Rachunek za prąd ma być prosty - zdecydował rząd

Wioletta Kakowska-Mehring
28 maja 2025 (artykuł sprzed 1 roku)
Opinie (45)
W projekcie ustawy znalazło się 6 propozycji deregulacyjnych. 2 z nich skierowane są do odbiorców końcowych energii elektrycznej.

Rachunki za prąd mają być bardziej zrozumiałe - poinformowała szefowa resortu klimatu i środowiska. Najważniejsze informacje i wyraźnie zaznaczona kwota do zapłaty to główne założenia zmian.



Czy masz problem ze zrozumieniem tego, co wyszczególniono na rachunku za energię elektryczną?

Jak podało Ministerstwo Klimatu i Środowiska, rząd przyjął projekt ustawy deregulacyjnej w zakresie energii.

- Upraszczamy rachunek - najważniejsze informacje i wyraźnie zaznaczona kwota do zapłaty będą lepiej widoczne - powiedziała minister Paulina Hennig-Kloska.
Rachunki mają być bardziej zrozumiałe dla odbiorców energii w gospodarstwach domowych dzięki wyraźnemu zaznaczeniu kwoty do zapłaty, opłaty za zużytą energię i kosztów jej dostarczania. Według resortu klimatu i środowiska odbiorcy zyskają dzięki temu szybki dostęp do najważniejszych danych, co ułatwi kontrolę wydatków i zwiększy przejrzystość rozliczeń.


Dodatkowo nowi klienci będą otrzymywać rachunki oraz inne dokumenty drogą cyfrową, choć będą mogli wybrać papierową formę komunikacji, jeśli wyrażą taką wolę. W przypadku obecnych klientów korespondencja będzie odbywała się w dotychczasowy sposób, chyba że taki odbiorca zwróci się do sprzedawcy o przejście na komunikację elektroniczną.

- Łatwiej będzie też skorzystać z rachunku elektronicznego. Dla wielu odbiorców to ważne uproszczenie. Dla tych jednak, którzy wolą tradycyjne formy komunikacji, wciąż dostępne będą papierowe wersje dokumentów - powiedziała minister Hennig-Kloska.

To niejedyne zmiany. W projekcie ustawy znalazło się 6 propozycji deregulacyjnych. 2 z nich są skierowane do odbiorców końcowych energii elektrycznej i mają na celu poprawę ich uczestnictwa w rynku energii elektrycznej. Kolejne propozycje zawierają regulacje w zakresie usprawnienia procesu przyłączeń do sieci elektroenergetycznej, zwiększenia liczby obiektów możliwych do przyłączenia i lepszego zarządzania nadwyżkami energii z OZE oraz usprawnienia dotyczące inwestycji w OZE.

- Łagodzimy obowiązek koncesyjny i obowiązek uzyskania pozwolenia na budowę dla instalacji małej mocy oraz rozszerzamy formułę tzw. cable poolingu o możliwość wykorzystania magazynów energii. Odpowiadamy w ten sposób na postulaty inwestorów małych i średnich, lokalnie inwestujących w rozproszone źródła energii - dodała minister Hennig-Kloska.

Zaproponowane zmiany mają ułatwić rozwój odnawialnych źródeł energii w Polsce. Jednym z przyjętych rozwiązań jest podniesienie progu obowiązku uzyskania koncesji na wytwarzanie energii elektrycznej z OZE z 1 MW do 5 MW. Oznacza to, że instalacje OZE o mocy do 5 MW, takie jak panele fotowoltaiczne, turbiny wiatrowe czy biogazownie, nie będą już wymagały uzyskania koncesji od prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, a jedynie będą podlegać rejestracji. To istotne ułatwienie dla rolników, małych i średnich przedsiębiorstw oraz inwestorów lokalnych, którzy inwestują w zieloną energię.

Spółka Dominiki Kulczyk rozpoczyna budowę farm wiatrowych na morzu Spółka Dominiki Kulczyk rozpoczyna budowę farm wiatrowych na morzu

Dodatkowo uproszczono procedury związane z budową instalacji fotowoltaicznych. Budowa instalacji PV o mocy do 500 kW wytwarzającej energię zużywaną wyłącznie na własne potrzeby nie będzie wiązała się z potrzebą uzyskania pozwolenia na budowę, wystarczy jedynie zgłoszenie. Ułatwienie to przyspieszy realizację inwestycji i obniży ich koszty.   Jednocześnie, aby zachować równowagę między rozwojem energetyki odnawialnej a ochroną cennych ekosystemów, przepis ten nie będzie obowiązywał na terenach objętych ochroną przyrodniczą.

Zobacz także

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (45)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze