Schronić się w sztuce
Oprócz dokumentacji video, na wystawie w Wyspie bedzie można obejrzeć m.in. rzeźbę wykonaną razem z nastolatką ubiegającą sie o azyl w Szwecji
Zamiast tworzyć patetyczne moralitety, oddaje głos niechcianym i wykluczonym. Od 5 marca można oglądać w Wyspie prace szwedzkiego artysty Knutte Westera, w tym efekty warsztatów przeprowadzonych z podopiecznymi jednego z gdańskich schronisk.
Pochodzący ze Szwecji Knutte Wester tworzy projekty zaangażowane społecznie, opowiadające o sytuacji ludzi, którzy z różnych powodów zostali zepchnięci na margines społeczeństwa. Podejmuje tematykę związaną z prawami człowieka, zajmuje się strukturami władzy i nieprawidłowościami w jej działaniu.
W Wyspie zobaczymy projekt "Shelter", który powstał w czasie pobytu artysty w Gdańsku. Wester brał udział w programie rezydencyjnym "Wyspa AirPort", współpracując z matkami i ich dziećmi przebywającymi w gdańskim Domu Samotnej Matki. Podczas spotkań i warsztatów twórczych, autor rejestrował ich codzienne życie: przeprowadzał wywiady, fotografował i filmował. - Wester oddał głos tym ludziom, angażując ich w swoją twórczość i pozwalając im decydować, jaką formę ostatecznie przybierze - mówi Maks Bochenek, kurator wystawy.
Z powstałej dokumentacji artysta stworzył trzy prace video, które stanowić będą integralną część prezentacji w Wyspie. - Ważną cechą działań tego twórcy jest różnorodność narzędzi, jakimi się posługuje - opowiada Maks Bochenek. - Dlatego oprócz dokumentów video zaprezentujemy również rzeźbę, wykonaną razem z pewną nastoletnią dziewczynką, ubiegającą się o azyl w Szwecji oraz starą fotografię ze zbiorów artysty, nawiązującą do jego historii rodzinnej.
W sztuce Westera istotny jest również fakt, że nie narzuca on odpowiedzi na zadane przez siebie pytania. Dokumentując zjawiska takie jak bezdomność czy uchodźstwo rozpoczyna proces, w którym najważniejsza rola przypada osobom wykluczonym, niechcianym, odrzuconym. Jak twierdzi sam Wester: "Nigdy nie starałem się przemawiać za kogoś, starałem się raczej użyczyć moje pióro, czy mój megafon".
