- 1 Zespół Retta u 2,5-latki: od pierwszych objawów po walkę o terapię za 2 mln zł rocznie (42 opinie)
- 2 Koniec jednorazowych e-papierosów (48 opinii)
- 3 Czujesz, że wszyscy żyją lepiej? Jest inaczej (87 opinii)
- 4 Inspirujące spotkanie kobiet w Solmarinie
- 5 Mniej kleszczy po mroźnej zimie? Ekspert tłumaczy (18 opinii)
- 6 Niepełnosprawni powiedzieli, jak się żyje w Gdyni (22 opinie)
Dzień kochania siebie. Najważniejsza relacja to ta z samym sobą
Wszyscy doskonale wiemy, kiedy są walentynki. Trudno je przeoczyć - kalendarz, reklamy i media społecznościowe skutecznie nam o tym przypominają. Mało kto jednak wie, że tuż przed nimi - 13 lutego - przypada dzień kochania siebie. Święto ciche, nieoczywiste i pozbawione komercyjnej otoczki, które zamiast patrzeć na innych, zaprasza nas do spojrzenia w głąb siebie.
To trochę jak w samolocie - w razie nagłej utraty ciśnienia najpierw zakładamy maskę tlenową sobie, dopiero potem pomagamy innym. Jeśli sami nie oddychamy pełną piersią, trudno dać komuś prawdziwe wsparcie.
Skąd się wziął Dzień kochania siebie?
W Polsce o dniu kochania siebie zrobiło się głośniej za sprawą kampanii społecznej marki Rossmann, która postanowiła zwrócić uwagę na temat samoakceptacji, dobrostanu psychicznego i relacji z samym sobą. Kampania "Kochaj siebie" jest odpowiedzią na rosnącą presję społeczną, porównywanie się z innymi i coraz częstsze problemy z samooceną.
Z badania przeprowadzonego w 2025 r. przez agencję Minds & Roses na zlecenie Rossmanna wynika, że jedynie co piąty Polak deklaruje, że bardzo kocha siebie. Aż 34 proc. przyznaje natomiast, że siebie nie kocha lub raczej nie kocha. To liczby, które trudno zignorować - zwłaszcza w kulturze, która od lat promuje troskę o innych, często pomijając relację z samym sobą.
Wielu z nas ma trudność z okazywaniem sobie życzliwości. Spora część badanych przyznawała, że są wobec siebie bardziej krytyczni niż wobec innych, rzadko chwalą się za sukcesy i częściej skupiają się na brakach niż na mocnych stronach. Wyniki jasno wskazywały, że dbanie o siebie kojarzy się nam z luksusem albo egoizmem, a nie z podstawową potrzebą psychiczną. Dzień kochania siebie ma być więc symbolicznym przypomnieniem, że troska o własne emocje, granice i potrzeby to nie chwilowa moda, ale fundament zdrowia psychicznego.
Zaskocz drugą połówkę: walentynkowe atrakcje w Trójmieście i okolicach
Dlaczego kochanie siebie jest tak ważne?
Kochanie siebie wciąż bywa mylone z egoizmem, narcyzmem czy nadmiernym skupieniem na sobie. Tymczasem prawda jest zupełnie inna. Miłość do siebie to nie stawianie się ponad innymi, ale traktowanie siebie z takim samym szacunkiem, jaki okazujemy bliskim. To higiena psychiczna - równie ważna jak sen, ruch czy zdrowa dieta.
Osoba, która potrafi być dla siebie życzliwa, łatwiej stawia granice, lepiej radzi sobie z porażkami i rzadziej uzależnia swoje poczucie wartości od cudzej opinii. To właśnie z takiego miejsca rodzą się najzdrowsze relacje - oparte na wyborze, a nie na potrzebie wypełnienia pustki.
Dzień kochania siebie to taki moment, który delikatnie przypomina, że zanim obdarujemy innych sercem, warto obdarować nim siebie. Bez wielkich postanowień. Bez presji. To święto nieoczywiste, pozbawione serduszkowych dekoracji i łatwych gestów. Bo o ile miłość do drugiej osoby bywa oswojona, o tyle ta skierowana do siebie wciąż wywołuje skrępowanie, a czasem wręcz opór.
Jak obchodzić dzień kochania siebie?
Dbanie o siebie nie musi oznaczać rewolucji, ambitnych celów ani kosztownych rytuałów. Czasem wystarczy drobiazg: dobra kawa wypita bez pośpiechu, wyłączenie powiadomień w telefonie na wieczór czy wcześniejsze pójście spać. To może być spacer bez celu, dłuższa kąpiel, powrót do książki, która sprawia przyjemność, albo ruch, który nie jest karą, lecz formą troski o ciało.
