- 1 Prokuratura wkracza do szpitala po donosie fundacji Kai Godek (68 opinii)
- 2 Kalska, Sone i Kochańska otworzyły swoje szafy
- 3 Ranking salonów kosmetycznych w Trójmieście (1 opinia)
- 4 Szpital na Zaspie pod lupą prokuratury (194 opinie)
- 5 Lifting bez skalpela - hit medycyny estetycznej (6 opinii)
- 6 Rewolucja na bloku operacyjnym. Hugo debiutuje w Gdańsku (31 opinii)
Zdrowa śniadaniówka dla dziecka? To najczęstsze błędy
Kabanosy, kanapka z łososiem wędzonym, a może skyr? Dietetycy wskazują, że rodzice powinni większą wagę przykładać do komponowania śniadaniówek dla dzieci. Bardzo często, kiedy nie ma czasu lub pomysłu, nasze pociechy zabierają m.in. batoniki, rogaliki czy drożdżówki, a nawet bezy.
- Śniadaniówka dla dziecka wyzwaniem dla rodziców
- Nie sprawdzamy składu produktów dla dzieci
- Najczęstsze błędy w śniadaniu dla dziecka - brakuje rozmowy
- Jak zrobić dobre śniadanie dla dziecka?
Śniadaniówka dla dziecka wyzwaniem dla rodziców
Finalnie bardzo często rodzice komponują śniadania w pośpiechu i z tego, co akurat jest w lodówce, co zazwyczaj prowadzi do błędów żywieniowych. Bywa, że problem jest większy.
- Jest naprawdę mało rzeczy śniadaniowych, które moje dziecko w ogóle je. Dodatkowo wchodzi do zerówki i tam okazuje się, że ktoś ma ciastko, ktoś inny chipsy. Dzieci się wymieniają, a mój syn ostatecznie nic nie je z tego, co przygotowuję - opisuje Kasia.
Nie sprawdzamy składu produktów dla dzieci
Dlatego już w momencie robienia zakupów warto pomyśleć o tym, co umieścimy w pudełku, które nasze dziecko zabierze do szkoły - uwzględniając starą zasadę - "żeby móc improwizować, trzeba się przygotować".
- Rodzice często są pod presją - nie zawsze wiedzą, co przygotować, mają poczucie, że śniadaniówka powinna być zdrowa, ale brakuje im pomysłów. Innym razem po prostu brakuje czasu na jej odpowiednie przygotowanie - wskazuje Aleksandra Czarnecka ze Szpitala Dziecięcego Polanki. - Dzieci również wzajemnie na siebie oddziałują: rozmawiają, porównują swoje drugie śniadania i "nakręcają się", bo ktoś dostał ciastko, a ktoś inny batona. Do tego dochodzi także brak wiedzy - rodzic kupuje "fitbatonik", bo sądzi, że to zdrowa opcja, nie sprawdzając, że na pierwszym miejscu w składzie widnieje syrop glukozowo-fruktozowy. Dlatego tak ważne jest czytanie etykiet i świadome wybory, bo naprawdę może to wiele zmienić.
Najczęstsze błędy w śniadaniu dla dziecka - brakuje rozmowy
Wspomniana presja ze strony rówieśników, ale i poczucie, że dobrze by było, aby spakowane rzeczy nie zostały przyniesione z powrotem, sprawiają, że często zamiast pożywnych przekąsek ostatecznie w śniadaniówce lądują słodycze czy przetworzona żywność. Oczywiście jeszcze znacznie trudniej mają rodzice "niejadków".
-Jeśli chodzi o najczęstsze błędy żywieniowe, to do śniadaniówek bardzo często trafiają drożdżówki, słodkie przekąski czy rogaliki - wylicza Aleksandra Czarnecka. Wielu rodziców ma poczucie, że musi dać dziecku "coś słodkiego", żeby ono w ogóle cokolwiek zjadło. Dzieci natomiast nie zawsze chcą jeść inne produkty - i tu często brakuje rozmowy o jedzeniu i posiłkach, pokazania dziecku różnych możliwości oraz dania mu realnego wyboru. Warto rozmawiać i proponować: "jeśli nie to, to może coś innego", zamiast od razu sięgać po kolejną słodką przekąskę. Dzięki temu dziecko uczy się, że w lunchboxie mogą pojawiać się różne, bardziej wartościowe opcje.
