Holger Schober SUPERMAN NIE ŻYJE (komiksowy striptiz dusz) przekład - Karolina Bikont Luisę "kręci" DC Universe, Karl kocha Marvel. Każdy fan komiksu wie, co to znaczy: dożywotnia wrogość, sprzeczne poglądy, obopólna pogarda. Zaskakujące jest to, że w kwestii: "Do mnie czy do ciebie?" bardzo szybko się dogadują. To jest początek historii miłosnej i dużych emocji - wywołanych także tym, że Luisa jako aptekarka ma nieograniczony dostęp do tego, co Karl łyka bez opamiętania. Ta chora miłość powoduje, że Luisa szybko uzależnia się od substancji psychoaktywnych. Kiedy oboje są "na haju", czują się niezniszczalni jak Superman. Szybko staje się dla nich jasne, że to nie może być zdrowe. Monologi wygłaszane w grupie terapeutycznej (przeplatają całą sztukę) nie są zwieńczeniem tej historii, lecz retrospekcją. Kiedy są na rauszu, mają nieodpartą potrzebę wcielania się w bohaterów komiksu. To silniejsze niż potrzeba zerwania z nałogiem. Narkotyk Supermana - tylidyna - to środek znieczulający, który powoduje euforię, agresję i niespotykaną odporność na ból. Popularny w Niemczech (dostępny w aptekach na receptę), w Polsce znany, lecz zakazany. Schober pisze sztuki mówiące o problemie uzależnienia młodzieży od dopalaczy. Ale nie ma w tym natarczywego dydaktyzmu. Autor nie prawi morałów, za to w sugestywny - dosadny sposób opisuje, co dzieje się z psychiką człowieka uzależnionego. Śledzi uwodzicielską siłę mocy bez ograniczeń. Pokazuje, że walka wręcz z autobusem jest zagrożeniem dla życia i może skończyć się śmiercią. Ale cóż to za śmierć! W dzieciństwie wszyscy pragniemy odkryć w sobie super-moc: czarować, być niewidzialnym, latać, chociażby wyginać metal siłą umysłu. I nie wynika to z czytania komiksów czy oglądania kreskówek - twórcy superbohaterów raczej podchwycili te pragnienia. Możliwe, że biorą się one z potrzeby wyjątkowości, jednak dziś, w świecie przeludnionym, w dobie dewaluujących się wartości nadrzędnych, superbohaterowie pociągają nas z powodu misji, jaka
Scena Letnia to wspólne przedsięwzięcie Fundacji Teatru BOTO i Młodego Byrona - cykl spektakli teatralnych i pokazów filmowych odbywających się w Sopocie w Dworku Sierakowskich w okresie wakacji.
Peter Zelenka Zwyczajne szaleństwa przekład: Krystyna Krauze Okoliczności powstania sztuki Zwyczajne Szaleństwa są niemal tak samo interesujące, jak zawarta w niej historia. Autor tekstu, Peter Zelenka, znany polskiej publiczności przede wszystkim jako autor filmów "Guzikowcy" oraz "Samotni", napisał go podczas prób prowadzonych w niewielkim praskim teatrze. Podsuwając aktorom pomysły, na podstawie których improwizowali oni dialogi, napisał swoją pierwszą sztukę, która już kilka miesięcy później zdobyła tytuł najlepszego czeskiego spektaklu 2001 roku. Zwyczajne szaleństwa to historia Piotra (Cezary Rybiński), który pragnie odzyskać ukochaną, decyduje się więc na przeprowadzenie indiańskich rytuałów. To również opowieść o Musze (Dariusz Szymaniak), który obdarza uczuciem sprzęty gospodarstwa domowego, sąsiadki Piotra, Alicji (Joanna Niemirska), odczuwającej satysfakcję seksualną jedynie w obecności osób trzecich oraz innych, niemniej interesujących bohaterów. Jak podkreśla reżyser spektaklu Krzysztof Rekowski, to historie ludzi szalonych, ale takim rodzajem szaleństwa, z którym stykamy się na co dzień i któremu trudno się dziwić, a nawet więcej, z którego możemy się pośmiać. Reżyseria: Krzysztof Rekowski Scenografia: Maciej Chojnacki Muzyka: Maciej Cieślak Kostiumy: Krzysztof Ostrowski Choreografia: Katarzyna Chmielewska Kierownik produkcji: Tomasz Rekowski obsada: Justyna Bartoszewicz, Magdalena Boć, Małgorzata Brajner/Monika Chomicka-Szymaniak, Dorota Kolak, Michał Kowalski, Mirosław Krawczyk, Joanna Kreft-Baka/Dorota Androsz, Katarzyna Chmielewska, Piotr Łukawski, Małgorzata Oracz, Cezary Rybiński, Florian Staniewski, Maciej Szemiel, Dariusz Szymaniak
