, gdyż wybrano go niemal jednogłośnie - tylko dwie osoby wstrzymały się od głosu, reszta radnych poparła jego kandydaturę.

Nieco więcej działo się podczas wyboru jego zastępców
.

Zgłoszono cztery kandydatury: Piotra Bagińskiego (Platforma Sopocian), Jarosława Kempę (Kocham Sopot), Grażynę Czajkowską (Kocham Sopot) oraz Bartosza Łapińskiego (PiS). Ostatecznie wybrani zostali dwaj pierwsi, którzy otrzymali odpowiednio 12 i 11 głosów poparcia.

Czytaj więcej o nowych radnych z Sopotu

Warto tu zaznaczyć, że samo Kocham Sopot jako swoją kandydatkę wystawiło Czajkowską, zaś Kempa był nominowany przez Platformę Sopocian. Ostatecznie więc Kocham Sopot zyskało przedstawiciela w prezydium Rady, ale nie tego, którego samo wystawiło pod głosowanie.

Wiceprezydenci, skarbnik i sekretarz miasta - bez zmian



Po wyborze prezydium Rady zaprzysiężono Jacka Karnowskiego na prezydenta miasta.

- Chciałbym w naszym imieniu podziękować wszystkim mieszkańcom za wspaniałą frekwencję, rekordową w historii Sopotu i w Polsce. Sopocianie to bardzo obywatelskie społeczeństwo. Także frekwencja podczas sopockiego budżetu obywatelskiego pokazała, że mieszkańcy są ludźmi, dla których warto ciężko pracować - stwierdził w krótkim przemówieniu, które wygłosił już po zaprzysiężeniu.
Zaznaczył także, że wynik wyborów wskazał jasno na to, że mieszkańcy miasta oddali głosy "na Sopot solidarny, otwarty, przyjazny i europejski". Przedstawił też cele na najbliższą kadencję.

- Naszym największym zadaniem będzie wspólne opracowanie nowej strategii Sopotu na lata 2020 - 2030/40. Kluczową kwestią w nowej strategii powinny być sprawy społeczne: likwidacja wszelkich wykluczeń, pomoc osobom niepełnosprawnym - zapowiedział.
Wspomniał też o innych celach: otwarciu szpitala geriatrycznego, ograniczeniu ruchu samochodowego w centrum Sopotu, likwidacji pieców węglowych, również w mieszkaniach komunalnych, a także budowie nowych mieszkań komunalnych. Zaznaczył też, że "Sopot nie jest samotną wyspą", po czym wspomniał o zacieśnianiu współpracy z Gdańskiem rządzonym przez Pawła Adamowicza.

Na sam koniec Jacek Karnowski poinformował, że będzie kontynuował współpracę ze swoimi wiceprezydentami: Joanną Cichocką-GuląMarcinem Skwierawskim oraz ze skarbnikiem miasta - Mirosławem Goślickim i sekretarzem miasta - Wojciechem Zemłą.

Mniejsze diety dla mniej zaangażowanych?



Podczas sesji pojawił się także pomysł, aby nieco zmienić przepisy dotyczące wypłaty diet dla radnych. W skrócie: tylko radni zasiadający minimum w trzech komisjach Rady otrzymywaliby pełną dietę. Ci, którzy zasiadaliby tylko w dwóch komisjach otrzymywać mieliby 50 proc. diety.

Dość długa dyskusja w tym temacie nie doprowadziła jednak do ustalenia żadnego kompromisu. Część radnych zwracała uwagę na to, że niektóre komisje wymagają znacznie więcej pracy niż inne. Ostatecznie dyskusję (i samą sesję) przerwano. Będzie kontynuowana za tydzień.

Opinie (27) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.