Ten dzień to zaproszenie, by zrobić dla siebie coś życzliwego - dokładnie tak, jak zrobilibyśmy to dla kogoś, kogo kochamy. Bez oceniania, bez porównań i bez presji, że "powinno się" więcej. Bo kochanie siebie zaczyna się od uważności na własne potrzeby i odwagi, by je zauważać - nawet jeśli oznacza to odmowę, postawienie granicy czy rezygnację z cudzych oczekiwań.
Dzień kochania siebie nie musi być jednorazowym wydarzeniem. Może stać się początkiem nowego nawyku - bycia po swojej stronie nie tylko 13 lutego, ale każdego dnia w roku.
Opinie wybrane
-
2026-02-01 12:07
Bez ciepłej relacji z samym sobą (10)
nie ma sensu pchać się w relacje romantyczne z innymi osobami.
Zrozumienie, przepracowanie i akceptacja siebie, jest podstawą do budowania jakichkolwiek relacji międzyludzkich.- 67 13
-
2026-02-01 19:22
kolejny stek bredni i zbdur na fali leqwackiej głupoty pomieszanej z marketingiel drogeri kosmetycznej
dlatego nie bezpwodu chodzi tu głownie o kobiety.
- 8 9
-
2026-02-01 14:49
lewackie bzdury (5)
prawdziwy zwiazek to mezczyzna, kobieta i Bog spajajacy te relacje.
- 10 23
-
2026-02-02 15:33
chrzanisz
przede wszystkim nikt tego tematu nie poruszał. Kontekst był inny. To ty potrzebowałeś poruszyć temat lewaków i odpowiedzieć nie na temat. Jesteś zakompleksionym frustratem którego nikt nie słucha. To jedyny powód dla którego się, niepytany, uzewnętrzniasz.
- 2 2
-
2026-02-01 18:41
Nie daj Boże z tego związku urodzi się syn gej, co wtedy? Wyrzekniesz się, czy zabierzesz na elektrowstrząsy?
- 7 6
-
2026-02-01 17:04
Ech te prawackie "prawdziwy"
"prawdziwy związek", "prawdziwa kobieta", "prawdziwy mężczyzna", "prawdziwy Polak" itp... Narzucanie sobie i innym jedynie słusznej "prawdziwej" drogi. Każdy z nas jest inny. Udawanie kogoś, kim nie jesteś z "prawdziwością" nie ma nic wspólnego.
- 12 11
-
2026-02-01 15:01
Czyli on, ona i ten trzeci.
- 6 7
-
2026-02-01 14:50
Wzór na rodzinę dysfunkcyjną
- 8 9
-
2026-02-01 13:29
(1)
Nigdy nie wiem o co chodzi z tą "ciepłą relacją z sobą". Jestem jaka jestem i bardziej się już nie pokocham, nie rozumiem czemu mam się zmieniać pod czyjeś wyobrażenia.
- 9 4
-
2026-02-01 14:56
Odwrotnie. Jeżeli nie akceptujesz siebie, będziesz próbować zmieniać innych pod swoje kompleksy.
- 10 4
-
2026-02-01 12:09
Oczywiście mam na myśli dobre relacje.
Bo byle jakich, można mieć na pęczki...
- 7 0
-
2026-02-01 15:23
(3)
Niczego nie oczekuję. Jestem emerytką, mam 2 cudowne córki, wykształcone, samodzielne, dobrze sytuowane. Skończyłam z zamartwianiem się o świat , bo go nie zbawię, kompromisami , teraz tylko ja i moje potrzeby. Pomagam jak mnie ktoś poprosi, nie narzucam swojej woli. Zdrowie dopisuje, pogoda również, tylko czekać wiosny.
- 36 5
-
2026-02-02 10:29
dużo zdrówka i uśmiechu :)
- 4 0
-
2026-02-01 17:47
A na emeryturkę czmychnęłaś sobie o pięć lat wcześniej, niż twój rówieśnik, który może jej nie dał rady doczekać (1)
Ty to chociaż dwójkę dzieci urodziłaś i wychowałaś, to te 5 lat ci się należało. Ale wielu innym kobietom, np. bezdzietnym?
- 10 13
-
2026-02-01 17:55
Pracowałam 40 lat. Bez urlopów wychowawczych, nie licznych L4. Uczciwie płacone składki, praca odpowiedzialna w ,święta , niedzielę także. Nie uciekłam na emeryturę , pracowałam dłużej niż powinnam.
- 18 0
-
2026-02-01 13:27
Super pomysł (4)
Trzeba zrobić chociaż raz na jakiś czas coś dla siebie
- 32 12
-
2026-02-01 16:04
Koniecznie. idź do Rosmana
- 10 2
-
2026-02-01 14:49
lewackie bzdury (1)
chcesz zrobic cos dla siebie to odmow koronke do Serca Jezusowego
- 13 13
-
2026-02-01 18:44
tobie jak widać po komentarzach te koronki nie służą
- 4 7
-
2026-02-01 13:56
Czyli powiedzenie przed lustrem kocham cię wystarczy....., ale pierdy
- 13 6
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.