BalladynaJuliusz Słowacki"Balladyna" zasługuje na re/wizję. Zasługuje na spojrzenie poza sztampą. Umęczona w lekturze, zastygła w interpretacjach, zasługuje, by do niej powrócić. Raz jeszcze zajrzeć do domu wdowy i jej córek. Zobaczyć emocje drzemiące w sercach dziewcząt i pragnienia, które nimi kierują. W świecie, w którym jedyną szansą kobiety na szczęście i wolność jest dobre zamążpójście, ceną stanie się przelana krew. Krew, która zamiast bezpieczeństwa, przyniesie zniewolenie i strach. Lecz dramat Słowackiego to nie historia o bezsensownym mordowaniu, ale o makabrycznej samorealizacji. Czy Balladyna musi zabijać? Oczywiście, że nie, ale jeśli chce władzy, nie ma wyjścia. Ceną za równość i prawo do noszenia korony będzie znamię zbrodni. By osiągnąć swój cel, musi zaprzeczyć przeznaczonej jej roli i spróbować oszukać los...Kiedy Słowacki napisał "Balladynę" i zadedykował ją Zygmuntowi Krasińskiemu, z pewnością nie przypuszczał, że jego tragedia stanie się tak ważna dla polskiego teatru. Że na jej podstawie powstanie opera "Goplana", słynny spektakl Adama Hanuszkiewicza, baśniowa "Balladyna" Jarosława Kiliana, film Dariusza Zawiślaka, audiobook, a nawet komiks. Interpretacje "Balladyny" bywają baśniowe i patetyczne, ludyczne i szekspirowskie, zawsze jednak pytają o kondycję człowieka i sens dążenia do władzy. Inscenizacja Tomasza Podsiadłego odchodzi od baśniowego charakteru dramatu, kierując się w stronę skomplikowanych relacji międzyludzkich. Odrzucenie fantazji pozwala skupić uwagę na głównej bohaterce i ukazać jej wewnętrzny świat. Spektakl, wskazując odmienne od tradycyjnych ścieżki interpretacji, ma prowokować do dyskusji. Ma przekonać nas, widzów, do spojrzenia na romantyczne teksty raz jeszcze, zapominając o kanonie lektur. Reżyseria: Tomasz PodsiadłyScenografia i kostiumy: Anna Paciorek-GrabowskaMuzyka: Rafał KłoczkoAsystent reżysera: Marta ŁosiewiczObsada:Balladyna: Agnieszka Niemiec, Katarzyna TapekAlina: Agnieszka Skawińska, Dorota Śliwińska Wdowa:
Teatr Delikates (Polska) Z głową w chmurach. Marzyciele na podstawie filozofii Huny, zainspirowany Dżuan Falun Zapraszamy widzów na 21 minutowy spacer, który daje im możliwość "oddania" swojej głowy w chmury, i to całkowicie dosłownie dzięki nietypowej i ciekawej aranżacji scenografii w kształcie chmur. Z wnętrza chmury widz-słuchacz ułowi uchem opowiadaną przez głównego bohatera piękną i zaangażowaną społecznie historię opartą na motywach hawajskich wierzeń Huna... Piękna historia z morałem o tym jak piękny jest świat, że jesteśmy jego częścią i że wszystko zależy od nas... Gdyby to z czymś porównać, choć nie łatwo, to jest to trochę taki "Home s.o.s dla Ziemi" (film Lucka Besson) tylko zamiast filmu - obrazów, mamy dźwięk - fonię, a piękno scen jakie powstaną w twojej głowie, zależy tylko od tego jak bujną masz wyobraźnie i jak bardzo wrażliwym jesteś człowiekiem... Obok pięknych historii słuchacze-spacerowicze mają zapewnione wiele atrakcji dzięki magii słowa i iluzji teatru. Oto fragment słuchowiska: "Coś wam pokaże ale musimy szybko polecieć do przodu kilka kroków, ustawcie się jeden za drugim, wiem że to nie jest łatwe, przemieszczać się na wysokości 150 metrów, ale musicie szybko ustawić się jeden za drugim, nie istotne kto pierwszy. Stań na palce i od prawej nogi ruszamy, trzy, cztery, prawa, lewa, prawa, lewa, w tym rytmie lecimy, j e s z c z e , j e s z c z e n a p a l c a c h i teraz w lewo zwrot i lecimy jeden obok drugiego, jeszcze pięć kroków i stop. Niby nic nadzwyczajnego, żadnych atrakcji, a jednak." Kiedy ludzie wychodzą z "chmur" mają błogość na twarzy ... a widziałam już to słuchowisko zaaranżowane w różnych przestrzeniach - piknik na warszawskiej Pradze, ul. Długa w Gdańsku, rynek starego miasta w Olsztynie i Cieszynie, wiosce teatralnej w Węgajtach, małym miasteczku Pisz na mazurach... zawsze ten sam efekt - szczęście malowane na twarzach! Co składa się na słuchowisko: Animacja 2 aktorów Instalacja 10 chmur Scenografia: monidło,