- 1 Wygrywa ten, kto mówi prościej. Dlatego potrzebujemy "lex szarlatan" (126 opinii)
- 2 Trend na bałtyckie ceremonie (15 opinii)
- 3 Fast food zamiast obiadu, bluza zamiast diagnozy. Skąd się bierze anoreksja? (30 opinii)
- 4 Kurierzy z jedzeniem powinni wchodzić do szpitala? (72 opinie)
- 5 Świadoma przemiana. Zagłosuj na uczestnika (18 opinii)
- 6 Pani Stanisława kończy 110 lat. "Zawsze elegancja" (113 opinii)
Pacjenci bariatryczni i lekarze zadają sobie pytanie o przyszłość leczenia otyłości olbrzymiej po kończącym się pilotażu KOS-BAR. Gdański szpital od roku nie operował pacjenta w ramach ministerialnego programu, tymczasem już teraz oddział realizuje nadwykonania w "starej ścieżce". - W tym roku już mamy nadwykonania i prawdopodobnie od czerwca będziemy musieli przerwać operacje na okres wakacji i być może września - zaznacza prof. Monika Proczko-Stepaniak.
- Ostatni pacjent w czerwcu 2025 r.
- "Od czerwca będziemy przerywać operacje"
- Pacjenci czekają na pierwszą wizytę 2 lata
Pilotaż stał się jednak własnym zakładnikiem. Ministerstwo Zdrowia wydłużyło go obecnie do połowy 2026 r., a środowisko lekarzy i pacjentów ma nadzieję, że rozwiązania wejdą na stałe do koszyka świadczeń, jednak w praktyce od roku nie są realizowane operacje bariatryczne w ramach "nowej ścieżki".
Ostatni pacjent w czerwcu 2025 r.
Operacyjne leczenie, o którym mówimy, jest skierowane do pacjentów z tzw. otyłością olbrzymią i polega na chirurgicznym zmniejszeniu żołądka. Zabieg to efektywna metoda pomagająca i skutkująca utratą wagi i tym samym redukcji ryzyka wielu chorób towarzyszących. Od 2021 r. w kilkunastu ośrodkach w Polsce, w tym w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku zabiegi były realizowane w ramach wspomnianego pilotażu KOS-BAR, który zapewniał kompleksową opiekę, koordynację leczenia oraz dodatkowe świadczenia z zakresu konsultacji z dietetykiem czy psychologiem.
Pilotaż był przedłużany, ostatecznie zakończy się w czerwcu i pomimo tego, że wszyscy liczą na wdrożenie rozwiązań przepracowanych w programie do systemu, to obecnie nie wiadomo, czy i w jakim charakterze będzie kontynuacja. Wiemy natomiast, że od roku pacjenci nie są operowani w ramach KOS-BARU.
- Program KOSBAR składa się z trzech etapów - przedoperacyjnego, operacyjnego i rocznej obserwacji pooperacyjnej. Ze względu właśnie na jego konstrukcję ostatnich pacjentów w naszym szpitalu zoperowaliśmy w czerwcu 2025 r. i od tej pory pacjenci są kwalifikowani "starym trybem" - przyznaje prof. Monika Proczko-Stepaniak z Centrum Leczenia Otyłości i Chorób Metabolicznych w UCK w Gdańsku.
Pacjenci umierają w kolejkach, a resort kończy pilotaż. "Sytuacja jest po prostu smutna"
"Od czerwca będziemy przerywać operacje"
Lekarze wskazują, że KOS-BAR wprowadził nową jakość, a teraz wróciły stare demony i dobrze znane problemy z dostępnością do badań i kolejkami na leczenie.
- Obecnie operacje są realizowane w ramach kontraktu, natomiast borykamy się z szeregiem problemów, w tym z dostępnością do gastroskopii czy brakiem koordynatora. Staramy się kierować na różne badania i zapewnić opiekę psychologa czy dietetyka, która poza programem nie jest refundowana. W ramach programu KOSBAR operacje były nielimitowane - mogliśmy operować tyle, ile jesteśmy w stanie. Obecnie działamy w innej rzeczywistości, w której w listopadzie i grudniu ubiegłego roku musieliśmy zakończyć wykonywanie operacji z powodu końca limitów. W tym roku już mamy nadwykonania i prawdopodobnie od czerwca będziemy musieli przerwać operacje na okres wakacji i być może września - zaznacza prof. Monika Proczko-Stepaniak.
Pacjenci czekają na pierwszą wizytę 2 lata
Pilotaż raczej zakończy się w czerwcu tego roku. Politycy zapowiadali, że świadczenia zostaną włączone do koszyka świadczeń, choć cały czas nie znamy szczegółów. Wobec tego nie wiemy, czy wszystkie dobre praktyki z KOS-BAR wejdą w życie.
- Są zapowiedzi wskazujące, że w połowie roku KOSBAR ma wejść do koszyka świadczeń gwarantowanych. Czekamy na to rozwiązanie, ale też nie wiadomo, czy procedury będą nielimitowane i ile ośrodków zostanie zakwalifikowanych. Obecnie na pierwszą wizytę w naszym szpitalu pacjenci czekają nawet 2 lata, a mówimy o ciężkiej i postępującej chorobie przewlekłej - dodaje prof. Monika Proczko-Stepaniak.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-05-04 21:06
(5)
Profesor Proczko to anioł. Operowała mnie. Wszyscy wypowiadający się o odchudzaniu otyłych ludzi nie kwapią się nawet żeby zrozumieć co to jest za choroba. Gdyby jedz mniej i więcej się ruszaj działało to by nikt kto się odchudza nie miał problemów z zejściem z wagi. Ja do operacji schudłam dużo, nauczyłam się zdrowo jeść, naprawiłam psychikę. Po operacji to już z górki jak się nawyki zmieniło. A powikłania mogą wystąpić po każdej operacji.