Teatr Stajnia Pegaza Była Żydówka, nie ma Żydówki Na podstawie powieści Mariana Pankowskiego Powieść Mariana Pankowskiego jest parabolą polsko-żydowskiego losu. Tytułowa ostatnia Żydówka z miasta N. zostaje zaproszona już po wojnie przez swoich rodaków z odległej "amerykańskiej krainy" na spektakl, którym mają być jej własne tragiczne losy. Opowiadając swoją historię, wraca do zapomnianej przeszłości i po raz kolejny zostaje przez nią uwięziona. Pankowski przywołuje cały wachlarz ludowych stereotypów antyżydowskich w postaci owadów, węży i bezwstydnych kotów, które nigdzie długo miejsca nie zagrzeją ze względu na rewolucyjne popędy. Na tym tle rozgrywa się odwieczna rywalizacja w cierpiętnictwie pomiędzy Polakami i Żydami, dziś dostrzeganym jedynie w szumnych debatach na temat pamięci i w patetycznych rocznicach, w czasie których ofiary są już tylko aktorami. W teatralnej wersji tej opowieści, cała historia to konflikt trzech kobiet. Podłoże konfliktu stanowi fakt przynależności do różnych pokoleń i narodów. Tytułowa bohaterka spektaklu, Żydówka, Fajga Oberlender, jedyna uratowana z transportu całego miasteczka do gazu, zjawia się w Ameryce, na zaproszenie swoich "rodaków, nie-rodaków". Przebieg rozmów to historie Fajgi i pytania "jej braci", a wszystko przepełnione świadectwami okrucieństwa człowieka. Reżyseria: Ewa Ignaczak Scenariusz: Katarzyna Fidos Obsada: Ida Bocian, Aleksandra Kania Marian Pankowski (ur. 1919) W 1938 r. zaczął studia polonistyczne na UJ, uczestniczył w kampanii wrześniowej 1939, w latach 1942-1945 był więźniem obozów koncentracyjnych w Oświęcimiu, Gross-Rosen i Bergen-Belsen. Od 1945 roku mieszka w Brukseli. Poeta, prozaik, dramaturg, historyk literatury, tłumacz. Wydał m.in. "Smagłą swobodę" (1955), "Matuga idzie" (1959), "Kozaka i inne opowieści" (1965), "Rudolfa" (1980, 1984, 2005, 2007), "Pątników z Macierzyzny" (1987, 2007), Putto (1994), "Z Auszwicu do Belsen" (2000), "W stronę miłości" (2001), "Bal wdów i wdowców" (2006). Był
Teatr Delikates (Polska) Z głową w chmurach. Marzyciele na podstawie filozofii Huny, zainspirowany Dżuan Falun Zapraszamy widzów na 21 minutowy spacer, który daje im możliwość "oddania" swojej głowy w chmury, i to całkowicie dosłownie dzięki nietypowej i ciekawej aranżacji scenografii w kształcie chmur. Z wnętrza chmury widz-słuchacz ułowi uchem opowiadaną przez głównego bohatera piękną i zaangażowaną społecznie historię opartą na motywach hawajskich wierzeń Huna... Piękna historia z morałem o tym jak piękny jest świat, że jesteśmy jego częścią i że wszystko zależy od nas... Gdyby to z czymś porównać, choć nie łatwo, to jest to trochę taki "Home s.o.s dla Ziemi" (film Lucka Besson) tylko zamiast filmu - obrazów, mamy dźwięk - fonię, a piękno scen jakie powstaną w twojej głowie, zależy tylko od tego jak bujną masz wyobraźnie i jak bardzo wrażliwym jesteś człowiekiem... Obok pięknych historii słuchacze-spacerowicze mają zapewnione wiele atrakcji dzięki magii słowa i iluzji teatru. Oto fragment słuchowiska: "Coś wam pokaże ale musimy szybko polecieć do przodu kilka kroków, ustawcie się jeden za drugim, wiem że to nie jest łatwe, przemieszczać się na wysokości 150 metrów, ale musicie szybko ustawić się jeden za drugim, nie istotne kto pierwszy. Stań na palce i od prawej nogi ruszamy, trzy, cztery, prawa, lewa, prawa, lewa, w tym rytmie lecimy, j e s z c z e , j e s z c z e n a p a l c a c h i teraz w lewo zwrot i lecimy jeden obok drugiego, jeszcze pięć kroków i stop. Niby nic nadzwyczajnego, żadnych atrakcji, a jednak." Kiedy ludzie wychodzą z "chmur" mają błogość na twarzy ... a widziałam już to słuchowisko zaaranżowane w różnych przestrzeniach - piknik na warszawskiej Pradze, ul. Długa w Gdańsku, rynek starego miasta w Olsztynie i Cieszynie, wiosce teatralnej w Węgajtach, małym miasteczku Pisz na mazurach... zawsze ten sam efekt - szczęście malowane na twarzach! Co składa się na słuchowisko: Animacja 2 aktorów Instalacja 10 chmur Scenografia: monidło,
