- 1 Nowa przychodnia, 100 gabinetów i parking. Rewolucja w szpitalu Copernicus (16 opinii)
- 2 Kolejny robot w szpitalu na Zaspie i tysięczna operacja w Gdyni (15 opinii)
- 3 Szafa kapsułowa to nie trend, to strategia (11 opinii)
- 4 "Wielka trójka" sezonu infekcyjnego. Jakie choroby dominowały w Trójmieście? (16 opinii)
- 5 Stworek z aplikacji pomaga walczyć z depresją (28 opinii)
- 6 UCK rewolucjonizuje leczenie raka przełyku (18 opinii)
Telefon zamiast rozmowy. Jak opóźniamy rozwój mowy u dzieci?
- Zdarza się, że dzieci bardzo wcześnie mają kontakt z telefonem czy tabletem. Miałam w gabinecie przypadek dwulatki, która od szóstego miesiąca życia cały czas spędzała przed telefonem. W efekcie brakowało jej interakcji z rodzicem - rozmowy, wspólnego wskazywania przedmiotów czy nazywania rzeczy. A to są kluczowe elementy rozwoju mowy - mówi Olga Stanisławska, neurologopeda z Centrum Rozwoju i Doskonalenia Małe Kroki w Gdańsku
, z którą rozmawialiśmy o problemach dzieci z aparatem mowy, czujności rodzicielskiej i późniejszej pracy ze specjalistami. Dziś obchodzimy Europejski Dzień Logopedy.Olga Stanisławska: - Zdecydowanie tak. Już od pierwszych dni życia dziecka można wychwycić pewne problemy. Lekarze tuż po urodzeniu są w stanie zauważyć np. zbyt krótkie wędzidełko języka, które może wpływać chociażby na karmienie piersią. Jesteśmy w stanie to wychwycić i zareagować. Później, gdy dziecko ma około roku, rodzice czekają nie tylko na pierwsze kroki, ale też na pierwsze słowa. Jeśli mijają kolejne miesiące, a dziecko nie zaczyna mówić, warto skonsultować się z logopedą. Wtedy sprawdzamy, czy mamy do czynienia z opóźnionym rozwojem mowy, i szukamy przyczyny, a one mogą być różnorodne, od kwestii psychologicznych i wychowawczych przez kwestie anatomiczne po wady postawy.
Wada postawy wpływa na to, w jaki sposób mówimy?
Praca logopedy nie polega tylko na ćwiczeniu języka czy pojedynczych głosek. Patrzymy na dziecko całościowo. Oceniany jest cały aparat artykulacyjny, napięcie mięśni twarzy, szyja, a także właśnie postawa ciała. Język jest mięśniem, a wokół niego pracuje wiele innych mięśni twarzy i szyi. Jeśli są one nadmiernie napięte albo pracują nieprawidłowo, może to wpływać na zgryz i artykulację. Podczas terapii często wykonujemy też masaże, które rozluźniają napięcia mięśniowe.
Jakie są jeszcze inne sytuacje, w których dziecko późno zaczyna mówić?
Jeśli dziecko w wieku ok. dwóch lat nie mówi w ogóle, to jest to wyraźny sygnał, by zgłosić się do logopedy. Czasami dziecko nie reaguje ze względu na problemy ze słuchem - i wtedy rekomendujemy wizytę u laryngologa. Innym razem przyczyną są pewne przyzwyczajenia - na przykład częste karmienie dzieci z tubek czy korzystanie ze specjalnych kubków, które nie wymagają gryzienia i żucia. Wtedy dziecko nie rozwija odpowiedniej sprawności języka i mięśni jamy ustnej. Kolejną kwestią jest smoczek. Sam w sobie nie musi być problemem, ale jeśli dziecko mówi ze smoczkiem w ustach, język nie pracuje prawidłowo.
Koniec z błądzeniem po szpitalu? Nowy Punkt Przyjęć Planowych już działa
Czy coraz częstszym problemem jest zwyczajny brak stymulacji ze strony rodziców, którzy zamiast mówić do dzieci, dają im telefon?
Niestety tak. Zdarza się, że dzieci bardzo wcześnie mają kontakt z telefonem czy tabletem. Miałam w gabinecie przypadek dwulatki, która od szóstego miesiąca życia cały czas spędzała przed telefonem. W efekcie brakowało jej interakcji z rodzicem - rozmowy, wspólnego wskazywania przedmiotów czy nazywania rzeczy. A to są kluczowe elementy rozwoju mowy.
Czy logopeda może też zauważyć inne zaburzenia rozwojowe?
Logopeda nie stawia takich diagnoz, ale może zauważyć pewne sygnały i skierować dziecko na dalszą diagnostykę. Jeśli pojawia się podejrzenie np. spektrum autyzmu czy innych trudności rozwojowych, kierujemy dziecko do poradni psychologiczno-pedagogicznej lub odpowiedniego specjalisty.
Otyłość to choroba, z którą trzeba iść do lekarza. Ponad 54 tys. Pomorzan leczy się u specjalisty
Czy rodzice często trafiają do specjalisty zbyt późno?
