Teatr BOTOZielony mężczyznaJakub Roszkowski"Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w krainie wiecznych lodów, żył sobie w drewnianej chatce dojrzały mężczyzna. Niektórzy mówili, że stary nawet. Pustelnik. Jego życie było proste i monotonne. Wiatr i ciągle padający śnieg powoli sprawiły, że przestał się w ogóle uśmiechać, a mróz skleił jego wargi, że prawie w ogóle się nie odzywał, a jeśli nawet, to bardzo cicho. Ponoć aż zzieleniał i zgnił od tego zgorzknienia i samotności, tak że bały się go nawet dzikie zwierzęta. Tylko jego rudy kocur się go nie bał. Ale nie było to takie dziwne. Rudy kot był olbrzymi i polował nawet na psy. Pewnego razu, do chatki pustelnika zapukała młoda, piękna dziewczyna. Ubrana cała na biało, z książęcym diademem na czole. Niewinna taka. Prawdziwa biała księżniczka. Wyszła ona na chwilę ze swojego pięknego zamku z alabastru, żeby trochę poodkrywać świat, ale zgubiła drogę i strasznie zmarzła na śniegu. Na widok człowieka i ciepłego przytulnego domu, uśmiechnęła się tak gorąco, że jego zamarznięte serce zmiękło i zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Kupili sobie firanki i dywan i od tej pory żyli razem długo i szczęśliwie..."W iście bajkowy sposób rozpoczyna się druga, po zaskakującym debiucie "Morze otwarte", sztuka młodego gdańskiego dramaturga Jakuba Roszkowskiego, finalisty Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej w 2009 roku. On - samotnik, odludek i mruk, ona - piękna, dobra i niewinna, dwa światy kolidujące ze sobą, a mimo to happy end i portret szczęśliwej rodziny, siedzącej po wsze czasy w malutkiej chatce i wpatrującej się w powoli padający śnieg. Nawet kota im nie brak do szczęścia, a las wokół szumi świątecznie i odwiecznie. Ale kogo to dziwi? Bajki sprzedawane są przecież z gwarancją dożywotnią na to, że dobro zawsze wygrywa, a miłość poskromi każdą przeszkodę. Bajki, które opowiadały nam babcie. Bajki pana Perrault czy Hansa Christiana Andersena. Bajki made in Hollywood.Lecz tym razem mamy pecha. Bo Jakub Roszkowski nie
Kamienne kręgi Gotów budzą od wielu lat żywe zainteresowanie, obrosły mitami, są przyczynkiem do sporów interpretacyjnych. Naszym zamiarem było przedstawienie, po raz pierwszy wspólnie, trzech cmentarzysk gockich kultury wielbarskiej z pierwszych wieków naszej ery. Obecnie, po zakończeniu badań i przeprowadzonej rekonstrukcji, funkcjonują one jako rezerwaty archeologiczne.Prezentujemy między innymi wyjątkowe znaleziska z grobów książęcych i grobu szamana z Leśna. Są to zabytki ze zbiorów Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego, Muzeum Historyczno-Etnograficznego w Chojnicach i Muzeum Archeologicznego w Gdańsku. Pokazujemy skąd Goci do nas przybyli i jakie były ich późniejsze dzieje, aż do podziału na Wizygotów i Ostrogotów, oraz rolę jaką odegrali w upadku świata antycznego i kształtowaniu się wczesnośredniowiecznej Europy.Przedstawiamy teorie dotyczące funkcji cmentarzysk gockich, a przede wszystkim ich domniemane związki z astronomią. Przykładem może być najbardziej znane cmentarzysko w Odrach. Obecnie archeolodzy nie mają wątpliwości, że kręgi były miejscem zgromadzeń plemiennych, podczas których odbywały się rytualne uczty i składano ofiary.Część przyrodnicza ekspozycji prezentuje zagadnienia dotyczące porostów naskalnych pokrywających głazy tworzące kręgi kamienne w Odrach. Są to gatunki charakterystyczne dla arktycznej tundry czy wysokich gór, mogące dożywać nawet kilku tysięcy lat.Wystawie będzie towarzyszyła publikacja mówiąca o astronomii starożytnej, omawiająca historię Gotów ze zwróceniem szczególnej uwagi na ich wędrówki oraz omawiająca poszczególne cmentarzyska oraz rolę jaką pełnią obecnie jako rezerwaty-miejsca pamięci.Godziny otwarcia:listopad - kwiecień / wtorek - niedziela 9:00-17:00maj - październik / wtorek - niedziela 10:00-18:00Miejsce: Grodzisko w Sopocie, ul. Haffnera 63, SopotWernisaż: 18 listopada 2017, godz. 13.00Wystawa: 18 listopada 2017 - 31 października 2018Kurator: Krzysztof Godon
Państwowa galeria Sztuki w Sopocie zaprasza na wystawę "Mistrzowie Szkoły Paryskiej z kolekcji Żerlicynów i Żarskich".