Abelard Giza, Jakub Roszkowski, Wojciech TremiszewskiWielka ImprowizacjaTrwa trzecia próba generalna do nowej premiery w Teatrze Wybrzeże. Patriotycznej premiery o gdańskim rewolucjoniście - Elektryku. W pewnym momencie reżyser ma... wypadek i nie jest w stanie dokończyć pracy. W związku z tym aktorzy postanawiają przejąć władzę nad przedstawieniem i sami doprowadzić do premiery. Rozpoczyna się całonocna, improwizowana walka o utworzenie nowego porządku, w której aktorom towarzyszyć będą lalki, mickiewiczowskie frazy Gustawa-Konrada, komiksowy Kapitan Opozycja, a także... tajemniczy Gość Specjalny... Rozpoczyna się WIELKA IMPROWIZACJA!Jakub Roszkowski o spektaklu:HistorieWokół nas dzieją się historie. Ta Wielka Historia, która ma wpływ na całe państwa, która zmienia obraz dziejów, ale też małe historie, nasze, intymne - takie, które w szerokiej perspektywie znikają, ale dla nas mają ogromne znaczenie. Ciekawi mnie, jak te historie się przeplatają, jak na siebie wpływają. Co czerpią z siebie nawzajem?RewolucjaZnowu Wielka i mała. My, Polacy, lubimy krytykować, lubimy nie lubić, lubimy bunty, zrywy, powstania... Ale kiedy stoimy na zgliszczach tego, co było, a sami mamy zbudować coś nowego... tu już zazwyczaj bywa gorzej... TeatrTo co na scenie i to co poza sceną. Różne style gry, konwencje. Tysiące zasad, które cały czas obowiązują, ale które coraz bardziej próbuje się naginać, łamać. A jakby tak zrobić teatr w teatrze... w teatrze?ImprowizacjaWciąż - moim zdaniem - zbyt mało wykorzystywana we współczesnym polskim teatrze. Wciąż się jej trochę boimy. Z jednej strony, że zbyt poważna, zbyt głęboka psychologicznie; z drugiej - że zbyt płaska, zbyt kabaretowa. Improwizacja jest jednak czymś bardzo nęcącym, dlatego, że jest świeża, nieprzewidywalna. I ryzykownym. No i jeszcze ten Gość Specjalny... ZabawaWszystko to, co napisałem wyżej, jest dość poważne. Mam nadzieję, że spektakl już taki nie będzie...Reżyseria: Jakub RoszkowskiScenografia: Maciej ChojnackiAsystent
Podróże Guliwera Jonathan SwiftGdzieś indziej musi być lepiej. Gdzieś indziej na pewno jest wspaniale, pięknie i dobrze - mówi do siebie Guliwer i wyrusza w świat. Szuka sprawiedliwości, bezpieczeństwa i zdrowego rozsądku. Szuka świata, w którym będzie szczęśliwy. Cóż, spotyka go seria gorzkich rozczarowań - Lilipuci to wcale nie urocze karzełki, tylko fanatyczni Wąskoekstremiści. Giganci zaś są jak dzieci męczące pająka tylko dlatego, że jest od nich mniejszy... Mieszkańcy latającej wyspy Laputy zawodowo zajmują się mnożeniem absurdów i zarzucaniem swoich poddanych przymusowymi innowacjami: od dziś obowiązuje całkowity zakaz stawiania prostych ścian! "Absurd!"- Krzyczy Guliwer i rusza w dalszą drogę. Czy uda mu się odnaleźć wymarzony, lepszy świat?PODRÓŻE GULIWERA to nie tylko opowiastka o spotkaniu dużego Guliwera z małym Ludem Liliputu, o tym wiemy wszyscy. Autor, Jonathan Swift, stworzył wiele fantastycznych światów zamieszkałych przez dziwne indywidua: nekromantów, nieśmiertelnych, rozumne konie... Za ich pomocą, jak pod lupą ukazuje pewne cechy i zachowania ludzkie - w przerysowaniu, powiększone do poziomu absurdu, groteskowe, śmieszne i straszne zarazem.Michał Derlatka o swoim bohaterze: "Guliwer to idealista. Szuka idealnego świata, którego, nie znajdzie. Nie może go znaleźć, bo ideały są ze swej definicji nieosiągalne. Za to droga, którą poszukując przebywa jest wartością samą w sobie. Guliwer musi jedynie to dostrzec. Pośród fanatyzmu, szaleństw i absurdów spotyka ludzi, którzy podobnie jak on nie godzą się na niesprawiedliwość czy nadużycia władzy. Wiele się też uczy. Chcemy mówić w PODRÓŻACH GULIWERA o tym, że warto jest szukać. Dobrze, kiedy niezgoda na zastany porządek świata (albo na jego nieporządek) daje nam siłę do działań, poszukiwań, zmian, do dążenia by odkryć i budować lepsze światy."Adaptacja: Jorge Gallardo, Michał DerlatkaReżyseria: Michał DerlatkaDramaturg: Jorge GallardoScenografia: Magdalena GajewskaW spektaklu występują: Justyna