Niestety tak się zdarza. Choć trzeba przyznać, że z roku na rok świadomość rodziców rośnie. Coraz częściej trafiają do mnie osoby, które wcześniej zdobyły już pewną wiedzę i chcą jak najszybciej pomóc dziecku. Uważam, że każde dziecko powinno być regularnie kontrolowane przez logopedę, podobnie jak przez pediatrę. Co istotne w późniejszej terapii, ważne jest zaangażowanie całej rodziny. Zajęcia odbywają się zazwyczaj raz lub dwa razy w tygodniu, ale kluczowa jest praca w domu. Zawsze tłumaczę rodzicom, nad czym pracowaliśmy i jakie ćwiczenia trzeba wykonywać z dzieckiem. Jeśli rodzice angażują się w terapię, efekty pojawiają się zdecydowanie szybciej. To są chwile wzruszenia. Pamiętam dziecko, które wcześniej nie potrafiło poprawnie wymawiać głosek, a później z powodzeniem występuje w konkursie recytatorskim. To ogromna radość i motywacja do dalszej pracy.
Czy problemy z wymową wśród dzieci są dziś częstsze?
Mam wrażenie, że tak. Mimo rosnącej świadomości rodziców wiele dzieci trafia do szkoły z wadami wymowy. Jeśli nie zostaną one skorygowane wcześniej, mogą wpływać na naukę pisania i czytania. Logopedzi są obecni w szkołach publicznych, ale liczba godzin przeznaczonych na terapię jest zdecydowanie za mała. Zdarzało się, że po przeliczeniu wychodziło zaledwie kilka minut na jedno dziecko. To zdecydowanie niewystarczające.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-03-06 13:35
(5)
Skoro polki są przyspawane do telefonu na stałe, bo inaczej nie miałyby swojej pościanowej dawki atencji, to nic dziwnego, że to samo robią z dziećmi.
- 52 17
-
2026-03-09 07:53
A polacy to nie?
- 2 0
-
2026-03-06 19:26
Ten komentarz jest po polsku?
Brzmi jak jakaś ruska nowomowa
- 7 2
-
2026-03-06 14:54
(2)
Tatusiowie nie są lepsi. Albo ekran, albo butelka piwska.
- 28 8
-
2026-03-06 15:04
(1)
Już po ścianie czy jeszcze przed, ale żaden rycerzyk nie jest zainteresowany?
- 8 10
-
2026-03-06 20:36
na dating app zawsze ktos chce zamoczyc - hehehe
- 0 0
-
2026-03-06 21:58
(2)
Wybitnie inteligentne dzieci rowniez zaczynaja mowic pozniej (bez dostepu do telefonu, i telewizora). Einstein jest ksiazkowym przykladem. Swoja droga, pediatra mi kiedys powiedziala ze odpieluchowywanie dzieci jest zbedne, bo jak dziecko bedzie gotowe to samo usiadzie na toalete. I miala racje, bez spinania sie syn pewnego dnia stwierdzil ze chce na duza toalete i od tamtego dnia nie ma problemu, wpadek w nocy itd.
- 5 13
-
2026-03-09 07:54
Twój syn to Einstein? (1)
Otóż nie, późno zaczynają mówić przede wszystkim dzieci zaniedbane, byle włączyć TV, czy telefon, a ja mam z głowy. Moje dziecko w wieku 2l potrafiło wyrecytować Lokomotywę Tuwima - całą! Ale ja spędzałam z nim czas ;)
- 1 1
-
2026-03-09 13:50
Fajnie, ale każdy dziecko rozwija się we własnym tempie. Ja też spędzam czas z moimi dziećmi, czytam codziennie przed snem, bajki w tv oglądamy tylko w weekendy, telefonów i tabletów dzieci nie dostają do rąk w ogóle. Córka zaczęła mówić, gdy skończyła rok, z kolei syn dobija do dwóch lat i dopiero teraz zaczął się rozkręcać. Mam mieć teraz wyrzuty sumienia, że nie recytuje Lokomotywy? Albo myśleć, że coś z nim nie tak, bo Twoje dziecko to potrafi?
- 0 0
-
2026-03-06 21:17
nie tylko mowę (2)
także możliwości poznawcze i interakcje społeczne. Telefon od 13 roku życia, internet od 18.
- 32 1
-
2026-03-09 13:54
Miałam nieprzyjemność bycia w szpitalu z synem, w sali leżał z nami 2,5-letni chłopczyk, który złamał rękę. Matka podstawiała mu pod nos telefon w zasadzie przez cały czas. Gdy tylko go zabierała chłopczyk zaczynał krzyczeć. Nie mówił prawie wcale, może dwa-trzy pojedyncze słowa (bardziej dźwięki). W restauracjach dzieci siedzą i jedzą każde ze swoim ekranem - od roczniaków po starsze dzieci. I to jest prawdziwa tragedia dzisiejszych czasów, ludzie hodują, a nie wychowują dzieci.
- 0 0
-
2026-03-06 21:36
Telefon? Kto dziś jeszcze używa telefonu?
- 1 6
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