Dieta może pomóc w leczeniu AZS, ale nie może go zastąpić
Jak zrobić dobre śniadanie dla dziecka?
Na pewno różnorodność posiłków jest kluczem, ale dietetycy zwracają również uwagę, abyśmy stawiali na sycące śniadania, które zapewnią energię na cały dzień.
- Warto iść w stronę przekąsek, które dają energię, a jednocześnie nie doprowadzają do podjadania, bo dzieci mają często z tym problem. Stawiamy na warzywa - osobno pokrojone - rzodkiewkę, ogórek czy paprykę, owoce, białko, czyli wszelkiego rodzaju nabiał - jogurty, twarożki czy skyr, ale także mięso - kurczak, kabanos czy łosoś wędzony, który jest lubiany przez dzieci. Może warto zrobić czasami wrapa z warzywami, co pewnie często zajmuje tyle czasu co zrobienie kanapki - dodaje Aleksandra Czarnecka.
Już w czwartek, 27 listopada, w Szpitalu Dziecięcym Polanki w Gdańsku odbędą się warsztaty "Zdrowa Śniadaniówka" dla rodziców dzieci w wieku szkolnym 7-12 lat.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2025-11-24 17:03
Nie oszukujcie się
Dzieci owszem przynoszą zdrowe kanapki, widać że mama (a może tata) się napracowała, sałatka, wędlinka, sam bym zjadł - kanapka jednak wyląduje w śmietniku, bo kolega ma coś lepszego i częstuje - chipsy, słodycze.
A jak dziecko dysponuje pieniędzmi to samo sobie kupi.- 10 0
-
2025-11-24 09:35
Klasy 1-3 (17)
Daję dzieciom takie sniadaniówki jak tutaj na obrazku. W domu tak jemy i w domu jest ok, sami proszą np o rzodkiewki, ser czy sałatę. Co z tego, skoro inne dzieci dostają słodycze (mimo wielokrotnych próśb wychowawczyni, aby im słodyczy nie dawać), więc kończy się to tak, że moje mają poczucie krzywdy, a słodycze i tak jedzą, bo dostają od kolegów. To są małe dzieci, codziennie obiecują że zjedzą rzeczy ze śniadaniówki, a słodyczy nie wezmą, a kończy się jak zwykle. Nie wiem co robić.
- 25 5
-
2025-11-24 18:16
Mamy tak samo
Mamy tak samo, dziecko ( 2 klasa SP) narzeka że inni jędzą ciekawsze rzeczy - rogaliki, babeczki, słodycze, słodkie napoje i że już mu obrzydła woda i kanapki, z tego powodu dostaje czasem mus owocowy (co ma dużo cukru, co z tego że owocowego) lub ciasteczka śniadaniowe. Natomiast sama szkoła co chwilę organizuje pieczenie babeczek, gofrów,
Mamy tak samo, dziecko ( 2 klasa SP) narzeka że inni jędzą ciekawsze rzeczy - rogaliki, babeczki, słodycze, słodkie napoje i że już mu obrzydła woda i kanapki, z tego powodu dostaje czasem mus owocowy (co ma dużo cukru, co z tego że owocowego) lub ciasteczka śniadaniowe. Natomiast sama szkoła co chwilę organizuje pieczenie babeczek, gofrów, kiermasze - co chwilę przecież jest dzień czegoś. Do tego czasem ktoś ma urodziny, a czasem w szkolnym obiedzie znajdzie się jogurt owocowy słodzony cukrem. I jak tu przekazywać zdrowe nawyki żywieniowe? A na zajęciach dodatkowych w czasie przerwy, jak się okazało po czasie, syn normalnie był dokarmiany słodyczami przez innych kolegów. Natomiast młodsze dziecko w zerówce ( inna placówka), ma bardziej rygorystyczne zasady, Pani nie pozwoliła zjeść ciasteczek śniadaniowych (niby te "zdrowsze"), przy czym na podwieczorek w placówce czasem dostają albo ciasteczka śniadaniowe, mus owocowy, sok owocowy lub przekąska ala BobSnail. Na plus zasady zdrowego żywienia, ale widać i tak nie zawsze wychodzi, do tego rzecz jasna, urodziny, dni czegoś-tam z zabawą i tp. - nie może wtedy zabraknąć słodkiej przekąski, co jest dużym minusem. Dlaczego nie ma zabawy bez słodyczy, jakie nawyki przekazujemy dzieciom od małego? A Pani Wychowawczyni zaznaczała na zebraniu, że w Europie jeszcze bardziej rygorystycznie podchodzą do cukru w diecie, bo problem otyłości jest coraz bardziej potężny.
