Belly StreetFood Bar

znajduje się w Stacja Food Hall

Belly

Wybierz numer

516-129-838
 

Opinie (2)

Rotor
Termin skorzystania z usługi: wrzesień 2020   

Miejsce do poprawki. Owszem jest smacznie. Philly cheesesteak na dobrym poziomie. Zupełnie nie zgodze się z oceną, którą ktoś tu wcześniej wprowadził, że mięso jest słabej jakości. Czuć, że to dobry antrykot i będąc w US, często zjecie słabszą kanapkę niż tę w Belly, ale... no właśnie. Foodporn gdzie podaje się 180 gr. mięsa za 35 zł. a całość wygląda po prostu bardzo mikro! Cena zawrotna a serwowanym daniem nie sposób się najeść. Nie ma też możliwości domówienia dodatkowej porcji mięsa do kanapki! Szokujące dość, bo wydajesz z napojem 50 zł. w knajpie, która powinna cię znokautować skalą posiłku a wychodzisz głodnawy. Jeśli dorzucimy do tego, że obsługa, nie za bardzo wie co i jak sprzedaje, bo chwilę zajęło zastanowienie się czy aby na pewno mięsa nie można dorzucić do zamawianego Philly to pozostaje powiedzieć, że trzeba nad Belly trochę popracować. Generalnie baza jest OK. jedzenie daje radę, ale żeby uznać, że wszystko jest w porządku, na pewno przemyślenia wymaga relacja ceny do wielkości porcji. W tej chwili jest tam po prostu za drogo.

w kategorii

Restauracje

3.7
  • obsługa:
    4
  • menu:
    3
  • jakość potraw:
    4
  • klimat i wystrój:
    6
  • przystępność cen:
    2
  • ocena ogólna:
    3
Arbiter
Termin skorzystania z usługi: grudzień 2019  

Dawno nie jadlem czegoś równie słabego. Philly Cheese Steak to nasaczony tluszczem gruby tost z wysuszonym, niesezonowanym! antrykotem niewiadomego pochodzenia. Smakowal i wygladal jak kilkukrotnie podgrzewany. Sos ktory powinien byc serowy byl mdly i bez smaku. Sterta zielonego chilli ktore musiałem wyciągać bo nie dało się zjeść. Bekonu brak... za to kupka miekkiego popcornu wow. Jedyne co mialo jakis smak w tej porażce to ogorek kiszony. I teraz najlepsze. Cena tej masakry 35zł!!!! Wartosc 5 malych kawalkow watpliwej wolowiny to 3-5zl. Skad wiec ta cena? W Stanach skad pochodzi ta kanapka, w legendarnym "Ginos" na sezonowanym ribeye\'u i sosie serowym kosztuje 10$. Zastanawiam jak mozna robić taka rzenadę za takie pieniadze. To rzeczywiscie foodporn lecz w najgorszym wydaniu i w gumie.

w kategorii

Bary

1.8
  • obsługa:
    3
  • menu:
    2
  • jakość potraw:
    1
  • wygląd i czystość:
    3
  • przystępność cen:
    1
  • ocena ogólna:
    1