(g)DZIE-CI FACECI One już od wielu lat nie tylko śpiewają - ale całkiem serio pytają, wołają, krzyczą - Gdzie ci mężczyźni?! Im jeszcze ciągle się wydaje, że kobietę trzeba trzymać krótko, z ułańską fantazją chodzą na piwko naprzeciwko i bawią się, jak szwoleżerowie - pocieszenie znajdując nie tylko w używkach i ramionach innych kobiet, ale i stwierdzeniu, że z dziewczynami to nigdy nie wie się... A przecież miał być ślub, a potem wesele... Ale one już wcześniej deklarowały, że nie mają woli do zamęścia, żeby się o nie nie martwić, i że mają dość, że wymienią ich na lepsze modele. Szydziły, drwiły, wytykały, miały swoje małżeńskie filozofie. A oni odsłaniając swe wnętrza - oddawali im serca i ciała - a im ciągle było mało, i mało. I marzyły o księciu z bajki, dla którego będą jedną jedyną i niezauważalnie oddawały się w ręce zręcznych manipulatorek, które przewodziły im w budowie nowego, lepszego świata. Takiego bez paskudnych białych samców. I teraz w tym krajobrazie po bitwie, na zgliszczach tego patriarchalnego porządku stanęły z lamentem samotnych, niechcianych, niezapłodnionych... I muszą się zmierzyć ze stadem oddających się dziecięcym subwersywnym zabawom, sfeminizowanych osobników marzących, jak i one o byciu... prawdziwą kobietą! No i gdzie ci faceci? Taki paskudnie niepoprawny, szowinistyczny scenariusz się nam ułożył z kilkudziesięciu popularnych i mniej znanych polskich piosenek, stworzonych przez naszych najwybitniejszych tekściarzy i kompozytorów. Że można było ułożyć inny? Pewnie tak, ale tym razem postaramy się śpiewająco przyjrzeć postępującemu tzw. kryzysowi męskości, ideologiom i ideolożkom feministycznym i wszelkim aspektom wojny płci - pół żartem - pół serio, ale najczęściej z campowym przymrużeniem oka. Reżyseria: Adam Orzechowski Scenografia: Magdalena Gajewska Kierownictwo muzyczne i aranżacje: Tomasz Krezymon Inspicjent: Jerzy Kosiła W spektaklu występują: Dorota Androsz, Małgorzata Brajner, Ewa Jendrzejewska, Anna Kociarz,
SammyKen HughesPrzekład: Małgorzata SemilSpektakl oparty na słynnej sztuce Ken'a Hughes'a "Mały świat Sammy'ego Lee", w Polsce znanej przede wszystkim z dwóch brawurowych inscenizacji Teatru TV: z udziałem Zbigniewa Cybulskiego (1961) i Romana Wilhelmiego (1991). Ten przygotowany na naszej scenie będzie rozszerzoną o wątki muzyczne, autorską adaptacją.Akcja przedstawienia rozgrywa się współcześnie w małym londyńskim mieszkaniu. Główny bohater - Sammy "Lee" Ellerman - to podupadły muzyk: kompozytor i barowy pianista. Mafijne długi hazardowe zmuszają go do rozpaczliwego szukania gotówki. W amoku tych poszukiwań na Sammy'ego spływa natchnienie: tworzy on piosenkę dla swojej dziewczyny, prowincjonalnej piosenkarki Patsy. Intuicja podpowiada Sammy'emu, że będzie to przebój na miarę wielkich songów musicalowych. Czy jednak mafiozi wykażą zrozumienie dla ogarniętego pracą twórczą artysty i odroczą mu termin spłaty długu? Opowieść o tym, iż każda chwila w życiu jest cenna, gdyż mija bezpowrotnie. Nigdy nie jest za późno na miłość czy na życiowy sukces. Szkoda jedynie, że zazwyczaj zaczynamy rozumieć tę prawdę odrobinę za późno...W przedstawieniu usłyszymy m.in. przeboje z repertuaru grupy BONEY M oraz z musicalu "Czarnoksiężnik z Krainy Oz".Opracowanie tekstu i reżyseria: Andrzej MańkowskiScenografia i kostiumy: Sabina CzupryńskaMuzyka: Tomasz StroynowskiSufler: Ewa GawronInspicjent: Maciej SykałaProducent: Ewa Wojciechowska-ChodorekWystępują:Sammy - Rafał KowalPatsy - Dorota LulkaJoker Joe - Maciej WiznerJoker John - Szymon Sędrowski