- 1 3
-
2025-11-24 13:48
Moze malo smaczne rzeczy im dajesz (1)
Jakby im smakowalo to by jadly
- 2 9
-
2025-11-25 14:01
milonka z mięsnej doliny ...tego pies nie je , szczeka jak widzi dyskontowe marki z lidela i biedry , wywąchał sam syf
- 0 0
-
2025-11-24 11:09
Nic nie poradzisz. Niektórzy rodzice nie rozumieją zasad, ani tych w szkole, ani zasad zdrowego żywienia. U mojego w klasie jeszcze się jedna mama kłóciła, że jej syn musi mieć batoniki, bo on nic innego nie chce jeść...
- 11 1
-
2025-11-24 09:52
(3)
Ty chodzisz do wychowawczyni i prosisz, żeby inni rodzice nie dawali słodyczy swoim dzieciom? Załatw swoim dzieciom naukę w domu i nie układaj innym zycia.
- 11 30
-
2025-11-24 11:03
(2)
Dobrze powiedziane. Od dzisiaj będę dawać swoim dzieciom do szkoły po połówce wódki żeby się dzieliły. Nie będą mi inni układać życia.
- 29 6
-
2025-11-25 14:19
Nie ma to jak sprowadzić rzecz do absurdu... w przeciwieństwie do słodyczy, udostępnianie nieletnim alkoholu jest nielegalne, więc ta rzekoma analogia kompletnie z d...czapy. Czego oczekujesz? Że szkoła zabroni innym rodzicom dawać ich dzieciom słodycze do szkoły? A na jakiej podstawie? Nie jest to nielegalne, a o żywieniu dziecka decyduje rodzic.
Nie ma to jak sprowadzić rzecz do absurdu... w przeciwieństwie do słodyczy, udostępnianie nieletnim alkoholu jest nielegalne, więc ta rzekoma analogia kompletnie z d...czapy. Czego oczekujesz? Że szkoła zabroni innym rodzicom dawać ich dzieciom słodycze do szkoły? A na jakiej podstawie? Nie jest to nielegalne, a o żywieniu dziecka decyduje rodzic. I nie sprowadzaj znów do absurdu, że to równie dobrze można dziecko zagłodzić albo doprowadzić do otyłości, bo od tego jest szkoła, a jeszcze bardziej lekarz pierwszego kontaktu, żeby reagować, jeżeli dziecko wykazuje symptomy niedożywienia lub nieprawidłowego żywienia. Dopóki tak nie jest, to decyzja o tym, czy dziecku pozwala się na jedzenie słodyczy albo picie słodzonych napojów należy do rodziców.
- 1 2
-
2025-11-24 13:43
Sam bym nie pogardzil taka sniadaniowka;P
- 2 1
-
2025-11-24 09:47
(8)
nie można ukałdac wszystkich pod jedno dziecko ... czemu inni mają cieprieć wz powodu twoich zasad i się do nich dostostosowac by ty tak masz ze swoimi dziećmi ...to jakaś hegemonia ....polecam nauczyć umiaru a nie albo ile sioę da albo wcale ...ciebie nie będzie to się rzuci jak małpa na kit
- 11 15
-
2025-11-24 13:52
Uwaga, niespodzianka: to jest szkoła (4)
Szkoły mają zasady, wiele z nich ustala się na prośbę rodziców czy samych dzieci. Mają też uczyć, nie tylko liczenia czy pisania, ale również zdrowego odżywiania.
