Strażacy z LOTOS Straży. Mistrzowie w sporcie i codziennej pracy

Robert Kiewlicz
29 listopada 2025, godz. 14:00
Opinie (31)
  • Lubię to Lubię to 11
  • Super Super 5
  • Trzymaj się Trzymaj się 5
  • Ha ha Ha ha
  • Wow Wow 1
  • Przykro mi Przykro mi 2
  • Wrr Wrr 2
  • Wszystkie 26

Wyszkolenie i sprawność fizyczna to podstawy w pracy strażaka, a pod tym względem strażacy z Gdańska nie mają sobie równych. Strażacy z Lotos Straż to wielokrotni medaliści prestiżowych Mistrzostw Świata Firefighter Challenge, Firefighter Combat Challenge czy mistrzostw Polski i Europy. Sami podkreślają, że to nie tylko hobby, ale część treningu, dzięki któremu podczas realnych zagrożeń są szybsi i sprawniejsi. Ich starania i pasję docenił zarząd Grupy ORLEN.




Pod koniec października "reprezentacja narodowa" polskich strażaków dała ognia na prestiżowych Mistrzostwach Świata Firefighter Challenge, które odbyły się w amerykańskim Dallas. W tej ekipie znaleźli się reprezentanci LOTOS Straży: Dawid Rąbczyk, Krzysztof Stencel i Daniel Toporek, którzy zajęli trzecie miejsce w kategorii drużynowej. Do tego sukcesu Dawid i Daniel dołożyli jeszcze parę srebrnych medali za konkurencje sztafetowe.



W gronie strażaków-sportowców z gdańskiej formacji LOTOS Straż jest również tegoroczny mistrz Polski i Europy, zwycięzca ogólnopolskich zawodów we Wrocławiu i międzynarodowych zawodów w Berlinie - Damian Wicki.

- Cenię ich za wytrwałość, ciężką pracę, zaangażowanie, które okazują każdego dnia - mówi Jarosław Mikiciuk, prezes spółki Lotos Straż. - Sukcesy, które osiągają w zawodach, mają ogromne przełożenie na ich efektywną pracę.
  • Strażacy z Gdańska odwiedzili warszawską siedzibę ORLENU i odebrali dodatkowe nagrody z rąk wiceprezesa zarządu ds. korporacyjnych ORLEN, Witolda Literackiego.
  • Strażacy z Gdańska odwiedzili warszawską siedzibę ORLENU i odebrali dodatkowe nagrody z rąk wiceprezesa zarządu ds. korporacyjnych ORLEN, Witolda Literackiego.

ORLEN docenia strażaków z LOTOS Straży



Nasi bohaterowie odwiedzili warszawską siedzibę ORLENU i odebrali dodatkowe nagrody z rąk wiceprezesa zarządu ds. korporacyjnych ORLEN, Witolda Literackiego.

- Lotos Straż to fundament działalności przeciwpożarowej w Gdańsku. Wiem jedno, że tacy pracownicy podołają nawet najtrudniejszym sytuacjom. Ci ludzie mają swoją pasję. Ich praca to nie tylko sposób na zarobienie pieniędzy, to ich życie. Są w stanie pociągnąć za sobą innych pracowników do tego, aby się stale rozwijali, oraz są wzorem dla młodych strażaków - mówi wiceprezes zarządu ds. korporacyjnych ORLEN, Witold Literacki.


- Bardzo się cieszymy, ze nasze wieloletnie wysiłki i praca zostały docenione przez zarząd ORLENU - mówi Daniel Toporek, dowódca zastępu LOTOS Straż. - Na przestrzeni tych lat udało nam się zdobyć drużynowe mistrzostwo Polski i świata i wiele innych bardzo poważnych wyróżnień.

W Gdańsku pracują strażacy z pasją



Intensywne treningi i sportowe sukcesy przekładają się nie tylko na medale, ale też każdego dnia czynią ich lepszymi strażakami.

- Nie trenujemy tylko po to, aby przyjechać do jednostki z kolejnymi trofeami. Dzięki treningom i zawodom jesteśmy lepiej przygotowani do naszych codziennych zadań. Praca strażaka jest pracą fizyczną i musi być on do niej dobrze fizycznie przygotowany - mówi Dawid Rąbczyk, starszy ratownik LOTOS Straż. - Dzięki naszemu przygotowaniu pracownicy zakładu mogą się czuć bezpiecznie podczas pracy. Nasza jednostka nie ogranicza się jedynie do ochrony zakładu w Gdańsku. Nasi ludzie są wysyłani także do dużych akcji poza zakładem.


Strażacy z LOTOS Straży chronią nie tylko gdańską rafinerię



W 2025 r. zastępy LOTOS Straży uczestniczyły w dwóch bardzo dużych zdarzeniach poza terenem zakładu, zachowując bezpieczne siły do bieżącej, prewencyjnej ochrony zakładu i jednocześnie wspomagając poza nim działania Państwowej Straży Pożarnej. Jednym z tragiczniejszych był pożar hali w Gdańsku-Przeróbce na ul. Siennickiej.  Ogromny pożar objął część rozległej hali, w której znajdowało się wiele firm. Spłonęło ok. 10 tys. m kw. dachu. W walce z ogniem uczestniczyło wielu strażaków z całego województwa, w sumie ok. 80 zastępów (ponad 300 strażaków) i 80 pojazdów, w tym jednostki z okolicznych powiatów i statek pożarniczy.

W sierpniu jednostka LOTOS Straż uczestniczyła w gaszeniu pożaru zakładu produkcyjnego w Kawlach - w akumulatorowni na poddaszu hali przetwórstwa drobiu, obejmującej ok. 3 tys. m kw. powierzchni. Akcję gaśniczą utrudniały trudne warunki, a jej tragicznym skutkiem była śmierć strażaka ochotnika.

- Prowadząc działalność petrochemiczną i mając za sobą LOTOS Straż, możemy być pewni, że nic poważnego nam nie grozi - podsumowuje wiceprezes Witold Literacki. - A jako pracodawca jestem z nich po prostu dumny.

Miejsca

W temacie: Lotos Straż

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (31)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze