- 1 Choroba dziecka zmienia życie całej rodziny (3 opinie)
- 2 Tu sprawdzisz aktualną sytuację na SORach (122 opinie)
- 3 Najmłodszy profesor chirurgii plastycznej w Polsce
- 4 15 lat unikalnego programu leczenia otyłości u dzieci (27 opinii)
- 5 Detoks, post i głodówka - trzy skróty, które prowadzą w to samo miejsce (27 opinii)
Wracali z kursu pierwszej pomocy, pomogli rannemu rowerzyście
Nie musisz być ratownikiem, żeby komuś pomóc - przekonało się o tym dwóch policjantów z KMP w Sopocie. Wracając z kursu pierwszej pomocy, szybko musieli wykorzystać swoje nowe umiejętności. Na jezdni leżał rowerzysta z urazem nogi po zderzeniu z autem. Co zrobili? To, czego się właśnie uczyli.
Wracali z kursu, trafili na wypadek
Sierż. Michał Gorczycki oraz st. sierż. Łukasz Borkowski chwilę wcześniej zakończyli zajęcia z kwalifikowanej pierwszej pomocy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.
Wracając do jednostki, kilka skrzyżowań dalej natknęli się na sytuację, która do złudzenia przypominała ćwiczenia z kursu.
Na jezdni leżał ranny rowerzysta z urazem nogi. Z relacji wynika, że doszło do zderzenia z samochodem.
Liczyły się minuty. Policjanci uratowali wyziębioną kobietę
Natychmiastowa reakcja
Policjanci nie wahali się ani chwili. Zatrzymali pojazd i ruszyli z pomocą. Zabezpieczyli miejsce zdarzenia, udzielili pierwszej pomocy poszkodowanemu i wezwali służby ratunkowe.
Do czasu przyjazdu karetki pozostali przy rannym, monitorując jego stan.
Wcześniej nikt się nie zatrzymał
Jak wynika z relacji, zanim policjanci dotarli na miejsce, przez tę samą drogę przejechało kilka pojazdów. Żaden z kierowców nie zatrzymał się, by pomóc poszkodowanemu.
Służby przypominają, że w wielu przypadkach wystarczy zatrzymać się, ocenić sytuację i zadzwonić pod numer alarmowy. Brak reakcji może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia lub życia poszkodowanego.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-05-11 11:37
A co w tym czasie robił kierowca samochodu, który brał udział w wypadku? (5)
Przeglądał fejsbuka?
Chociaż apteczkę (obowiązkowe wyposażenie pojazdu) wyjął?- 42 4
-
2026-05-11 14:36
Uciekł
Jeden ze świadków pojechał za sprawczynią i ją sprowadził na miejsce
- 4 0
-
2026-05-11 11:41
(3)
Obowiązkowe wyposażenie? Trójkątem czy gaśnicą miał leczyć?
- 13 9
-
2026-05-11 13:42
Było to ironiczne pytanie, gdyż apteczka nie jest obowiązkowym wyposażeniem każdego samochodu. Chociaż są plany, by takim się stała.
- 4 0
-
2026-05-11 11:55
(1)
Hmmmm nie jestem ekspretem, ale chyba chodziło o apteczkę.
- 3 0
-
2026-05-11 12:08
tylko że apteczka w zwykłej osobówce nie jest obowiązkowa
- 15 0
-
2026-05-11 11:49
(1)
Straz miejska Sopot też się chwaliła ze pomagali w tym przypadku
- 0 6
-
2026-05-11 16:47
to nie było w Sopocie
tylko w Gdańsku na Rzeczypospolitej ( na przeciwko Shella) Tam uberowcy i inni elektrycy zasuwają z górki na maksa, że kierowcy skręcając pod falowiec nie mają szans zobaczyć ich w lusterku. Wyhamować potem rower czy hulajnogę z 50 KM/h nie da się tak łatwo.
- 0 0
-
2026-05-11 11:41
Jak masz wybor (4)
Uciskanie klatki czy defibrylator. Pamietaj. Przy uciskaniu jest 8% szans ze ruszysz serce. Przy defibrylatorze 80%. Biegnij po defibrylator nawet jak to zajmie 5 minut.
- 7 21
-
2026-05-11 12:05
Weź nie siej głupot (2)
Przy NZK po 5 minutach bez prowadzenia RKO człowiek przypomina coś na kształt worka na organy. Uciski klatki piersiowej mają za zadanie dbać o przepływ krwi w organizmie, szczególnie by krew nie tężała w drobnych naczyniach w mózgu (bo o niego tak na prawdę walczymy). Wczesna defibrylacja (przy założeniu, że jest rytm defibrylacyjny) potrafi
Przy NZK po 5 minutach bez prowadzenia RKO człowiek przypomina coś na kształt worka na organy. Uciski klatki piersiowej mają za zadanie dbać o przepływ krwi w organizmie, szczególnie by krew nie tężała w drobnych naczyniach w mózgu (bo o niego tak na prawdę walczymy). Wczesna defibrylacja (przy założeniu, że jest rytm defibrylacyjny) potrafi zwiększyć szanse na osiągnięcie sukcesu, ale nie zastąpi pracy ludzkich rąk. Dlatego jeśli nie mamy blisko AED, to należy skupić się na wezwaniu pomocy i uciskaniu klatki
- 19 0
-
2026-05-11 12:55
Moze jakis ratownik medyczny sie wypowie (1)
- 1 1
-
2026-05-11 14:25
Przecież się wypowiedział powyżej ;)
Tlen dla ludzi jest ważny, ale przy NZK w pierwszych minutach nie najważniejszy. Problemem jest to, że krew krzepnie, a czym drobniejsze naczynie tym szybciej zostaną zablokowane. Nie będzie ucisku, nie będzie szans na uratowanie - dłużej zwlekasz = więcej nieodwracalnych uszkodzeń.
- 5 0
-
2026-05-11 12:00
ta 5 minut... w tym, czasie mózg sobie obumrze, a jak ruszy serce to mamy warzywo
- 7 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