- 3 3
-
2026-01-28 23:43
Nie, szkoła nie dziala na zyczenie rodzica.
Na szczęście.
- 0 0
-
2025-11-25 14:03
(1)
to nie dawaj słodyczy notorycznie ale jak kotś ma urodziny to chyba może rozdać po cukierku czy tu też twoje zasady na wierzchu ? ...zdradze ci tajhemnice...jak ciebie nie ma albo nie widzisz to dziecko ma twoje zasady w zadzie bo wyzwaniem dla niego jest to co zakazane ...zawsze tak jest , zakazany owoc zmakuje najbardziej
- 0 1
-
2025-11-25 14:24
Dokładnie tak, ja pewnie jestem niedzisiejsza, bo dzieckiem byłam już dość dawno temu. Jednak pamiętam, że o ile rodzice dbali o to, aby podstawowe posiłki były zdrowe i przygotowane w domu, o tyle nie zakazywali panicznie słodyczy czy słonych przekąsek, ustalali jedynie limity, raz na jakiś czas zdarzyła się też jakaś pizza czy hamburger na obiad
Dokładnie tak, ja pewnie jestem niedzisiejsza, bo dzieckiem byłam już dość dawno temu. Jednak pamiętam, że o ile rodzice dbali o to, aby podstawowe posiłki były zdrowe i przygotowane w domu, o tyle nie zakazywali panicznie słodyczy czy słonych przekąsek, ustalali jedynie limity, raz na jakiś czas zdarzyła się też jakaś pizza czy hamburger na obiad albo nawet - o zgrozo! - zupka z proszku (wtedy to był hit ;)) I mimo to - a pewnie właśnie dlatego - nigdy nie rzucałam się na słodycze albo chipsy, mimo że w tamtych latach były jeszcze dostępne w szkolnych sklepikach (i to zupełnie bez limitu). Po prostu nie była to dla mnie żadna wielka atrakcja, bo w rozsądnych ilościach mogłam to zjeść w domu. Nigdy nie miałam nadwagi, do dzisiaj najbardziej lubię domowe jedzenie i zdecydowaną większość posiłków przygotowuję sama, ale jak mnie najdzie na fast food, czekoladę albo chipsa, to nie mam potem wyrzutów sumienia przez miesiąc. Wszystko jest dla ludzi.
- 0 0
-
2025-11-25 14:01
mniejszość nie może robić za większość
- 0 0
-
2025-11-24 11:02
Pokaż mi dziecko które nie zje słodyczy jak ma je w zasięgu ręki :D (2)
- 20 4
-
2025-11-24 17:52
podobno (1)
są takie dzieci, ale to raczej rzadkosć (ja tylko słyszałam o ich istnieniu...)
- 1 0
-
2025-11-25 14:03
moje nie lubią gazowanych słodkich napojów , mają odruch wymiotny na sam widok
- 0 0
-
2025-11-24 08:16
Wrapy polecam (5)
Robię dzieciom od kilku lat (sam nawet wieczorem robię placki) i super dużo rzeczy można zmieścić do środka (o wiele więcej niż na kanapkę). Je się też wygodniej niż kanapkę (nic nie spada podczas jedzenie i w samej śniadaniówce).
Do tego można przemycić rzeczy, które kują w oczy ;)- 42 1
-
2025-11-25 06:30
Jak jem wrapa
to np. u mnie zaraz fszysko leży na ziemi i ktoś może się poslizgnonć a jak z sosem to w ogóle wstyd przed ludźmi
- 0 1
-
2025-11-24 13:16
KUJĄ (3)
mówisz?
- 12 6
-
2025-11-24 22:06
Bo to kujony
- 2 1
-
2025-11-25 06:21
Naprawdę tylko tyle do ciebie dotarło? Współczuję, bo takie rzeczy ogarnia prosty robocik w MS Word.
- 2 0
-
2025-11-24 17:32
Jak w kuzni, to kuje ;)
- 1 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