TR WarszawaAnioły w Ameryce Tony KusherPremiera: 2007-02-17Przekład: Jacek Poniedziałek"Anioły w Ameryce" to spektakl, który od premiery w 2007 roku zagrany został niespełna 50 razy. W tym roku powraca na afisz na festiwalu Open'er! Ta wyjątkowa prezentacja to wyczekiwany powrót tytułu poruszającego najistotniejsze dla teatru Krzysztofa Warlikowskiego tematy związane z wykluczeniem i poczuciem winy. Wspaniały tekst Tony'ego Kushnera to głęboka analiza duszy amerykańskiej, urastająca w spektaklu Warlikowskiego do uniwersalnej wizji miłości w czasach zarazy, miłości homoseksualnej, która ujawnia pokłady zła w nas. "Anioły w Ameryce" to także gwiazdorska obsada. Na scenie, podczas Open'era, zobaczymy: Stanisławę Celińską, Magdalenę Cielecką, Maję Komorowską, Maję Ostaszewską, Danutę Stenkę, Andrzeja Chyrę, Rafała Maćkowiaka, Zygmunta Malanowicza, Jacka Poniedziałka, Macieja Stuhra i Tomasza Tyndyka."Anioły w Ameryce" będą grane przez wszystkie dni festiwalu, czyli od 4 do 7 lipca włącznie. Przedstawienie rozpocznie się o 12.00 (wejście od 11.30), potrwa 5 godzin i 40 minut łącznie z jedną 30-minutową przerwą. Specjalnie na potrzeby Nowego Teatru organizator festiwalu Open'er przygotowuje ogromny namiot o wielkości 1500 m², pod którym zmieści się trybuna na 500 osób. Namiot-teatr stanie na tyłach Main Stage, przed głównym wejściem na festiwal od strony ulicy Zielonej. Oznacza to, że na spektakl będzie można dotrzeć wyłącznie specjalną komunikacją autobusową, bądź pieszo z pola namiotowego i miasta. Wstęp na spektakl będzie możliwy za okazaniem ważnej opaski festiwalowej! Wybrane recenzje spektaklu:"Anioły w Ameryce" odniosły wielki teatralny sukces w San Francisco, Nowym Jorku i Londynie (gdzie przedstawienie reżyserował Declan Donnellan). Do sfilmowania sztuki przymierzał się nie kto inny, jak Robert Altman, ostatecznie dla HBO nakręcił ją Mike Nichols, tworząc arcydzieło telewizyjnego miniserialu. Jeden z największych obecnie kompozytorów, Peter Eötvös, napisał
Tony Kushner Anioły w Ameryce w przekładzie Jacka Poniedziałka premiera: 2007-02-17 "Kushner zaczął pisać sztukę o ostatnich miesiącach Roya Cohna. Umieścił obok niego alternatywną wersję siebie - młodego człowieka zauroczonego nim, który stara się ukrywać swój homoseksualizm, zawarł przykrywkowe małżeństwo i robi karierę wśród prawicowych prawników. Rozbudowując te postacie, opisując ich środowiska i motywacje, Kushner zaczął wprowadzać dodatkowe wątki - obyczajowe, polityczne, etniczne, nawet swoje poglądy na teatr (pierwsze kwestie Cohna dotyczą modnych broadwayowskich musicali). Zaczął wyłaniać się z tego coraz pełniejszy obraz Nowego Jorku roku 1985. Pisząc kolejne strony, Kushner ani się obejrzał, jak gdzieś nad maszyną do pisania dokonała się w nim przemiana - zamiast niepewnego swoich racji imitatora Brechta stał się jego godnym następcą. Stworzył wielki dramat wymieniany dziś jako klasyka teatru zaangażowanego społecznie. Osiągnął tym więcej niż sukces artystyczny - ostatecznie pojednał się z własnym środowiskiem. Jak potem wspominał, nie zgadzał się ze swoim ojcem we wszystkim z wyjątkiem jednego - diagnozy, że dla Żyda nic dobrego nie wyjdzie z udawania, że nie jest Żydem. Jego sztuka pomogła mu zrozumieć, że razem z ojcem mieli podobne ideały, tyle że ojciec patrzył na świat z punktu widzenia żółtej gwiazdy, a on sam z punktu widzenia różowego trójkąta. To punkt widzenia kogoś, kto jest na samym dole drabiny wykluczeń, kogoś, kto należy do mniejszości w mniejszości, mieszkańca getta w getcie. Ktoś taki nie pragnie już tylko świata, w którym za murami zamyka się innych - chce burzyć mury.", Wojciech Orliński, "Gazeta Wyborcza" "Dramat Tony'ego Kushnera pozornie opowiada o perypetiach grupki nowojorskich homoseksualistów w obliczu pandemii AIDS. Jednak problemy, z którymi borykała się Ameryka połowy lat osiemdziesiątych, stają się jedynie punktem wyjścia dla znacznie szerszych rozważań. (...) Anioły w Ameryce są nie tylko rozliczeniem z błędami i
1 - 6 lipca 2012 serdecznie zapraszamy na "Offowy desant plażowy"! Będzie to żywy teatr "w przestrzeni nadmorskiej".
EDUbawialnia zaprasza dzieci w wieku 3-9 lat na zajęcia teatralne, dzięki którym poznają one tajniki sztuki aktorskiej, nauczą się jak wykonać kukiełki i scenografię a przede wszystkim zyskają pewność siebie i odwagę.