- 45 8
-
2026-05-05 10:20
(4)
Brak silnej woli,niezdrowe jedzenie,brak ruchu.
- 3 6
-
2026-05-05 13:47
(3)
Twoja teoria już jest dawno nieaktualna. Ja mam nadmierny apetyt i ogromną silną wolę. Dzień kończyłam wypijając z głodu kilka litrów naparów, albo kawy zbożowej, bo wiieziałam, że jak będę jeść, będę gruba. Od dziecka jadłam więcej niż inni, ale zawsze miałam zdrowe BMI, jednak sporo mnie to kosztowało (uczucie głodu przez większość dnia).
Teraz po prostu biorę leki hamujące apetyt. Bardzo kosztowne.- 0 1
-
2026-05-05 17:12
Dobra dobra
- 0 0
-
2026-05-05 14:51
Ile jest takich osób (1)
Jest taka przypadłość o której napisałaś ale ile wśród otyłych jest takich osób?
Większość ludzi otyłych najzwyczajniej za dużo je a za mało się rusza.- 2 1
-
2026-05-05 17:12
W punkt
- 0 0
-
2026-05-04 20:35
Jest tyle prostych metod, żeby bez operacji schudnąć i wrócić w miarę do normy... (10)
W większości przypadków wystarczy odrobina dyscypliny, nieco myślenia, co się je i stopniowe wprowadzanie zmian. No dobra, do tego warto regularnie się poruszać - ale wystarczy spacer oraz nieco ruchu z fotela po kilka razy dziennie.
Nadwagę na poziomie 20-40 kg to zwykle bez większego problemu i większych skutków ubocznych można zrzucić poprzez poukładanie sobie jedzenia.- 27 73
-
2026-05-05 12:46
Człowieku nie masz bladego pojęcia o sprawie w której zabierasz głos
- 8 1
-
2026-05-05 11:44
nadwaga 20-40 kg to nie otyłość olbrzymia
jeżeli prawidłowa waga jest w zakresie 53-65 to te 20-40 kg to max 105 kg, to dużo?
mowa osobach z otyłością olbrzymią 140,150,180 itd
jak skaczesz na spadochronie i złamiesz nogę to leczymy delikwenta na NFZ, a osoba z choroba otyłości ma mieć odbierane leczenie? przecież tez taka osoba płaci składki
lepsza jest operacja i kompleksowe leczenie niż za 5-10 lat taka osoba będzie obciążeniem dla systemu, renta, leczenie, nie pracowanie- 4 2
-
2026-05-05 08:53
Niestety ludzie otyli to nie zawsze żarłoki (7)
Często wynika to z chorób, operacja ratuje życie takim osobom i pozwala na dalsze leczenie.
- 10 8
-
2026-05-05 11:18
Nieprawda
Po prostu gdy był czas by się odchudzać, to nic z tym nie zrobili. Dopiero gdy otyłość jest potężna,to dopiero się biorą za siebie,a wtedy to już za późno.
- 3 4
-
2026-05-05 10:21
(2)
Dziwne że 20 lat temu nie było tyle grubych osób a za PRLu to była w ogóle rzadkość
- 7 3
-
2026-05-05 11:05
(1)
A ile osób miało własny samochód za PRLu? W ilu budynkach były windy w latach sześćdziesiątych? Ile dało się kupić mięsa mieszkając w mieście? To wszsytko są przyczyny składające się na zdrowie społeczeństwa.
- 4 2
-
2026-05-05 12:25
Niektórzy zawsze znajdą usprawiedliwienie dla wszystkiego. A potem płacz.
- 5 1
-
2026-05-05 09:40
niema zawsze to leniwe jamochłony (2)
tylko po co o tym mówić, to nie dobra jest, jak można wygodnie zwalić winę na wszystko byleby nie wziąć się za swoją michę?
- 7 12
-
2026-05-05 11:12
(1)
jak widac - w d***ie byłeś i guzik wiesz. Przy niedoczynnosci tarczycy i innych chorobach endokrynologicznych 20kg + może pojawić się w krótkim czasie.... i wtedy trudno schudnąć.
- 4 6
-
2026-05-05 11:19
To wystarczy zająć się swoimi hormonami
Reszta sama przyjdzie.
Bo zrobią operację, hormony nie zaopiekowanie i dalej będą tyć- 2 3
-
2026-05-04 20:39
(1)
Refundują drogie operacje zamiast leków. A tych jest coraz więcej, tylko są pełnopłatne i drogie, choć o wiele tańsze niż operacje.
- 13 16
-
2026-05-05 15:37
Gratuluje wiedzy
Operowane są osoby, z otyłością olbrzymią, którym trzeba też usuwać skórę bo ona się nie skurczy.
Ty napisałaś o osobach, które mogą schudnąć za darmo bez leków tylko wtedy będą odczuwały głód.- 1 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
