Upada kolejna pomorska spółka. Wilbo w likwidacji?
Producent przetworów rybnych, gdyńska spółka Wilbo powstała w roku 1987. Jako spółka akcyjna jest notowana od 1998 roku na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.
Zarząd rybnej spółki Wilbo SA wysłał do Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ, Wydział VI Gospodarczy ds. Upadłościowych i Naprawczych w Gdańsku wniosek o ogłoszenie upadłości obejmującej likwidację majątku spółki. W ocenie zarządu jest to na chwilę obecną jedyne słuszne rozwiązanie mające na celu ochronę interesów zarówno spółki jak i wszystkich jej wierzycieli, akcjonariuszy oraz pracowników.
O kłopotach Wilbo mówiło się już od dawna. Jednak czarne chmury nad spółką zaczęły zbierać się kiedy na początku lipca wpłynęły do spółki wypowiedzenia trzech umów kredytowych zawartych z Bankiem Gospodarki Żywnościowej SA. W ciągu siedmiu dni spółka miała spłacić ponad 5,5 mln zł i ok. 48 tys. dolarów. Wszystkie umowy zostały wypowiedziane przez bank BGŻ w całości z uwagi na niewywiązywanie się przez spółkę z postanowień zawartych w umowach.
- Biorąc pod uwagę bieżącą sytuację ekonomiczno - finansową spółki, jednorazowa spłata wierzytelności z tytułu umów kredytowych zawartych z BGŻ SA nie jest możliwa i powoduje, że po stronie Wilbo SA zachodzi przesłanka upadłościowa w postaci nie regulowania wymagalnych zobowiązań - poinformowała spółka w komunikacie.
Z problemami finansowymi spółka boryka się od 2011 roku, kiedy to Wilbo SA mimo podjętych działań mających na celu poprawę kondycji finansowej i funkcjonowania spółki w obszarze produkcji i sprzedaży, zamknęło rok 2011 stratą netto w kwocie 28 203 510,56 zł, przy przychodach ze sprzedaży produktów, towarów i materiałów na poziomie 147 679 844,36 zł.
Ratunkiem dla Wilbo miało być przejęcie przez inną spółkę z branży rybnej - Seko. Na początku 2012 roku, spółka Seko SA, podpisała umowę inwestycyjną z Wilbo w sprawie ustalenia zasad, na jakich kupi od akcjonariuszy gdyńskiej spółki akcje w celu uzyskania 65,9 proc. głosów na walnym. Ostatecznie Wilbo planowało połączyć się z Seko. Jednak w akcjonariusze Wilbo, odstąpili od umowy na podstawie której spółkę miało przejąć Seko. Powodem miało być żądanie renegocjacji warunków kontraktu przez Seko i opóźnienie nowej emisji akcji tej spółki skierowanej do akcjonariuszy Wilbo.
- Wilbo nie dysponuje wystarczającymi środkami, które mogłyby umożliwić spłatę zobowiązań finansowych wobec wierzycieli w całości - czytamy w oświadczeniu zarządu Wilbo. - Jednocześnie zarząd chciałby zapewnić, iż w miarę możliwości podejmie wszelkie starania, aby skutki podjętej decyzji w sposób jak najmniej dotkliwy dotknęły wierzycieli, akcjonariuszy i pracowników spółki.
Ponadto, jeżeli w trakcie postępowania upadłościowego wierzyciele spółki wykażą wolę aktywnego uczestnictwa w procesie restrukturyzacji spółki zarząd nie wyklucza zamiany upadłości likwidacyjnej w upadłość układową.
